J
just_nobody
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 140
Wydaje mi się, że prokuratorzy i policja też często myślą praktycznie. Koszty biegłego wcale nie są takie niskie, zwłaszcza gdy trzeba wykonać ekspertyzy wielu komputerów. Dlatego też prokuratura umarza postępowanie jeżeli poszkodowany informuje o zaspokojeniu swoich roszczeń (ale nasza próbka to jeden użytkownik). Podobno brak umarzania postępowania z automatu ma w zamyśle pozwolić prokuratorowi na kontynuowanie śledztwa gdy wydaje mu się, że ofiara dąży do zakończenia sprawy ze względu na np. zastraszenie. We wspomnianych przypadkach cięzko jednak o czymś takim mówić. A gdyby policja miała mój dysk z nielegalnym oprogramowaniem, filmami itp. to jednak próbowałbym się dogadać.