Nieuznana reklamacja obuwia (przez rzeczoznawcę)

  • Autor wątku Autor wątku djantaro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie muszą odpowiadać, już się ustosunkowali. To Ty się z nimi kontaktuj.
 
Witam,
poczytałam Wasze posty i miałabym pytanie.
Ale zacznę od początku. Zareklamowałam buty w sklepie boti. Standardowo została ona uznana za niezasadną i mam odebrać buty oraz w sklepie przeczytać odpowiedź na reklamację i się do niej ustosunkować (jak stwierdziła sklepowa, która do mnie dzwoniła z informacją).
Pytanie brzmi:
Czy żeby złożyć ponowną reklamację (odpowiedź) muszę to robić od razu na miejscu?
Czy jeśli już odbiorę buty mogę napisać odpowiedź i przesłać ją na adres mailowy sklepu bądź centrali, czy powinnam robić to również w sklepie?
Bardzo proszę o pomoc :ooo: i przepraszam za pytania laika, ale nie ogarniam tego :(
 
1 Nie
2 Tak i tak, nie.

Pokaż treść reklamacji i pisma z odmową.
 
Właśnie wróciłam do domu ze sklepu z uzasadnieniem nieprzyjęcia reklamacji. Pojawia się dodatkowy problem i nie wiem, co w tej sytuacji mogę zrobić czy coś w ogóle. Pojechałam te 50 km w jedną stronę po buty tylko po to żeby się zdenerwować. Okazało się na miejscu, że w sklepie zgubili mój paragon i mogę je odebrać, ale nie dadzą mi tego paragonu. Muszą go poszukać i zadzwonią jak łaskawie znajdą. Buty zostawiłam, bo nie miałabym żadnego dowodu, że nie wydali mi mojego paragonu... Teraz mam czekać na telefon jak go znajdą... żenada
poniżej linki do obu pisemek. Okazuje się, że mowy o żadnym rzeczoznawcy nie ma w uzasadnieniu odmowy. Wychodzi z ich pisma niestety, że to moja wina, że buty są zniszczone, bo od razu tego nie zgłosiłam ;/
https://drive.google.com/file/d/0B-gAk0kNDejaTTdiaUhtOXVfOGM/edit?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0B-gAk0kNDejaQm9OMTRTaUgtaUk/edit?usp=sharing
 
Dziękuję Mirr. Ogarnę to jakoś i nie podaruję tak łatwo.

Czy w mailu do sklepu mogę wspomnieć również o zgubieniu mojego paragonu dotyczącego reklamacji?
 
Jak najbardziej. Każde odwołanie musi byc spersonalizowane.
 
Mirr :D serdeczne dzięki :) reklamacja została uznana za zasadną i już pieniążki za buty mam w domu. Jeszcze raz dziękuję
 
Witam serdecznie,

Zdaję sobie sprawę, że odpowiedzi na moje pytania znajdują się w tym temacie ale uczciwie przyznaję, że po jego przeczytaniu nadal mam wątpliwości co do mojej sytuacji. Ilość negatywnych, nagromadzonych emocji po negatywnie rozpatrzonym "odwołaniu" przelała czarę goryczy. Więc piszę:

Pierwsza reklamacja w życiu od razu rozczarowanie, sprawa dotyczy obuwia sportowego.
Data zakupu: 31.07.2013r
Data reklamacji: 15.11.2013r

Obuwie w tym czasie przetarło się na zapiętkach jednakże okres użytkowania obuwia był znacznie krótszy ok 3 miesięcy co wg mnie jest karygodne przy firmowym obuwiu i wadzie z jaką się spotkałem. Do rzeczy nie świadom niczego podpisałem formularz sprzedawcy nt reklamacji z informacjiami:

rodzaj wady: wytarcie zapiętków w obuwiu w prawym bucie- widoczne rozdarcie wyściółki w lewym początkowe stadium.

okoliczności powstania wady: w trakcie użytkowania

Sposób użytkowania: wg. przeznaczenia producenta

Życzenia klienta: Wymiana na nowe lub inny model

Jak wcześniej wspominałem był to pierwszy raz kiedy reklamowałem obuwie stąd nie przypuszczałem, że renomowana firma pozwoli sobie na odrzucenie reklamacji i narażanie na złą opinię przez niezadowolonego klienta. Przeliczyłem się.

Data odpowiedzi na reklamację (nie posiadam na tę chwilę dokumentu ponieważ na jego odwrocie napisałem odwołanie. Termin nie przekroczył 14 dni sam zgłosiłem się do sklepu przed tym terminem) ok 22.11.2013r

Powodem nie przyznania reklamacji było zrzucenie winy na mnie zarzucając niedopasowanie obuwia do tęgości mojej stopy w wyniku czego powstało uszkodzenie mechaniczne i czas w jakim została złożona reklamacja od daty zakupu nie ma znaczenia. Od decyzji "rzeczoznawcy" (mój błąd nie sprawdziłem wówczas na pieczątce o ile była czy faktycznie opiniował to rzeczoznawca) przysługuje odwołanie. Początkowo się zawahałem bo szkoda było mi czasu ale nie poczuwam się do winy w związku z czym nie przyznaję się do zarzutów osoby opiniującej bo na jakiej podstawie wydała opinie. Nawet nie napisała. Wówczas otrzymałem informację od sprzedawcy, że odwołanie trafi do tej samej osoby. Wzburzyło mnie to ogromnie jednakże postanowiłem wyrazić swoje oburzenie wobec opinie nadmieniając, że obuwie było dopasowane do tęgości, długości stopy co było powodem dokonania zakupu a czas w którym powstało uszkodzenia uznaję za kluczowy mając na uwadze brak uszkodzeń jakichkolwiek na obuwiu zewnętrznie.

Data odwołania od decyzji reklamacyjnej : 22.11.2013r

W dniu 6.12.2013 udałem się do sklepu w celu sprawdzenia jak zostało rozpatrzone moje odwołanie (po raz kolejność z mojej niewiedzy i uczciwości wobec sprzedawcy teraz wiem powinienem czekać) po czym dostałem informację, że odwołanie nie zostało jeszcze rozpatrzone oraz czas liczony jest w 14 dniach roboczych nie kalendarzowych. Otrzymałem także informację, że rzeczoznawca (ten sam co opiniował za 1 razem) będzie w poniedziałek więc pewnie we wtorek będę mógł otrzymać obuwie.

Dnia 9.12.2013 (17 dni pod spisaniu i przekazaniu odwołania sprzedawcy) otrzymałem wiadomość sms o rozpatrzeniu odwołania- reklamacja została rozpatrzona negatywnie. zapraszamy po odbiór.

Co w takiej sytuacji mogę zrobić. Wzbudziło to wiele negatywnych emocji we mnie ponieważ jak pisałem nie poczuwam się do odpowiedzialności zniszczenia obuwia oraz razi mnie próba wykorzystania mojej niewiedzy w tym przypadku. Czy w tym przypadku mogę powołać się za niedotrzymanie terminu odpowiedzi na moje "odwołanie"? czy wziąć obuwie i dać do niezależnego rzeczoznawcy? Jak potraktować informację sprzedawcy o tym, że moja reklamacja i odwołanie od niej trafiają do jednej osoby wyznaczonej z ramienia sprzedawcy- jednej ze stron sporu?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Tomasz

(niestety nie wiem co za treść kryje się w negatywnie rozpatrzonym wniosku odwoławczym, przypuszczam podtrzymanie decyzji z reklamacji)
 
Jak będziesz miał jakieś szczegóły to podaj. Powyżej pomagając innym napisałem już chyba wszystko co trzeba.
Jak odrzucili bezpodstawnie to ich strata, ja teraz złożyłem sprawę do rzeczoznawcy i City Sport opłaci jego koszty.
 
Ale, czy przysługuje mi możliwość skorzystania z niedotrzymania terminu przez sprzedawcy wydania decyzji dotyczącej odwołania? (czy rzeczywiści nie ma ten czas znaczenia w tym przypadku bo pierwsza decyzja zapadła w ciągu owych 14 dni?) Jeżeli udam się po odbiór obuwia czy ta droga wyjścia z sytuacji nie zamknie się wraz z odbiorem obuwia z którym nic nie zrobiono i czy w końcu po zrobieniu ewentualnie ekspertyzy przez bezstronnego rzeczoznawce mogę składać odwołanie od reklamacji i odwołania już przezemnie przyjętych do wiadomości.

Pozdrawiam,

Wiem ale to naprawdę w wyniku emocji problemy ze zrozumieniem narastają.
 
1 Nie, jak już się ustosunkowali w terminie.
2 nie ma
3 nie, masz rok od zgłoszenia
4 tak
 
Dziękuję,

Jutro udam się po odbiór obuwia, opiszę dokładniej sprawę w jaki sposób uzasadnilo swoje decyzję a wówczas poproszę o poradę,

Z góry dziękuję,

Pozdrawiam
 
Witam, kupiłem parę miesięcy temu buty ze sklepu internetowego, po pewnym czasie but zaczął się rozklejać, aż do takiego stopnia jak jest widoczne na zdjęciach. Sklep oczywiście odrzucił moją reklamacje. Bardzo proszę o poradę w jaki sposób mogę się odwołać od tej decyzji ponieważ nie zgadzam się z opinią rzeczoznawcy.

Decyzja rzeczoznawcy została napisana na odwrocie kartki z moją reklamacją
http://i.imgur.com/lb9doVy.jpg
http://i.imgur.com/DXhSlpR.jpg

A tak wygląda but
http://i.imgur.com/ckhYCAU.jpg

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Proszę o pomoc w przepychance ze sklepem.
Zgłosiłem reklamację butów, ponieważ po roku użytkowania rozkleiły się. Sklep argumentuje:

1. obuwie jest zużyte proporcjonalnie do okresu użytkowania
2. konsument reklamuje produkt z uwagi na niezgodność towaru z umową, który może reklamować w ciągu dwóch lat od zakupu obuwia (nie gwarancję), co wcale nie znaczy, że buty mają te dwa lata wytrzymać. Na trwałość i stan obuwia ma wpływ wiele czynników do których należy nadmierna eksploatacja, użytkowanie obuwia niezgodne z przeznaczeniem, nieparwidłowe dbanie o buty i inne.

Nie do końca wiem, jaki podać argument, żeby przekonać sklep do swojej racji. A mam wrażenie, że prawo jest po mojej stronie.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra