Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A skąd wiesz że nic nie zrobili???
A może podjęli pewne kroki które nie przyniosły efektu??? Tym razem okazały się nie skuteczne.
Twoja pewność że ktoś czyta listy czyjeś po to żeby nie pomagać tylko zaszkodzić oraz zająć sobie czas i łamać język zdaniami typu "koko widziales" jest zatrważająca.
Twoje hipotezy tworzą fikcyjną teorię spisku i są błędnie wnioskowane już na początku ich stawiania.

Elvis żyje i jadłem z nim na odpuście watę cukrową.
A świstaki siedzą w więzieniach.
 
Akte napisał:
Rozumiem Forg, że musisz mieć czarno na białym jaka to jednostka, jaki to TA i jaki sąd,

Nie. Piszemy (pisaliśmy) o cenzurowaniu korespondencji przez SW. A korespondencję t.a. cenzuruje organ. Zatem Twój przykład samobójstwa tymczasowo aresztowanego jest lekko chybiony.
Zresztą - tak na marginesie - sąd miał dać widzenie matce, bo osadzony zagroził samobójstwem??
 
Akte napisał:
No chyba, że z ciekawości ktoś się skupia na życiu prywatnym innych, ale na pewno nie po to, żeby komuś pomóc - no niestety, taka prawda.
no to u nas se czytają :D same zbereźności heheh nasze listy czasem kapią od czułości miłości i sexu :lol::ooo:
 
Myślałam Forg, że skoro Waszym zdaniem cenzura jest po to by pomagać to nieistotne jest to, kto cenzuruje tylko to, żeby wyłapać takie rzeczy, no ale jak widać wg Was SW powinna pomagać, a sąd czy prokuratura już nie, no dobrze...
A co do Twojego pytania - nie, jeśli istniały jakieś przesłanki, że widzenia nie powinno się udzielić to nie, no ale chyba powinni to zgłosić jednostce co? Chociaż w sumie racja, na tym etapie (na najtrudniejszym etapie, bo TA jest niewątpliwie bardzo trudnym okresem) pomocy nie powinno być, no bo przecież jak tu komuś pomóc jak listy leżą w prokuraturze czy sądzie tygodniami... czyli jak ktoś pisze, że planuje popełnić samobójstwo to już pewnie dawno nie żyje.
 
kari27 napisał:
no to u nas se czytają :D same zbereźności heheh nasze listy czasem kapią od czułości miłości i sexu :lol::ooo:

nie tylko u was nie wiem czy oni mają nadmiar wolnego czasu że takie rzeczy robią ja wogule się dziwie i jestem ciekawa jak wygląda rzeczywiście cenzurowanie listy przez prokurature czy czytają wnikliwie czy to raczej co drugie słowo albo jeszcze inaczej po prostu jak małe dzieci w I klasie podstawówki wyłapują pojedyncze słówka które są zabronione

a jeśli ktoś chce sobie lub komuś innemu zrobić i chodzby w celi było 10 kamer to i tak to zrobi
 
jak to sie mówi i w łyżce wody można się utopić
 
- jest piątek - List wysłany z ZK priorytetem w poniedziałek JESZCZE nie doszedł !! :/ znając życie będzie dopiero na środę .... -.- " :-x:-x:-x
 
niwi napisał:
- jest piątek - List wysłany z ZK priorytetem w poniedziałek JESZCZE nie doszedł !! :/ znając życie będzie dopiero na środę .... -.- " :-x:-x:-x

to i tak dobrze że wiesz kiedy się go spodziewać :)
 
do mnie zawsze od miśka priorytety max 3 dni idą :cool:
 
do mojego syna od jego kolegi z ZK list szedł około 1 miesiąca wczoraj doszedł dopiero a był wysłany na początku miesiąca Wojkowice-Bielsko Biała to aż 100km :o
 
no właśnie porąbane to jest ! zerosix wydaje mi się że nie zależy to od odległości tylko może od organizacji pracy w danym zk :?:
 
moje listy do męża idą priorytetem góra trzy dni, a jego do mnie nawet tydzień i też priorytetem
 
kari27 napisał:
no właśnie porąbane to jest ! zerosix wydaje mi się że nie zależy to od odległości tylko może od organizacji pracy w danym zk :?:

inaczej być nie może to pewnie wygląda tak że te listy są odbierane w niektóre dni tygodnia pózniej leżą u prokuratora czekając na cenzurę tu też jest dużo straconego czasu po tym lis dopiero odbiera poczta polska i kolejjne dni na przesyłke sumując wszystko niestety list portafi iśc tygodniami
 
... ja ostatnio wysłałam list w poniedziałek z samego rana - priorytetem, a we wtorek mój P już go otrzymał, natomiast od niego ostatni list - data stempla pocztowego 27.04. i 28 już go miałam u siebie ;) czasami list może leżeć w ZK nawet dwa dni zanim zostanie wysłany.
 
Kochani, a raczej Kochane, bo tu same dziewczyny chyba o tym piszą:) Nie wiem o co chodzi u Was z tymi listami jeśli mówicie o korespondencji osób po wyroku czyli osób ze statusem skazanego. Mi owszem zdarzyło się, że z jakichś tam przyczyn coś było opóźnione, ale nigdy nie miało to charakteru ciągłego, bo Rozporządzenie MS ws. regulaminu wykonywania kary pozbawienia wolności wyraźnie mówi, że:
Przepis prawny:
§ 17. Korespondencja skazanego jest wysyłana przez administrację zakładu karnego, nie później niż drugiego dnia roboczego od daty jej przekazania przez skazanego, o ile nie podlega zatrzymaniu z przyczyn, o których mowa w art. 105 § 4 Kodeksu.

I ja nie wiem, ale jeśli faktycznie jest tak jak mówicie, że w jakiejś jednostce listy są zbierane czy wysyłane tylko w jakimś jednym określonym dniu to tak nie może być!!! I Wasi osadzeni powinni zapytać wychowawcę czy nawet dyrektora dlaczego u nich tak to wygląda.
 
Myślę Anthony, że to właśnie o to chodzi. Komu by zależało, żeby przetrzymywać list?
 
... a mi się wydaje że listy z ZK odbierane są albo zanoszone przez pracownika ZK na pocztę dwa albo trzy razy w tygodniu i dlatego niektóre sobie leża w ZK i troszkę musimy na nie poczekać... sama byłam świadkiem jak na poczcie obok ZK Białołęka, strażnik SW przyniósł wielką reklamówkę z listami od więźniów...
 
anthony napisał:
... a może listonosz ma określony dzień kiedy odbiera listy wrzucone do skrzynki?
Ahahahahahaha, nawet w każdej wiosce listy są wybierane ze skrzynki codziennie więc to Twoje spostrzeżenie jest dosyć śmieszne Anthony. I w ogóle jak to się ma do przepisu, który tu wkleiłam co? Następny dzień to następny dzień, a nie następny, w którym zjawi się listonosz:!:
JusticeEIN napisał:
Myślę Anthony, że to właśnie o to chodzi. Komu by zależało, żeby przetrzymywać list?
To nie jest dokładnie tak, że przetrzymują, bo lubią tylko jest np. taki dzień, w którym wychowawca ma akurat dużo pracy, a tu nagle przychodzi ode mnie list na 20 stron - nie sądzę, żeby wychowawca rzucił wszystko i zaczął czytać mój list... - i to jest właśnie to całe przetrzymywanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra