Ile może adwokat?

  • Autor wątku Autor wątku anauhiram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Słyszałam, że dobrze jest wziąć adwokata z urzędu, który dopiero wypracowuje sobie nazwisko, tylko wtedy należy o niego bardzo dbać. :tuptup:
 
[cytat:20bj14sq]
Drogie Panie - nie przesadzacie???
[/cytat:20bj14sq]
magnatex-oczywiście rozumiem jeśli chodzi o podejrzanego ale gdy jest się już skazanym to fakt, że nawet notarialnie nie mogę jako żona uzyskać wglądu do akt jest dla mnie absurdem w chwili gdy idę i wynajmuję awdokata i mogę od niego poprosić skserowanie akt nawet obcej mi osoby!Jest wiele takich sytuacji gdzie osadzony dostaje coś do podpisania, nie ma sygnatur, ja mam sygnatury ale nie mam akt itd itp!muszę iść do adwokata dać mu spore pieniądze aby on poszedł do sądu i akta przeczytał. Podobno nie ma mozliwości abym uzyskała pełnomocnictwo do załatwiania jego spraw- może się mylę- jesli tak to proszę wyprowadzić mnie z błędu.
 
A czy oskarżony może mieć dwóch adwokatów naraz?? może to głupie pytanie...ale ja sie na tym zupełnie nie znam i nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc (nam pomóc). Cały czas prześladuje mnie myśl, że źle dobrałam adwokata i przez to mój Ukochany straci szanse na łagodniejsze potraktowanie... a co dwie głowy to nie jedna.

No i chyba juz ostatnie pytanie... czy adwokat może dużo zdziałać by nie przedłużono sankcji? Czy na to wogole nie bedzie miał wpływu i tutaj wszystko zależy od prokuratora? A jeśli coś może zrobic to co??
Czy rodzina osadzonego może w tej sprawie też coś zrobic? Pisać zażalenia itd? Czy lepiej się nie wtrącać w działania adwokata...

Jeszcze raz dziekuje wszytskim pomocnym na tym forum :D :brawo: dobra robota :ok:
 
Podejrzany (oskarzony) może mieć nawet 3 obrońców jednocześnie.
To czy rodzina będzie pisać wnioski do prokuratury czy nie jest de facto bez znaczenia. Rodzina nie jest stroną postępowania, i jako takiej nie przysługują jej żadne prawa przysługujące stronom.

Marto - w postępowaniu karnym oskarżonego (podejrzanego) może reprezentowac tylko i wyłączenie obrońca. Wynika to bezpośrednio z przepisu kodeksu postępowania karnego:
[cytat:22w6gl72] Art. 82. Obrońcą może być jedynie osoba uprawniona do obrony według przepisów o ustroju adwokatury. [/cytat:22w6gl72]
Ponieważ, oskarżony nie może mieć pełnomocnika, więc Ciebie ten przepis nie dotyczy. Zresztą, jak wynika z art. 88 k.p.k. pełnomocnik w postępowaniu karnym również musi spełniać wymagania m. in. art. 82.
Tego typu sytuacja jest niewątpliwie związana z jednej strony z silnym lobby prawniczym, z drugiej zaś strony koniecznością zapewnienia odpowiedniego (przynajmniej teoretycznie) poziomu świadczonych usług prawniczych.
 
Zgadzam się całkowicie,że od moderatorów dowiedziałam się znacznie więcej niż od adwokata,były nawet opinie sprzeczne, ale sprawdziłam -na forum były rzetelne i prawdziwe.Nie wiem jak tu trafiłam ,szukałam pomocy na oślep,bezsenna noc w sieci i weszłam ,dziękuję-poczyłam się o wiele lepiej,warto czytać posty
 
a wiecie cos może o stawkach- jakie stawki maja adwokaci?
 
[cytat="magdzia m"]Słyszałam, że dobrze jest wziąć adwokata z urzędu, który dopiero wypracowuje sobie nazwisko, tylko wtedy należy o niego bardzo dbać. :tuptup:[/cytat]

A ciekawe jak sobie go wybierzesz...? Oskarżony czy jego rodzina nie maja absolutnie żadnego wpływu na to kogo dostaną z urzędu.
W skrócie wyjaśnię na czym polega wyznaczanie obrońcy z urzędu: jeśli sąd postanowi przyznać podejrzanemu (oskarżonemu) obrońcę z urzędu, to pani z sekretariatu bierze listę adwokatów, pierwszemu wolnemu w kolejce takiego klienta da. Pierwszemu wolnemu to oznacza, następnemu po tym który ostatni dostał sprawę. Tak więc obrońcą może zostać zarówno znany adwokat, jak i ktoś całkowicie nowy. Prawdziwa i całkowita ruletka...
 
Jest Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie i tam są minimalne stawki za poszczególne czynności.Jeśli nieaktualne,proszę mnie poprawić.
 
Jeśli oskarżonemu trafiłby się znany adwokat z urzędu to tak sobie myślę, że trochę by się starał żeby nie zrobić sobie obciachu. :)

Usługi adwokackie są naprawdę drogie.
Ile by się nie dało zawsze mało i nie wiadomo ile jeszcze trzeba dać. :o
 
Z tego co piszecie to mój adwokat jest chyba aniołem, chociaż to dopiero pierwszy miesiąc więc nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, jestem w kancelarii minimum 2 razy w tygodniu, każdy mój telefon odbiera i udziela rzeczowych informacji, był przy przesłuchaniu świadków w prokuraturze zawalając tym samym inną sprawę, kiedy przewieziono M do innego aresztu to adwokat był tam pierwszy z pytaniem dlaczego w jakim celu, nie owijał w bawełnę przy pierwszym posiedzeniu sądu że nie mamy żadnych szans na uchylenie aresztu, teraz gdy mamy nowe dowody powiedział że jest szansa i wiem że nie kłamie, a przede wszystkim jest w zasadzie co tydzień w areszcie przekazując M informacje odemnie i mi od niego, nie mam szans na widzenie i pisanie listów więc te informacje pozwalają mi żyć. Oczywiście wszystko wiąże się z odpowiednim wynagrodzeniem za wszystkie czynności ale naprawdę czytając wasze posty wydaje mi się że mój adwokat jest jakimś wyjątkiem.

Aha, udało mu się przesunąć posiedzenie sądu w sprawie aresztu o dwa tygodnie motywując to ważnym przesłuchaniem pokrzywdzonej, w sumie nic wielkiego ale nie musiał tego robić, a dzięki temu mamy szanse ze uda się uchylić areszt. Oby tak było.
 
masz wspaniałego adwokata,bo przynajmniej stara się być skuteczny,gratuluję :!:
Jeśli jutro okaze się,że nie powiadomił mnie nawet przed weekendem o przedłużce,skończę z dniami dobroci!Dla mnie to niedopuszcalne,żeby klient nie wiedział o tak priorytetowych sprawach,żeby aresztowany znał prawdę szybciej,niż żona na wolności!!!To jakiś paradoks,niedorzeczność!!!!Wiem jaki popełniłam błąd-za dużo mu zapłaciłam!
 
Ja nie ukrywam że swojemu też dużo płacę, ale mam nadzieję że przyniesie to efekty, przynajmniej na razie przynosi, pozatym dla mnie adwokat jest naprawdę jedynym źródłem informacji od M, nie mam mozliwości pisania listów chyba że wykombinuję jakiś lewy adres, a o widzeniach to mogę zapomnieć aż do wyroku, po prostu nie ma takiej opcji. Jeśli faktycznie nie poinformował Cię o wyniku posiedzenia sądu to pojechałabym go zatłuc, to są przeciez dla nas najwazniejsze informacje!!
 
za dużo na raz może??
czasem lepiej dac zaliczkę
 
czy jesli śledczy powiadamiają adwokata, że idą pokazać pare zdjęć...czy że aresztowany bedzie wzywany...to adwokat powinien przy tym być?
czy lekko mówiąc olewając sprawę nie daje im przypadkiem do zrozumienia, że wszystko co miało byc wyjasnione zostało powiedziane?
 
Nie wiem, moj adwokat na wszystkie takie sprawy zasuwa, tylko u nas problem inny, porkurator ani razu nie poinformowal obroncy o przesluchaniu, zawsze dowiadujemy sie przypadkiem na widzeniach, wiec jesli twojego adwokata poinformowali to chyba powinnien dla dobra twojego męża być przy tym.
 
powinien złożyć wniosek o informowaniu go o wszystkich czynnościach w sprawie i wtedy będzie wiedział kiedy i jak.
 
Strasznie się dziwie czytając te wszystkie wypowiedzi. Ja miałam bardzo taniego adwokata, sam do mnie dzwonił i tak załatwił sprawę że mój mąż za 2 dni bedzie w domu:)
 
:( a nasz adwokat przez dwa miesiące był tylko raz u M. i tyle jego roboty... nie odbiera telefonów. kasę wziął i koniec... :( i nie wiadomo czy po prostu nic się ciekawego nie dzieje w sprawie, czy nas zwyczajnie olał :( kiepsko to widzę... :x
 
wiesz..mój adokat też nei chodzi..ale tak sobie myslę po co? skoro o szczegółach wie od prowadzących sprawę i bezpośrednio rozmawia z prokuraturą...a T nie powie mu już nic więcej..co miało zostać powiedziane zostało powiedziane...ale..chcą go złamać i to moze potrwac...ciekawe kiedy uznają, że to już kneic i że gdyby mial się złamać to już dawno by to zrobił...zabrali mu przecież już wszystko
 
[cytat="magdzia m"]Jeśli oskarżonemu trafiłby się znany adwokat z urzędu to tak sobie myślę, że trochę by się starał żeby nie zrobić sobie obciachu. :)
[/cytat]

Adwokat ze znanym nazwiskiem, ma z natury sporo spraw. A to oznacza, że bardzo szybko ustanowi substytuta który będzie za niego biegał przy danej sprawie.

Zresztą proszę wierzyć - adwokaci nie pałają szczególną miłością do "urzędówek". Pieniądze z tego niewielkie, a narobić się trzeba. W sumie żadnych plusów - same minusy.
 
Powrót
Góra