Nieważny Staatsangehörigkeitsausweis a potwierdzenie obywatelstwa

  • Autor wątku Autor wątku ptrz666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam.
Pisałeś może do IPN .Spróbuj . Ja obszerne kopie otrzymałem.
Pozdrawiam
 
Dzień dobry
Obserwuję to forum od dłuższego czasu, jednakże uważam że moja sprawa pod pewnymi względami różni się od tu przytoczonych dlatego bardzo prosiłbym o pomoc w ocenie sytuacji, nie ukrywam że byłbym ogromnie wdzięczny gdyby swą opinię wyraził Pan Pogodniak gdyż jako urzędnik niemiecki z pewnością zna się na rzeczy :)
A więc tak - posiadam dokument Staatsangehörigkeitsausweis wydany jednocześnie na mojego ojca, mnie i mojego brata. Dokument ten stracił ważność w roku 2011. Sam jestem osobą bardzo młodą, dlatego też nie mam pełnych informacji na jakiej podstawie został on wyrobiony (ojciec niestety wielu rzeczy nie pamięta). Przede wszystkim wiem, że na pewno na podstawie rodziny mojego OJCA (tzn. mojego dziadka lub pradziadka). Dziadek urodził się w roku 1921 na terenie Polski i w Polsce mieszkał, służył jednak w Wehrmachcie. Z tego co już się na podstawie tego forum dowiedziałem, wiem, że sama służba w Wehrmachcie nie uprawnia do obywatelstwa - czy dziadek był na Volksliście zwyczajnie nie wiem. Mój PRADZIADEK urodził się w Łączniku koło Prudnika przed rokiem 1900 i mieszkał tam kilkanaście lat, potem przeniósł się do Polski gdzie urodził mu się syn (mój dziadek). Przede wszystkim chciałbym zapytać czy samo to że mój pradziadek ze strony ojca był Niemcem daje mi już prawo do obywatelstwa? Czy to jednak zbyt mało i do odnowienia dokumentu potrzebuję wpisu, że dziadek był na Volksliście?
Pozdrawiam i bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi :)
 
Dzieki Andreas a czy BVA docieka deklaracji wiernosci narodu polskiemu czy tylko rehabilitacji ?
 
Witam.
Przepraszam ale w tym tygodniu pracuję po południu.
Odnośnie Twojego pytania to odpowiedzi nie udzielę , ale deklarację taką składali ludzie z wpisem DVL gr.3 i 4 , a to oznacza problemy z uzyskaniem obywatelstwa niemieckiego.
Natomiast przez sądy DVL gr.1.
Pozdrawiam
 
lopezet napisał:
Dzień dobry
Obserwuję to forum od dłuższego czasu, jednakże uważam że moja sprawa pod pewnymi względami różni się od tu przytoczonych dlatego bardzo prosiłbym o pomoc w ocenie sytuacji, nie ukrywam że byłbym ogromnie wdzięczny gdyby swą opinię wyraził Pan Pogodniak gdyż jako urzędnik niemiecki z pewnością zna się na rzeczy :)
A więc tak - posiadam dokument Staatsangehörigkeitsausweis wydany jednocześnie na mojego ojca, mnie i mojego brata. Dokument ten stracił ważność w roku 2011. Sam jestem osobą bardzo młodą, dlatego też nie mam pełnych informacji na jakiej podstawie został on wyrobiony (ojciec niestety wielu rzeczy nie pamięta). Przede wszystkim wiem, że na pewno na podstawie rodziny mojego OJCA (tzn. mojego dziadka lub pradziadka). Dziadek urodził się w roku 1921 na terenie Polski i w Polsce mieszkał, służył jednak w Wehrmachcie. Z tego co już się na podstawie tego forum dowiedziałem, wiem, że sama służba w Wehrmachcie nie uprawnia do obywatelstwa - czy dziadek był na Volksliście zwyczajnie nie wiem. Mój PRADZIADEK urodził się w Łączniku koło Prudnika przed rokiem 1900 i mieszkał tam kilkanaście lat, potem przeniósł się do Polski gdzie urodził mu się syn (mój dziadek). Przede wszystkim chciałbym zapytać czy samo to że mój pradziadek ze strony ojca był Niemcem daje mi już prawo do obywatelstwa? Czy to jednak zbyt mało i do odnowienia dokumentu potrzebuję wpisu, że dziadek był na Volksliście?
Pozdrawiam i bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi :)

Twoj przypadek jest troche inny i nie znam wszystkich mozliwych scenariuszy...

Ale jeśli coś chcesz udowadniać to nie wystarczy "potwierdzona" DVL 1 lub 2, Wehrmacht ale... tez co dziadek robil miedzy 45 a 51 rokiem i czy byl w Armi Andersa...

Temat pradziadka nie ma znaczenia, liczy sie czas 39-45 i 45-51 - rehabilitacje, wywlaszczenia z domu etc.

Bo to ze dziadek mial kat 1 lub 2 laczy sie z wywlaszczeniem, bo tak wladze postepowaly lub rehabilitacja na wniosek przed 51 rokiem, te fakty skreslaja szanse na obywatelstwo.
 
Ostatnia edycja:
tu sie nie ma co spieszyc z martwieniem na zapas. Nalezy zlozyc wniosek o nowy Staatsangehörigkeitsausweis, bez zadnych dodatkowych zalacznikow (moze oprocz aktualnej metryki urodzenia), powolujac sie na juz wystawiony, BVA sprawdzi, jakie dokumenty ma, zweryfikuje i jak napisze, ze trzeba przedlozyc nowe, to wtedy bedziesz miec czas sie zastanawiac, gdzie i jak je zdobyc
 
Dziekuje za doradzenie wyslalem karte meldunkowa teraz pozostalo czekac czego beda jeszcze potrzebowac
 
A więc tak moi drodzy, przede wszystkim już teraz dziękuję Wam za pomoc. To bardzo miłe że ktoś chce komuś pomóc ot tak, po prostu :)
Odnośnie mojej sytuacji to dowiedziałem się trochę więcej.
Mój PRAdziadek, Werner, urodził się koło Prudnika w 1889 roku. Jako osoba dorosła wyjechał do Polski -> naturalnie stracił obywatelstwo niemieckie. Wiem z opowiadań że wszyscy traktowali tą rodzinę jako czystych Niemców, w domu mówiło się tylko po niemiecku itp. Ale mniejsza o to. Z naszej strony walka o obywatelstwo trwała długo, bo chyba nawet z 10 lat. Dokumentem który zaważył i nagle całkowicie zmienił sytuację był dokument z archiwum polskiego (bodajże sporządzony przez UB) o REHABILITACJI mojego PRAdziadka. Dokument miał jednoznacznie sugerować, że PRAdziadek był Volksdeutschem z listy numer 2.
No to nie jest chyba źle. Problem polega na tym, że mój DZIADEK urodził się w roku 1921 (w listopadzie) na terenie Polski. Trochę się boję, że jest możliwe iż ciągłość obywatelstwa nie została zachowana bo w roku 1921 jego tata nie był Niemcem (tylko Polakiem), stał się zaś ponownie Niemcem dopiero podczas wojny jako Volksdeutsch. Czyli tak jakby była mi potrzebna Volkslista numer 2, ale tylko i wyłącznie dziadka a nie pradziadka. Czy dobrze rozumuję?
 
Czyli juz dostaliście obywatelstwo?
Czy jeszcze czekacie na decyzje?

Ja mysle, że Linia: Dziadek [Dvl2]-> Ojciec -> Ty. Pradziadka bym już zostawił, bedzie wymieniony w DVL.
Bardziej kwestia jest gdzie przebywal przed 45 twoj dziadek, pod jednym adresem? Czy zmieniał miejsca zamieszkania.
Ja dostałem takie pytanie własnie w odpowiedzi.

Twój przykład pokazuje, że nie wystarczy DVL, ale do pelnej weryfikacji potrzeba informacji na temat: Rehabilitacji, Armii Brytyjsk. gen.Andersa, obozółw pracy czy wywłaszczeń z miejsca zamieszkania po 45 roku.
 
Ostatnia edycja:
Tof85 - mieliśmy wyrobione obywatelstwo. Ale było to zrobione w 2001, moja rodzina zawaliła i nie przedłużyła paszportów (ja nie miałem go nawet nigdy wyrobionego - byłem wtedy dzieckiem). Jestem wpisany na Staatsangehörigkeitsausweis mojego ojca (razem z moim bratem). Boję się trochę że w procesie ponownej weryfikacji dostanę odmowę, dlatego staram się dociec na podstawie czego tak naprawdę miałem pochodzenie niemieckie.
Mam już konkret - znalazłem dziś w domu dokument potwierdzający rehabilitację mojego DZIADKA. Ponoć to on zaważył na tym że otrzymałem obywatelstwo, gdyż dowodził Volkslisty nr 2. Oto treść:
"Na podstawie repetytorium sądowego zaświadcza się, iż dnia 05.08.1946 r. wpłynął do ówczesnego Sądu Grodzkiego w Rybniku wniosek rehabilitacyjny (tutaj nazwisko) , który zarejestrowany został pod sygnaturą XXXX. Postanowieniem z dnia 28.11.1947 r. zaniechano ścigania."
Co do tego gdzie przebywał mój dziadek to wiem że był w niewoli rosyjskiej (około 2 lat, na 100 % nie wyrzekł się obywatelstwa, po wojnie zaś musiał uciekać do Niemiec, gdzie mieszkał w Berlinie około 2 lat). Książeczki wojskowe również były przedkładane dla BVA - na sto procent nie służył żadnej innej armii niż Niemiecka.
 
Powiem ci, ze moja sprawa stoi wlasnie, dlatego ze nie moge znalezc takich papierów... w sądzie, w archiwum ani w IPN ;/
Dzisiaj chyba juz nie ma sądów grockich tylko zwykłe.
 
Tof85 - jakich konkretnie dokumentów nie masz? Chociażby tego o rehabilitacji?
 
Mógłbyś prosić o opinię Pana Pogodniaka? Czy uważa Pan, że faktycznie taki oto dowód (rehabilitacja) w dalszym ciągu powinien zapewnić mi otrzymanie Staatsangehörigkeitsausweisu?
 
lopez, jak masz dvl2 i ten papier to masz kryty tyłek. Mozesz szukac ewentualnie wiecej dokumentow wg. instrukcji z BVA ponizej.

Personen, die in die Abteilung 2 der deutschen Volksliste eingetragen waren, wurden häufig aufgrund ihres Bekenntnisses zum deutschen Volkstum nach Kriegsende dafür bestraft, zu Gefängnisstrafen bzw. Lagerhaft verurteilt und ihr Vermögen beschlagnahm und/oder enteignet.

Unterlagen dazu (z.B. Strafurteil, Inhaftierungsbeschluss, Rehabilitierungsbeschluss, Beschlagnahme- und/oder Enteignungsbeschluss gegen Ihren Großvater), konnten dann noch im Institut für nationales Gedenken (poln. Instytut Pamięci Narodowej, IPN) oder beim zu ständigen Amtsgericht des Wohnortes Ihres Großvaters vorhanden sein. In diesem Fall bitte ich, die vollständigen Urteile / Vorgange vorzulegen.


Ale ja bym wstrzymał konie, poczekal az cie o to poproszą
 
Pytanie do Pogodniaka, jako do urzędnika niemieckiego. Myślę że kwestia jest ciekawa. To o czym pisałem wcześniej nie ma żadnego znaczenia (gdyż tyczy się odnowienia Staatsangehörigkeitsausweisu). Sytuacja przedstawia się tak: Konsulat w Opolu wyrabia mi paszport i dowód na stary Staatsangehörigkeitsausweis. Na Staacie mam nazwisko w innej pisowni niż polskie. Dopatrzyli się na metryce dziadka takiej adnotacji, że w roku 1937 na podstawie jakiegoś obwieszczenia związanego z konwencją genewską "prostuje się widoczny błąd w pisowni". (Dziadek urodził się i mieszkał w Polsce). Czy konsulat ma w ogóle prawo zmienić mi nazwisko, które mam na dokumencie wydanym przecież przez BVA?
Moim zdaniem (tak, wiem że jestem laikiem i nie znam się na prawie, jedyne czym się teraz kieruję to zdrowy rozsądek) raczej nie powinno mieć to miejsca, gdyż o owym "błędzie w pisowni" mówi tylko i wyłącznie polski urząd (1937). Co chyba nie powinno mieć żadnego przełożenia na pisownię niemiecką.
 
Ostatnia edycja:
Na stronie niemieckiego Konsulatu we Wroclawiu jest gdzies informacja, ze w wyniku jakiegos wyroku sadu w Berlinie dotyczacego pisownii nazwisk osob posiadajacych podwojne obywatelstwo w indywidualnych przypadkach moze dojsc do zmiany pisownii nazwiska w nowych dokumentach wlasnie ze wzgledu na prawo polskie. Nie interesowalem sie tym specjalnie, ale cos takiego rzeczywiscie jest
 
No nic, zobaczymy jak to będzie. Jest dla mnie w każdym razie nieco dziwne, że konsulat zagraniczny może zmienić mi wersję nazwiska którą ustalił przecież Federalny Urząd Administracji, który jak mniemam jest "ważniejszy" i stoi wyżej w hierarchii.
 
Powrót
Góra