Z góry przepraszam za długi post ale mi ręce już opadły… więc liczę na Waszą pomoc.
Od ubiegłego roku (pierwsze wezwanie 15.10.2013r -
http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/469550-fotoradary-c-d-78.html#post2546605 post nr. 779) "bawię" się ze stołeczną SM. O ile pierwsza odpowiedź/pismo na ich wezwanie uznałem za konieczne -
http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/469550-fotoradary-c-d-79.html#post2546817 post nr 786 to dalsze działania strażników przestały być śmieszne!!!
Z uporem maniaka próbują zmusić współwłaściciela samochodu do przyjęcia mandatu (dwa pisma/wezwania) oraz moje odpowiedzi na te ich wezwania/straszenia/bzdety (na razie ich nie zamieszczam). Oba pisma zamierzałem zignorować ale uznałem, że może ktoś w stołecznej SM ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem (pierwszej odpowiedzi) więc „baaardzoo” się postarałem o prostotę pisma oraz krótkie i treściwe komunikaty, żeby nadmiernie nie obciążać intelektu strażników.
Treść mojego pisma poniżej:
Dotyczy: SM-OORGR2-4086…………….
W odpowiedzi na Państwa pismo informuję w kolejności:
1. Po raz kolejny SM w Warszawie przysyła mi pisma (z 19.08.2014 i z 25.09.2014), z których absolutnie nic nie wynika. Nigdy nie kwestionowałem faktu popełnienia przedmiotowego wykroczenia przez kierowcę samochodu XXX z nr. rej. XXX dn. 15 września 2013 roku więc nie rozumiem ponownego informowania mnie, że istniejąca dokumentacja fotograficzna potwierdza popełnienie wykroczenia. W moim piśmie z 14 listopada 2013r. podałem dane potencjalnych sprawców wykroczenia i uprzejmie poprosiłem o przesłanie mi fotografii tego wykroczenia w celu jednoznacznego określenia kto je popełnił. Jak rozumiem przez prawie 11 miesięcy strażnik Hubert WITECKI 0350 a później strażniczka Małgorzata OGONEK 0956 nie znaleźli czasu i możliwości, żeby wezwać mnie lub wskazane przeze mnie osoby i przesłuchać na okoliczność popełnienia wykroczenia a tym samym ustalić osobę winną popełnienia przedmiotowego wykroczenia. Jakie zatem czynności wyjaśniające przeprowadziła SM w Warszawie, że po 11 miesiącach ponownie pisze do mnie pisma w tej sprawie? Czyżby informacje, których udzieliłem są nieprawdziwe? Dane współwłaściciela w dowodzie rejestracyjnym są sfałszowane?
2. Po raz kolejny zasłaniacie się Państwo rozporządzeniem RM z 07 września 2011 roku, który zwalnia Was z obowiązku „przesyłania wraz z wystawionym mandatem karnym zaocznym zarejestrowanego obrazu” popełnionego wykroczenia. Jak rozumiem owo „zwolnienie” oznacza dla Państwa obowiązek… W moim rozumieniu nowelizacja zniosła obowiązek ale nie zabroniła wysyłania fotografii. W swoim pierwszym piśmie wskazałem na odległość dzielącą Warszawę od mojego miejsca zamieszkania (dystans ok. 400km) i uprzejmie poprosiłem o nadesłanie przedmiotowej fotografii skoro przepisy tego nie zabraniają lub prawidłowe wezwanie celem złożenia stosownych wyjaśnień w charakterze świadka (zgodnie z przepisami). Przez 11 miesięcy nie pofatygowaliście się Państwo do podjęcia jakichkolwiek czynności a następnie ponownie próbujecie „przerzucić” odpowiedzialność za popełnione wykroczenie drogowe na mnie. Absolutnie się z tym nie zgadzam!!!
3. Tu dochodzimy do kolejnego absurdu w Państwa wykonaniu. Ponownie „straszycie” mnie Państwo art. 96 § 3 KW „pomijając” fakt, że w tym przypadku nie ma on zastosowania! W swoim pierwszym piśmie skierowanym do Państwa podałem dane (imiona, nazwiska, adres) trzech osób, które mogły w tym dniu użytkować pojazd XXX nr. rej. XXX Przesłałem Państwu również informację, że pojazd jest współwłasnością (fotokopię dowodu rej.). Uczyniłem to nie posiadając fotografii wykroczenia i w mojej ocenie wykazałem się daleko idącym poczuciem obowiązku wobec prawa a tym samym wypełniłem spoczywający na mnie obowiązek wynikający z art. 78 § 4 PoRD. Uznaliście Państwo, że łatwiej mnie straszyć „konsekwencjami” niż samemu zabrać się do pracy…
4. Strażnik M. OGONEK 0956 informuje mnie, że skieruje cyt. "część materiałów zgromadzonych w sprawie” do jednostki Policji celem prowadzenia odrębnego postępowania. Informuję Państwa, że jestem szczególnie zainteresowany dalszym ciągiem tej sprawy. Sugeruję Państwu dołączenie mojego pierwszego pisma zawierającego informacje o potencjalnych sprawcach wykroczenia, o współwłaścicielce pojazdu oraz fotokopię dow. rejestracyjnego pojazdu! Może jakiś policjant wyjaśni Państwu, że ciążący na mnie obowiązek wynikający z art. 96 par 3 KW wypełniłem! Oczywistym dla mnie jest, że jeśli ta sprawa trafi do sądu zostanie rozpatrzona korzystnie dla mnie! W mojej ocenie nadużywacie Państwo art. 96 par 3 KW a Wasze pisma stanowią doskonały przykład „poszukiwania naiwnego”, który zapłaci mandat!
5. Grożenie karą/sądem/innymi konsekwencjami czy choćby ich „sugerowanie” jest groźbą bezprawną. Wasz organ mandatowy nie ma prawa straszyć mnie odpowiedzialnością za przedmiotowe wykroczenie drogowe i nie ma prawa karać mnie jako właściciela/współwłaściciela pojazdu! Wskazałem w swoim pierwszym piśmie (11 miesięcy temu) osoby, które użytkowały przedmiotowy samochód i nie mając pełnej wiedzy (brak fotografii) wskazałem te osoby jako potencjalnych sprawców przedmiotowego wykroczenia! Uznałem, że mając dane drugiego współwłaściciela oraz dane potencjalnych sprawców przedmiotowego wykroczenia podejmiecie Państwo stosowne czynności wyjaśniające, a nie
w bezprawny sposób spróbujecie znaleźć „naiwnego”, który zapłaci mandat. Kategorycznie się z tym nie zgadzam, a kolejne pisma tego typu uznam za próbę zastraszania i skieruję sprawę do odpowiednich organów!
… niestety nie pomogło...
Ostatnio przysłali WEZWANIE do osobistego stawienia się w ich siedzibie
w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie niedopełnienia obowiązku wskazania osoby użytkującej pojazd XXX w dniu XXX Podejrzewam, że ich "upór" wynika z PESEL-u współwłaściciela samochodu (rocznik 47") ponieważ liczą, że "dziadek się wystraszy i zapłaci"... Tyle, że "dziadek" to mój teść i nie zamierzam Go zostawić na tej wojnie bez wsparcia



.
SM wezwanie3.JPG | Fotosik.pl
Co mam zrobić? Macie jakieś pomysły, propozycje bo mi już ręce opadają…