Karta pojazdu - zwrot nadplaty cz. II

  • Autor wątku Autor wątku tetra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie ma co czekać, tylko sprawa cywilna. Jest to mydlenie oczu podobnie jak kiedyś, tyle że wtedy po prostu nie odpisywali na pisma w ogóle, gdyż nie wiedzieli, że brak odmowy na piśmie nie jest przeszkodą do wszczęcia postępowania w sądzie ;)

Powodzenia.
 
Witam!
Zwracam się z takim zapytaniem, a mianowicie jaka jest dopuszczalność oferowanych usług z tytułu pośrednictwa w odzyskiwaniu zwrotu opłaty za kartę pojazdu?
Jest to uregulowane przepisami?
 
Witaj

O co dokładnie pytasz? Sprecyzuj.
Jeśli chodzi o "prowizję" za taką usługę to sądzę, że górna granica nie powinna przekroczyć 50% wartości odzyskanych pieniędzy (czasem firma inkasuje też wywalczone odsetki). Wszystko zależy od umowy.
Ostatnim razem, gdy korzystałem z usług prawnika w innej sprawie, to płaciłem tylko 20% wartości sporu.

Pzdr
 
Nie znalazłem nigdzie na sieci ani u was jak to było z powiatem kołobrzeskim w kwestii zwrotu za nienależnie pobraną zawyżoną opłatę za kartę pojazdu 425zł. Więc załączam odpowiedź na moje pismo, które otrzymałem w odpowiedzi na moje pismo które im wysłałem a było skopiowane ze strony .: Zwrot nadpłaty za kartę pojazdu :. (wezwanie do zapłaty z podaniem terminu)


Starostwo Powiatowe
w Kołobrzegu
Plac Ratuszowy 1
78-100 Kołobrzeg

W odpowiedzi na wniosek z dnia ..... (data wplywu do tut. urzędu
_) o zwrot opłaty za wydanie karty pojazdu wydanej dla samochodu
osobowego marki _ , nr rej. ZKL .. nr VIN .... w wysokości 425 zł informuję. iż jest on bezzasadny.
W dniu rejestracji zostały wniesione wymagane opłaty za wydanie
dokumentów związanych z rejestracją pojazdu, w tym m.in. karty pojazdu.

Wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu określało rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 Iipca 2003 roku w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu [ Dz. U. Nr 137, poz. 1310). Rozporządzriie zostało wydane na podstawie art. 77 ust. 4 pkt 2 ustawy 2 dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym 1 Dz. U. 2 2005, NR 108, poz. 908 z póżn. zm.). Wysokość opłaty określa § 1 ust. 1 rozporządzenia i wynosiła ona 500 zł. Organ
rejestrujący jest obowiązany do poboru opłat za wydanie dokumentów komunikacyjnych. w tym karty pojazdu, czyli dokonuje czynności materialno-techniczne. Przy wykonywaniu przez organ tych kompetencji nie jest prowadzone postępowanie administracyjne. Wysokość opłaty za wydanie
karty pojazdu nie jest określana w drodze decyzji administracyjnej.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 roku. sygn. akt U/04 w punkcie II stanowi że przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia traci moc obowiązującą z dniem 1 maja 2006 roku. Trybuna! Konstytucyjny odroczył wejście w zycie swojego orzeczenia. Oznacza to, że
opłaty za wydanie karty pojazdu były pobierane do dnia wejścia w zycie orzeczenia w dotychczasowej wysokości.

Podpisane przez Mirosław Tessikowski wicestarosta.
 
Jeśli czytałeś coś na ten temat na forum, to pewnie jest Ci wiadomo, że każdy, kto próbował odzyskać swoje pieniądze otrzymał podobnie brzmiące pismo ze starostwa w odpowiedzi. Ciąg dalszy tylko w postępowaniu cywilnym przed sądem.

Powodzenia
 
Witam,
Po złożeniu pozwu w trybie nakazowym wyrok korzystny, powiat złożył sprzeciw i po rozprawie wyrok ponownie na moją korzyść w Sądzie Rejonowym w Olecku, powiat złożył apelacje do Sądu Okręgowego w Suwałkach a tam zapadają wyroki niekorzystne dla walczących. Apelację opiera na tym, że powiat nie został wzbogacony pobraną kwotą za KP art. 409 k.c gdyż wydatkował pieniądze na bieżące potrzeby. Jak się bronić w Sądzie okręgowym.
Pozdrawiam :)
 
Wyszukać w lokalnej prasie na jakie bzdury wydawał starosta nie swoje pieniądze o których wiedział że nie są jego i podać ilu osobom mógłby zwrócić kasę zamiast: kupować nowe auto dla siebie, wykonać iluminację urzędu. Sponsorować lokalny zespół piłki nożnej itp.
 
jacekkolobrzeg napisał:
Wyszukać w lokalnej prasie na jakie bzdury wydawał starosta nie swoje pieniądze o których wiedział że nie są jego i podać ilu osobom mógłby zwrócić kasę zamiast: kupować nowe auto dla siebie, wykonać iluminację urzędu. Sponsorować lokalny zespół piłki nożnej itp.


I sądzisz , że to będzie podstawa w sądzie do zwrotu opłaty za kartę ? :what:
Jestem pewien , że nie .
 
1maja10 napisał:
Witam,
Po złożeniu pozwu w trybie nakazowym wyrok korzystny, powiat złożył sprzeciw i po rozprawie wyrok ponownie na moją korzyść w Sądzie Rejonowym w Olecku, powiat złożył apelacje do Sądu Okręgowego w Suwałkach a tam zapadają wyroki niekorzystne dla walczących. Apelację opiera na tym, że powiat nie został wzbogacony pobraną kwotą za KP art. 409 k.c gdyż wydatkował pieniądze na bieżące potrzeby. Jak się bronić w Sądzie okręgowym.
Pozdrawiam :)

Tutaj były podobne pytania
http://forumprawne.org/nowe-technologie/30252-karta-pojazdu-zwrot-nadplaty-65.html

Trzeba by napisać do użytkownika Techen zapytanie jak się jego sprawa zakończyła, gdyż nie podzielił się z nami tą najważniejszą informacją.
Swoją drogą, większość (jeśli nie wszyscy) walczących o zwrot nadpłaty miało podobne schody, podobną linię obrony Powiatów i otrzymali zwrot. Dziwi, że w Suwałkach może być inaczej... ta niezawisłość sądów....
 
Ostatnia edycja:
Dąbrowa Górnicza sprawa w sądzie cywilnym 10.2013r wyrok na moją korzyść, nie było odwołania .
miasto zapłaciło kasę w grudniu wraz z odsetkami i kosztami sądowymi
/ sami dzwonili aby potwierdzić numer konta !!! / :)
 
Witam ponownie,

u mnie walka trwa od maja zeszłego roku...Sprawa w Sądzie Rejonowym wyznaczona na koniec stycznia. W międzyczasie dostałam odpowiedź na pozew od radcy prawnego, który wnosi o oddalenie powództwa i - uwaga! - zasądzenie ode mnie zwrot kosztów zastępstwa procesowego! Pismo jest bardzo długie, generalnie (w wielkim skrócie) rzecz ujmując linia obrony jest taka:
1. Urząd był tylko "inkasentem" i działał zgodnie z obowiązującym prawem (podstawą do pobrania opłaty nie była czynność prawna), działał w zaufaniu do ustawodawcy.
2. Urząd wydatkował te pieniądze w roku budżetowym.
3. TK nie określa kwot za tego rodzaju dkumenty jakie powinny nakładać państwa członkowskie.
I ostatnie - najlepsze;-):
4. Powód powinien się liczyć z kosztami, jakie obowiązywały wówczas przy rejestracji pojazdu, gdyż świadomie wybrał kraj pochodzenia zakupionego auta.

Moje pytanie:
1. czy mam uczestniczyć w rozprawie i "jakoś" się bronić? Czy to ma w ogóle sens, gdy "przeciwnikiem" będzie osoba znająca doskonale literę prawa i recytująca z pamięci artykuły ustaw?
2. Z drugiej strony, trzeba się teraz bronić od zasądzenia ewentualnych kosztów "zastępstwa procesowego", chociaż to przeczy Konstytucji chyba (dostęp do Sądów Powszechnych etc.)

Proszę o radę
Pozdrawiam

Blanka
 
Witam

Takich rzeczy w tym wątku jeszcze nikt nie opisywał. Miejmy nadzieję, że sąd nie da się przekabacić, bo to Powiat powinien się liczyć z pozwami w momencie gdy już wiedział o niekonstytucyjności ustawy lub rozporządzenia. I tego należy się trzymać - moim zdaniem. Warto to kilka razy podkreślić w swoim piśmie procesowym.

Pozdrawiam
 
Witam,

dziękuję za odpowiedź. Nie jest "jasne" czy Powiat wiedział, o niezgodności z Konstytucją, skoro "działał w zaufaniu do ustawodawcy"...

Czyli teraz do chwili sprawy muszę wysłać jakieś pismo do Sądu (odpowiedź na pismo radcy)? Czy czekać spokojnie na rozprawę? I w razie niekorzystnego orzeczenia - odwoływać się?

Dziękuję i pozdrawiam

B.


kpierog napisał:
Witam

Takich rzeczy w tym wątku jeszcze nikt nie opisywał. Miejmy nadzieję, że sąd nie da się przekabacić, bo to Powiat powinien się liczyć z pozwami w momencie gdy już wiedział o niekonstytucyjności ustawy lub rozporządzenia. I tego należy się trzymać - moim zdaniem. Warto to kilka razy podkreślić w swoim piśmie procesowym.

Pozdrawiam
 
Witam

To co robi radca prawny powiatu to po prostu odwracanie kota ogonem. Równie dobrze można powiedzieć, że zwykły obywatel ma zaufanie do ustawodawcy i płaci. Jeśli jednak okazuje się po czasie, iż nie powinien płacić tak wysokiej kwoty za coś, to ma prawo do zwrotu nadpłaty i z tego korzysta. Powiat mógł postąpić podobnie i od momentu zdobycia wiedzy prawnej w tym zakresie zabezpieczyć się w ten prosty sposób, że nie wydaje od tego momentu pieniędzy uzyskanych z tytułu KP. Proste....

Nieznajomość prawa szkodzi - w tym wypadku powiatowi.

Jeżeli jednak powiat robi to (pobiera opłaty) dalej, gdyż rzekomo nie wiedział o zmianie prawa to niech płaci.
Oczywiście piszę to trochę z ironią, gdyż nie wierzę, że powiat był ślepy i gluchy - choć jeśli ktoś widzi tylko łatwy zarobek, to może oślepnąć itd.

Pzdr

Jeśli sąd nie wysłał do Ciebie pisma, że masz ustosunkować się do odpowiedzi powiatu, to nic nie musisz odpisywać, nie musisz być nawet nozprawie jeśli stawiennictwo nie jest obowiązkowe - ale warto.
Odpowiedzieć na zarzuty powiatu można napisać (wzór pisma procesowego jest wklejony w wątku, chyba w pierwszej cześci), podtrzymać swoje poprzednie argumenty i dołożyć coś od siebie :-)
Głowa do góry
 
Witam,

napisałam pismo procesowe (zmodyfikowałam znalezione na tym forum;-) i... sprawę przegrałam (Sąd oddalił powództwo i zasądził koszty zastępstwa na moją rzecz...). Co teraz?
1. Wystąpić o uzasadnienie i wnieść apelację?
2. Czy zakończyć całą historię bo nie ma sensu ciągnąć tego dalej?

Ile kosztuje "apelacja"?

Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam

Blanka
 
Wykasuj dane osobowe i wlkej swoje pismo procesowe oraz uzasadnienie wyroku. Ważne z jakiego powodu sąd oddalił powództwo. Poczytamy.
P.S. Apelacja kosztuje tyle samo co pozew.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję kpierog. Jak tylko dostanę uzasadnienie - wkleję.

Pozdrawiam

B.
 
Witam,

dostałam uzasadnienie wyroku (na moją niekorzyść) - załączam podsumowanie. Generalnie rzecz ujmując, Sąd oddalił moje powództwo wskazując, że wyrok TK nie działa z mocą wsteczną, a i opłata za kartę nie była "opłatą nienależną". Walczyć dalej?

Będę wdzięczna za pomoc.

Pozdrawiam

Blanka
 
Ooo, nic nie załączyłam. Załącznik w PDF jest 10 krotnie większy niż limit. Poczytam jak to rozwiązać;-)
 
Powrót
Góra