B
bielmo75
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 135
solutiondss - pięknie i klarownie to wszystko zebrałeś w całość, choć jak piszesz to nie wszystko co chciałeś napisać, a szkoda, bo bym poczytała
i bardzo spodobał mi się pomysł o "right to be officer test" dla urzędników.
Niejednokrotnie zetknięcie się z niekompetentnym urzędnikiem jest jak walenie głową o ścianę, można co najwyżej sobie krzywdę zrobić.
solutiondss:
cytat
"...cala prawda o procedurze prawnej i pierwszych powaznych kontaktach z urzednikami - przynajmniej na tym podstawowym poziomie, gdzie petent spotyka sie pierwszy raz z systemem prawnym WB i jest zmuszony stac sie zarazem prawnikiem...."
I tu masz całkowita rację. Na sprawie w trybunale sędzina zapytała się mnie czy studiowałam prawo i czy już praktykowałam
i byla bardzo zaskoczona, że moja odpowiedź była przecząca. Na koniec dodała, że z taką wiedzą mogłabym udzielać porad
. I właśnie staram się dzielić tą wiedzą, którą mam, choć wiem, że i tak jest szczątkowa, ale przynajmniej może nakieruję inne osoby borykające się z podobnymi problemami, przez które sama przeszłam (a było ich znacznie więcej) na odpowiednie "tory", przepisy.
Muszę przyznać, co do ostatnich cytatów jakie przytoczyłeś, że tak do końca to nie miałam chyba racji, owszem takie są przepisy, tylko czy te przepisy właśnie nie są przejawem dyskryminacji???
solutiondss - to jest bardzo dobry temat na osobny wątek.
Pozdrawiam
Niejednokrotnie zetknięcie się z niekompetentnym urzędnikiem jest jak walenie głową o ścianę, można co najwyżej sobie krzywdę zrobić.
solutiondss:
cytat
"...cala prawda o procedurze prawnej i pierwszych powaznych kontaktach z urzednikami - przynajmniej na tym podstawowym poziomie, gdzie petent spotyka sie pierwszy raz z systemem prawnym WB i jest zmuszony stac sie zarazem prawnikiem...."
I tu masz całkowita rację. Na sprawie w trybunale sędzina zapytała się mnie czy studiowałam prawo i czy już praktykowałam
Muszę przyznać, co do ostatnich cytatów jakie przytoczyłeś, że tak do końca to nie miałam chyba racji, owszem takie są przepisy, tylko czy te przepisy właśnie nie są przejawem dyskryminacji???
solutiondss - to jest bardzo dobry temat na osobny wątek.
Pozdrawiam