Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Funkkcjonariusz SM już zeznawał, ale wygladało to jak zeznania 5-latka. On nie pamieta tego dnia, nie wie gdzie radar stał, nie wie jaka temperatura wówczas była...jego papieru, że odbył szkolenie nie miał i od roku probujemy sie o to doprosić..

piszemy tutaj o przenośnym fotoradarze-teoretycznie można go postawić na piasku, bez uwzględnienia osi drogi...

Ursus-Ty mnie nie załamuj;) Mąż zamierza sie kłócić, jeśli będzie potrzeba wexmiemy adwokata-Mąż nie chce placic za coś, czego nie zrobił..obawiam się jednak o koszta w przypadku przegranej, tak wiec przegrać nie możemy:)
 
Dwoje sprawców

Co sie stanie jeśli zdjęcie nie jest czytelne a do wykroczenia przyzna się jednocześnie dwoje sprawców (kierowców).
zmienialismy się za kierownica i nie pamiętamy kto w danej sytuacji kierował kiedy zadziałał fotoradar?
 
Co się stanie? Jeśli to fotoradar straży gminnej (miejskiej), to zapewne będą chcieli wcisnąć właścicielowi samochodu mandat z art. 97 kw w związku z art. 78 ust. 4 Prawo o ruchu drogowym (za niewskazanie sprawcy), do czego nie mają prawa, bo przepisy te nakładają obowiązek wskazania osoby, której właściciel w danym terminie powierzył samochód w użytkowanie (właściciel może wskazać kilka osób, trudno wymagać, aby zawsze pamiętał osoby użytkujące jego samochód z dokładnością do godziny i minuty). To na funkcjonariuszach, którzy wykonali zdjęcie, ciąży obowiązek udowodnienia winy konkretnej osobie, jeśli na zdjęciu nie da się rozpoznać kierowcy, sprawa jest do umorzenia ze względu na niewykrycie sprawcy wykroczenia. To tak w skrócie, po szczegóły odsyłam do poprzednich stron tematu.
 
arjuna napisał:
niestety na "naszym" zdjęciu-nie ma! Nic kompletnie! Jest data, rodzaj fotoradaru, godzina i numer fabryczny urządzenia(brak zgodności numeru na zdjęciu z tym, co jest w legalizacji: na zdjęciu jest; VA. 565428-2805, zaś na legalizacji jest: 01-08-2805), kilometrażu niestety nie ma! Sam strażnik miejski na rozprawie nie był w stanie powiedzieć gdzie urządzenie stało..

Przy zdjęciu w górnym czarnym pasku masz datę wykonania fotki i numer ewidencyjny urządzenia składa się on m.in. z końcówki numeru fabrycznego, niestety legalizacja jest właśnie dla tego urządzenia (zgadzają się końcówki numeru ew i fabr.).

Druga sprawa to kilometrażu nie ma na zdjęciu jednak powinno być zawarte w raporcie (pole miejsce zdarzenia). Na fotkach które mam przed sobą zrobionych różnym naszym autom mam (ulica/numer; numer drogi/numer słupka; na jednym mam nawet koordynaty GPS ale to chyba odosobniony przypadek bo fotka od Policji).
Generalnie, jak Ursus21 napisał, nie mogą unikać bezkarnie podania miejsca bo odbierają ci możliwość obrony. Najwyraźniej zdają sobie sprawę, że albo w tym miejscu było coś nie tak z pomiarami albo nie powinni tam być a byli.
Kolejna sprawa, bez ukończonego kursu SM nie może dokonywać kontroli, drąż temat czy miał gość uprawnienia (nie zezwolenie), czy przeszedł kurs niezbędny do kontroli drogowe oraz kurs montażu i obsługi urządzenia (jak nie, to najwyraźniej nie umiał i coś spieprzył).
Wymuście na sądzie nakaz dostarczenia tych dokumentów jako jednego z kluczowych dowodów w sprawie.

arjuna napisał:
I sprawa rozbieżności co do zakresu temperatur: z tego, co wyczytałam ważność dokumentów w Polsce to: 1. konstytucja, 2. ustawa, 3. rozporządzenie. Legalizację otrzymuje się na podstawie tego, co mówią w Głównym Biurze Miar-a Główne Biuro Miar musi działać zgodnie z ustawą czy rozporządzeniem...wiec już naprawdę nie rozumiem o co chodzi z tą temperaturą i który dokument jest nadrzędny..
Tak jak pisałem GUM działa na podstawie ustawy, kontrola i jej warunki określone są w rozporządzeniu (akt niższego rzędu). Jednak nie zaszkodzi w sądzie podnieść wątpliwości i zwrócić się z zapytaniem co jest w tej sprawie ważniejsze dokument wydany na podstawie przepisów ustawy zawierający dane nie regulowane tymi przepisami, czy treść rozporządzenia oraz zalecenia konstrukcyjne producenta. Skoro w dwóch dokumentach jest mowa o 0 stopniach to niech sąd zadecyduje czy ważniejsze jest stanowisko eksperta GUM (który nie projektował urządzenia czy też stanowisko producenta - a właściwie jednego z ich inżynierów projektujących urządzenie, wyników ich badań - mówiących, że poniżej 0 stopni urządzenie nie powinno pracować)


arjuna napisał:
Funkkcjonariusz SM już zeznawał, ale wygladało to jak zeznania 5-latka. On nie pamieta tego dnia, nie wie gdzie radar stał, nie wie jaka temperatura wówczas była...jego papieru, że odbył szkolenie nie miał i od roku probujemy sie o to doprosić..

piszemy tutaj o przenośnym fotoradarze-teoretycznie można go postawić na piasku, bez uwzględnienia osi drogi...
NIE PAMIĘTA ?? To dobre w takim układzie to twój Mąż i Ty pamiętacie. Jechaliście zgodnie z przepisami, błysnęło odruchowo spojrzeliście na licznik prędkość była w normie. I ok (nie ma podstaw by nie dawać wiary waszym zeznaniom). Skoro strażnik nie pamięta czy tam w ogóle był to nie może pamiętać jak było ustawione urządzenie i czy w ogóle działało prawidłowo. Wszystkie te wątpliwości trzeba podnieść.

Możecie też za pośrednictwem sądu wnieść o to czy tego dnia na tej ulicy były inne przypadki, odmowy przyjęcia mandatu (może nie jesteście jedyni którzy nie przyjęli go ze względu na niezgodność pomiaru z licznikiem samochodu?)

Ostatnia rzecz. Jak gość nie ma papieru to znaczy, że działał w sprzeczności z rozporządzeniem. To też podnieście, może uda się zdyskredytować SM jako niewiarygodnych świadków.

arjuna napisał:
Ursus-Ty mnie nie załamuj Mąż zamierza sie kłócić, jeśli będzie potrzeba wexmiemy adwokata-Mąż nie chce placic za coś, czego nie zrobił..obawiam się jednak o koszta w przypadku przegranej, tak wiec przegrać nie możemy
Rada kogoś obeznanego w Kodeksie postępowania karnego by się przydała. Nie martw się jesteśmy tu by pomóc maksymalnie jak tylko możemy. Wszyscy (i piszę tu chyba nie tylko w swoim imieniu) trzymamy kciuki. :)
3maj się. Pozdrawiam

P.S.
Jakie jet konto punktowe męża. Jak czyste (oprócz tego zdarzenia) to może jako okoliczność świadczącą na jego korzyść podnieść dotychczasową jazdę zgodnie z przepisami (Wyskoki sądzie mam do tej pory czyste konto bo jeżdżę zgodnie z przepisami gdyż zasady, które wyznaję tego ode mnie wymagają :) )
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Ci bardzo za szybką odpowiedź. Rewanżuję się wynikiem rozmowy z Komendantem SM - cytuję;

Jeżeli zdjęcie twarzy jest nieczytelne a do wykroczenia przyznaje się w tym samym czasie zdecydowanie dwóch kierowców, nie pozostyaje nam nic innego jak udzielić pouczenia i ....umorzyć sprawę.

Pozdrawiam sedrecznie
 
Watercat napisał:
Dziękuję Ci bardzo za szybką odpowiedź. Rewanżuję się wynikiem rozmowy z Komendantem SM - cytuję;

Jeżeli zdjęcie twarzy jest nieczytelne a do wykroczenia przyznaje się w tym samym czasie zdecydowanie dwóch kierowców, nie pozostyaje nam nic innego jak udzielić pouczenia i ....umorzyć sprawę.

Pozdrawiam sedrecznie

To jest nowość :D. Która ze Straży Miejskich poszła po rozum do głowy?
Ostatnio przy takiej sprawie skończyło mi się wystawieniem 2 mandatów za niewskazanie sprawcy i grożenie sądem (tylko grożeniem jak do tej pory bo mandatów nie przyjęliśmy).

Dobrze wiedzieć, że praktyka z tym przepisem zaczyna schodzić na właściwe tory.
 
Dombel-dzięki za odpowiedź i nowe pomysły:)

niestety jakieś tam punkty Mąż ma.

Ma jeszcze jedno pytanie: jak to jest z ustawianiem fotoradaru? wielorkotnie widzieliśmy jak ustawiono przenośny fotoradar- zawsze robiły to 2 osoby, jedna trzymała tyczkę, druga ustawiała fotoradar.

Czy było tak i w tym przypadku? a jesli tak, to czy obie osoby powinny mieć przeszkolenie?

A na koniec mam BOMBĘ: pytałam Męża czy SM na pewno nie ma dziennika, w którym zapisują pomiary(tak jak pisaliście-musi być coś, co stwierdza, np., gdzie kontrolowali itp.), jednak na pierwszej rozprawie straż miejska powiedziała, że nie mają obowiązku spisywania tego, gdzie danego dnia(dokladny kilometraż) stali z fotoradarem....Do tej pory nie wiemy NIC ożandym dzienniku...czy to możliwe, że takiego nia mają? A może mają, ale woleliby, by nikt tam nie zagladał?

Co do kwestii temperatury-też mamy duże pole do popisu: temperatura w ciągu kilkunastu minut może spaść nawet o kilka stopni. była zima, pamietamy, że był mróz, miesjce kontroli nie oslonięte przez budynki. Całkiem prawodpobone, że kontrola odbyła się wówczas, gdy warunki atmosferyczne przekroczyły warunki skrajne(choć jeszcze nie wiemy czy warunkami skrajnymi jest 0 stopni czy -10;))
 
harmattan napisał:
Dzisiaj wysłałem w tej sprawie stosowne zawiadomienie do prokuratury. Dam znać, jak się sytuacja rozwinie.
Mały krok do przodu - dzisiaj dostałem z prokuratury zawiadomienie o wszczęciu śledztwa w sprawie nadużycia władzy przez funkcjonariuszy straży gminnej, tj. o czyn z art. 231 § 1 kk. :-D

Nie wiem tylko, dlaczego dostałem to pismo jako pokrzywdzony (skoro ja tylko zawiadamiałem o szkodzie dla interesu publicznego) i czemu śledztwo nie dotyczy niedopełnienia obowiązków, ale na razie nie przypisuję tym szczegółom większej wagi...
 
arjuna napisał:
Dombel-dzięki za odpowiedź i nowe pomysły:)

niestety jakieś tam punkty Mąż ma.
Ważne czy za prędkość. Złe parkowanie może się zdarzyć każdemu nawet najostrzej trzymającemu się przepisów.

arjuna napisał:
Ma jeszcze jedno pytanie: jak to jest z ustawianiem fotoradaru? wielorkotnie widzieliśmy jak ustawiono przenośny fotoradar- zawsze robiły to 2 osoby, jedna trzymała tyczkę, druga ustawiała fotoradar.

Czy było tak i w tym przypadku? a jesli tak, to czy obie osoby powinny mieć przeszkolenie?

arjuna napisał:
Przynajmniej jedna (obsługująca urządzenie) powinna mieć przeszkolenie
A na koniec mam BOMBĘ: pytałam Męża czy SM na pewno nie ma dziennika, w którym zapisują pomiary(tak jak pisaliście-musi być coś, co stwierdza, np., gdzie kontrolowali itp.), jednak na pierwszej rozprawie straż miejska powiedziała, że nie mają obowiązku spisywania tego, gdzie danego dnia(dokladny kilometraż) stali z fotoradarem....Do tej pory nie wiemy NIC ożandym dzienniku...czy to możliwe, że takiego nia mają? A może mają, ale woleliby, by nikt tam nie zagladał?

Raczej to drugie. Wojsko, policja, straż miejska na wszytko muszą mieć procedury i odpowiednie dokumenty potwierdzające ich spełnienie.
Z opowiadań wiem jednak, że często ilość obowiązków ciążąca na funkcjonariuszach powoduje, że papierkowe tematy zostawiają na później (czasem, któraś formalność może nie zostać spełniona)

Mam w tej chwili małe trzęsienie ziemi w pracy więc rzucam temat do samodzielnego sprawdzenia (może któryś z forumowiczów wie coś na ten temat): Jakie przepisy (czy są to przepisy prawne czy wewnętrzne organu) określają sposób, tryb i procedury wymagane podczas automatycznego pomiaru prędkości.
Uważam (bardziej intuicyjnie), że może doszło do przestępstwa zaniedbania lub niedopełnienia obowiązków przez SM, która teraz może sprawę kryć. Nielogiczne, jest bowiem żeby nie było rejestru (lub nawet notatki z odprawy) z danego dnia, gdzie zlecono ustawienie urządzenia.

Swoją drogą nie wiem czy nie obowiązuje nadal wymóg konsultowania miejsca z komendą policji??

arjuna napisał:
Co do kwestii temperatury-też mamy duże pole do popisu: temperatura w ciągu kilkunastu minut może spaść nawet o kilka stopni. była zima, pamietamy, że był mróz, miesjce kontroli nie oslonięte przez budynki. Całkiem prawodpobone, że kontrola odbyła się wówczas, gdy warunki atmosferyczne przekroczyły warunki skrajne(choć jeszcze nie wiemy czy warunkami skrajnymi jest 0 stopni czy -10;))

Zwróć się z zapytaniem do IMiGW o dane z pomiarów atmosferycznych z tego rejonu danego dnia. Pamiętam na studiach parę lat temu, że zwracając się do lokalnej stacji meteo, nie było z ich uzyskaniem problemu (Jeżeli temperatura oscylowała między 0 a -10 to masz asa w rękawie - możesz podnieść wątpliwość czy w rejonie pomiaru nie było o parę stopni chłodniej - SM przecież odczytów nie ma :) )

Pozdrawiam
 
Dombel napisał:
Swoją drogą nie wiem czy nie obowiązuje nadal wymóg konsultowania miejsca z komendą policji??
To nie jest wymóg konsultowania, lecz UZYSKANIA ZEZWOLENIA KPP POLICJI na dokonywanie pomiaru prędkości NA DANYM ODCINKU DROGI (zapewne też W OKREŚLONYM W ZEZWOLENIU CZASIE). Mówiono o tym już wcześniej, a jeden z uczestników - o ile sobie przypominam - podał podstawę prawną.

SM musi się taką zgodą wylegitymować. Jeżeli jej nie przedstawi sądowi, to znaczy, że jej nie posiadała. W demokratycznym państwie prawnym (art. 2 Konstytucji RP) jej czynności (pomiar prędkości), dokonane w trybie niezgodnym z prawem (bez zgody policji), powinny zostać unieważnione. I między innymi dlatego, powinno się zażądać od sądu oddalenia wniosku o ukaranie.

Jedną rzecz musisz nam obiecać : ostatecznie kilka osób wkłada pewien wysiłek, aby Twojego męża wybronić. Jeżeli się uda (poczekasz 2 tygodnie na uprawomocnienie się wyroku), a SM nie przedstawi sądowi oświadczenia o dokładnym miejscu pomiaru, a także kopii pisma od policji ze zgodą na dokonanie tam pomiaru, ważną w dniu zdarzenia, to wystąpisz do prokuratury rejonowej o wszczęcie postępowania względem SM w związku z podejrzeniem o niedopełnienie obowiązków. Powtarzam, nie da się zwalczyć nadużyć służb bez posadzenia kilku strażników i kilku policjantów na ławie oskarżonych.
 
Dombel napisał:
Swoją drogą nie wiem czy nie obowiązuje nadal wymóg konsultowania miejsca z komendą policji??
SM ma obowiązek uzgodnienia czasu i miejsca stosowania fotoradaru.
 
Yossarian napisał:
SM ma obowiązek uzgodnienia czasu i miejsca stosowania fotoradaru.

o ten dokument TAKŻE próbujemy sie doprosić od roku...na ostatniej rozprawie przynieśli takie zezwolenie...ale z innego dnia(dobrze, że Mąż sie zorientował, że próbują wkręcić cokolwiek...")


Ursus-postaramy się tak zrobić:) nie pozwalasz mi sie pobawic dynamitem, wiec chyba nie mam wyjscia i muszę ich pozwać;)

pozdrawiam:)
 
Witam wszystkich forumowiczów.jakiś czas temu obiło mi się o uszy że jeżeli na zdjęciu z fotoradaru oprócz samochodu któremu robione jest zdjęcie obecny jest inny pojazd to takie zdjęcie jest przez Policję wyrzucane.Piszę o tym ponieważ otrzymałem fotkę od Straży Miejskiej ze Szczecinka.Oprócz mojego auta jest na zdjęciu ciężarówka.Nadmieniam że prędkość na zdjęciu to 88 km/h czyli prędkość osiągana również przez ciężarówki.I co jeszcze...Połowa mojej twarzy jest zasłonięta nawigacją.Mógłby to być ktokolwiek.No i jest jeszcze jeden problem.Ja jestem z Bielska - Białej i jezeli się odwołam a sprawa trafi do Sądu Grodzkiego to bez sensu jest dla mnie jechać do Szczecinka przez całą Polskę.Otrzymałem do zapłaty 300 zł i 6 pkt czyli skórka może być nie warta wyprawki.Może napisac o anulację?Pozdrawiam.Z góry dziękuje za rady.

PS:Jeszcze jedno.Pismo ze zdjęciem i prośbą o wskazanie kierującego nie zostało dostarczone w terminie 7 dni od wysłania...czyli chyba juz się odwołalem.
 
Ostatnia edycja:
Yossarian napisał:
SM ma obowiązek uzgodnienia czasu i miejsca stosowania fotoradaru.

Czyli oznacza to (popraw mnie Yossarian jeśli się mylę), że ślad po miejscu i czasie ustawienia fotoradaru powinien się znajdować zarówno w aktach SM jak i policji. Jeśli zaś nie zostało to spełnione to doszło do zaniedbania obowiązków ??
 
anderman napisał:
Ja jestem z Bielska - Białej i jezeli się odwołam a sprawa trafi do Sądu Grodzkiego to bez sensu jest dla mnie jechać do Szczecinka przez całą Polskę.Otrzymałem do zapłaty 300 zł i 6 pkt czyli skórka może być nie warta wyprawki.Może napisac o anulację?
1. Jeśli odmówisz przyjęcia mandatu, straży może się "nie chcieć" skierować sprawy do sądu, bo wtedy kasa nie idzie dla nich - ja odmówiłem pewnej straży i się sprawy w sądzie nie doczekałem.
2. Jeśli sprawa jednak trafi do sądu, to zazwyczaj w takich sytuacjach wyroki są wydawane w trybie nakazowym, bez udziału stron, więc prawdopodobnie dostaniesz tylko list z instrukcją, gdzie i ile zapłacić.

...ale ze względu na wspomniane przez Ciebie wątpliwości (drugi pojazd w kadrze, twarz zasłonięta nawigacją) prezes sądu może jednak podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do rozpatrzenia na rozprawie i wtedy zostaniesz wezwany, żebyś mógł złożyć wyjaśnienia.

Sam musisz sobie odpowiedzieć, czy chcesz ryzykować :)
 
harmattan napisał:
1. Jeśli odmówisz przyjęcia mandatu, straży może się "nie chcieć" skierować sprawy do sądu, bo wtedy kasa nie idzie dla nich - ja odmówiłem pewnej straży i się sprawy w sądzie nie doczekałem.
2. Jeśli sprawa jednak trafi do sądu, to zazwyczaj w takich sytuacjach wyroki są wydawane w trybie nakazowym, bez udziału stron, więc prawdopodobnie dostaniesz tylko list z instrukcją, gdzie i ile zapłacić.

...ale ze względu na wspomniane przez Ciebie wątpliwości (drugi pojazd w kadrze, twarz zasłonięta nawigacją) prezes sądu może jednak podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do rozpatrzenia na rozprawie i wtedy zostaniesz wezwany, żebyś mógł złożyć wyjaśnienia.

Sam musisz sobie odpowiedzieć, czy chcesz ryzykować :)

No własnie.Zdjęcie jest wątpliwe a jeszcze nie zmierzyłem kąta z jakiego zostało zrobione zdjęcie.Może to zaowocowac wezwaniem z sądu.Chyba odeślę im oświadczenie że to ja kierowałem i poczekam na mandat.Szkoda że to na drugim końcu Polski,w Bielsku- Białej tak łatwo bym skóry nie sprzedał.Dziękuję za radę.pozdrawiam.
 
anderman napisał:
No własnie.Zdjęcie jest wątpliwe a jeszcze nie zmierzyłem kąta z jakiego zostało zrobione zdjęcie.Może to zaowocowac wezwaniem z sądu.Chyba odeślę im oświadczenie że to ja kierowałem i poczekam na mandat.Szkoda że to na drugim końcu Polski,w Bielsku- Białej tak łatwo bym skóry nie sprzedał.Dziękuję za radę.pozdrawiam.
Widać, że nie masz sił i woli, aby walczyć ze SM. Napisz więc, że prowadziłeś, ale do wykroczenia się nie przyznajesz. Uważasz bowiem, że przekroczenia prędkości mógł dokonać inny pojazd widoczny na fotografii.
 
Ursus21 napisał:
Widać, że nie masz sił i woli, aby walczyć ze SM. Napisz więc, że prowadziłeś, ale do wykroczenia się nie przyznajesz. Uważasz bowiem, że przekroczenia prędkości mógł dokonać inny pojazd widoczny na fotografii.

Popieram. O ile nie mają najnowszych urządzeń (z tego co można wyczytać na sieci to mają tam same multanovy 6f) nie będą w stanie udowodnić (co jest ich obowiązkiem) który z pojazdów przekroczył prędkość.
 
Ursus21 napisał:
Widać, że nie masz sił i woli, aby walczyć ze SM. Napisz więc, że prowadziłeś, ale do wykroczenia się nie przyznajesz. Uważasz bowiem, że przekroczenia prędkości mógł dokonać inny pojazd widoczny na fotografii.

Witam.Dziękuje kolegom Ursusowi i Dombelowi za zagrzanie do walki.Załączam fotografię poglądową czyli zdjęcie z fotoradaru.Zmierzyłem bowiem kąt z jakiego zrobiono zdjęcie i wyszło mi 20 stopni.Z tego co pamietam to jest to odrobine na moją niekorzyść.Oczywiście uwzglednię to w opisie dlaczego nie przyznaję się do wykroczenia.To chyba tyle na obecną chwilę.Pozdrawiam


 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam.
U mnie sprawa wyglada nastepujaco. Dostalem pismo z fotką od Strazy Gminnej. Na fotce nie widac zadnych osob predkosc zamiast 70 jest 125 i proponuja 500zl i 10 punktow. Akurat jadac tego dnia zmienilismy sie w drodze z kolega i nie pamietamy gdzie dokladnie. Prawdopodobnie on jechal podczas fotki. Ja jestem uzytkownikiem auta (wlasciciel leasing). Odpisalem, że nie wiem kto wtedy jechal i podalem siebie i jego jako kierowcow. Dopisalem zgodnie z prawda ze kilkanascie godzin wczesniej wracalem z 3 dniowej konferencji i w tej trasie bylem zmeczony wiec zmienilismy sie ale nie jestem w stanie okreslic kto prowadzil w tym miejscu.
Otrzymalem odpowiedz z SG:
W zwiazku z niewskazaniem sprawcy wykr w rd popelnionym poj.... w dniu .... tj nie dopelnieniem obowiazku wynikajacego z art 78pkt4 Ustawy Prawo o r.d. celem zakonczenia wszczetego postepowania Komendant SG proponuje ukarac sprawce wykroczenia polegajacego na niewskazaniu kierujacego ww poj. w oznaczonym czasie i miejscu mandatem karnym bez punktow karnych w wysokosci 500zl za czyn z art 97 kodeksu wykroczen w zw. z art 78pkt 4 Ustawy Prawo o r.d.. Zwracamy sie z prosba o podanie pelnych danych osobowych jak w oswiadczeniu nr 1. i dalej pouczenie o mozliwosci nie przyjecia mandatu.
Oswiadczenie nr 1 mowi o sprawcy wykroczenia ze przyznaje sie do winy.
O co tu chodzi? Nie wskazalem sprawcy bo go nie jestem w stanie ustalic to dlaczego chca mnie ukarac za nie wskazanie? Nie przyznam sie bo nie widze podstaw.
Czy do sadu bede musial jechac tam gdzie miesci sie Straz gminna?
Co zrobic dalej i jaka linie obrony przyjac?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra