nowe zasady na aplikacje - zdążą czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku styczniowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam!
Czy w zapytaniu o udzielenie informacji o osobie z KRK w punkcie 11 tegoż wniosku mówiącym o wskazaniu postępowania w związku z którym zachodzi potrzeba uzyskania informacji o osobie mam wpisać egzamin konkursowy na aplikację adwokacką?
 
nie. zreszta jak bedziesz składał to z pewnością panie/panowie pracujący tam powiedzą Ci jesli bedzie czegoś brakować
 
Wie ktoś może czy jest gdzieś podana lista aktów prawnych z których będzie egzamin na aplikację adwokacką ?
 
Wykazu aktow nie ma i nie bedzie, w ustawach korporacyjnych jest tylko podany zakres tematyczny.
 
USTAWA
z dnia 26 maja 1982 r.
Prawo o adwokaturze.

Art. 75a. 3. Egzamin konkursowy polega na sprawdzeniu wiedzy kandydata na aplikanta adwokackiego, zwanego dalej "kandydatem", z zakresu prawa: konstytucyjnego, karnego, postępowania karnego, karnego skarbowego, wykroczeń, cywilnego, postępowania cywilnego, gospodarczego, spółek prawa handlowego, pracy i ubezpieczeń społecznych, rodzinnego i opiekuńczego, administracyjnego, postępowania administracyjnego, finansowego, europejskiego, ustroju sądów, samorządu adwokackiego i innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej, a także warunków wykonywania zawodu adwokata i etyki tego zawodu.
 
z tego co czytałam o projekcie (bo samego projektu nie czytałam) na temat aplikacji korporacyjnych to wynika z niego, że w przyszłym roku będzie 1 wspólny egzamin i w zależności od tego ile kto uzyska punktów to będzie mógł się dostać na odpowiednią aplikację do odpowiedniej izby. A co z osobami, które zdają w tym roku egzamin? Mniej lub bardziej planuje, że nawet jeśli mi się uda i dostanę się w tym roku to nie zacznę aplikacji. Tylko czy za rok będę mieć zagwarantowane miejsce na aplikacji i w radzie którą sobie wybrałam? I z góy dziekuję za porady w stylu "najpierw się dostań" bo to ja wiem, ale są zwyczajnie pewne decyzje które muszę podjąc jezcze przed egzaminem i dlatego też ta informacja jest mi teraz potrzebna :)
 
Mając zdany egzamin możesz się obecnie wpisać w ciągu 2 lat na listę aplikantów. Tego uprawnienia nie utracisz z uwagi na tzw. zasadę ochrony praw nabytych.
 
no tak. wiem, że mam prawo aby wpisać się na listę przez dwa lata, tylko ze zastanawia mnie jak to będzie wygladało w praktyce, tzn. jaki bedzie przelicznik moich punktów na nowy egzamin i nowe punkty, czy po prostu z racji owego prawa do wpisania, osoby które w tym roku się dostaną a nie wpiszą będę miałay za rok pierszeństwo?
 
Moim zdaniem musi się znaleźć w tej kwestii uregulowanie w przepisach przejściowych, bo inaczej może być problem.
A tak a propos zmian, to dzisiaj PO poparła prace nad ustawą o doradcach prawnych, co dobrze wróży tej regulacji. Jeśli przedmiotowe przepisy zostaną uchwalone, to nie wiem, czy aplikacja korporacyjna w ogóle będzie popularna. Po co być w korporacji, płacić za aplikację, płacić składki, podlegać nadzorowi, w przyszłości obowiązkowemu OC, skoro można zyskać niemal te same uprawnienia w drodze praktyki?
 
pytanie do składających wnioski o dopuszczenie do egzaminów korporacyjnych.
Jaki sporządzacie życiorys, taki tradycyjny czy w formie dat i obok zdarzeń?
 
Wymogi są różne - trzeba zapytać w konkretnej radzie. Bywa, iż wymagają życiorysu pisanego ręcznie.
 
no własnie tak myślę, że to bedzie w przepisach przejsciowych tylko kiedy one bedą? :what:

co do życiorysu ja pisałam ręcznie taki tradycyjny i chyba większość ośób tak własnie robi. ale najlepiej zadzwon i zapytaj :)
 
Ale przecież nie jest przesądzone, że te zmiany wejdą w życie. To na razie projekt, który z uwagi na zawarte w nim kontrowersyjne założenia (limity miejsc) może nie uzyskać akceptacji nawet w partii aktualnie sprawującej władzę. Zastanawiam się zresztą - po co te limity :what: By liczba aplikantów nie była tak duża, że uniemożliwia to szkolenie, wystarczy (jak wskazują doświadczenia z lat 2005 - 2006) zrobić nawet nie bardzo trudny a średnio trudny test.
 
Moim zdaniem limity są racjonalne. To co obecnie dzieje się na aplikacjach korporacyjnych, to kpina (czyt. "praca" za darmo u patrona adwokata, pojawianie się raz w miesiącu u patrona radcy, obchody w sądzie i prokuraturze na których się głównie kseruje). Jak ktoś chce działać w branży prawniczej, a jest kiepski, to będzie miał opcję skorzystania z dobrodziejstw ustawy o doradcach prawnych.
Kotlecie, limity miejsc spowodują, że podniesiony zostanie limit punktowy, ale masz rację, że przy tym pojawi się dużo więcej hałasu, niż gdyby podnieść ustawowo próg zdawalności.
 
Nie chodziło mi o podniesienie granicy punktów wymaganej do zaliczenia testu, a po prostu o ułożenie trudniejszych pytań, niż te które były w 2007 r. Dzięki temu nie byłoby tłumu nowych aplikantów przekraczającego możliwości szkoleniowe izb, a zarazem rzeczywiście dobrze przygotowani kandydaci dostaliby się, nie będąc ograniczonymi przez arbitralnie ustalony limit miejsc.
 
[cytat="smaczny kotlet":2v8mdk66]Ale przecież nie jest przesądzone, że te zmiany wejdą w życie. To na razie projekt, który z uwagi na zawarte w nim kontrowersyjne założenia (limity miejsc) może nie uzyskać akceptacji nawet w partii aktualnie sprawującej władzę. Zastanawiam się zresztą - po co te limity :what: By liczba aplikantów nie była tak duża, że uniemożliwia to szkolenie, wystarczy (jak wskazują doświadczenia z lat 2005 - 2006) zrobić nawet nie bardzo trudny a średnio trudny test.[/cytat:2v8mdk66]

W projekcie ustawy jest mowa o MINIMALNYCH limitach liczby miejsc na poszczególnych aplikacjach, limit ustawowy określony ma być procentowo i ma odnosić się do liczby adwokatów, radców czy notariuszy wykonujących zawód na terenie rady lub izby, wstępnie założono, że będzie to 10 proc.
Więc cóż jest kontrowersyjnegow w tych limitach? To będą przepisy bardziej korzystne dla absolwentów prawa niż dotychczas.

[url="http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19399,beda_panstwowe_egzaminy_na_aplikacje_prawnicze.html"]http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... nicze.html[/url]
 
jestem jedna z tych 365 i na szczescie mam juz prace u potencjalnego patrona, takze teraz musze sie tylko dostac :D ( albo aż)
 
Zacznie się pańszczyzna i wolontariat jak u adwokatów.

"Pracować" będą Ci, którzy będą mieli jak najmniejsze wymagania albo żadnych. Przecież nie ma ludzi niezastąpionych...
 
jak to dobrze ze nie wszyscy radcowie czy adwokaci traktuja aplikantow czy absolwentow prawa jak darmowa sile robocza. Ale i tak wiem z opowiadan, ze naprawde ciezko o dobrego patrona.
 
Powrót
Góra