Kontrola osobista, bagażu i telefonu komórkowego

  • Autor wątku Autor wątku MK_Kret
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dzięki Markiz za nic nie wnoszącą wypowiedz w wątku.
Eonila powoływała się na wikipedię przy interpretacji slownej.
To co ja napisałem powinieneś rozumieć ni mniej ni więcej jak fakt jej nadinterpretacji słowa transport.

P.S. Czy Twoja filozofia sprowadza się do ukazu(ów) cara? ;)
 
Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem na temat wykładni przepisów prawa, a może wkońcu załapiesz w czym tkwi twój błąd. Dla uproszczenia wskaże Ci jeszcze raz, caly twój wywód oparty został na błędnej definicji słowa transport (skoro posługujesz sie def. z wikipedi to przytaczaj je chociaz wiernie). Ponadto ustawa nie mowi o transporcie lecz o środkach transportu lądowego, posługując sie tym kryterium w sposób obiektywny.

Mam też olbrzymią prośbe postaraj się przynajmniej odróżnić logikę formalną od równań matematycznych i nie wprowadzaj ludzi w błąd swoimi mylnymi poglądami.
 
Tak ponadto, z dedykacja dla tej Pani ktora twierdziła, że samochód nie jest srodkiem transportu ladowego:

Dz.U.2005.108.908 (U) Prawo o ruchu drogowym.
DZIAŁ V Kontrola ruchu drogowego
Rozdział 1 Uprawnienia Policji i innych organów

Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.

2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: (...)
4)sprawdzania stanu technicznego, wyposażenia, ładunku, wymiarów, masy lub nacisku osi pojazdu znajdującego się na drodze;

UPRAWNIONY JEST DO SPRAWDZANIA WYPOSAZENIA oraz LADUNKU

przyjmujac tok rozumowania prezentowany w przypadku srodkow transportu ladowego zaraz dojdziemy do kolejnego absurdu, iz pojecie ladunku nie zawiera w sobie "ladunku znajdujacego sie w bagazniku samochodu osobowego"...

Pzdr
 
yenwow napisał:
Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem na temat wykładni przepisów prawa, a może wkońcu załapiesz w czym tkwi twój błąd...
Mam też olbrzymią prośbe postaraj się przynajmniej odróżnić logikę formalną od równań matematycznych i nie wprowadzaj ludzi w błąd swoimi mylnymi poglądami.

Kolego, ja nigdzie nie pisałem o wykładni prawa. Chyba pomyliłeś wypowiedzi.
Nawiazalem do wypowiedzi koleżanki (jak mniemam), która na podstawie definicji slowa transport z wikipedii wnioskuje, że samochodód osobowy osoby nie prowadzącej DG nie jest srodkiem transportu?
Capisco?
Na marginesie oszczędż proszę sobie wypowiedzi "przeczytaj mój post to zrowumiesz swój błąd".
 
Nie bylo moja intencja obrazenie kogokolwiek na tym forum, jezeli poczules sie dotkniety to przepraszam.

Ostatnim postem rozwialem juz chyba wszelkie watpliwosci w poruszonym temacie, tak wiec w dalsza polemike nie bede sie wdawal bo nie ma ona wiekszego sensu.

Szczerze przyznam ze nie mialem czasu przesledzic dokladnie calego watku, niemniejednak mylnosc niektorych twierdzen tutaj poruszonych jest na tyle jaskrawa ze warto do tego sie jednak odniesc. Nie daj boze ktos kiedys powola sie na twierdzenia tej Pani i potem powie ze wprowadzono go w blad za posrednictwem tego forum.
 
Czy wózek inwalidzki jest środkiem transportu ?
 
Zależy w jakim kontekście pytasz?
Jeśli w kontekście ww. ustawy to raczej tak.
 
Z dość prostego tematu zrobiliście niezły bałagan...

Kluczowe jest "uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa itp..."

Mam w tym nie małe doświadczenie. Przede wszystkim uzasadnione, nie znaczy, że dowolne, musi być poparte dowodami, np godzinę wcześniej ktoś napadł na staruszkę, świadkowie widzieli, że sprawca uciekł czarnym maluchem na alufelgach i akurat my jedziemy takim samochodem - to jest uzasadnione podejrzenie. Podobnie z przeszukaniem mieszkania, w niektórych sytuacjach, mają prawo do przeszukania bez nakazu. Co robić - w moim przekonaniu i z mojego doświadczenia popartymi poradami prawnika?

Jedziemy sobie samochodem, zatrzymuje nas patrol, żąda dokumentów, następnie telefonu, nawigacji, komputera czy przeszukania samochodu - mamy prawo odmówić - i jak ktoś pisał wcześniej - policjant może nas do tego zmusić siłą. U mnie odbywało się to w sposób mniej więcej taki:

P - policjant
J- ja
P: proszę o telefon komórkowy
J: jaki telefon
P: Pana telefon
J: nie wiem czy mam
P: proszę więc sprawdzić
J: w jakim celu
P: celem sprawdzenia legalności
J: jeżeli nawet mam telefon, to jest w pełni legalny i nie widzę podstawy żeby dać Panu mój telefon. Jeżeli Pan władza ma jakieś podstawy, żeby sądzić inaczej, proszę samemu odszukać w samochodzie i wziąć.

Wszystko odbywa się bardzo grzecznie i kulturalnie, na argumenty Policjanta zawsze dopytuję, o co jestem podejrzany, jakie uzasadnione podejrzenie ma Pan władza w stosunku do mnie czy mojego telefonu, dopytuję, czy będzie przeszukiwał samochód również pod kątem posiadania komputera, czy wyciągnie mi radio samochodowe, celem sprawdzenia legalności i zdecydowanie odmawiam wydania telefonu, nie widząc ku temu żadnych podstaw. Oczywiście zawsze zaznaczam, że jeżeli Pan władza ma podejrzenia, może dokonać przeszukania mojego samochodu, telefonu i innych bez mojej zgodny - dając jednocześnie do zrozumienia, że wyciągnę z tego tytułu konsekwencje.

Jeżeli jestem na zewnątrz samochodu - zamykam samochód... Na 2 sytuacje policjant nie dokonał "przeszukania". Sprawdzili dokumenty, sprawdzili mnie na szczekaczce i kazali jechać.

Jeżeli by dokonał przeszukania sam sobie - miałby całkiem nieźle przekichane - jeżeli oczywiście niczego by nie znalazł - a nie znalazł by.
 
JALA napisał:
Jeżeli by dokonał przeszukania sam sobie - miałby całkiem nieźle przekichane - jeżeli oczywiście niczego by nie znalazł - a nie znalazł by.
bzdura...a z jakiego powodu policjant niby miałby mieć "przekichane" ?- wskaż podstawę prawną
 
Skoro odmawiasz okazania telefonu, czy otwarcia bagażnika to wtedy rodzi się właśnie uzasadnione podejrzenie, że coś może jest nie tak z zawartością twojego bagażnika lub pochodzeniem telefonu.
 
Heh, duzi chłopcy a takie rzeczy gadacie. Poczytajcie orzecznictwo co to znaczy "uzasadnione podejrzenie" , gdyby odmowa pokazania telefonu, otwarcia bagażnika itp stanowiła uzasadnione podejrzenie, to po co w ogóle nakazy przeszukań? Mielibyśmy Państwo policyjne, pukało by do drzwi mieszkań i prosiło w wpuszczenie celem przeszukania:

1. Mieszkaniec zgadza się - zrobił to dobrowolnie nie ma więc przeszukania, bo przecież sam zaprosił, żeby mu zrobić kipisz
2. Mieszkaniec nie zgadza się, więc policjant ma uzasadnione podejrzenie, bo pewnie coś ukrywa w domu.

Tak samo w firmie, pracy, domu, samochodzie, u znajomych itp itd...

Co do "przekichane" i podstawę prawną, nadużycie uprawnień na dzień dobry...

Żyjemy w Państwie prawa, gdzie policja w szczególności ma go przestrzegać.
 
Nie potrzeba nakazu żeby dokonać przeszukania to po pierwsze, po drugie nie mówimy w tym temacie o przeszukaniu.
 
to o czym jeśli nie o przeszukaniu? O kontroli telefonu, na który nie musimy się zgodzić, narażając się tym samym na przeszukanie...
 
Musisz się jeszcze dużo dokształcić skoro nie wiesz o czym tutaj mowa.
 
krótko i na temat? może mnie od tak przeszukać na ulicy? każąc zdjąć buty, koszulkę itp?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra