Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam
Dostałem "zaproszenie" ze SM Szczecin w sprawie zarejstrowanego przekroczenia dopuszczalnej prędkości... . Pani strażnik przedstawila mi fotkę - widoczna twarz jednakże nie rozpoznaję gościa.
Pani strażnik namawia mnie na przyjęcie mandatu 76/50 - 150/4pkt - ja grzecznie odmawiam - przecież to nie ja co widać. Odmawiam dalszych wyjaśnień proponując ze swojej strony, że zgadzam się ponieść odpowiedzialnośc jako właściciel samochodu - i przyjmę 150 zł ale bez punktów (gdyż to nie ja popelniłem wykroczenie). Pani strażnik mówi, że jak tak to ona daje mi 500 zł - ja odmawiam i mówię, że przepis mówi do 500 zł i mogę się zgodzić na 150 (tyle co mandat). Wypełniamy dwa papierki - w jednym stwierdzam iż ten na zdjęciu to nie ja - i że nie rozpoznaję tego człowieka oraż że samochod nie został mi skradziony.W drugim również nie przyznaję się do winy i odmawiam dlaszych zeznań - zgodnie z mozłiwością z tego formularza (zeznania podejrzanego??).

Samochód ma jeszcze drugiego współwłaściciela (syn) obaj mamy tak samo na imię. Wezwanie przyszło tylko na pierwsze imię więc tak naprawdę to niewiadomo który z nas powinien był iść - poszedłem ja jako starszy. Nikt nie pytał mnie o współwłaściciela a ja sam się też nie wychylałem - odpowiadałem jedynie na pytania. Oraz odmawiałem fłaszywego zeznania, że osoba ze zdjęcia to ja jak nie byłem to ja a pani strasznie mnie namawiała do przyznaina się. Oczywiście żadnych paierów fotoradaru nie widziałem - jedynie zdjęcie w komputerze - nawet nie wydruk.

W okolicy daty popełnienia wykorczenia mieliśmy kłopoty finansowe i myśleliśmy dość poważnie o sprzedaży auta - było kilku chętnych (cena była interesująca) - biorąc równowartośc w zastaw daliśmy możliwość próbnej jazdy samochodem - możliwe, że wtedy któryś z chętnych popełnił to wykoczenie. Ale nie mam żadnych danych tych osób.

Co będzie dalej? Czy teraz po moich zeznaniach/wyjaśnieniach odbędzie się zaoczna rozprawa - jeśli tak to jak się odwoływać.
 
jawert napisał:
Witam
Dostałem "zaproszenie" ze SM Szczecin w sprawie zarejstrowanego przekroczenia dopuszczalnej prędkości... . Pani strażnik przedstawila mi fotkę - widoczna twarz jednakże nie rozpoznaję gościa.
Pani strażnik namawia mnie na przyjęcie mandatu 76/50 - 150/4pkt - ja grzecznie odmawiam - przecież to nie ja co widać. Odmawiam dalszych wyjaśnień proponując ze swojej strony, że zgadzam się ponieść odpowiedzialnośc jako właściciel samochodu - i przyjmę 150 zł ale bez punktów (gdyż to nie ja popelniłem wykroczenie). Pani strażnik mówi, że jak tak to ona daje mi 500 zł - ja odmawiam i mówię, że przepis mówi do 500 zł i mogę się zgodzić na 150 (tyle co mandat). Wypełniamy dwa papierki - w jednym stwierdzam iż ten na zdjęciu to nie ja - i że nie rozpoznaję tego człowieka oraż że samochod nie został mi skradziony.W drugim również nie przyznaję się do winy i odmawiam dlaszych zeznań - zgodnie z mozłiwością z tego formularza (zeznania podejrzanego??).

Samochód ma jeszcze drugiego współwłaściciela (syn) obaj mamy tak samo na imię. Wezwanie przyszło tylko na pierwsze imię więc tak naprawdę to niewiadomo który z nas powinien był iść - poszedłem ja jako starszy. Nikt nie pytał mnie o współwłaściciela a ja sam się też nie wychylałem - odpowiadałem jedynie na pytania. Oraz odmawiałem fłaszywego zeznania, że osoba ze zdjęcia to ja jak nie byłem to ja a pani strasznie mnie namawiała do przyznaina się. Oczywiście żadnych paierów fotoradaru nie widziałem - jedynie zdjęcie w komputerze - nawet nie wydruk.

W okolicy daty popełnienia wykorczenia mieliśmy kłopoty finansowe i myśleliśmy dość poważnie o sprzedaży auta - było kilku chętnych (cena była interesująca) - biorąc równowartośc w zastaw daliśmy możliwość próbnej jazdy samochodem - możliwe, że wtedy któryś z chętnych popełnił to wykoczenie. Ale nie mam żadnych danych tych osób.

Co będzie dalej? Czy teraz po moich zeznaniach/wyjaśnieniach odbędzie się zaoczna rozprawa - jeśli tak to jak się odwoływać.

Jeśli faktycznie na zdjęciu to nie ty ani twój syn, to pod żadnym pozorem nie przyjmuj mandatu i poczekaj na sprawę w sądzie grodzkim. Faktycznie w większości przypadków sąd wydaje wyrok nakazowy, od którego możesz się odwołać.
Wnosząc zażalenie na wyrok opisz, że że (tu w zależności jaką drogą pójdzie straż miejska) albo nie popełniłeś wykroczenia przekroczenia prędkości (jeżeli skierowaliby wniosek o przekroczenie takowej) lub nie popełniłeś wykroczenia w postaci niewskazania sprawcy, gdyż po prostu nie byłeś w stanie go wskazać. Opisz sytuację dot. prób sprzedaży auta.
Sprawa powinna zakończyć się po twojej myśli.

Inną sprawą jest to czy SM skieruje faktycznie sprawę do sądu, czy też zdjęcie przeleży w szufladzie do czasu przedawnienia :)
 
Złapany na Fotoradar

Witam. Mam pewien problem. Wczoraj w godzinach rannych prawdopodobnie zostało zrobione mi zdjęcie fotoradarem w miejscowoscie Chełm (Lubelskie) I teraz mam takie pytanie. Poniewaz jechalem pożyczonym samochodem a ja mieszkam w Lublinie jakies 60 km od Chełma. Jak moge sie dowiedziec czy rzeczywiscie zostalo mi zrobione to zdjecie gdzie mam sie zgloscic zadzonic. Zalezy mi bardzo na tym poniewaz za 3 dni wyjeźdzam a nie chce zeby ktos placic za mnie mandat. Czytalem tez ze w ciagu 30 dni jesli nic nie przyjdzie sprawa jest kierowana do Sądu. Czyli wlasiciel pojazdu bedzie sie musial wstawic? Jak to bedzie skoro ja jechalem. Prosze o pomoc i szybka odpowiedz.
 
RE: Złapany na Fotoradar

piterlbn1111 napisał:
Witam. Mam pewien problem. Wczoraj w godzinach rannych prawdopodobnie zostało zrobione mi zdjęcie fotoradarem w miejscowoscie Chełm (Lubelskie) I teraz mam takie pytanie. Poniewaz jechalem pożyczonym samochodem a ja mieszkam w Lublinie jakies 60 km od Chełma. Jak moge sie dowiedziec czy rzeczywiscie zostalo mi zrobione to zdjecie gdzie mam sie zgloscic zadzonic. Zalezy mi bardzo na tym poniewaz za 3 dni wyjeźdzam a nie chce zeby ktos placic za mnie mandat. Czytalem tez ze w ciagu 30 dni jesli nic nie przyjdzie sprawa jest kierowana do Sądu. Czyli wlasiciel pojazdu bedzie sie musial wstawic? Jak to bedzie skoro ja jechalem. Prosze o pomoc i szybka odpowiedz.
Osobiście zalecam, aby w sprawie nic nie robić. Lampa błyskowa jest często montowana na postrach. Jej zadziałanie nie oznacza, że w skrzynce był fotoradar.

Ponadto fotografia nie musi się udać. Jeżeli był słoneczny dzień, a samochód był (srebrny) metallic, to z prawdopodobieństwem bliskim 100 % można stwierdzić, że nawet nie będzie widoczny obrys twarzy kierowcy. W przypadku, gdy twarz kierowcy jest niewidoczna, służby są bezradne (proszę sobie przeczytać odpowiednie posty), aczkolwiek usiłują wmawiać właścicielowi/kierowcy, że tak nie jest.

Radzę, aby właściciel samochodu podał, że samochód udostępnił Tobie. Nie oznacza to bynajmniej, że tylko i wyłącznie Ty ten samochód prowadziłeś. Ty - owszem - przejmujesz odpowiedzialność za samochód, ale nie oznacza to, że nie mogłeś korzystać z niego wraz z inną osobą, posiadającą prawo jazdy. Jeżeli tak rzeczywiście było, a fotografia jest niewyraźna, to w przyszłości nawet niewolno przyznawać się do wykroczenia. Jeżeli bowiem na monitoringu z innej kamery mniej więcej w tym samym czasie okaże się, że faktycznie prowadziła inna osoba, to zostaniesz oskarżony o złożenie fałszywego zeznania. W takim przypadku lepiej więc zeznać zgodnie z prawdą, że z samochodu korzystało np. 2. kierowców, a władze niech sobie same (jest to ich prawny obowiązek) przeprowadzają śledztwo, aby ustalić sprawcę wykroczenia.
 
Czyli mam nic nie robic? Ale własnie była godzina ok.6 rano i samochod czerwony ale miałem otworzone to od słonca w samochodzie i u kierowcy i u pasażera. A mozna gdzies zadzonic i sie zapytac czy rzeczywiscie jest to zdjecie czy trzeba czekac? Wlasnie boje sie zeby sprawa nie trafiła do sadu bo nie zabardzo placic za opłaty sądowe jeszcze. No tak ale jak to własnie zrobic zeby własciciel podał ze to ja jechałem jak przyjdzie zdjecie poczta i odrazu do zapłaty to jemu zabiora punkty to co wtedy zrobic.?? Prosze o odpowiedz. Dzieki
 
piterlbn1111 napisał:
Czyli mam nic nie robic? Ale własnie była godzina ok.6 rano i samochod czerwony ale miałem otworzone to od słonca w samochodzie i u kierowcy i u pasażera. A mozna gdzies zadzonic i sie zapytac czy rzeczywiscie jest to zdjecie czy trzeba czekac? Wlasnie boje sie zeby sprawa nie trafiła do sadu bo nie zabardzo placic za opłaty sądowe jeszcze. No tak ale jak to własnie zrobic zeby własciciel podał ze to ja jechałem jak przyjdzie zdjecie poczta i odrazu do zapłaty to jemu zabiora punkty to co wtedy zrobic.?? Prosze o odpowiedz. Dzieki
Jeżeli fotografia została faktycznie wykonana, to do właściciela przyjdzie wezwanie do złożenia oświadczenia o tym, komu on ten samochód udostępnił. Jeżeli nawet przyjdzie po 2-3 miesiącach, nie oznacza to jednak, iż sprawa od razu trafi do sądu. Władze bowiem czas 30 dni liczą od daty odczytu fotografii z pamięci fotoradaru. Wtedy jest czas na zareagowanie i zapłacenie (lub nie). Oczywiście, może się zdarzyć, że wezwanie przyjdzie już po 30. dniach. W praktyce jest to jednak mało prawdopodobne. SM, do której należy większość fotoradarów, bardzo zależy na pieniądzach. Dlatego starają się wysyłać wezwanie jak najszybciej.

Jeżeli chcesz jednak zapłacić, to musisz ustalić do kogo należy fotoradar. Następnie zatelefonować i wyjaśnić sytuację.
 
Dziekuje za informacje. Ale mam jeszcze jedno pytanie jak sie dowiedziec do kogo nalezy fotoradar? zalezy mi bardzo na tym. Dziekuje.

PS. co to jest SM? (straż miejska)
 
piterlbn1111 napisał:
Dziekuje za informacje. Ale mam jeszcze jedno pytanie jak sie dowiedziec do kogo nalezy fotoradar? zalezy mi bardzo na tym. Dziekuje.

PS. co to jest SM? (straż miejska)
SM = straż miejska. Należy zatelefonować do urzędu gminy, albo do zarządcy drogi.
 
Witam ! W dniu wczorajszym otrzymałem nie szczęsną fofkę i zaproszenie od SM jako świadka, na fotce widać dokładnie moje autko ale twarz jest dyskusyjna. Mam pytanko jako że to ja i jest 72/50 co mam mówić aby skorzystać z pouczenia i czy takowe istnieje do zwykłych obywateli czy tylko do posłów ze znanych opcji? Jest to moje pierwsze zdarzenie w 27 letniej karierze kierowcy to byłby pierwszy kuponik do zapłaty . Pozdrawiam Szanowne Grono Marek
 
Ursus21 napisał:
2.1 W końcu wezwana w charakterze świadka, odmawia udzielenia odpowiedzi, żądając (bez wyjaśnienia) aby do protokółu wpisać, że na podstawie art. 2 Konstytucji RP. Oskarżona o odmowę złożenia wyjaśnienia, przed sądem oświadcza, że samochód prowadził mąż, a jej się wydaje, że w demokratycznym państwie prawnym, nie może być stosowana zasada, iż na obywatelu ciąży obowiązek obwinienia współmałżonka, nawet tylko podejrzanego o spowodowanie wykroczenia. Prosi sąd o oddalenie pozwu bezpośrednio w oparciu o przepis Konstytucji, która jest nadrzędnym nad innymi aktem prawnym, a której przepisy stosuje się bezpośrednio. Jeżeli zaś sąd ma wątpliwości, to prosi sąd o zadanie stosownego zapytania Trybunałowi Konstytucyjnemu.

Sąd może się jednak do tego nieprzychylić, i trzeba by się było włóczyć po sądach wszystkich instancji, a następnie zadać Trybunałowi Sprawiedliwości w Strasburgu zapytanie, czy w Europie żona rzeczywiście ma obowiązek obwinić męża.

Ursus pozostaje Ci Strasburg.

Uchwała z dnia 30 listopada 2004 r.
Sąd Najwyższy
I KZP 26/04

Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 k.p.s.w. - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego ... (Dz. U. Nr 17, poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność tylko za wykroczenie.
 
Zgadza się,,, ale to już było wcześniej!

Jeśli chodzi o wykroczenie nie można odmówić obciążenia bliskich (zeznań) ale tylko w sprawach o wykroczenie. Można odmówić zeznań, jeśli domniemuje się popełnienie przez nich przestępstwa np. jazda po alkoholu albo narkotykach. Ale to już grubsza jazda bez trzymanki.
 
wobec mnie została wszczęta egzekucja z wynagrodzenia za pracę w kwocie 600zł. o której w ogóle nie wiedziałem!!! bo nie zostałem osobiście poinformowany. O karze dowiedziałem się przy wypłacie.Od księgowej dostałem ksero zajęcia. zadzwoniłem do kancelarii komorniczej w Szczecinku skąd dowiedziałem się o sprawie. Obwinia się mnie o to, że w okresie od 2008-09-11 do 2009-06-18 w BIAŁYM BORZE nie wskazałem osoby, której powierzyłem w użytkowanie w dniu 2008-09-05 pojazdu marki Ford tj.z art.65par.2 kodeksu wykroczeń w zw. z art. 78 ust.4 ustawy-prawo o ruchu drogowym. Chodzi oczywiście o zdjęcie z fotoradaru. nie dostałem listu poleconego do rąk własnych. nie odebrałem z poczty bo nie miałem awiza!!! oczywiście nie dostałem także informacji o decyzji zajęcia przez komornika.czy jest to zgodne z prawem żeby zaocznie ukarać mnie, bez możliwości obrony. argument, że nie można się ze mną skontaktować jakoś do mnie nie przemawia. to tak pokrótce.
majkelp jest on-line Raportuj zły post Odpowiedź z cytowaniem
 
Ursus21 napisał:
SM = straż miejska. Należy zatelefonować do urzędu gminy, albo do zarządcy drogi.

Witam znowu. dzwoniłem do urzędu gminy skąd przekierowano mnie do ST a ta znowu do policji. Powiedziano mi ze jesli nie jestem z danej miejscowości to oni prześlą do mojej miejscowości zdjęcie i wtedy zostanę wezwany do zapłaty. Ale miły pan policjant powiedział mi ze zdjęcie mogło nie wyjść albo może być nieczytelne albo wo-gule mnie nie ujęło :) I jak teraz się dowiedzieć czy zrobiło zdjęcie czy nie. Bo nie chce zęby mi przyszło do zapłaty jak nie będę miał kasy a to może trwać nawet do 2 miesięcy. Pozdrawiam
 
Witam

Wszystkich bardzo serdecznie. Chciałbym opisać sytuację, która mnie dzisiaj spotkała. Mam nadzieję, że będziecie mi w stanie pomóc i uspokoicie mnie trochę. Ale po kolei. Dzisiaj rano w godzinach przedpołudniowych jechałem drogą w terenie zabudowanym (ograniczenie do 50km/h). Niestety bardzo się spieszyłem i miałem na liczniku koło 110 km/h. Nie widziałem żadnego błysku ani nic. Kilka minut później wracałem tą samą drogą z podobną prędkością i wtedy niestety zobaczyłem błysk, bo fotoradar był skierowany "twarzą do mnie". Cała sytuacja wyglądała tak: [Po zobaczeniu tego błysku postanowiłem wrócić w to miejsce by poszukać straży miejskiej i być może jakoś się dogadać, jednak nie było ich w pobliżu. Muszę zaznaczyć, że samochód jest firmowy. W związku z całą tą sytuacją mam pytania:

1. Czy fotoradar stojący w miejscu zaznaczonym na obrazku mógł zrobić zdjęcie w obie strony? Dodam, że to był taki model:
2. Czy po przyjściu zdjęć do firmy muszą oni wskazać kierującego pojazdem, czy sprawa może zakończyć się na zapłaceniu pieniędzy bez punktów?

3. Czy taryfikator wygląda tak samo jak przy suszarce policyjnej tzn. po przekroczeniu dozwolonej prędkości o 50km/h 10pkt karnych i 500zł?

4. Czytałem na forum rady by zadzwonić do straży miejskiej i po ludzku pogadać. Kiedy to zrobić - przed czy po dostaniu zdjęcia?

Bardzo proszę o pomoc, bo dostanie 20pkt karnych gdy mam na koncie 6 nie wygląda za ciekawie niestety.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jestem po pierwszej sesji sadu, niestety dzisiejsza druga ze względów proceduralnych została przeniesiona na inny termin.
Pokazałem zdjęcie swojego samochodu, porównałem z tym z fotoradaru, pokazałem dowód rejestracyjny.
Sad zarządził po tym wezwanie na rozprawę SM, dostarczenie badan lekarskich obsługi, wzrok i poczytalność, oraz wyciąg z rejestru pojazdów.
Po kolejnej sesji napisze jak się sprawa toczy.

Dla przypomnienia ciągają mnie za niewskazanie kierowcy i to w pojeździe, który do mnie nie należny.
 
Witam.Dostałem dziś zdjęcie z fotoradaru na którym jest moja rejestracja,zmierzona prędkość oraz dokładny km drogi do jednego miejsca po przecinku gdzie został wykonany pomiar.Pojechałem w te miejsce i ku ogromnemu zdziwieniu na odcinku kilometra w jedną i w drugą stronę nie ma tam linii ciągłych ani drzew tak jak na załączonej fotografii.Czy w takim przypadku mogę nie przyjąć mandatu i swoich racji dochodzić w sądzie? Dodam iż na wezwaniu podane jest to miejsce jako miejsce popełnienia wykroczenia
 
witam serdecznie



przeszukałem wątek, niestety nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie, a mianowicie:

dostałem zdjęcie z fotoradaru zrobione 07.12.2009

pismo otrzymałem dzisiaj, tj. dnia 21.06.2010

pismo wysłane 18.06.2010[/B]


samochód prowadzony był przez jednego z pracowników firmy.

zdjęcie jest przejrzyste stosunkowo, jednak nie ma zbliżenia na kierowcę a tym samym nie ma szans na "odgadnięcie" sprawcy.

gdzieś wyczytałem, że straż miejska ma 30 dni na wysłanie, a samo zdjęcie ma ważność pół roku.

czy ktoś może mi podać aktualne regulacje prawne w sprawach ważności zdjęcia?



z góry dziękuję!

pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Straż miejska ma 30 dni na nałożenie mandatu, licząc od daty ujawnienia wykroczenia - art. 97 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Data ujawnienia to nie data popełnienia, tylko np. data odczytania zawartości pamięci fotoradaru. Jeżeli nie masz w przesłanych dokumentach wpisanej daty ujawnienia, to możesz spróbować zapytać o niego straż i może się okazać, że mandat jest nałożony bezprawnie. Ale wtedy straż powinna skierować sprawę do sądu (ma na to rok od daty popełnienia wykroczenia), więc sam musisz rozstrzygnąć, czy warto podnosić ten argument. Jeśli chodzi o "ważność zdjęcia", to nie ma czegoś takiego, ale karalność wykroczenia ustaje po roku od jego popełnienia (lub po dwóch latach, jeśli w ciągu pierwszego roku sąd rozpoczął postępowanie) - art. 45 kodeksu wykroczeń.
 
Mam pytanie...Jechalem samochodem sluzbowym videorejestrator zrobil mi zdjecie nie widac mojej twarzy wogole nic nie widac ze tam ktos siedzi,zdjecie jest z przodu. Predkosc przekronoczona o 28. Czy mozna w tym przypadku podac np dane inne osoby oczywiscie za jej zgoda zeby nie dostac punktów. I jaka bedzie kwota czy zawsze daje ta wyzsza z przedzialu czy to nizsz jak to wyglada?
 
Mam pytanie, być może harmattan może mi pomóc

Zdjęcie z fotoradaru mam z dn. 2.03.2009.
Straż miejsca wysłała pismo do Sądu 19.02.2010
Od sądu dostałem wyrok nakazowy z dniem 02.03.2010 roku, przy czym data nadania listu jest z dnia 7.04.2010 roku.

Sprawa podlega przedawnieniu, jeżeli minie rok czasu (chyba, że się mylę)

Podejrzane jest dla mnie czemu jeżeli wyrok nakazowy był z dnia 02.03.2010 list został wysłany dopiero miesiąc później.

Czy mogę w jakiś sposób wykazać, że rozprawa była w późniejszym okresie, a sąd wydał wyrok nakazowy z wcześniejszą datą?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra