arjuna napisał:
niestety na "naszym" zdjęciu-nie ma! Nic kompletnie! Jest data, rodzaj fotoradaru, godzina i numer fabryczny urządzenia(brak zgodności numeru na zdjęciu z tym, co jest w legalizacji: na zdjęciu jest; VA. 565428-2805, zaś na legalizacji jest: 01-08-2805), kilometrażu niestety nie ma! Sam strażnik miejski na rozprawie nie był w stanie powiedzieć gdzie urządzenie stało..
Przy zdjęciu w górnym czarnym pasku masz datę wykonania fotki i numer ewidencyjny urządzenia składa się on m.in. z końcówki numeru fabrycznego, niestety legalizacja jest właśnie dla tego urządzenia (zgadzają się końcówki numeru ew i fabr.).
Druga sprawa to kilometrażu nie ma na zdjęciu jednak powinno być zawarte w raporcie (pole miejsce zdarzenia). Na fotkach które mam przed sobą zrobionych różnym naszym autom mam (ulica/numer; numer drogi/numer słupka; na jednym mam nawet koordynaty GPS ale to chyba odosobniony przypadek bo fotka od Policji).
Generalnie, jak Ursus21 napisał, nie mogą unikać bezkarnie podania miejsca bo odbierają ci możliwość obrony. Najwyraźniej zdają sobie sprawę, że albo w tym miejscu było coś nie tak z pomiarami albo nie powinni tam być a byli.
Kolejna sprawa, bez ukończonego kursu SM nie może dokonywać kontroli, drąż temat czy miał gość uprawnienia (nie zezwolenie), czy przeszedł kurs niezbędny do kontroli drogowe oraz kurs montażu i obsługi urządzenia (jak nie, to najwyraźniej nie umiał i coś spieprzył).
Wymuście na sądzie nakaz dostarczenia tych dokumentów jako jednego z kluczowych dowodów w sprawie.
arjuna napisał:
I sprawa rozbieżności co do zakresu temperatur: z tego, co wyczytałam ważność dokumentów w Polsce to: 1. konstytucja, 2. ustawa, 3. rozporządzenie. Legalizację otrzymuje się na podstawie tego, co mówią w Głównym Biurze Miar-a Główne Biuro Miar musi działać zgodnie z ustawą czy rozporządzeniem...wiec już naprawdę nie rozumiem o co chodzi z tą temperaturą i który dokument jest nadrzędny..
Tak jak pisałem GUM działa na podstawie ustawy, kontrola i jej warunki określone są w rozporządzeniu (akt niższego rzędu). Jednak nie zaszkodzi w sądzie podnieść wątpliwości i zwrócić się z zapytaniem co jest w tej sprawie ważniejsze dokument wydany na podstawie przepisów ustawy zawierający dane nie regulowane tymi przepisami, czy treść rozporządzenia oraz zalecenia konstrukcyjne producenta.
Skoro w dwóch dokumentach jest mowa o 0 stopniach to niech sąd zadecyduje czy ważniejsze jest stanowisko eksperta GUM (który nie projektował urządzenia czy też stanowisko producenta - a właściwie jednego z ich inżynierów projektujących urządzenie, wyników ich badań - mówiących, że poniżej 0 stopni urządzenie nie powinno pracować)
arjuna napisał:
Funkkcjonariusz SM już zeznawał, ale wygladało to jak zeznania 5-latka. On nie pamieta tego dnia, nie wie gdzie radar stał, nie wie jaka temperatura wówczas była...jego papieru, że odbył szkolenie nie miał i od roku probujemy sie o to doprosić..
piszemy tutaj o przenośnym fotoradarze-teoretycznie można go postawić na piasku, bez uwzględnienia osi drogi...
NIE PAMIĘTA ?? To dobre w takim układzie to twój Mąż i Ty pamiętacie. Jechaliście zgodnie z przepisami, błysnęło odruchowo spojrzeliście na licznik prędkość była w normie. I ok (nie ma podstaw by nie dawać wiary waszym zeznaniom). Skoro strażnik nie pamięta czy tam w ogóle był to nie może pamiętać jak było ustawione urządzenie i czy w ogóle działało prawidłowo. Wszystkie te wątpliwości trzeba podnieść.
Możecie też za pośrednictwem sądu wnieść o to czy tego dnia na tej ulicy były inne przypadki, odmowy przyjęcia mandatu (może nie jesteście jedyni którzy nie przyjęli go ze względu na niezgodność pomiaru z licznikiem samochodu?)
Ostatnia rzecz. Jak gość nie ma papieru to znaczy, że działał w sprzeczności z rozporządzeniem. To też podnieście, może uda się zdyskredytować SM jako niewiarygodnych świadków.
arjuna napisał:
Ursus-Ty mnie nie załamuj Mąż zamierza sie kłócić, jeśli będzie potrzeba wexmiemy adwokata-Mąż nie chce placic za coś, czego nie zrobił..obawiam się jednak o koszta w przypadku przegranej, tak wiec przegrać nie możemy
Rada kogoś obeznanego w Kodeksie postępowania karnego by się przydała. Nie martw się jesteśmy tu by pomóc maksymalnie jak tylko możemy. Wszyscy (i piszę tu chyba nie tylko w swoim imieniu) trzymamy kciuki.
3maj się. Pozdrawiam
P.S.
Jakie jet konto punktowe męża. Jak czyste (oprócz tego zdarzenia) to może jako okoliczność świadczącą na jego korzyść podnieść dotychczasową jazdę zgodnie z przepisami (Wyskoki sądzie mam do tej pory czyste konto bo jeżdżę zgodnie z przepisami gdyż zasady, które wyznaję tego ode mnie wymagają

)