Kontrola osobista, bagażu i telefonu komórkowego

  • Autor wątku Autor wątku MK_Kret
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ripper napisał:
Marnowanie czasu i papieru.
@Eonila

To nie marnuj, jesli nei jesteś zainteresowany tematem.

Ripper napisał:
Ustal na wstępie, czy jest w Polsce, Europie, na Świecie jakakolwiek osoba, która mia u Ciebie wystarczający autorytet, abyś był w stanie przyjąć jej wytłumaczenie do wiadomości.

Autorytet to taka durna sprawa...
Ja staram sie podważąć autorytety i myśleć, dociekać...

Ripper napisał:
Na razie to obawiam się, że zaraz pojawią się tutaj listy od kilku ministrów, docenta Miodka i papieża, którzy wszyscy zgodnie, podobnie jak użytkownicy tego forum, napiszą Ci, że samochód jest środkiem transportu, a Ty nadal będziesz wiedział, że nie jest.

1. Jak na razie pojawiają się odpowiedzi pracowników biurowych niższego szczebla...
2. Jeśli nie potrafią podać uznawanej pzrez prawo definicji środka transportu - oznaczać to możę, że takiej nie ma. Więc zastosowanie powinna mieć encyklopedyczna.

A ta mówi wyraźnie, co juz wielokrotnei przytaczałem, że środek transportu to coś wykorzystywanego do przemieszczania towarów/osób odpłatnie.

W tej dyskusji jak na razie nie pojawił się żąden przepis mówiący że jest inaczej, wieć partz pkt 2 :)

Dr.House napisał:
Skoro sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów ustawy to odp masz chyba logiczną.

Nie rozumiem.

Sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów?
Wydawało mi się, żę w polsce właśnie ma - co ja osobiście uważam za błąd systemowy.

Prawo powinno być jak tabliczka mnożenia.

2x2=4 i koniec.

nigdy 5 czt 3,5...

Tylko nadal nie wiem co miałeś na mysli móiąc o logice odpowiedzi...
Proszę o rozszerzenie myśli... bo nie mogę się do niej ustosunkować.

Ripper napisał:
Ustal na wstępie, czy jest w Polsce, Europie, na Świecie jakakolwiek osoba, która mia u Ciebie wystarczający autorytet, abyś był w stanie przyjąć jej wytłumaczenie do wiadomości.

PS. Jak na razie jedynym autorytetrm w dziedzinie wyjaśneinia definicji środka transportu jest encyklopedia PWN.

Jesli autor ustawy kierował się jakąś inną definicją, to powinno być jakieś objaśnienei ustawy, ze ilekroś w ustawie mowa o środku transporty, jako taki rozumie się... to to i to...

Jako, że takiego zapisu w ustawie brak.
Jako, że żądna ustawa nie mówi co to takiego...

To uważam, ze jedynym słusznym źródłem tej definicji jest encyklopedia, bądź mówiące to samo podręczniki akademickie a nie policjant dokonujący kontroli drogowej (funkcjonariusz niskiego szczebla), czy jakaś stażystka w ministerstwie, która pisze szablonowe bzdury, byle by petent się odwalił...

TYLE W TEMACIE AUTORYTETÓW...
http://www.youtube.com/watch?v=UIsXZVhvvGs

Proszę nie pisać kolejno kilku postów - Y
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
eonila napisał:
Nie rozumiem.

Sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów?
Wydawało mi się, żę w polsce właśnie ma - co ja osobiście uważam za błąd systemowy.

Prawo powinno być jak tabliczka mnożenia.

2x2=4 i koniec.

nigdy 5 czt 3,5...

Tylko nadal nie wiem co miałeś na mysli móiąc o logice odpowiedzi...
Proszę o rozszerzenie myśli... bo nie mogę się do niej ustosunkować.


Sędzia nie ma nawet uprawnień do interpretacji konstytucji,bo musi trzymać się woli ustawodawcy.

Jestem wyznawcą tzw TEKSTUALIZMU czyli teoria nazywa się ORIGINAL-MEANING chodzi o pierwotne znaczenie tekstu prawnego,które jest ugruntowane w pewnej tradycji
 
Tool to jeden z moich ulubionych zespołów. Pana Learego także poniekąd cenię.

Jeżeli chcesz sobie sam ustalać co jest co i myśleć wyłącznie indywidualnie, to bardzo proszę. Nikt Ci tego nie zabrania. Jeżeli chcesz uważać, że samochód nie jest środkiem transportu, a pojęcia, takie jak "bagaż" dotyczą wyłącznie przewozu komercyjnego, to bardzo proszę. Jeżeli uważasz, że jasna odpowiedź w tej sprawie, jaką otrzymałeś z MSWiA Cię nie satysfakcjonuje, to jest to Twoje prawo. Nikt nie każe Ci być usatysfakcjonowanym. Jeżeli uważasz, że jesteś bardziej doświadczony i kompetentny w temacie środków transportu, niż dyrektor, który Ci odpisał, w porządku. Nie oczekuj jednak, że prawo i wszystkie instytucje państwowe dostosują się do Twojego zdania i przyjmą Twój punkt widzenia. Powtarzam: dostałeś od kompetentnej instytucji jasną odpowiedź. Obawiam się, że dla policjanta zdanie MSWiA również może okazać się ważniejsze niż Twoje.

PS: Mam nadzieję, że wybaczysz mi, iż w duchu myślenia za siebie zakwestionują Twój autorytet i na zbliżający się wyjazd wakacyjny zabiorę "bagaż", pomimo iż wybieram się prywatnym autem. Jakoś tak głupio by było na urlop bez bagażu jechać.
 
eonila napisał:
W tym ujęciu samochód prywatny, który nie jest wykorzystywany do zarobkowego przewozu towarów/osób nie jest środkiem transportu.

oczywistą oczywistością jest fakt, iż samochód jest środkiem transportu - Manifestum non eget probatione

eonila napisał:
Jesli autor ustawy kierował się jakąś inną definicją, to powinno być jakieś objaśnienei ustawy, ze ilekroś w ustawie mowa o środku transporty, jako taki rozumie się... to to i to...
przecież jest w art. 2 ustawy o ruchu drogowym, z którego jednoznacznie wynika, iż każdy pojazd samochodowy jest środkiem transportu.
 
Ostatnia edycja:
Yossarian napisał:
przecież jest w art. 2 ustawy o ruchu drogowym, z którego jednoznacznie wynika, iż każdy pojazd samochodowy jest środkiem transportu.
Nie prowokuj go, bo zaraz pójdą listy do MSWiA z zapytaniem o definicję samochodu i jednoznaczne stwierdzenie czy na pewno samochód jest pojazdem! :P
 
Jeżeli osoba prywatna ma auto i pracuje jako taxi akurat tym autem to ......?
 
Głośna niedawno była kwestia żądania przez policjanta wydania telefonu przez obywatela w celu kontroli, czy nie zrobił zdjęcia radiowozu. Profesor prawa z U.W. wypowiedział się, że obywatel musiał wykonać polecenie wejścia do radiowozu, ale nie musiał udostępniać swojego telefonu i takie żądanie ze strony funkcjonariusza stanowiło przekroczenie uprawnień.
 
Życzę panu profesorowi kontroli osobistej z podejrzeniem, że telefon pochodzi np. z kradzieży.
 
Sędzia nie ma nawet uprawnień do interpretacji konstytucji,bo musi trzymać się woli ustawodawcy.

Oczywiście, że sędzia nie może interpretować konstytucji, ale musi stosować jej przepisy (choć wielu udaje, że o tym nie wie), bo przepisy konstytucji są stosowalne w sposób bezpośredni.
Marzę o tekstualistycznym podejściu do prawa, bo to, co Sąd Najwyższy nieraz robi w interpretacjach jest przerażające;)
 
destructor napisał:
Życzę panu profesorowi kontroli osobistej z podejrzeniem, że telefon pochodzi np. z kradzieży.

Policjant musi mieć uzasadnione podejrzenie, że telefon pochodzi z czynu zabronionego pod grozbą kary lub z czynem takim ma związek - a zabezpieczenie takiego przedmiotu musi być formalnie poprawne(protokoł przeszukania osoby z ewentualną adnotacją o dobrowolnym wydaniu przedmiotu)
 
jacek.sz napisał:
Policjant musi mieć uzasadnione podejrzenie, że telefon pochodzi z czynu zabronionego pod grozbą kary lub z czynem takim ma związek - a zabezpieczenie takiego przedmiotu musi być formalnie poprawne(protokoł przeszukania osoby z ewentualną adnotacją o dobrowolnym wydaniu przedmiotu)

Zawsze uzasadnione podejrzenie łączy się z prawdopodobieństwem.
Jeżeli znasz definicje prawdopodobieństwa + uzasadnione podejrzenie to co ci wyjdzie = ?
 
No tak. Ja mam uzasadnione podejrzenie, że ziemia jest płaska. No bo jest przecież płaska, każdy to widzi. A słońce kręci się dookoła ziemi, przecież każdy to widzi. Prawdopodobieństwo jest więc bardzo wysokie.
 
Powinienem raczej napisać o uzasadnionym podejrzeniu (choć to też nie stanowi podstawy do orzekania o winie, ale funkcjonuje przy okazji stosowania aresztu tymcz.).
Matematycznie prawdopodobieństwo jest obliczalne, więc chyba da się je zdefiniować?
Niezależnie od interpretacji pojęć, są chyba jakieś procedury zabezpieczania przedmiotu przez policję i całkowita dowolność działań nie powinna mieć miejsca?
 
Ripper napisał:
Jeżeli chcesz uważać, że samochód nie jest środkiem transportu, a pojęcia, takie jak "bagaż" dotyczą wyłącznie przewozu komercyjnego, to bardzo proszę.

Nie.

samochód nie jest środkiem transportu, tylko pzrewodu. raz jeszcze odsylam do definicji sLowa "Transport"

Słowo "bagaż" jest tylko czymś pośrednim, bo mowa o bagaży w środkach transportu, ale by zrozumieć to co miał na mysli ustawodawca, nalezy zrozumieć zanczenie slowa transport...

I znów odsyam do encyklopedii.

Dr.House napisał:
Jestem wyznawcą tzw TEKSTUALIZMU czyli teoria nazywa się ORIGINAL-MEANING chodzi o pierwotne znaczenie tekstu prawnego,które jest ugruntowane w pewnej tradycji

Ja też.

Podstawowe definicje / PORADY / START - Główny Inspektorat Transportu Drogowego

Yossarian napisał:
przecież jest w art. 2 ustawy o ruchu drogowym, z którego jednoznacznie wynika, iż każdy pojazd samochodowy jest środkiem transportu.

To czytaj ze zrozumieniem:

pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane,


Więc mamy do czynienia z definicją pojazdu a nie środka transoportu.
w tej definicji środek transportu to jeden z 3 rodzajów pojazdów.

:mad:

Ripper napisał:
Nie prowokuj go, bo zaraz pójdą listy do MSWiA z zapytaniem o definicję samochodu i jednoznaczne stwierdzenie czy na pewno samochód jest pojazdem! :P

samochod jest pojazdem, ale nie każdy pojazd czy samochód musi bys środkiem transportu.

Znów kłania sie defiinicja słowa "Transport"

Dr.House napisał:
Jeżeli osoba prywatna ma auto i pracuje jako taxi akurat tym autem to ......?

To mamy problem.

Bo osoba fizyczna w tym przypadku jest zarówno posiadaczem pojazdu sużacego do przewozu, jak i do transportu.

Nie wiem jaka jest obecnie funkcjonująca praktyka w tej dziedzinie, ale kiedyś jeszcze za komuny, do odróżnienia tego sluzył tzw "kogut".

Jak się świeci napis TAXI i bije taksometr, to jest przewóz zarobkowy - można kontrolowac.
Jak sie nie świeci - pan taksówkarz wiezie rodzine. Nie można.

I mówi to syn taxówkarza, czyli ja.

żeby jeszcze namieszać definicjami:

Agencja Rozwoju Pomorza S.A.

cytat:
Powołano się na definicje zawarte w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 z późn. zm.) oraz ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908). Stwierdzono, że z definicji transportu drogowego (transport drogowy to krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy; określenie to obejmuje również: każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, nie spełniający warunków, o których mowa poniżej, jak również działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy) wynika, iż dany podmiot jest przeznaczony do transportu drogowego.

Przytoczona definicja transportu drogowego nie odnosi się do podmiotu, tj. pojazdu, a określa jedynie przedmiot działalności w zakresie przewozu osób lub rzeczy. Nie każdy pojazd wykonujący transport drogowy będzie pojazdem drogowym przeznaczonym do transportu drogowego.

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CONSLEG:1998R1172:20070101:PL:PDF

Gdzie tu mowa o prywatnych samochodach? Tak samo jak w przypadku pzreszukanai w środkach transporrtu - NIie ma śladu. Bo nei dotyczy! :cool:

6 postów jeden pod drugim to znaczna przesada ... Obok przycisku "cytuj" jest też "mc" - czyli "multi cytuj", proszę go używać w takich sytuacjach - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To czytaj ze zrozumieniem:

pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane,

Skoro wiesz już co to jest pojazd to przejdź do punktu 33 i odczytaj definicję pojazu silnikowego.

samochod jest pojazdem, ale nie każdy pojazd czy samochód musi bys środkiem transportu.
zgodnie z cytowaną przez Ciebie definicją każdy pojazd jest środkiem transportu
 
Yossarian napisał:
Skoro wiesz już co to jest pojazd to przejdź do punktu 33 i odczytaj definicję pojazu silnikowego.


zgodnie z cytowaną przez Ciebie definicją każdy pojazd jest środkiem transportu

Stary - pogubiłeś się totalnie.

Nie ustalamy tutaj co to jest pojazd silnikowy.
Tylko co to jest środek transportu.

W kodeksie drogowym nie ma definicji środka transportu.
Jest w encyklopedii a środkiem transportu może być nawet koń, rower, taczka czy tragarz.

Problem polega na tym, że transport to nie to samo co przewóz.
A ustawa mówiąca że Policjant ma prawo dokonania przeszukania w środkach transportu wyklucza prywatny samochód osobowy, który nie jest wykorzystywany w działalności gospodarczej.

Gdyż słowo transport - dotyczy tylko i wyłącznie działalności gospodarczej.

Stąd:

Volkswagen transporter zarejestrowany jako samochód osobowy, którym jedzie pan Kazio, i wiezie rodzinę na ryby - nie jest środkiem transportu.

Ten sam Volkswagen transporter, jeśli Pan Kazio ma firmę świadczącą usługi np. przewozu pasażerskiego, na zasadzie osoba fizyczna już jest środkiem transportu!

Ten sam Volkswagen transporter jeśli Pan Kazio ma firmę transportowa działającą na zasadzie spółki kapitałowej i jest zarejestrowany na Pana Kazia, nie jest środkiem transportu.

Ten sam Volkswagen transporter jeśli Pan Kazio ma firmę transportowa działającą na zasadzie spółki kapitałowej i jest zarejestrowany na firmę pana Kazia, jest środkiem transportu.

Rozumiesz różnicę?

Konstytucja chroni osoby prywatne przed przeszukaniem, zakładając że to może stać się tylko na mocy ustawy... dalsze przepisy o przeszukaniach mówią o konieczności nakazu przeszukania.

Wyjątkiem są środki transportu, dworce, autobusy, pociągi, lotniska, samoloty, samochody firm transportowych...

Gdzie przeszukania może dokonać policjant, bez nakazu.
Chodzi o bezpieczeństwo pasażerów, czy ew kontrole przewożonego ładunku.

I tych przepisów nie można stosować w odniesieniu do trabanta pana Krzysia, by przeszukać mu bagażnik.

Oczywiście policja to robi, a stada kierowców baranów widząc mundur otwierają bagażniki, bo nie znają swoich praw. Ot tyle.
 
eonila sam sobie zaprzeczasz w jednym poście a mi zarzucasz, że się gubię ?

Przyjmij do wiadomości, że w rozumieniu ustawy prawo o ruchu drogowym:
1. każdy pojazd jest środkiem transportu - art. 2 pkt 31 prd
2. samochód jest pojazdem o jakim mowa w art. 2 pkt 31 prd - art. 2 pkt 33
Tym samym, w rozumieniu wymienionej ustawy każdy samochód jest pojazdem czyt. środkiem transportu, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h, a to co wyczytałeś sobie w encyklopedii nie ma żadnego znaczenia.

eonila jeżeli przekonasz do swojej koncepcji jakikolwiek urząd/sąd to daj znać.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze ustawa mowi o srodkach transportu ladowego, nie zas o "transporcie", a to roznica. Po drugie ustawa stanowi o "srodkach transort ladowego", nie zas o "srodkach transportu drogowego".

Srdokiem transportu ladowego wedlug wszlekich definicji jest pojazd. Nie ma tutaj zadnego znaczenia czy pojazd ten wykorzystywany jest do prowadzenia dzialalnosci gospodarczyej czy tez do takiej dzialalnosci nie jest wykorzystywany. Pojazd w sposob obiektywny nalezy do grupy srodkow transportu ladowego. Pojazdem moze byc zarowno samochod jak i rower lub np. pociag.

Blednym jest rowniez scisle powiazywanie pojecia "transportu" z prowadzeniem przez okreslony podmiot dzialnosci gospodarczej. Transport to przemieszczanie osob i mienia z jednego obszaru na inny przy wykorzystywaniu srodkow transportu, np. opisanych srodkow transportu ladowego. Z prawnego punktu widzenia transport moze polegac zarowno na odplatnym swiadczeniu uslug w w/w zakresie jak i na zwyklym przemieszczaniu sie ludzi lub przemeiszczaniu ich mienia w danej przestrzeni. Terminologia ekonomiczna nie stanowi tutaj zadnego wykladnika i nie jest wiazaca.

Wykladnia art. 15 ustawy o policji jest jednolita i nie budzi watpliwosci (wystarczy zajrzec do pierwszego lepszego komentarza)

Pojecie srodkow transportu ladowego - obejmuej swoim zakresem ruch zarowno pojazdow koemrcyjnych jak i prywatnych.

Uzupelniajaco dodam, ze wobec braku definciji legalnej "srodka transportu ladowego" przy dokonywaniu wykladni tego pojecia nalezy w pierwszym rzedzie miec na uwadze potoczne rozumienie tego terminu. Innymi slowy mowiac ustalajac sens tego pojecia nalezy odwolac sie przede wszytkim do sensu jaki nadaje mu spolecznstwo w jezyku powszechnym, nie zas interpretowac termin ten przez pryzmat zasad i regul ekonomii i gospodarki, a zatem nie nalezy utorzsamiac srodka transportu ladowego z ekonomicznym pojeciem "transportu" jako odplatnego swiadczenia okreslonego rodzaju uslug.

Ponadto przedmiotem wykladni jest tutaj pojecie sodka transportu ladowego nie zas samego transportu stad tez oczywiscie blednym jest odnoszenie definicji ekonomicznej transportu do pojecia srodka transportu.

Z punktu widzenia spoelcznego do srodkow transporu ladowego niewatpliwie nalezy samochod, podobnie jak i pociag czy rower i to niezaleznie od tego czy dany srodek transportu sluzy do wykonywania dzialalnosci gospodarczej czy tez nie. Mowiac w skrocie przecietny polak bez ogrodek stwierdzi, iz jego samochod nalezy do srodkow transportu ladowego, stad tez dalsza wykladnia tego terminu nie ma sensu i zgodnie z regulami wykladni prawa nie nalezy jej przeprowadzac. Clara non sunt interpretanda.

z gory przepraszam za literowki, ale bardzo sie spiesze.
Pzdr. (btw. nie zasmiecajmy forum absurdalnym tematami).
.... jezezli ktos twierdzi ze samochod nie ejst pojazdem albo ze nie kazdy samochod jest pojazdem to nie mamy o czym rozmawiac...
 
Ostatnia edycja:
eonila napisał:
każda definiacja słowa "transport" jaka znalazłem - wspomina jest powiązana z ekonomia, czyli czymś co jest usługą odpłatną.

Transport – Wikipedia, wolna encyklopedia
Encyklopedia PWN
Definicje odnoszące się do transportu


Jesli spieramy się o interpretacje usawy, warto zadac sobie pytanei o definicję słow w niej użytych.

Ja tam nadal sie upieram przy swojej tezie, że przepisu mówiące o konntroli w środkach transportu odnoszą się do pasażerów linii kolejowych, PKS, taxi, linii lotniczych itd...

Nie do malucha i Kowalskiego w nim.

Jesli się mylę - wykażcie to!

Mylisz się.
Już przecież na stronie wikipedii masz "Transport (łac. transportare przenieść; przewieźć) – przemieszczanie ludzi, ładunków (przedmiot transportu) w przestrzeni przy wykorzystaniu odpowiednich środków (środków transportu)..."

A skąd bierzesz konotacje handlowe/komercyjne do słowa transport to ja nie wiem?
Podsumowując Twój prywatny samochód jest środkiem transportu.
Jednak o ile przeszukanie samochodu w celu weryfikacji jego stanu technicznego nie budzi wątpliwości to przeszukanie np. schowka w kabinie dla mnie już takie budzi.
 
1) wikipedia nie jest źródlem prawa ,ani źródłem definicji prawnych i komentarzy do określeń ustawowych....

2) to co budzi twoje wątpliwości to twoja prywatna sprawa i mało nas interesuje...- ważne czy Sąd podzieli twoje prywatne i osobiste wątpliwości..:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra