Sprawa, którą tu opisujesz nie jest zbyt jasna. Jeszcze nie słyszałem żeby w Polsce fotoradar robił zdjęcia przejeżdżającym na czerwonym, a co dopiero na żółtym świetle.
Jest to bardzo trudna do wykonania operacja z różnych powodów:
1. Przejazd przez skrzyżowanie na świetle żółtym co do zasady jest zabroniony, jednakże ustawodawca zostawił kierowcom pewną furtkę:
"sygnał żółty ciągły - zabrania wjazdu za sygnalizator, chyba że w momencie jego zaświecenia kierujący pojazdem był tak blisko sygnalizatora, że nie mógłby się przed nim zatrzymać bez gwałtownego hamowania, informując jednocześnie o zmianie nadawanego sygnału na czerwony."
W związku z tym, nie każde przejechanie na sygnale żółtym stanowi wykroczenie, dlatego też nie można karać każdego w ten sam sposób nie ustalając okoliczności.
2. Minimalny czas wyświetlania sygnału żółtego reguluje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2003 r.)
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/2181.htm a konkretnie załącznik nr 3 do tego rozporządzenia. Wedle niego czas ten wynosi 3 sekundy co przy normalnym czasie reakcji 0,5 - 1 s. i założeniu, że stosujesz się do wszystkich przepisów ruchu drogowego (z zachowaniem szczególnej ostrożności przed skrzyżowaniem) daje ci prawo wjazdu na nie gdy znajdujesz się nie dalej niż 10 - 15 m przed (gdy za tobą nie jedzie żaden pojazd) oraz niemal czterokrotnie więcej gdy masz na kufrze inny samochód.
Dlatego też aby ocenić czy złamałeś przepisy i udowodnić ci to konieczne byłoby zrobienie więcej niż jednego zdjęcia: zdjęcie z datownikiem zmieniającego się sygnalizatora, zdjęcie pojazdu (najlepiej z boku pod kątem zbliżonym do 90) stopni określające jego położenie względem sygnalizatora w momencie zmiany świateł oraz w końcu zdjęcie od przodu lub tyłu określające twoją prędkość (w celu ustalenia drogi ew. hamowania).
Nie wszystko to można uśrednić i wyliczyć wcześniej, na dodatek są pewne wartości, których nie idzie wyliczyć (np. czas reakcji kierowcy, droga hamowania konkretnego pojazdu) dlatego też w Polsce w praktyce stosuje się zapis video lub fotki są robione dla przejeżdżających na czerwonym świetle.
Konkludując nawet gdy dostaniesz wezwanie za przejechanie na żółtym powołaj się na to, że w tej sytuacji (pojazd za tobą będzie widoczny na zdjęciu) nie mogłeś uniknąć gwałtownego hamowania stąd miałeś prawo przejechać na świetle żółtym. Możesz się przyznać, że nie zachowałeś, ze względu na twój stan psychofizyczny danego dnia (brak snu, zmęczenie), szczególnej ostrożności dojeżdżając do skrzyżowania dlatego też nie mogłeś podjąć działania niepowodującego zagrożenia w ruchu. (Art. 3 prawa o ruchu drogowym zabrania ci powodowania zagrożenia w ruchu, a gdy je już spowodujesz nakazuje podjąć ci wszelkie możliwe środki w celu jego minimalizacji).
Bardziej na twoim miejscu obawiałbym się o zapięte pasy czy rozmowę przez telefon niż o mandat za przejazd na żółtym gdyż ciężko udowodnić tu wykroczenie.
Pozdrawiam