Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kiedy idą święta,albo umieram z niepokoju jakie jest samopoczucie R po przedłużce,to wtedy listy się spóźnają :(
Boże,to jakiś spisek musi być.....
a ja dziś widziałam inny list :) Mój mąż doprowadzony do spazmów 13 lutego(czyli w dzień,kiedy teoretycznie powinien wrócić do domu),napisał parę zdań do mecenasa-streszczając: PROSZę DO MNIE NATYCHMIAST PRZYJECHAć! :ok:
Mecenas poprosił mnie,żebym dziś wysłała list do R,że tak,on już jedzie,ale żeby przyjął go spokojnie :lol:
Na liście był inny stempel:ODSTąPIONO OD CENZURY.I w związku z tym mam pytanie:prokurator nie cenzuruje korespondencji z obrońcą?
 
Dzisiaj rano wysyłałam list chlopakowi. Pani w okienku pocztowym tak mnie zmierzyła że...... :x Nie była zbyt miła jak zobaczyła adres na kopercie.Pierwszy raz mi sie cos takiego przytrafiło.Poczułam sie troszke dziwnie.Pozdrawiam wszystkich.
 
A co ja mam powiedzieć , matka mojego męża pracowała na naszej poczcie prawie 30lat, od około 2 jest na emeryturze.Nawet jak ktoś mnie nie zna ,to zerknąwszy na nazwisko na kopercie wszyscy wiedzą o kogo chodzi...ale takimi głupstwami to naprawdę już dawno przestałam sie zamartwiać.
 
13a ja tez sie tym nie martwie bo nie znam tej kobiety, ale jej "uprzejmosc" troche mnie wkurzyła.
 
u mnie wszystkie panie na poczcie już wiedzą i jak już kiedyś pisałam,zachowują się bardzo ładnie,a na pewno nie pozwoliły sobie nigdy na komentarz,lub minę.Ale jeśli tak Ci się zdarzyło,to nie martw się-świadzcy to o tej pani,wszyscy wiemy jak :what:
na marginesie-jak mam nie wietrzyć teorii spiskowej,jeśli ona zawsze się sprawdza-kiedy bardzo zależy ma na liście od męża-spóźnia się :(
 
Mi sie zdazyło to pierwszy raz. Zawsze panie zachowywały sie normalnie.Ta dzisiejsza pani to wyjątek, dlatego nie mam zamiaru sie nia przejmowac, a listy bede nadal tam wysylac, bo mam do tej poczty najblizej :) OCEANIA z ta teoria spiskowa zgadzam sie z Tobą w 100%
 
nasz znajomy listonosz znowu ślizga się po ścianach,kiedy skręca do nas :wow:
 
Oceania Ty znajdujesz listy pod poduszką u dzieci a ja bluzę...pytam "po co Ci córciu bluza taty pod podusią" a córa na to..no bo mamo, tata mnie pilmuje
 
No to dobrze ,że chodż jedna osoba może się cieszyć dzisiaj :) Ja nadal tkwie w drętwocie oczekiwania...
 
13a...

wiem, ze sprawa chyli sie ku końcowi..że mój dostanie akta tuż przed zakończeniem, bo adwokat takie pisemko wystosował...wiem, ze mój wie jak sprawa wygląda...

ale wciąż mamy wielką niewiadomą..bo przecież oddanie sprawy do sądu oznacza wyrok...nie wiem jaki
 
ja czekam na pierwszy list jaki wyslał moj R jejku nie wiedziałam ze to jest aż takie stresujące wyslal wczoraj to nie mam narazie co myśleć o tym;/ Ale powiem wam że jestem z niego dumna nigdy listow nie pisał a nawet się zażekał że nigdy nie napisze a tu proszę bardzo nawet się tym chwali:) oj
 
:lol: Ja taz byłam bardzo ciekawa pierwszego listu od mojego chlopaka.Teraz juz sie przyzwyczailam, bo dostaje od niego jeden list w tygodniu.Nabral juz wprawy w pisaniu :D
 
to jest tak,że ja mam tylko listy,żadnej innej możliwości wpłynięcia na niego,bądz poinformowania o prozaicznych sprawach.Teraz czekam bardzo,bo to list po przedłużeniu,kiedy tak bardzo liczył,że wyjdzie.Szczerze?Mam dość tego i gdyby nie wiara i miłość,dałabym za wygraną
 
Cokolwiek chciałabym napisać ,zabrzmi głupio i banalnie.Jak Cie pocieszyć?Jestem z Tobą i modlę się , żeby to jak najszybciej się skończyło....pozytywnie ... :serce:
 
13a :serce:
już mam manię,dziś na WIECZORYNKę była bajka o listonoszu,któremu herbata zalała listy :D
 
Normalnie boje się żeby i w nocy nie śniły się Tobie bzdurki np., że wielki list Cię goni i ....czy coś w tym stylu :D Chyba sobie gorącego mleka na noc zażyje, co i Tobie polecam ...dla spokojnego snu :D
 
witam
moze jak bedzie gonił to ne bedzie tak źle, bo jednak się zmeczy i list ją dopadnie :wink:

gorzej jakby go coś pożarło

u mnie nadal pusto
ale w piatek uderzam po widzenie...moze cos dostanę
a jak nie pisał?
moze ma juz dosć mojego gledzenia?
 
teraz powiem Wam najlepsze.Mój listonosz z bardzo poważną miną powiedział mi parę dni temu,że jest etat na poczcie :lol: chyba miałabym sporo nadgodzin :D
 
Wczoraj dostał bardzo miły i fajniutki list :D Oby takich więcej :)
 
Mam radę na przyspiesznie listów (ale skuteczną chyba tylko dla mieszkających w tym samym mieście, co prokuratura). Ja zarzucałam listami (a też pisałam je codziennie) bezpośrednio moją (tzn. męża) prokurator. Albo zostawiałam je w sekretariacie prokuratury albo bezpośrednio u niej, gdy szłam po zgodę na widzenie. Dzięki temu omijałam konieczność nadesłania do AŚ i z AŚ do prokuratury celem ocenzurowania. Było znacznie szybciej, czasem nawet dwa (!!!) dni. Niestety w odwrotną stronę, czyli od męża do mnie szły już znacznie dłużej, chociaż zdarzało się, że zdążały w tydzień (aby to sprawdzić pisaliśmy daty wysyłki na kopertach). Włąściwie to niestety na działania AŚ nie ma żadnej reguły. Chociaż nie mogę chyba narzekać, bo np. widzenia miałam co tydzień, a prócz tego matka męża co dwa tygodnie. Jakoś było, chociaż ciężko i strasznie czasami. Teraz jest ZK i jeszcze jakieś pół roku do wokandy. I stwierdzam, że jednak teraz jest bardziej "normalnie". Znacznie bardziej przejrzyste reguły.
Tak, jak napisał to już ktoś wcześniej: w AŚ nie ma żadnych praw, dopiero w ZK się pojawią. Trzymam kciuki za was wszystkie i za siebie też. :serce:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra