Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
czy w zk zamknietym czytaja korespondencje do osadzonych??? bo nie wim czy juz nan sie wstydzic...:)
 
Tak na pewno. Boże, trzeba przeczytać trochę temat, a potem zadawać oczywiste pytania.
 
aaO A czego wstydzić ? Zapewne napisałaś coś, co chciałabyś żeby przeczytał tylko twój facet. Idzie się domyśleć na jaki to może być temat, wiec powiem tak. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia wysłałaś tego typu list. Nie wiem czemu się wstydzisz, osoby czytające (sprawdzające) korespondencje już się naczytały różnych rzeczy :lol:
 
mnie sie wydaje, ze na osobach, ktore czytaja ta korespondencje, juz nie robią takie listy zadnego wrazenia :)... ale to, ze czytaja tę korespondencje to na 100 %...
 
matko,gdybym miała za każdym razem gdy piszę list myśleć co ci co to cenzorują-myślą o tym,co przeczytali,to już dawno bym się ze wstydu spaliła...
 
takich jak ty i ja jest tysiące,kompletnie się tym nie przejmuje:D
 
Kurde, a my nigdy takich listów nie pisaliśmy, co byśmy się mogli (lub inni) wstydzić:what:
Ale każdy lubi co innego :)
 
taka troche lipa:) wyobrazcie sobie ze moj lobuz odbiera list...a oni...hmm....wiedza co w trawie piszczy... masakra..bo ja jeszcze nie moge sobie tego wyobrazic.. a pozniej sobie mysla; zona pana x to lubi tak...a pana y to tak...hihihi zenujace...smutne wstydliwe i smieszne zarazem
 
aa0 napisał:
zona pana x to lubi tak...a pana y to tak...hihihi zenujace...smutne wstydliwe i smieszne zarazem

ooo to co ty za rzeczy tam wypisujesz?? jak lubiecie??:D
 
A dla mnie ten temat to nie jest temat tabu, żeby miała się tego wstydzić, to jest rzecz normalna. I oczywiste jest dla mnie, że jak nie można ''wykonać'' to można ''pisać''.

aaO Wiesz ile oni takich listów dziennie/miesięcznie/rocznie czytają uuuuu i jeszcze więcej. Myślisz, że pamiętają, że żona/dziewczyna/kochanka X lubi tak.... a Y tak.... Proszę Cię nie rozwalaj mi systemu :lol:
 
aa0 napisał:
smutne wstydliwe i smieszne zarazem

Smutne to jest to, ze wstydzisz się seksu i spraw z tym związanych a nie wstydzisz się tego, że jesteś z przestępcą.

A po drugie - funkcjonariusze SW mają co robić w czasie służby i nie "podniecają się" miłosnymi historiami wypisywanymi przez kobiety osadzonych.
 
forg napisał:
A po drugie - funkcjonariusze SW mają co robić w czasie służby i nie "podniecają się" miłosnymi historiami wypisywanymi przez kobiety osadzonych.
A tego to bym nie powiedziała, bo do końca to tak nie jest :lol: :lol:
 
hehehe :D nie wstydze sie seksu...tylko nigdy nikt oprocz nas nie wiedzial co my tam sobie broilismy:D a zreszta macie racje co ja sie tam bede przejmowala... wazne ze moj lobuz chociaz na chwile odplynie....:lol:
 
forg napisał:
A co to za różnica? Żadna.

Dla Ciebie może i żadna a dla innej osoby może to jest istotne, a Ty swoją "wiedzą" na ten temat i niezdecydowaniem wprowadzasz ludzi w błąd :-]
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra