marian.pazdzioch napisał:
Co nieco by wypadało poprawić. Zwłaszcza że, tak to ujmę, forma językowa nie wzbudza respektu
Dziękuję za radę. Pismo zredagował mi kolega i wysłałem je ZPO.
Dzisiaj nadeszła odpowiedź z FW :
"W imieniu ... w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 10.03.2015 r. uprzejmie informuję, że możliwość umieszczenia informacji gospodarczej w KRD, jak również jej przesłanki reguluje ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych z dnia 9 kwietnia 2010 r., Dz. U nr 81, poz 530 ze zm. ("Ustawa"). Ustawa wskazuje, że wierzyciel ma prawo umieścić w KRD informację gospodarczą. Podstawą informacji gospodarczej może być dowolny stosunek prawny. W szczególności Ustawa umożliwia wpis do KRD wierzytelności przedawnionej. Przed Sądem skutecznie podniósł Pan zarzut przedawnienia co zostało potwierdzone Wyrokiem Sądu, sygn. akt ... z dnia 6.03.2012 r. Należy podkreślić, że uwzględnienie zarzutu przedawnienia w prawie cywilnym nie powoduje, że roszczenie ( określona należność ) nie istnieje lub w ogólnie nie istniała. Inaczej mówiąc, po nastąpieniu przedawnienia zobowiązanie nie wygasa. W takim przypadku wierzyciel może umieścić taką wierzytelność w KRD, po wskazaniu wymagań formalnych wskazanych w Ustawie. Fakt przedawnienia nie powoduje konieczności usunięcia danych z KRD. Znaczna część danych znajdujących się w KRD dotyczy właśnie zobowiązań przedawnionych. Brak możliwości dochodzenia wierzytelności z pomocą przymusu państwowego nie oznacza bowiem, że brak spłaty zobowiązania jest prawidłowym postępowaniem. Wpis do KRD ma stanowić dla potencjalnych kontrahentów ostrzeżenie, że osoba do niego wpisana jest osobą, która nie wywiązała się z innego zaciągniętego przez siebie zobowiązania. Przed zawarciem umowy z taką osobą, kontrahent może realnie ocenić ryzyko z nią związane oraz zasadność jej podpisania. Wszelkie przesłanki do wpisu Pana danych do KRD zostały spełnione, zatem wpis jest prawidłowy. Jednocześnie informuję, że umieszczenie pana danych w KRD nie może być traktowane w charakterze naruszenia dóbr osobistych, gdyż jest ono zgodne z przepisami Ustawy i zostało dokonane w zgodzie z regulacją zawartą w tej Ustawie.
Reasumując, wierzytelność z tytułu niespłaconego kredytu ... nadal istnieje i wierzyciel może jej dochodzić do czasu jej spłaty. Dlatego też sprawę uznamy za zakończoną dopiero w momencie całkowitej spłaty zadłużenia."
Czyli co, mają rację ? Czy iść na Policję i szukać prawnika ?
Pozdrawiam