Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
ed25radom napisał:
Witam ponownie.
Panowie i Panie czekam na odpowiedź od Gminy Miasta Radom na moje wezwanie do zwrotu już ponad 2,5 m-ca.
Co podpowiecie, aby ich popędzić.
Myślę, żeby napisać skargę na czynności urzędnicze tylko nie mam pojęcia komu się poskarżyć co by skarga odniosła właściwy skutek.

Pozdrawiam wszystkich walczących o swoje.

Jeśli w wezwaniu podałeś im termin do kiedy mają wpłacić nienależnie pobrane świadczenie na Twoje konto i chcesz rozstrzygnąć tą sprawę przed sądem cywilnym, to powinieneś już wnieść powództwo cywilne. Prawnicy w starostwach na początku próbowali sztuczki z nieodpisywaniem na takie wezwania ale prawnie rzecz biorąc my nie musimy mieć ich odpowiedzi negatywnej na piśmie aby wytoczyć proces. Wystarczy aby zostały spełnione warunki jakie podaliśmy w wezwaniu.
 
Witam dzisiaj dostałem z sądu postanowienie w którym sąd odrzucił sprzeciw Powiatu i postanowił zasadzić 425 zł + odsetki od 18 V 2005 + 30 zł koszty procesu.

" ZGODNIE Z ART 344 1 KPC POZWANY PRZECIWKO KTÓREMU ZAPADŁ WYROK ZAOCZNY MOŻNE ZŁOŻYĆ SPRZECIW W CIĄGU TYGODNIA OD DORĘCZENIA MU WYROKU PO CZYM SPRZECIW Z ART 344 3 SĄD ODRZUCA NA POSIEDZENIU NIEJAWNYM.
W niniejszej sprawie odpis wyroku zaocznego doręczonego został pozwanemu doręczony w dniu 19,09,211, a tym samym ustawowy termin do wniesienia sprzeciwu upłynął w dniu 16.09.2011.
Pozwany jednajże zaskarżył podmiotowe orzeczenie dopiero w dniu 19.09.2011 a zatem należy uznać że sprzeciw został wniesiony po terminie."

Dlatego powinienem się cieszyć i oczekiwać na kasę bo powiatowi już chyba droga się zamknęła i już nic nie będzie kombinował
:D
 
Witam.
Dzisiaj się dowiedziałem o możliwości zwrotu pieniędzy za kartę pojazdu.
Auto sprowadziłem w 2005r., więc spełniam podstawowy warunek. Zapoznałem się z tym postem i widzę, że raczej droga łatwa nie jest, ale do przejścia.
Czy ktoś już "walczył" ze starostwem w Słubicach?
Czy mogę prosić kogoś o podesłanie wzorów wezwań,pozwów i czegokolwiek do zwiększenia szansy wygranej.
Z góry dzięki.
ddaras@poczta.fm
 
Szukalem w tym watku ale jakos nie znalazlem...
Sprowadzilem samochod w lipcu 2005 roku. W tamtym czasie mialem zarejestrowana dzialalnosc gospodarcza. Uzytkowanie auta wrzucalem w koszta, vatu odliczyc nie moglem bo byl zarejestrowany jako osobowy. Rejestracja byla na mnie jako osobe a nie na firme. Wystapilem o zwrot, w odpowiedzi dostalem ze w tym czasie prowadzilem dzialalnosc wiec sprawa sie przedawnila (dla podmiotow gospodarczych jest 3 a nie 10 lat na zwrot). Idzie cos z tym jeszcze zrobic czy juz po zawodach?
 
Ciekawa sytuacja... Jak nie uzyskasz odpowiedzi na forum to spróbuj zapytać firmę, która się tym zajmuje. Pewnie będą wiedzieć więcej.
 
Witam!

Bede pisał pozew cywilny przeciwko Powiatowi Lublin w sprawie o zwrot nadpłaty za kartę pojazdu dwóch pojazdów - A i B.​
Właścicielem samochodu A jest moja mama, natomiast samochód B posiada ustanowione współwłaścicielstwo - mama figuruje jako pierwszy i główny właściciel, natomiast ja jest dopisany jako współwłaściciel na drugiej stronie dowodu rejestracyjnego (żniżki do ubezpiecznia OC:)).​
I teraz chciałbym złożyć jeden pozew (jedna opłata 30zl) do sądu, w imieniu mamy, dotyczący nadpłaty za kartę pojazdu samochodu A oraz B. W jaki sposób najprościej to wykonać?​
Mama podpisała mi pełnomocnictwa na każdy z pojazdów do:​
1.Reprezentowania mnie przed sądami powszechnymi wszystkich instancji, organami administracyjnymi, organami egzekucyjnymi w sprawie o zapłatę tytułem zwrotu nienależnie pobranej opłaty za wydanie karty pojazdu z tytułu zarejestrowania po raz pierwszy w Polsce sprowadzonego z zagranicy pojazdu:
Pojazd A / Pojazd B
2. odbierania należnych mi świadczeń wraz odsetkami i kosztami procesu w gotówce lub przelewem na rachunek bankowy pełnomocnika oraz do wskazania rachunku bankowego, na który należy świadczenia przekazać
3. podejmowania wszystkich czynności procesowych i pozaprocesowych jakie okażą się niezbędne do wykonania udzielonego pełnomocnictwa
4. odbioru wszelkiej korespondencji w sprawie
5. przetwarzania moich danych osobowych dla potrzeb odzyskania moich należności
6. ustanawiania dalszych pełnomocników, w tym pełnomocników procesowych
Na podstawie w/w pełnomocnictw złożyłem w imieniu mamy (podpisywałem się ja) wniosek do Starostwa Powiatowego o zwrot nadpłaty i dostałem negatywną odpowiedz - Starostwo nie zwróci dobrowolnie wiec pozostaje mi droga sądowa.​
Nie chciałbym aby mama była później ciągana przez sąd w razie wezwania.
- czy wystarczy, że siebie wpisze jako powoda, powołam się na w/w pełnomocnictwo i podpisze osobiście taki pozew (wtedy ja wystepuje do sądu w imieniu mamy)?
- czy może jako powód musi występować moja mama i ona musi się osobiście podpisać pod pozwem. Czy musi wtedy również moja osoba wystepowac jako powód ze względu na współwłaścicielstwo mamy ze mna ustanowione na samochodzie B?​
Prosiłbym o informacje w jaki sposób najproście złożyć pozew w takiej sytuacji.​
 
Miałem podobną sytuację. Ciocia była współwłaścicielem a ja widniałem jako właściciel. Nie było żadnego problemu w sądzie i w starostwie. Nikt nie pytał o pełnomocnictwo. Wszelkie sprawy załatwiałem sam bez informowania cioci o czymkolwiek i było OK. Swoją drogą takie pełnomocnictwo powinno być potwierdzone notarialnie aby było skuteczne, jeżeli chcesz reprezentować mamę - koszt jak pamiętam około 120zł u notariusza.

Na forum pisał już ktoś o podobnej sytuacji tyle, że dotyczyło to żony, na którą było kupione i zarejestrowane auto. Mąż po prostu wybrał drogę przez sądy cywilne [jak to zrobić jest na str. 39 tego wątku]. Nawet nie musiał być na rozprawie. Żona dokumenty podpisała aby nie było później podejrzenia o fałszerstwo. Wyrok to tylko formalność ;) w 95% przypadków.

Pozdrawiam
 
dzieki za odpowiedz :)
dowiedziałem sie w sądzie i kancelarii notarialnej, że w moim przypadku jesli chcę reprezentować mame, wystarczy że bede miał pisemne upoważnienie od mamy (nie musi być notarialne) i sąd powinien to uznać - tak jest dla relacji syn - matka
jesli natomiast sąd zaczałby wymagać takiego upoważnienia to oczywiście mama może udać sie do kancelarii notarialnej i wypisać mi takie upoważnienie za opłatą 17zł - wiec kwota do przyjęcia
ale jak napisałem - zarówno osoba w punkcie obsługi interesantów w sądzie rejonowym, jak rownież prawnicza twierdziły że w mojej sytuacji wystarczy pisemne upoważnienie wystawione przez matke
 
17zł to jakoś mało... Ja opłacałem upoważnienie do czynności cywilnoprawnych w związku z przeniesieniem własności lokalu spółdzielczego... Może stąd te różnice w opłacie ;)
 
Witam,

Ja mam pytanie, bo swego czasu walczyłem o odzyskanie kasy za kartę pojazdu ale odpuściłem, a teraz pojawia się wątpliwość czy mogę dalej to ciągnąć ?

Było tak:
2006-06-29 Wniosek o zwrot opłaty do UM LUBLIN Wydział Komunikacji

2006-07-10 Decyzja Prezydenta Miasta Lublina - odmowna

2006-07-27 Odwołanie od decyzji Prezydenta

2006-08-02 Prezydent kieruje sprawe do Samorzadowe Kolegium Odwoławcze

2006-08-25 Pozew do Sadu Rejonowego w Lublinie Wydz. Cywilny o zapłatę

2006-09-01 Sąd Rejonowy w Lublinie odrzuca pozew

2006-10-03 Samorządowe Kolegium Odwoławcze orzeka o utrzymaniu zaskarżonej decyzji w mocy.

Moje pytanie jest czy to już za późno skoro Kolegium i Sąd postanowił a ja się już dalej nie odwoływałem?

Maciek
 
Witam! Dziś byłam na rozprawie w sądzie.Sędzina kazała jeszcze raz dostarczyć 3 odpisy pozwu,gdyż starostwo na podstawie art.84 KPC Skarbu Państwa wezwie do udziału Ministerstwo Infrastruktury.Powiat-reprezentowany przez radcę prawnego (którego na rozprawie nie było) w odpowiedzi na mój pozew -na piśmie "polał wodę" używając takich sformułowań i wyrazów, aby " zwykły zjadacz chleba" kompletnie nie wiedział o co chodzi .Mam chyba ze 20 kartek zapisanych łącznie z wydatkami, jakie poniosło starostwo na wynagrodzenia dla pracowników,budowy dróg itd.więc moje roszczenia z art.405 KC są bezpodstawne, bo starostwo się nie wzbogaciło.W pozwie miałam też o odsetki od dnia zapłaty za tę kartę i to też jest podważone.Na dodatek muszę na to pismo odpowiedzieć w ciągu 7 dni a nie wiem co i jak napisać.Pisząc pozew skorzystałam z tego forum ale co dalej?Miałam wrażenie że sędzina robi wszystko aby mnie zniechęcić, gdyż na koniec dodała,jeśli rezygnuję to wystarczy napisać takie małe oświadczenie.Nie mam zamiaru rezygnować i chcę powalczyć o swoje ale jak to zrobić? Jak teraz odpowiedzieć na to pismo? Użyć tych samych argumentów -art.405 kc i 410kc i co dalej? Pomóżcie!! Dodam jeszcze na koniec ,że urząd miasta Rybnik kasę oddaje po wypisaniu wniosku a starostwo powiatu rybnickiego- NIE.Trzeba z takimi "głupotami" do sądu.

Stom - To do mnie? Jeśli tak to odpowiadam - nie odrzucił ,mam następną rozprawę na 1.12.2011 ale kazał donieść do 7 dni te 3 kopie pozwu +odpowiedź na to pismo od starostwa
 
Ostatnia edycja:
Czy sąd wydał już wyrok?
Jeśli nie to znaczy że będzie następna rozprawa. Powołuj się na to co wcześniej. Dostarcz to o co prosili.

P.S. A o jaką odpowiedź chodzi? Twoją do starostwa? Przecież jeśli starostwo odpisalo odmownie mimo ostrzezenia, ze wniesiesz sprawe do sądu to nie musisz już im odpisywać tylko zakladasz sprawe. Nie kumam...
 
Starostwo ustosunkowało się do mojego pozwu w nagłówku-odpowiedz na pozew.W tej odpowiedzi (jak pisałam) jest głównie o tym że oni się nie wzbogacili i móje roszczenia są bezzasadne.Dlatego w tej odpowiedzi jest tyle świstków z ich wydatkami.Ja muszę teraz się ustosunkować do tego ich pisma.Więc znów pisać to samo że prawo unijne jest nad krajowym i.t.d a co mnie to obchodzi gdzie oni naszą kasę przewalają.Sama nie wiem jak to "ugryść"
 
Jak to wydali kasę?!
Nawet jak wiedzieli, że pobierają zawyżoną kwotę, to przez wadliwe uwarunkowania prawne nie mogli przestać jej pobierać. Mogli za to, a nawet powinni tej kasy nie wydawać i zrobić to co inne starostwa - oddawać czyste 425 zł w zamian za zrzeczenie się odsetek.
Proste?!

P.S. Ktoś opisywał - chyba na forum "transport kropka pl", że adwokat ze starostwa i sędzia puszczali sobie oko jak wydawany był niekorzystny wyrok. Pomogła apelacja do sądu wyższej instancji.
 
Sad odrzucił pozew bo:

"Wskazany przeze stronę powodową , pozbawiony osobowości prawnej, organ jednostki samorządowej oraz urząd nie posiadają innych atrybutów mogących przemawiać za spełnieniem przez nich kryterium do posiadania zdolności sądowej"

Z tego co rozumiem to pozwałem Prezydenta Miasta Lublina, a powinienem kogo innego, no ale wtedy to jeszcze nie wiedziałem, nie był tego forum.( no cóż, ale moje pytanie czy mogę dalej walczyć ?

maciek
 
macies napisał:
Z tego co rozumiem to pozwałem Prezydenta Miasta Lublina, a powinienem kogo innego, no ale wtedy to jeszcze nie wiedziałem, nie był tego forum.( no cóż, ale moje pytanie czy mogę dalej walczyć ?

maciek

Możesz a nawet powinieneś ;)
 
Macies -> pozwałeś niewłaściwy podmiot, dlatego sąd pozew odrzucił. teraz składaj nowy pozew i pozywaj miasto Lublin.
Fibi -> powołaj się na to co ja w mojej apelacji czyli fragment z orzeczenia SN
"Wykładnię taką przyjął Sąd Najwyższy wydając wyrok z dnia 7 kwietnia 2005 sygn. II CK 576/04 w którego uzasadnieniu czytamy :
„Wygaśnięcie obowiązku wydania korzyści lub zwrotu jej wartości, stosownie do art. 409 k.c. wymaga wykazania, że ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, iż nie jest już wzbogacony. Okolicznością mająca przemawiać za brakiem wzbogacenia Skarbu Państwa nie jest deficyt budżetowy Państwa. Wzbogacenie Skarbu Państwa na skutek uzyskania korzyści bez podstawy prawnej polega na zmniejszeniu jego pasywów, a więc zmniejszeniu deficytu. Należy zauważyć, że gdyby deficyt budżetowy miał stanowić okoliczność powodującą wygaśnięcie obowiązku wydania przez Skarb Państwa korzyści uzyskanej bez podstawy prawnej lub zwrotu jej wartości, to wobec tego, że deficyt ten istnieje od lat i nie ma podstaw do prognozowania, że stan ten ulegnie zmianie w przewidywalnej przyszłości, żadne roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia skierowane do Skarbu Państwa nie byłoby skuteczne.” To rozumowanie można bez żadnych zmian odnieść do budżetu powiatu

Mój starosta też twierdził że nie odda mi kasy bo już ją wydał. Przegrał w apelacji - kasę musiał jednak oddać.
Do sądu rejonowego nie warto nawet iść, szkoda nerwów. jeżeli sędzia i adwokat starosty to kumple a tak było w moim wypadku (w twoim chyba też) przegrana pewna. Tylko brać uzasadnienie i apelować.
 
Ostatnia edycja:
stom napisał:
jeżeli sędzia i adwokat starosty to kumple a tak było w moim wypadku (w twoim chyba też) przegrana pewna. Tylko brać uzasadnienie i apelować.


To chyba o Tobie czytałem i utkwiło mi w pamięci ;)
 
Dzięki! Poprosiłam radce prawnego z pracy, aby zechciał do tej mojej odpowiedzi z starostwa zajrzeć.Obiecał, że przez weekend zajrzy.Myślę ,że bez apelacji się nie obejdzie.I po co takie "cyrki" ,tyle ważnych spraw jest do rozstrzygnięcia a ONI się bawią w "kotka i myszkę".Brak słów.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra