Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Najlepsza droga aby zatrzymano całą paczkę.
 
tak właśnie myslałam. Przez to ze nie mam żadnych wieści od M przychodzą mi do głowy dziwne pomysły.
 
tynkula absolutnie żadnych liscików w kieszeniach

talon- o ile ejst bez dopisków nie musi iśc przez prokuraturę- chyba, ze wysłany z listem, dlatego sam talon idzie szybciej niz list..pczekaj cierpliwie
 

Proszę nie mieszać wątków. Jak już kiedyś pisałem, proszę o to ze względu na to, że zarówno mi, jak i Wam będzie lepiej.

Temat ten dotyczy listów aresztowanego, nie zaś paczek.

W związku z faktem, że - jak zauważyłem - jestem nieco ignorowany, informuję, iż posty nie na temat będę zmuszony usuwać, choć wcale nie chcę, jako że wiele z nich jest przydatnych.

atmosphere

 
Ja mam pewien problem. Zawsze wysyłam listy chłopakowi ok 7 lub 8 rano POLECONYM PRIORYTETEM.On dostawał list zawsze na drugi dzień.W poniedziałek rano wysłałam mu list również POLECONYM PRIORYTETEM. List powinien dostać wczoraj a niestety dzwonił do mnie i mowił ze nie dostał.Mówił też że od początku tygodnia oddziałowi ciągle się go o coś czepiaja.Wczoraj jak wrócił z pracy(a pracuje na terenie ZK) odziałowy kazał mu sie do naga rozbierać i zrobić przysiad.O co tu chodzi? :x Co mam o tym wszystkim myśleć? :( :( :( Martwie sie :ooo:
 
byc może to byc nie związane z twoim listem. Ja do mojego R wysyłam listy tak samojak ty i nie zawsze ma następnego dnia poniewaz to zalezy od wychowawcy kiedy bedzie mu sie podobało to mu wyda taka jest cała tego prawda :) zwiedziłam kilka aresztów juz w polsce i w Warszawie i wiem właśnie jak to wygląda. A to że robili mu osobiste przeszukanie to może byc związane z tym że na oddziale mieli kipisz i poprostu prcownikow tez musieli sprawdzic czy akurat nic nie przenosza czy nie mieli kontaktów jakis rozumiesz różne są tego przyczyny ale nie martw się to napewno nie od twojego listu :) głowa do góry
 
Ewelinka moj chlopak jest w ZK i pracuje na jego terenie a nie na zewnatrz.Cały czas sa tam pilnowani.Dlatego zastanawia mnie ta cała sytuacja. :ooo:
 
ja wiem ale wiesz między więźniami mogli sobie coś przekazac albo poprostu akurat tak wypadło że klawisz miał na to ochote żeby ich sprawdzic napewno nie było to związane z listem
 
Wiesz, ale on mówił żę od poczatku tygodnia zachowuja sie wobec niego jakos dziwnie.Mowił że wcześniej tak nie było.Dlatego zastanawia mnie to wszystko.Z tym listem to mozesz miec racje, bo to zalezy od wychowawcy kiedy mu go wyda, ale reszta daje mi dużo do myślenia.
Kurcze ta bezradność mnie kiedyś dobije :x Koszmar.
 
mam pytanie:
dlaczego list nagle jest cenzurowany przez prokuraturę okręgową a nie rejonową - jak to było do tej pory?
 
Ja teraz zyje sprawa ktora juz za trzy tygodnie sie odbedzie :D
Po tym co przeczytalam obiecalam sobie ze bede pissac codziennie ale teraz nie bede pisac bo list idzie trzy tygodnie ( a w moim wypadku mozliwe ze wogole nie dojdzie) a przeciez ja wierze ze na tej sprawie wszystko sie wyjasni i pisac juz nie bede musiala.

Oceaniu brakuje nam tu Ciebie... Jestem nowa ale zauwazylam ze wiecej ci nie ma jak jestes. Wracaj do nas. To dobrze ze wiecej zajec w pracy przynajmniej oderwiesz sie na chwile a i czas bedzie plynal szybciej Pozdrawiam cieplo
 
Ja mam nadzieje,że to też już ostatnie święta spędzone w samotności przez mojego A i na BN będziemy już razem rzucać się śnieżkami :lol: :D
 
:lol: to ciekawe :D U mnie rodzice juz nic nie mowia na szczescie.Takze jest :ok: jak narazie :) Moniak to Twoj tatus mało wie o swojej coreczce :evil: Moze i lepiej.Zdrowszy bedzie chlopina :wink: Pozdrawiam :)
 
czy jak zanoszę listy do biura podawczego to powinnam naklejac znaczek? Oni chyba je wożą do aresztu a nie wysyłaja, ale nie jestem pewna. Czy ktos cos wie na ten temat?
 
powiem z własnego doświadczenia: gdy nosiłam listy do sekretariatu prokuratury, gdy M był w AŚ nie naklejałam znaczków i dochodziły bez problemu :) (a czasem zostawialam bezpośrednio u prokutratora, gdy równocześnie szłam po widzenie).
 
Ja tez nosiłam do prokuratury listy ale ze znaczkiem.Nas kazdym liście mój T miał stempel,więc musiał iść przez poczte.Jedynie był bez stempla gdy osobiście odbierałam jego listy z prokuratury.
 
A ja jakos w listach nieumiem tego żalu opisac...
Napisałam mu niedawno, że ja już nie umiem płakać... i bedę płakać dopiero w jego ramionach.
Dzis przez dwie chwile byłam w jego ramionach - nie płakałam :)
Cieszyłam się niesamowicie.
Może przyjdzie czas że coś pęknie i żal sam wypłynie - może potrzeba czasu. Wiem, że on ma tam za duzo smutku więc ja swój zostawie dla siebie może za wysoko nie urośnie...

Na trzy miesiące 5 listów? Pytam czemu tak mało?
-Gdybym pisał często nie byłyby takie wyjatkowe-

Łobuz... :x Kochany Łobuz!

[cytat:1zmtf392]
sama nie wiem czy to przez moje odkrycie, że to jednak areszt trzyma listy...
[/cytat:1zmtf392]

Anakow to ciekawe. Muszę dopytac w miejscowym Areszcie, ale dzieki za info.
 
jak wysyłasz piorytetem to nawet czasem sie zdaża że są na drugi dzien ale żadko wychowawca otwiera każdy list czasem czyta zależyy czy mu się chce tak jest z przychodzącymi natomiast od wieżnia czytają mojemu R dwa razy wrócili list bez podania powodu
 
Ja słyszałam że w ZK nie można cenzurować i czytać korespondencji. Jeśli jest coś podejrzanego w kopercie każą w swojej obecności otwierać list :what:
 
chyba mogą bo jednak nasi panowie w jakiś sposób są pozbawieni wolności jesli podsłuchuja rozmowy tel to i mogą czytac listy z akcentem na mogą ale nie mószą 8)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra