Nie chce bronić tej adwokat, bo jak pisałem wcześniej tez znalazłem w skrzynce taki list, ale jeśli ta adwokat została wynajęta przez osobę/instytucję, która posiada prawa autorskie do tego filmu (więc jest strona w takim postępowaniu) to w takiej sytuacji ma dostęp do wszystkich danych jakie zgromadziła prokuratura w tej sprawie. A prokuratura ma prawo, jesli prowadzi dochodzenie, do otrzymania informacji o naszych danych od operatorów internetu.
Czyli każda z osób która jest stroną w sprawie lub jej pełnomocnik (strona jest każda osoba przeciwko której toczone jest dochodzenie), czyli każdy może iść do prokuratury i przejrzeć akta, zrobić notatki, zrobić ksero akt i to jest jak najbardziej legalne.
Pytanie "techniczne" do programu uTorrent 3.2.1:
- Czy jest możliwość sprawdzenia czy plik, który (teoretycznie) ściągam lub juz się ściągnął, został komuś udostępniony?
- czy jeśli od razu po ściągnięciu usunęło sie go z listy udostepniania w programie, ale nadal jest w folderze do którego sie sciągał, to czy on nadal jest udostepniany?
- czy jeśli po sciagnieciu pliku, zmieniło sie jego nazwę i przeniosło do innego folderu, to on nadal jest udostępniany?
Bo przestępstwem jest tylko udostępnianie plików ale ściągac mozna i kożystac z nich na własny uzytek, więc jeśli plik nikomu nie został udostępniony to... nie ma sprawy.
ps.
ktos tam pisał ze był w sobotę w prokuraturze, chciałbym sie doweidzec jak mu sie to udało w sobotę i czego sie tam dowiedział jesli jakims cudem był tam ktos z kim było mozna pogadac...kims innym niż stróż. ????