Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A ja myślę, że należy podejść ze spokojem i pomyśleć racjonalnie. Osoby, które dopiero wybiorą specjalizację po ogólnej lub osoby przystępujące teraz do wstępnego, egzamin zawodowy złożą w 2020-2021 roku. Naprawdę, nie sądzę, aby do tego czasu sytuacja się nie wyklarowała, zwłaszcza wobec zapaści kadrowej w sądach.
Nie słyszałam też, aby ktoś nagle rozpaczliwie porzucał marzenia o aplikacji sądowej i decydował się na prokuratorską. Pewnie na osoby niezdecydowane co do wyboru specjalizacji ma wpływ obecna sytuacja asesorów, ale nie wierzę w to, że wszyscy masowo będą wybierać prokuratorską.
 
Oczywiście, że się wyklaruje ale nie wiadomo w którym kierunku i na jak długo.

Jest mało osób zdecydowanych na sędziowską, a osoby niezdecydowane które znam 2 dni temu nagle zdecydowały się na prokuratorską, więc osoby, które nie zmieszczą się w pierwszej, powiedzmy, 150 na ogólnej, mogą szykować się już na sędziowską. Osobiście uważam, że będzie ok. 120 miejsc na prokuratorską i 90 na sędziowską. Część osób z góry listy pójdzie jednak na sędziowską ale nie będzie to dużo przypadków.

W takiej sytuacji to nie kwestia marzeń ale racjonalnego podejścia do życia. Bo nikt normalny nie będzie zakuwał kolejne 2,5 roku żeby potem startować latami w konkursach albo zostać zablokowanym w dojściu do zawodu. Taki model był już na starej sądówce i obecnie w każdym sądzie są osoby po egzaminie sędziowskim siedzące w dusznych pokojach na stertą akt i odwalające czarną robotę za 2,5 k a w tzw. międzyczasie startujące latami bez skutku w konkursach. Za 2700 na rękę to mój kolega po zawodówce jeździ na wózku widłowym na hali - czysta, mało obciążająca fizycznie w porównaniu nawet do asystenta praca (kręgosłup, wzrok) a i co roku, w przeciwieństwie do asystenta, ma podwyżki. No i nie jest sfrustrowany swoją sytuacją bo jest adekwatna do wysiłku włożonego w edukację.
 
Oczywiście, że wiem na co się godzę, ale nawet godzenie się na coś nie oznacza, iż to jest zgodne z prawem. Zresztą to "zgadzanie się" jest czysto umowne, a nie realne, bo nie masz na to żadnego wpływu. Jeśli chcesz zostać sędzią/prokuratorem musisz aplikować do KSSiP i godzić się na coś co urąga zdrowemu rozsądkowi - wszystko to co ci narzucą. Nie jesteś stroną stosunku pracy i nie masz możliwości negocjowania warunków pracy i płacy. Jesteś petentem. Bierzesz to co dostaniesz. Może trochę przesadzam, ale nie podoba mi się, że w XXI wieku, gdzie tyle mówi się o podnoszeniu wszelkiego rodzaju standardów, występuje tutaj coś na kształt stosunków niewolniczych. Kompletnie jest to niezrozumiałe w przypadku zdania egzaminu, gdzie aplikant zrobił wszystko co powinien, a oni potem ci powiedzą, nie dostaniesz stanowiska, idź odrabiać stypendium jako asystent. Przecież to jest pogarda w stosunku do tych ludzi. Nie mam nic do asystentów, ale nie można absolwenta KSSiP, który niejednokrotnie wcześniej był już asystentem, wrzucać ponownie na asystenta, tak jakby jego dokształcenie się w ramach aplikacji nie miało miejsca. Jeśli ktoś zaś nie zdał egzaminu to mogliby wprowadzić np. obowiązek zwrotu 10% stypendium, ale nie całości! Nie wiem skąd normalny człowiek miałby wysupłać nagle ponad 100 tys. pln, zwłaszcza, iż podczas aplikacji nie może inaczej zarobkować, więc wszystkie jego pieniądze to te, które ma z aplikacji. Zastanawia mnie dlaczego nikt o tym nie mówi, wszyscy się na to godzą? Serio nikt nie wpadł na jakieś zmiany? A może wpadł tylko nam nic nie wiadomo? Na ten moment wygląda to tak, że obywatel ma w każdej sferze stać przed Państwem na baczność, a to Państwo może napluć mu w twarz.
 
@Mad Max Egzamin końcowy można raz poprawiac ( art 33 ust 3 ustawy). W przypadku oblania poprawki stypendium mozna odpracować (art 41 c ust 2 pkt 3). @House gdyby się okazało ze musisz iść po ogólnej na sędziowską to rezygnujesz i podchodzisz jeszcze raz z bezposredniego? Oczywiście nie wiem jak Ci ida sprawdziany wiec może nie masz takiego dylematu i spokojnie czekasz na koniec AO :)
 
Póki co nikt nie może być spokojny bo nie znamy wyników z ostatniego spr a przed nami jeszcze 2 ale póki co jestem optymistą. Gdybym nie dostał się na prokuratorską to musiałbym poważnie się nad tym zastanowić bo nie wiadomo ile będzie miejsc w kolejnym naborze a i dostać się nie jest łatwo. Myślę, że po napisaniu ostatniego spr każdy będzie już intuicyjnie wiedział na czym stoi. Być może byłbym skłonny zaryzykować bo bardziej widzę się w zawodzie sędziego ale mimo to, ze względu na niepewną sytuację, od początku skłaniałem się ku racjonalnej wersji.

A w mediach trwa dezinformacja. Jako pewnik przyjęto, że kandydaci nie mieli aktualnych badań lekarskich.
 
Ostatnia edycja:
HouseMD napisał:
Jest mało osób zdecydowanych na sędziowską, a osoby niezdecydowane które znam 2 dni temu nagle zdecydowały się na prokuratorską, więc osoby, które nie zmieszczą się w pierwszej, powiedzmy, 150 na ogólnej, mogą szykować się już na sędziowską. Osobiście uważam, że będzie ok. 120 miejsc na prokuratorską i 90 na sędziowską. Część osób z góry listy pójdzie jednak na sędziowską ale nie będzie to dużo przypadków.

Ja z kolei, do tej pory obserwowałam odwrotną tendencję. Dużo osób było zdecydowanych na sędziowską. Widać, w różnych grupach różnie się to rozkłada i moim zdaniem nie będzie żadnego dramatu ani też sytuacji, że wszystkie osoby z góry listy pójdą na prokuratorską. W ogóle, śmieszy mnie to ciągłe pisanie o tym, że najlepsi powinni iść da sędziowską a teraz nie pójdą, lub też, że sędziowska jest dużo trudniejsza od prokuratorskiej. Na pewno jest inna. A trudność egzaminu zawodowego zupełnie porównywalna
 
Nie zgodzę się, że pod względem trudności aplikacja prokuratorska i sędziowska są porównywalne, również egzaminy końcowe są cięższe jeśli chodzi o sędziowską, co można nawet zobaczyć po zadaniach egzaminacyjnych, no ale być może to kwestia indywidualnej interpretacji. Jeśli ktoś nie dostrzega problemów, jakie mogą się pojawić na drodze aplikanta sędziowskiego to nikt go nie przekona. To będzie decyzja indywidualna poszczególnych osób i tutaj postronne zdania z internetowego forum mogą jedynie dać pod rozwagę kilka argumentów za i przeciw. Przecież nikt tutaj nikogo nie zmusza do prokuratorskiej, czy sędziowskiej.
 
neon777 napisał:
Nie zgodzę się, że pod względem trudności aplikacja prokuratorska i sędziowska są porównywalnej.

Neon, być może to kwestia jakichś subiektywnych spostrzeżeń. Z tego, co słyszałam od kilku osób, które w tym roku zaczęły specjalizacje, to aplikanci sędziowscy nie narzekają jakoś bardzo.
 
panipedagog napisał:
Neon, być może to kwestia jakichś subiektywnych spostrzeżeń. Z tego, co słyszałam od kilku osób, które w tym roku zaczęły specjalizacje, to aplikanci sędziowscy nie narzekają jakoś bardzo.

Ale weź pod uwagę, że zaczynając sędziowską masz na początku karne, potem przechodzisz w cywila i robi się bardziej nerwowo. Poza tym na sędziowskiej zjazd w zjazd masz sprawdziany zaliczane do "ciężkich". I cała aplikacja sędziowska tak wygląda. Podobnie praktyki na sędziowskiej cały czas niemal w sądach i to nie tylko rejonach, okręgach, ale również SA. Rzadko trafisz na sędziego, który odpuści i da Ci wolne na naukę do sprawdzianu. Wygospodaruj w tym wszystkim czas na naukę do egzaminu sędziowskiego. To nie jest takie proste.

W przypadku prokuratorskiej masz sprawdziany typu, postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, sporządzenie aktu oskarżenia, napisanie wytycznych do policji, postanowienie o dowodach rzeczowych, postanowienie o umorzeniu dochodzenia/odmowie wszczęcia, apelacje itp. kaliber trudności sprawdzianów moim zdaniem jest nieporównywalny do sędziowskiej, gdzie większość sprawdzianów to wyrok z uzasadnieniem. Poza tym na prokuratorskiej praktyki w sądach są "lżejsze", głównie siedzisz w prokuraturze, a poza tym praktyki w Policji, Laboratorium Kryminalistycznym, czy szkole policyjnej. No i o wolne zawsze łatwiej, szczególnie pod kątem egzaminu końcowego.

Prześledziłem oba programy, rozmawiałem z aplikantami i to co usłyszałem sprowadza się do jednego, sędziowska, szczególnie ostatnie 1,5 roku czy ostatni rok to jest rzeźnia. O prokuratorskiej wiem tyle, że spokojnie można przez nią przebrnąć i mieć czas na rodzinę i nawet jakieś hobby.
 
Ostatnia edycja:
neon777: Jeśli ktoś mimo tylu argumentów dalej "woli" aplikację sędziowską - tym lepiej, będzie więcej miejsc na prokuratorskiej dla nas. Takie ciągłe przekonywanie do swoich racji nie ma IMHO sensu...

Ja jeszcze tydzień temu byłem przekonany do aplikacji sędziowskiej (może nie na 100%, ale tak 70-80), a dzisiaj kompletnie nie biorę jej pod uwagę i jeśli nie dostanę się na prokuratorską (a na sędziowską - tak), to kompletnie odpuszczę sobie szkolenie w KSSiPie i pójdę na korporacyjną.

Sorry, ale średnio widzi mi się ciężka, 3-letnia aplikacja, po której przez kolejne lata miałbym odrabiać stypendium za 2-3 tysiące jako asystent, bo Żurki czy inne gburki w KRSie czy SN uznały sobie urząd asesora za niekonstytucyjny i zdecydowały się tym samym blokować młodym dojście do urzędu sędziego.

To ja już wolę zostać tym prokuratorem, popracować kilka lat (kto wie, może mi się spodoba), a jeśli za 5-10 lat sytuacja się ustabilizuje i wrócą do konkursów (albo rozwiążą "to" w jeszcze inny sposób) - wystartować w nich z pozycji prokuratora, a nie asystenta.
 
"Jeśli ktoś mimo tylu argumentów dalej "woli" aplikację sędziowską - tym lepiej, będzie więcej miejsc na prokuratorskiej dla nas."

Ja akurat na sędziowską się nie wybieram. :D
 
panipedagog napisał:
Ja akurat na sędziowską się nie wybieram. :D

:D czyli taktyka "nie zniechęcać ludzi do sędziowskiej" będzie więcej miejsc na prokuratorską dla mnie, też dobre :D
 
Nie pisałem pod kątem konkretnych osób.

Po prostu nie ma IMHO sensu usilne przekonywanie "przekonanych". Jeśli ktoś mimo tylu "niebezpieczeństw" czy "zagrożeń" dalej woli aplikację sędziowską - jego sprawa. Powinniśmy się tylko cieszyć, bo to oznacza więcej miejsc na prokuratorskiej.

Ja sobie nie wyobrażam iść trudną aplikację i brać kilkaset tysięcy kredytu (bo inaczej ewentualnie zwracanego stypendium nazwać nie mogę), po której nie mam gwarancji upragnionego zawodu i bardzo możliwe, że w wieku 30 lat, po tylu latach ciężkiej nauki, skończę jako asystent za niewiele ponad minimalną krajową.

W takiej sytuacji (jak napisałem wcześniej) wolę wybrać urząd prokuratora (którego początkowo nie rozważałem), popracować w nim jakiś czas, a jeśli po tych 5-10 latach (gdy sytuacja miejmy nadzieję się uspokoi) nadal będzie mnie ciągnęło do urzędu sędziego, to zawsze będę miał możliwość zmiany. Tylko że wtedy (w ewentualnym konkursie) będę startował z pozycji kogoś, kto ma już względnie dobry zawód i "nic nie musi", bo nie jest przyciśnięty do ściany jak asystent za niewiele ponad 2-2,5k netto...
 
Ostatnia edycja:
neon777 napisał:
:D czyli taktyka "nie zniechęcać ludzi do sędziowskiej" będzie więcej miejsc na prokuratorską dla mnie, też dobre :D

Neon, zupełnie nie o zniechęcanie chodzi. A poza tym, ja na specjalizację idę po ogólnej toteż zasadniczo wasze wybory nie mają dla mnie znaczenia. Choć Tobie - Neon niezmiennie kibicuję od zeszłego roku :)
 
Dzięki, w tym roku się postaram ;) i życzę powodzenia na ogólnej i w dalszej karierze. Liczmy, że ta sytuacja aplikantów się ustabilizuje.
 
panipedagog napisał:
A poza tym, ja na specjalizację idę po ogólnej toteż zasadniczo wasze wybory nie mają dla mnie znaczenia.
Ale wybory obecnych aplikantów aplikacji ogólnej już tak, a ci (jak widać po Twoim czy House'a przykładzie) lubią czytać ten temat.

W każdym razie mam nadzieję, że moje czy Neona wpisy szybko znikną wśród wielu stron, a m.in. Twoje dalej będą "bronić" aplikacji sędziowskiej, bo to nam wszystkim jest przecież na rękę. Kto chciał - miał możliwość poznania argumentów z obu stron :)
 
nad tą łatwością apl. prokuratorskiej to ja bym się mocno zastanowił - w tym roku egzaminu prokuratorskiego nie zdało jakieś 40% przystępujących...
 
Pomijając asystentów to zdawalność wyniosła chyba jakieś 75%. Poza tym był to wyjątkowy rok - przyczyną tak słabej zdawalności była apelacja karna z zaskakującymi i trudno spostrzegalnymi zarzutami.

Z relacji innych osób nie ma wątpliwości, że sama aplikacja prokuratorska jest o wiele łatwiejsza niż sędziowska. Sam egzamin, zwłaszcza część pisemna, też wydaje się łatwiejsza bo aplikanci sędziowscy muszą mieć w jednym palcu cywila, gospodarcze i prawo pracy. Prokuratorscy natomiast z cywila do części pisemnej ograniczają się w zasadzie do prawa rodzinnego. Kazusów z cywila lub gopodarczego na części ustnej nie można natomiast porównać do umiejętności napisania wyroku z uzasadnieniem w tgo rodzaju sprawie.

Poza tym prokuratorska pozwala na specjalizację - trzeba być świetnym w karnym a w reszcie na tyle, by rozwiązać kilkuzdaniowe kazusy na ustnym. Na sędziowskiej trzeba być świetnym we wszystkim
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra