Witam... Mam wielki problem z telewizją N (NC+).
Otóż moja sytuacja wygląda następująco.
Zadzwoniłem do znajomego znajomej iż chce zawrzeć umowęz N(Wtedy z N) najtanszą (39zł... i tak było)
Gość mowi "spoko nie ma problemu o tej i tutaj sie spotkamy dam Ci sprzęt"
(UMOWY ŻADNEJ NIE PODPISAŁEM NIGDY)
Telewizji używałem około roku , jednakże ze względów finansowych (tak tak wiem że 39zł to pestka... Ale nie dla mnie) postanowiłem rozwiązać umowę.
(Dodam że o połączeniu N z Cyfrą+ dowiedziałem się SAM Z INTERNETU DNIA 20 KWIETNIA, I nigdy ale to nigdy i w żaden sposób (Mail , Dekoder , Poczta , SMS) Nie dostałem Żadnej informacji o połączeniu tych firm)
Więc w kwietniu poszedłem rozwiązać umowę.... I tu się zaczyna
Po podpisaniu papierków

dowiedziałem sie że jak sygnał zniknie to mogę oddać sprzęt i bedzie po sprawie.
Wiec przez tydzień wesoło oglądałem TV aż nastała Ciemność...
Poszedłem wiec to punktu i oddałem cały sprzęt
iiiii... Przyszedł mi rachunek (na 70,70 zł )
w sumie olałem to bo pomyslałem że coś im sie pomyliło...
Aż tu nagle pewnego pięknego dnia ( miesiąc poźniej) dzwoni listonosz i przynosi mi znowu list od NC+ (Dodam że NIGDY ALE TO NIGDY nie dostałem listu od nich wcześniej ( nie licząc poprzedniego dziwnego rachunku) a wszelkie faktury wysyłane były na dekoder)
I następny rachunek...
Zadzwoniłem do BOK'u i tam dowiedziałem się że przecież dalej mam umowę z N ponieważ moja rezygnacja została odrzucona...(w tym momencie stwierdziłem do pana z BOK'u "Pan sobie chyba ku*** jaja ze mnie robi" i spytałem Co teraz)
Miły pan powiedział "Papierki w łapkę i do punktu składać reklamację"
Wiec za jego radą pognałem kilka dni później do punktu NC+
Złożyłem reklamację
I poszedłem do domciu na obiad...
Jakiś czas później otrzymałem list... Tak... Od NC+...
I wiecie co ?
Nie uznali mojej reklamacji...
Stwierdziłem że na razie mam za dużo rzeczy na łbie (Ślub mój , kuzyna mojej żony , zmiany w pracy itp) i że jak się atmosfera oczyści to wtedy pójdę...
Aż do dzisiaj (22.07.2013... Znów list z NC+ i znów rachunek)
Jutro idę do punktu Składać reklamację na ... w sumie nie wiem co...
I tutaj pytanie do was... Co mogę jeszcze z ty zrobić...