Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam! Mam takie pytanie czy jesli wyslalam list jednego dnia do ZK gdzie siedzial moj chlopak a na drugi dzien po wyslaniu listu zostal przeniesiony gdzie indziej to dostarcza mu moj list???
Co prawda wyslalam go miesiac temu i jeszcze nie dotarl ale niewiem czy wysylac drugi czy tamten mu dostarcza...
 
Nie zawsze idzie za adresatem... czasami wraca do nadawcy
 
A ja raz jak wysłałam list i przenieśli go to nie doszedł ani do nadawcy ani do adresata. Także różnie to bywa.
 
Ja mam dosyć ,,wesołe" doświadczenia z listami wysyłanymi przeze mnie
do A Ś. Kiedyś szły dwa miesiące , nazbierało się tego 43 szt., po czym po interwencjach moich i adresata odesłano je do mnie z informacją , że adresat odmówił przyjęcia. A jemu polecono napisać oświadczenie że przyjmuje i zostawić puste miejsce na datę, to sami uzupełnią. :lol:To było w czasach sankcji, gdzie każdy list był na miarę wielkiego szczęścia. W drugą stronę już nie wspomnę, że listy przychodziły jeszcze jak adresat był w domu ze mną.
 
Bardzo pocieszające :( A jeśli listy są cenzurowane przez sąd to mogę tam zadzwonić i zapytać czy doszły albo coś ?? A czy jest np. możliwość wysyłać listy prosto do sądu żeby przyspieszyć to o kilka dni ??
 
można zanieść do sądu..
ale wysłać to chyba trochę bez sensu bo koperte adresujesz na AŚ
jak niesie się do sądu to można troszkę zaoszczędzic na czasie..
Mój Łobuz mówi że listy ode mnie do niego idą prawie miesiąc..
ja dostaję jest max po 14 dniach..
 
Ja od Swojego dostałam 1 po 2 dniach jakoś strasznie szybko :) ale moje zapewne jeszcze nie doszły- a nadałam 16 dni temu pierwszy- w sumie dopiero 16 dni temu, zwłaszcza po tym jak czytam ile idą czasami listy a wysłałam już z 11. Nie mam jak zanieść bo sąd jest we Wrocławiu a ja w Krakowie. Więc listy pewnie też idą dłużej Kraków - Wrocław- Kraków, no ale w tym tygodniu mają go przenieść do wrocławia więc może dojdą też listy do niego. Dziś jak widziałam list w skrzynce- a nie miałam klucza - to o mało zamka nie wyrwałam haha bo licze cały czas że to list od Niego :)
 
Womanhood napisał:
A ja raz jak wysłałam list i przenieśli go to nie doszedł ani do nadawcy ani do adresata. Także różnie to bywa.

Ja tez kiedys tak wysłałam ..
Mojego przenieśli a list wcielo :D
Może w Zk sobie zostawili i czytaja :D
Bo był dość romantyczny hehe
 
emi_im napisał:
Ja tez kiedys tak wysłałam ..
Mojego przenieśli a list wcielo :D
Może w Zk sobie zostawili i czytaja :D
Bo był dość romantyczny hehe

Boże nie dobiajcie mnie :mad: niee no przecież tak nie może być.
Mam to gdzieś- dzwonie jutro do sądu i zapytam jak to z tymi listami jest. Trafiłam na miłą Panią w sekretariacie :) może mi powie.
 
Hmm Pani w sekretariacie powiedziała, ze nie przyspieszyło by niczego wysyłanie listów bezpośrednio do nich- powiedziała, że u nich cenzura trwa 1- 2 dni. Jeśli dobrze obliczyłam to mój P. powinien w tym tygodniu dostać pierwsze listy- no chyba, że się z nimi minie. One wrócą do Krakowa a on pojedzie do Wrocławia - co opóźni sprawę, ewentualnie zaginą w akcji. :mad:
 
Witam po jakim czasie od aresztowania<przebywa teraz w aś> tak dokładniej od dziś. Kiedy można wysłać pierwszy list? lub kiedy on moze napisać?? proszę o odpowiedz. i jak to jest z telefonami kiedy moze zadzwonić bo ja tam to chyba raczej nie tak?!
 
Może napisać w każdej chwili (musi mieć znaczki itd). Ty tak samo. Jeżeli jest skazany, zadzwoni jak będzie miał kartę. Jeżeli aresztowany - nie zadzwoni.
 
List można napisac w każdej chwili , ale musisz się liczyć że najpierw musi go przeczytać prokurator .. Więc troszkę może to potrwać .
 
dota152 , jak ochłoniesz, może napisz coś krzepiącego. Na pewno nie zadzwoni, bo nie ma takiej opcji. Pierwsze dni są najgorsze, na pewno będzie mu lżej wiedząc że szybko działasz. Możesz też do listu dorzucić kopertę ze znaczkiem, bo jeśli nie ma pieniądzy albo nie może zrobić zakupów, nie będzie miał jak odpisać.
A to już pytanie do mądrzejszych - nikt nie zasponsoruje aresztantowi koperty ze znaczkiem, żeby mógł choć pierwszy list napisać? Instytucja charytatywna wszak to nie jest.. (?)
 
we wrocku w aś jeśli aresztowany nie ma pieniędzy na kasie to przysługują mu 4 znaczki w miesiącu
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra