Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
może moderator rozstrzygnie?
justnobody - u nas nie ma precedensu - sprawa byłaby prostsza :(
 
Ostatnia edycja:
Albo trudniejsza:)

Jednakże wyrok pokazuje, że w przypadku komputera z którego korzysta wielu użytkowników, nawet przy znalezieniu szukanych plików sprawa nie musi zakończyć się skazaniem. Oczywiście, jak słusznie zaznaczyłeś, wszystko zależy od sędziego.
 
A ja mam pytanie, załóżmy że przychodzi policja w związku z podejrzeniem o udostępnianie filmu xxx i chcą przeszukać mieszkanie. Czy nie mozna się wtedy po prostu przyznać do winy bez potrzeby oddawania sprzętu?
 
Również otrzymałem list zwykły od Lex Superior z propozycją ugody za namierzenie rozpowszechniania jednego filmu ze strony podrywacze.pl. Z sieci bittorrent korzystałem, więc nie mogę na 100% potwierdzić lub zaprzeczyć zarzucanemu mi czynowi, sprawa ma już ma rok - tym bardziej jest to trudne.

Z ugody moim zdaniem nie warto korzystać. Oto kilka powodów:
- zakładam, że ta firma otrzymała mój adres legalnie. To znaczy, że machina prawna już działa i nie można jej zatrzymać ugodą,
- ugodą przyznajemy się do winy - Lex Superior lub inne firmy mogą wystąpić do nas z kolejnymi roszczeniami do chronionych utworów - w takiej sytuacji już dużo trudniej będzie się wybronić z zarzutów, tym gorzej w kontekscie toczącego się już postępowania,
- za kwotę 23.37 zł uzyskujemy 2-dniowy dostęp do serwisu podrywacze.pl. Żądana kwota jest rażąco (32 razy) wyższa od ceny dostępu do ich utworów. Mi zarzucają namierzenie o określonej godzinie jednego pliku,
- po stronie oskarżającej jest ciężar udowodnienia zarzucanego czynu, jak na razie przesłali mi kilka krzaczków - nie jest to wiarygodne,
- możliwe, że Lex Superior podłączył się do sieci BitTorrent tak samo jak pozostali użytkownicy i sam był namierzany jako udostępniający własny utwór

Przedstawione dowody są słabe, żądania ogromne. Firma liczy na zaskoczenie typu "jak oni znaleźli mój adres?" i przestraszenie biednego obywatela. Nie dzwońcie do nich! (numer 0708 - płatny - chyba na tym chcą zarabiać)

Masowe rozsyłanie takiego pisma uważam za chamskie i dla prawnika (wykonującego zawód zaufania publicznego) na pewno nieetyczne. Jeśli spotkamy się w sądzie - to samo pismo już działa na niekorzyść Lex Superior (balansowanie na cienkiej granicy wprowadzania w błąd). Całe szczęście dają 7 dni na usunięcie ewentualnych obciążających nas dowodów z dysku.
 
Ludzie od kancelarii Muraal, coś zamierzacie zrobić, czy olewacie to całkiem? Nadal mam duże wątpliwości co robić :(
 
maciek61 napisał:
... Co oznacza że co prawda serwer torrentowy rejestruje mnie jako potencjalnego dawcę ...
I ten fakt jest ma znaczenie zasadnicze. To czy ktoś faktycznie pobrał nie ma znaczenia do zaistnienia rozpowszechniania.
 
Czy ściągałem filmy xxx ? oczywiście . mam do tego pełne prawo Czy świadomie udostępniałem ww materiały w celach komercyjnych ,zarobkowych lub charytatywnych ? nigdy w życiu ! programy typu p2p identyfikują wszystkich jako potencjalnych dawców (co innego gdybym umieszczał pełne wersje np. na stronach www, gtowe do pobrania )jaki odstęp czasu jednego filmiku został rzekomo przeze mnie udostępniony ? Z tego co mi wiadomo producent sam wrzuca tego typu reklamówki , które są wymieszane z pełnymi wersjami i nikt nie jest w stanie się zorientować czy to jest pełna wersja czy darmowa reklama- trailer. Tytułu filmu kompletnie nie kojarzę Od 2013 roku zmieniłem już dwa razy komputer Nr IP na pseudo-wezwaniu się nie zgadza
 
baldura napisał:
jaki odstęp czasu jednego filmiku został rzekomo przeze mnie udostępniony ?

Czy naprawdę tak ciężko jest pojąć, że NIEWAŻNE jest to jaką część filmu udostępniłeś? Liczy się sam fakt udostępnienia. Jeśli osoba A udostępniła 1 MB filmu, a osoba B 2 GB to te osoby są w takiej samej sytuacji. Obydwie udostępniały i tylko to się liczy. Przecież ta kwestia była już tu wałkowana tysiąc razy...

baldura napisał:
Z tego co mi wiadomo producent sam wrzuca tego typu reklamówki , które są wymieszane z pełnymi wersjami i nikt nie jest w stanie się zorientować czy to jest pełna wersja czy darmowa reklama- trailer. \

Producent ma pełne prawo udostępniać swoje produkcje - trailery czy całe filmy. Ty nie masz prawa niczego udostępniać bez jego zgody. Koniec. Kropka.
 
Bo generalnie to tym tematem się zajmują od złej strony :

-najprościej jest wysłać 2 miliony zawiadomień ( tak pi razy oko w PL jest tyle osób łamiących prawa autorskie w sieci )
-podziękują za to nam : lasy ( a przepraszam lasy chyba sprzedaliśmy ) firmy pocztowe , całe rzesze pracowników prokuratur , sądów bo jest stała praca i dochód , spadnie bezrobocie .
-roboty to jest na 1-2 dni dla max 2 osób . ubić adresy serwerów i trackerów i koniec tematu .

Kancelarie sobie zrobiły z tego przestępstwa stały i łatwy dochód . Chyba nie o to chodzi żeby zarobić jak najwięcej na przestępstwie a doprowadzić do sytuacji aby nie było popełniane ?

Sieć WiFi ma być zabezpieczona i tyle .To nawet umowa z dostawcą wymaga .
 
Producent ma prawo udostępniać też w sieci p2p . Tylko musi się liczyć z tym że pliki zostaną wielokrotnie pobrane , a wszyscy pobierający zostaną automatycznie zidentyfikowani i pomówieni jako udostępniający
 
baldura napisał:
Producent ma prawo udostępniać też w sieci p2p . Tylko musi się liczyć z tym że pliki zostaną wielokrotnie pobrane ...
Uprawniony musi być świadom tego faktu, a zatem nie może to być podstawą do późniejszych roszczeń.
 
Równie dobrze ktoś może wrzucić do sieci swój plik który jest chroniony prawami autorskimi celem jego rozpowszechniania, a potem łowić tych którzy go rozpowszechniają.
Sam nigdy się nie przyzna że coś wrzucił pierwszy do sieci, i bardzo ciężko będzie mu to udowodnić.
 
Ostatnia edycja:
Otóż to. Wykorzystanie słabego prawa do wyłudzania pieniędzy
 
Diablo 2 jest tak dostarczane przez specjalnego klienta torrent do zamawiającego . Tylko tu dostęp ma się przez podanie klucza gry a i tak potem instalacja weryfikuje ten klucz . I też można przypadkiem zostać przyłapanym i się tygodniami tłumaczyć .

Do węzełka finansowego i łatwego zarobku nie trudno :)
 
Moim zdaniem tu chodzi o ściągnięcie szybkiej kasy z ludzi którzy mniej lub bardziej świadomie rozpowszechniali filmy pornograficzne tej firmy. Chodzi o szybki zarobek.

Każdy kto potrafi posługiwać się wyszukiwarką bez problemu znajdzie tysiące kopii filmów tej firmy (Podrywacze.pl to tylko jeden z elementów tego biznesu) rozsianych po dziesiątkach stron pornograficznych na całym świecie.
Wystarczy wejść w kilka dowolnych, i każdy dojedzie do wniosku że wiele wisi już tam od wielu miesięcy (lub dłużej) i jakoś ta firma nie zgłosiła ich do usunięcia. A dlaczego tego nie zrobiła? Bo byłoby to czasochłonne, i dodatkowo poza usunięciem pliku nie przyniosłoby żadnych dochodów finansowych.
 
suthold napisał:
Witam. Takze otrzymalem list wzywajacy do zaplaty 750zl. Zapoznalem sie z tematem, i dalej nie mam pojeciacia czy wyrzucic to do kosza czy jednak cos w tym jest. Pod koniec ubieglego roku dostalem wezwanie na policje z podobnego powodu tyle, ze za film Dallas Buyers Club, z tamtej sprawy nic nie wyniklo poniewaz umowa z dostawca internetu byla na mojego ojca ktory juz nie zyje. Chcialbym wiec zapytac czy jeslli obecne wezwanie takze jest na mojego ojca to mam to placic, czy moze takze nic z tego nie wyniknie?

Nie znam dokladnie twojej sytuacji, nie podales zbyt duzo szczegolow... Ale w takiej sytuacji, wchodzi prawo spadkowe i najprawdopodobniej za wszelkie roszczenia dot. zmarlego odpowiadac beda jego spadkobiorcy, czyli ty jako syn, jesli dziedziczysz rowniez. Proponowalabym Ci jednak konsultacje w tej sprawie albo u jakiegos prawnika, ktory zajmuje sie sprawami spadkowymi, albo u innego eksperta w tej dziedzinie.

Danielgda napisał:
Człowieku, IP na ojca który nie żyje. Po co się pytasz? pytasz??? Ojciec nie żyje!!! Rodacy myślcie trochę !!! Chociaż trochę

Jak juz chcesz cos skomentowac, to moglbys oprocz przyslowiowego "opier-papieru " dodac od siebie cos merytorycznego, by pytajacemu pomoc.... "Ochrzan" dla samego ochrzanu tworzy metlik i cos w rodzaju bazaru z tego watku... A jak nie masz nic konstruktywnego do dodania, lepiej zamilknac ;) Wszak mowa jest srebrem, a milczenie zlotem. Ponadto, czytajac ze zrozumieniem, suthold napisal, umowa BYLA na ojca (czyli ip tez), nic nie wspomina o czasie terazniejszym, poza tym, ze ojciec nie zyje. I dziwne by bylo gdyby uzytkowal router/modem z wnetrza swojego grobu. Twoja wypowiedz zabrzmiala groteskowo. Nie wiemy tez co sie stalo z ta umowa, po jego smierci, czy zostala rozwiazana, czy przepisana, itd.
 
Ostatnia edycja:
Podstawowe pytania.

Po pierwsze jeśli firma Lex Superior jest w posiadaniu praw autorskich do utworów audio wizualnych to kiedy takie prawa nabyła.

Jeśli takowe prawa nabyła kilka miesięcy temu co jest bardzo prawdopodobne to czy ma prawo pozywać kogoś za łamanie praw autorskich z okresu kiedy takich praw nie posiadała?

Z wpisu KRS wynika ze firma zajmuje się praktycznie wszystkim od działalności kurierskiej do naprawy i składani komputerów co za tym idzie nie może być kancelarią prawną (spółka, w ramach której radca wykonuje swój zawód nie może mieć innego przedmiotu działalności, niż świadczenie pomocy prawnej art. 8 ust. 2 ustawy).

Ja to widzę raczej tak firma Lex Superior najpierw w jakiś bliżej nieokreślony sposób zdobyła adresy IP następnie sprawdziła na czym może zarobić „na wstydzie” (wiele ludzi pewnie już zapłaciło bojąc się ze ktoś z bliskich się dowie co oglądam) a następnie załatwiło sobie z pierwotnym właścicielem przeniesienie praw autorskich na pliki udostępniane w sieci BitTorrent obiecując szybki zarobek.

Kolejną sprawą która przemawia przeciwko podpisywaniu ugody jest samo jej sformułowanie a mianowicie że firma zrzeka się prawa do pozywania za udostępnianie konkretnego pliku, czyli jest możliwość ze dzisiaj dostaniesz wezwanie do zapłaty 1-go pliku x a gdy podpiszesz ugodę przyznając się do winy zaczną wysyłać kolejne pozwy o kolejne pliki a ponieważ już raz się przyznałeś to jak dowiedziesz ze nie ściągałeś kolejnych?

Czy firma Lex Superior musi od razu podać wszystkie zarzutu względem tego ip czy może robić tak jak podałem powyżej?

Osoby które zdecydują się na zawarcie ugody powinni negocjować zmianę w taki sposób ze firma zrzeka się praw do pozwania osób korzystających z adresu ip xx.xxx.xxx.xx za udostępnianie wszelkich plików chronionych tym samym prawem autorskim do momentu podpisania ugody ( nie znam się na prawie więc nie mam pojęcia czy coś takiego istnieje) nie mam pojęcia jak by sformułować taką treść by chroniła pozwanego przed dalszymi pozwami za kolejne pliki tego samego autorstwa.
 
"czyli jest możliwość ze dzisiaj dostaniesz wezwanie do zapłaty 1-go pliku x a gdy podpiszesz ugodę przyznając się do winy zaczną wysyłać kolejne pozwy o kolejne pliki a ponieważ już raz się przyznałeś to jak dowiedziesz ze nie ściągałeś kolejnych?" właśnie to tak ten szantaż może być kontynuowany -zapłacisz raz , za chwile otrzymasz kolejną "propozycję"
 
Ja dostałem list w piątek tzn.przyszedł na dane mojej babci która jest abonentem usługi ale z kompa nie korzysta.Plik z Podrywacze.pl z 2013 roku też 750 zł mamy wpłacić bo jak nie to psy mi kompa zarekwirują itp. Nie mówiłem nic bo nie chcę robić zamieszania w domu.Chodzić po kancelariach i pytać się co dalej,próbować kontaktować się z LS czy poczekać co dalej?
 
Skrobek napisał:
Ja dostałem list w piątek tzn.przyszedł na dane mojej babci która jest abonentem usługi ale z kompa nie korzysta.Plik z Podrywacze.pl z 2013 roku też 750 zł mamy wpłacić bo jak nie to psy mi kompa zarekwirują itp. Nie mówiłem nic bo nie chcę robić zamieszania w domu.Chodzić po kancelariach i pytać się co dalej,próbować kontaktować się z LS czy poczekać co dalej?

Przeczytac watek: Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 1 (od pierwszego postu)
Przeczytac watek: Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2 (od pierwszego postu)

Na wszystkie zadane przez Ciebie pytania, padla juz odpowiedz ze 100 razy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra