adamaleks26 napisał:
wniosek byl skladany przez Konsulat Generalny w Gdansku moze tam beda mieli kopie z roku 2006 gdzies w archiwach nie mam pojecia
Żadnej kopii mieć nie będą w Konsulacie, bo nikt tego nie kseruje, Konsulat pełni tylko rolę poczty, a Panie tam zatrudnione sprawdzają czy ktoś nie zrobił "babola" we Wniosku i to jest ich rola przy takiej sprawie.
Ja mam taką sama sytuacje jak ty, że dziadek był rolnikiem i wywłaszczyli mu połowę domu za 2 kategorie DVL i wysłali go na "białe niedźwiedzie" i zostawili tylko babcie z dzieckiem rocznym(ojcem) i w 51 dali z mocy ustawy polskie obywatelstwo - to wiem z MO z karty meldunku-ta kartę przetłumaczyłem i tez wyslalem.
Dzisiaj składałem wniosek i miałem szczęście, że pomagała mi Pani notariusz, która odbierała dokumenty swojego dziecka, powiedziałem jej sytuacje z kserem DVL z AP, a ona powiedziała mi, że my przecież cały czas to robimy, że chodzimy do AP i potwierdzamy DVL... Jestem totalnie w szoku... i powiedziała mi, że moja sprawa stanie na tym kserze... i będzie trudno . Że trzeba napisać do notariuszy i oni wezmą delegacje i pójdą do AP... Czemu nikt nie pisał, że tak zrobił na tym forum i że ten numer przechodzi...
I ze jedynie ratuje mi tyłek, akt niemiecki małżeństwa dziadków z 43 i niemiecki akt urodzenia ojca z 44 potwierdzony przez urzędowo. Dlatego musiałem wypełnić Anlage V na ojca... przez to, że to były Niemcy w 44.
Jeszcze przy tej sprawie, dodam informacje że czekałem 1,5 roku na info od IPN, pisząc do nich i ponawiając sprawę i coś znaleźli...
Także, planuje dosłać może to DVL z notariuszem i ten IPN po przetłumaczeniu u przysięgłego tłumacza, jeśli ten numer przejdzie.
Tylko jak IPN napisał, zapraszamy do oglądnięcia dokumentów, to ja od nich mogę dostać ksera potwierdzone?
I na koniec, sprawa będzie się toczyć około 2 lat ;-)))