Yossarian
Moderator
- Dołączył
- 12.2006
- Odpowiedzi
- 2 085
Kolejne posty niezwiązane z tematem będą kasowane.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Pirx83 napisał:Od znajomego usłyszałem, że udało mu się raz wynegocjować pisemnie ze Strażą Gminną zejście z 200 PLN i 4 punktów na 100 PLN i 0 punktów. Chciałbym spróbować podobnej drogi.
Przed sądem się nie wybronisz. Sędzia uwzględni Ci np błąd pomiaru 5 km/h, a następnie "dowali" grzywnę + koszty. Jeżeli ktoś nie chce walczyć ze SM, lecz załatwić sprawę polubownie, to tym razem bym zalecał negocjacje przez telefon. Zobaczysz (a ściślej usłyszysz), co Ci odpowiedzą.Pirx83 napisał:Dzięki za szybką reakcję.
Ursus21 napisał:Przed sądem się nie wybronisz. Sędzia uwzględni Ci np błąd pomiaru 5 km/h, a następnie "dowali" grzywnę + koszty. Jeżeli ktoś nie chce walczyć ze SM, lecz załatwić sprawę polubownie, to tym razem bym zalecał negocjacje przez telefon. Zobaczysz (a ściślej usłyszysz), co Ci odpowiedzą.
Dombel napisał:To nie tak. Postępowanie ma na celu ustalenie sprawcy. Skoro zrobili fotkę od tyłu to liczyli na jedną z dwóch możliwości. Pierwsza, że jako praworządny obywatel przyznasz się do wykroczenia i ukarany zostaniesz mandatem, druga zaś, że jako praworządny Polakpowiesz, że nie wiesz, a wtedy będzie można zastosować art 65 lub 97 k.w. w związku z art 78 par 4 krd (niewskazanie sprawcy). O ile podałeś listę osób, wybrałeś rozwiązanie nr 3 i stanęli w martwym punkcie. Postępowanie biegnie dalej, sprawcę trzeba ustalić w inny sposób (skoro właściciela nie idzie ukarać). Możliwe, że na wspomnianej drodze mają monitoring, który może zostać przejrzany, może jakieś inne źródło informacji. Gdy upłynie 30-to dniowy okres, sprawa i tak musi wylądować w wydziale grodzkim sądu. Stąd o ile nie dostaniesz wyroku nakazowego, lub wezwania do sądu w ciągu roku od popełnienia wykroczenia to dopiero wtedy brak odpowiedzi będzie miał jakieś znaczenie (sprawa się przedawni - co jest najprawdopodobniejszą wersją wydarzeń)
![]()
Rozumiem, że przemiła Pani Policjant testuje na Tobie rzekome niezastosowanie się do art. 78, ust.4 "KRD".rafalsiem napisał:Witam ponownie. Chciałem tylko przekazać, że model opisany przez Sz. Ursusa testuję na własnej osobie tzn. wskazałem tak jak było: dwóch potencjalnych kierowców, nie wiadomo który prowadził. Niezmiernie miła Pani Policjant najpierw twardo potem po ludzku poinformowała, że pouczyć mnie nie może - takie zalecenia "z góry" - Fotoradarowców do samego końca bezwzględnie i przykładnie karać. W związku z tym posłała sprawę do Sądu Grodzkiego w Lesznie.
Przypominam Ci - optymisto - że Polska, to nie Ameryka. Możesz trafić na sędzinę kauzyperdę, a także na lokalne układy.rafalsiem napisał:Już się nie mogę doczekać mojej rozprawy w Sądzie :beer: materiałów na moją obronę coraz więcej,,, będę informował!
Sprawa faktycznie była poruszana w tym wątku. Poświęć trochę czasu na przeczytanie całego, gdyż tematu jest zbyt wiele by wpisać go w jednego posta. W skrócie: Podajesz jako prowadzących pojazd na dłuższej trasie siebie i przynajmniej jeszcze jedną osobę, twierdząc iż wymienialiście się prowadzeniem na trasie stąd ciężko będzie ci stwierdzić który z was przekroczył prędkość.x_kornik_x napisał:Witam,
Pewnie się powtarzam ale nie mogłem znaleźć we wcześniejszych postach odpowiedzi na moje pytanie. Sprawa wygląda następująco:
Dostałem wezwanie ze zdjęciem od SM z przekroczenie prędkości. Zdjęcie zrobione jest z tyłu nie widać oczywiście nikogo w samochodzie, widać tylko nr rej. Czy mogę jakoś uciec od punktów karnych i płacenia mandatu?
Tak czy siak sprawdzą to i wtedy odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań.x_kornik_x napisał:Co by było gdybym podał kogoś kto mieszka poza granicami kraju, np. Anglia czy USA?
Czy mogę podać osoby wymyślone??(Będzie SM sprawdzała czy takie osoby naprawde mieszkają w Anglii czy USA, a może sprawę skieruje od razu do sądu??)
Możesz podać któregoś z nich, jednak lepiej zadbać o wszystkie szczegóły i podać za jej zgodą osobę będącą w kraju. Oczywiście taka osoba musi sobie zdawać sprawę z konsekwencji wam grożących gdyby jakimś trafem prawda wyszła na jaw.x_kornik_x napisał:Mam rodzinę mieszkającą w USA. Jeżeli bym ewentualnie podał kogoś z nich to czy SM wyśle do nich list czy naprawdę ktoś z nich kierował moim samochodem, i czy będę musiał jakoś udowodnić że byli w tym czasie w kraju ??
Z góry dziekuję za odpowiedz
Tu nie chodzi o żadną "forumowość", ani medialność. Wbrew pozorom (Twoja osobista sprawa jest drobna) rzecz dotyczy fundamentów państwa : jak się zachowa sąd (jakoby) demokratycznego państwa prawnego w sytuacji, gdy istnieje podejrzenie (tak, tak, ja też Ciebie o to podejrzewam), że to właśnie obwiniony jest faktycznie sprawcą wykroczenia, jednakże tenże bezczelnie odmawia przyznania się do winy, wskazuje na możliwość istnienia alternatywnego sprawcy, państwo (policja) przeciwko obwinionemu oprócz rewolucyjnego przeczucia o jego winie (bodajże tak brzmiał odpowiedni paragraf radzieckiego kodeksu karnego), nie dysponując jednak dowodami, zdecydowało się na jego obwinienie.rafalsiem napisał:Super pomysł. Spróbuję, już kiedyś w innej sytuacji skorzystałem i choć może cel był inny, media chętnie przystały na rozmowę i obiektywizację. Tymbardziej, że temat staje się ostatnio nie tylko "forumowy" ale również "medialny". W TVN-ie też była o tym mowa.