Owieczka,masz swoje widzimisię i mozesz je mieć,ale przepisów nie zmienisz.I skoro jak gdzies tam pisałaś masz wpływ na swojego meża, to wbij mu do głowy ,że pomimo jego skrepowania i poczucia "bycia ponizanym" ,ma zdjąc bieliznę i poddac sie czynnosciom wynikajacym z przepisow-rewizji. Moze o tym nie wiesz,ale rewizję przerowadza funkcjonariusz tej samej płci-czyli w przypadku Twego męza, mezczyzna i zapewne widok gołej "pupy" oraz członka ,nie zrobi na funkcjonariuszu wrazenia. U lekarza mąż także czuje sie skrępowany? Np u prokotolga, urologa? Moze nie był jeszcze, ale tam takze trzeba zdjąc majty.
A jesli chce walczyc i pokazywać swoja opornosc ,to tylko on za to poniesie karę. Zatem nie narzekać nie jęczeć, nie uzalać się nad nim....On ma znosic kare za niesubordynację ,lub sie dostosować do regulaminu. Proste czytelne zasady. I sie nie użalaj nad nim. Jak wybrał tak ma.