Praca w Służbie Więziennej - II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Persona1978 czyli każdy dostanie po te powiedzmy 300 zł podwyżki ?? Czy im wyższy stopień tym więcej ?? Z tego co wiem to w woju każdy dostał tak samo.
 
Teoretycznie tak, każdy, w praktyce dopiero się zobaczy...
 
pozyjemy,zobaczymy... jak bedzie na koncie to dopiero bedzie pewne;-)
 
Szanowni uczestnicy forum,
zwracam się do osoby która "pracuje" w dowolnym areszcie śledczym lub zakładzie karnym w Polsce na stanowisku wychowawcy od co najmniej 3lat, ponieważ mam kilka pytań związanych z charakterem służby w powyższej jednostce otóż:

- jaka jest różnica pomiędzy nazwijmy to pracą z ludźmi w areszcie śledczym a osadzonymi w ZK ?
- czy jeżeli mówimy o AŚ to mamy na myśli tylko tymczasowo aresztowanych którym należy się pomóc odnaleźć w nowej rzeczywistości czy również mamy styczność z osadzonymi z wyrokami ?
- czy sprawdza się powiedzenie "... że jeśli my im nie zajmiemy czasu, to oni zajmą nam czas" ?
- jakie mamy możliwości praktyczne do wprowadzania metod pedagogicznych ?
- jaki jest zakres obowiązków młodszego wychowawcy ?
- czy często dochodzi do ataków na wychowawców (fizycznych i słownych) ?

Proszę o zrozumienie nie oczekuje książkowych odpowiedzi, a prawdziwego życia ponieważ mam dziwne złudzenie że co się uczyłem na studiach nie do końca się sprawdza.
Dla wyjaśnienia jeszcze nie służę ale chciałbym wiedzieć co będzie mnie czekało.
Z góry dziękuje za opowiedz.
Pozdrawiam...
 
Witam, czy może ktoś się orientuje czy osoba z powypadkowym brakiem śledziony (poza tym w pełni sprawna fizycznie) jest dyskwalifikowana podczas badania lekarskiego? Zależy to od komisji? Czy w niczym to nie przeszkadza?
 
-przeszkadza. Wybiorą tego ze śledzioną. Sledziona to bardzo wazny narząd,odpowiedzialny między innymi, za odpornośc organizmu, jako część układu limfatycznego, bierze udział w wytwarzaniu limfocytów - komórek odpornościowych. Produkuje także przeciwciała niezbędne do walki z zakażeniami. Zatem,nie rób sobie nadziei.
 
Można powiedzieć, że mnie to nie do końca dotyczy, mam przejść wszystkie etapy rekrutacji, a później mam się o nic nie martwić. Także tylko komisja jest moim zmartwieniem...
 
Witam ponownie. Ja mam pytanie co do badan lekarskich a szczegolnie do okulisty. Nosze soczewki -3D na oba oczy. Czy jest szansa na przejscie tych badan? Nie wklejajcie mi tresci ustawy ze trzeba byc zdolny fizycznie i psychicznie ble ble ble bo to wiem. Chodzi mi o praktyke jak robi to okulista. Najlepiej MSWiA Poznan, Czy ktos przeszedl na takich warunkach? Bo widze w nich 150 procent normy.
 
U mnie było 5 wolnych etatów do obsadzenia. Od znajomego, który pracuje w zakładzie do którego się starałem, dowiedziałem, się, że było chętnych 120 osób, z czego 70 aplikacji odrzucili od razu, 50 niby zaprosili na rozmowy, w tym byłem i ja. Po 2 tygodniach dostałem list (musiałem się oczywiście przypomnieć, bo gdybym się nie przypomniał, to nie wiem czy w ogóle by cokolwiek przysłali) o podziękowaniu na przybycie na rozmowę i to wszystko. Szkoda, że w ustawie jest zapis, iż nie muszą podawać powodu. W tym jeszcze trzeba sobie odpowiedzieć, ilu dostało się drogą formalną na te 5 stanowiska strażnika działu ochrony, a ilu nieformalną i macie pełną odpowiedź, jak fajnie jest się dostać do SB-cko-komunistycznego kółka, które niechętnie widzi młodych, zdeterminowanych i nie takich, którzy liczą na emeryturkę po 15-25 latach. Gdzieś może w małej miejscowości szanse są duże, w większych aglomeracjach sprawa jest ciężka. Bujda na resorach te rekrutacje, robione dla zasady. Pozdrawiam
 
Dostałbyś odpowiedź tak czy siak, bo jest taki wymóg, aby informować kandydatów. Więc to że się przypomniałeś nic nie zmieniło.
Tak mówi każdy który się nie dostał nie tylko do służby,ale do każdej pracy. Frustracja i złość. Co mają powiedzieć te tysiące starające się do policji?
PS. Nie jestem w kole komunistyczno-esbeckim...
 
sir_ryszard napisał:
jak fajnie jest się dostać do SB-cko-komunistycznego kółka, które niechętnie widzi młodych, zdeterminowanych i nie takich, którzy liczą na emeryturkę po 15-25 latach.

Czyli co - za mądry jesteś, za sprawy, za inteligenty i Cię odrzucili? Zatem dziękuj Opatrzności.
Ale obrażanie uczciwie pełniących służbę funkcjonariuszy o mądrości nie świadczy, zatem nie dziwi mnie odrzucenie kandydatury.
 
Mam kilku znajomych w służbach mundurowych, którzy dostali się tam nie w czasach obecnych, a lata wstecz i nikt dokładnie nie powie mi o rodzinnych koneksjach, ale pewnikiem jest to, iż zdradzają wprost, to jest komunistyczna siatka, która siedzi na tym wózku od lat osiemdziesiątych i człowiekowi, który w ogóle nie ma rodzinnych powiązań , bardzo ciężko się dostać. Oczywiście nie piszemy, że to jest regułą, ale przyjrzyj się w ten temat, gdzie jeden dopiero co w momencie dostawania się już np. pyta się o emeryturę, na którą ja będę musiał gościowi płacić za 25 lat, gdzie gościu w wieku 50 roku życia już będzie ściemniał, biorąc emeryturę państwową i odbierał innemu młodemu miejsce w sektorze prywatnym, czyli będzie odbierał pracę (chleb). No przepraszam bardzo, to jest stary komunistyczno-sbecki system, całkowicie do poprawy. Zobacz co się dzieje w policji, na służbach pary mieszane mężczyzna-kobieta. Myślisz, że jakie ma mieć do zadanie? Wszyscy są równi, nie ma dyskryminacji, czy już ma się tworzyć nowe pokolenie przyszłych funkcjonariuszy, gdzie z założenia mają i muszą być powiązania rodzinne. To nie jest żaden podtekst, żadne dno, to jest oczywistą oczywistością i nie musisz być w siatce esbecko-komunistycznej, jesteś odosobnionym tworem, jakimś tam odsetkiem z zewnątrz, który dla zasady musi się tam dostać i tam pracować, by nie było podtekstów, złości i tej całej frustracji, którą sobie sam wydumałeś. Dopóki funkcjonariusz publiczny nie wejdzie mi w paradę, to nic do nich nie mam, ale kiedy po 25 latach przechodzi na emeryturę, zaczyna pracować w sektorze prywatnym u mojego boku, gdzie jest w kwiecie wieku 45 lat, i ja mam na jego emeryturę słać pieniądze, to uwierz mi, wtedy ogarnia mnie złość i frustracja. Sektor państwowy nie jest tak wyrozumiały dla cywili, jak sektor prywatny dla funkcjonariuszy administracyjnych. Tu tkwi cały haczyk.

Forg - masz złe myślenie twierdząc, że wykazywałem jakąś mądrość na rozmowie, obrażałem funkcjonariuszy czy coś w rodzaju. Chciałem pokazać, że naprawdę mi zależy, upór, determinację, w ogóle przez myśl mi nie przechodzi wczesna emerytura państwowa, myślę że w gadce to wyszło, tylko niepotrzebnie psycholog z z-cą Dyrektora kiwali pionowo głowami jakby się zgadzali z moją myślą, by na końcu wszyscy zadecydowali, że ten nie. Ok, być może byli ludzie pasujący im lepiej profilem, ale chciałbym wiedzieć w czym byli lepsi, najlepiej jakby kandydaci konfrontowali się twarzą w twarz ze swoimi przekonaniami przy całej komisji rekrutującej, wówczas mielibyśmy ogląd, kto jak sobie radzi przy rozmowie, a najlepiej jakby dokładnie podawali powody, dla których starający nie dostał się. Jasne, dokładne, co najważniejsze rzeczowe powody. Przecież na pewno nie chodzi o wykształcenie wyższe tak, bo to niby w więziennictwie jest najwyższy odsetek ludzi z wyższym wykształceniem, więc o co chodzi? Generalnie nieważne, i tak się będę starał i śledził każdy kolejny nabór, nie tylko do więziennictwa. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Kolego wyżej krew mnie zalewa jak czytam te Twoje wypociny. Coś nie poszło po Twej mysli i winisz cala polityke rekrutacyjna, masz zal do zasluzonych funkcjonariuszy ktorzy chca sobie dorobic. Byś byl na ich miejscu to byś sie cieszyl i co najwazniezsze robil tak samo.
To ze panuje nepotyzm i kumoterstwo wiadomo nie od dzis. Tak bylo jest i bedzie i pogodz sie z tym. 4 lata temu zlozylem papiery do As bez zadnych znajomosci i przyslali mi liscik ze mnie odrzucaja.Mam plakac, winić dyrektora a może kadrowa? Nie, nie głowa do góry i do przodu.
Niedawno zlozylem papiery do tego samego AS, przeszedlem rozmowe, wyslali mnie na sprawnosciowke, potem psycho. Wszystko zdałem, czekam za badaniami lekarskimi i jest juz wieksza szansa ze mnie wezma. Wiec nie pisz bzdur ze jest tylko i wylacznie tak jak piszesz.
Co sie zmienilo przez te 4 lata ktoś zapyta? Otóż zrobilem mnostwo uprawnien zwiazanych ze sportem, ciagle podnosilem kwalifikacje, bylem zterminowany, ostro cwiczylem silowo-wytrzymalosciowo itp. A co sie nie zmieniło ktoś zapyta? Otóż jak nie mialem zadnych znajomosci w AS tak nie mam, ale zaszedlem dalej i jestem nadal w grze. Tak wiec jak widzisz sytuacje sa rozne, przypadkow przyjecia bardzo wiele i nie wiń polityki rekrutacyjnej bo tam nic nie zmienisz, zmiany prosze zacznij od siebie.
Wszystkiego dobrego8)
 
Oczywiście, że alleluja i do przodu. Broni nie składam, próbować dalej będę. Nosiłem się z potrzebą wyżalenia i już mi lepiej. ^^
Pozdrawiam
 
No świetnie, właśnie się dowiedziałem że od 10-ciu lat tkwię po uszy w esbecko-komunistycznym systemie, pracuję wyłącznie dla wcześniejszej emerytury, a po przejściu na nią będę zabierał pracę młodym obywatelom tego kraju.
Dzięki, już dawno od nikogo po pysku nie dostałem.
 
sir_ryszard, ujmę to w ten sposób: jestem szefem w dwóch firmach, państwowej i własnej. I też nie przyjęłabym Cie do pracy, nie dałabym Ci nawet pracy w szatni, a co dopiero jakiegoś odpowiedzialnego stanowiska. Przemądrzałe słowotoki, oratoria potwierdzające rozbuchane ego, a przede wszystkim oczekiwanie, że decydenci będą się przed Tobą tłumaczyć. Mają wybrać ludzi do konkretnej pracy, której wymagania dobrze znają - Ty oczekujesz konfrontacji kandydatów, castingu, rankingu i nie wiadomo czego jeszcze. Masz tendencje do dezawuowania decyzji podjętych bez konsultacji z Tobą, nie odnajdujesz się w hierarchii (osoby decydujące nie są Tobie równe, nie muszą się tłumaczyć). W czasie rozmowy kiwali głowami pionowo? Słusznie - to było najlepsze, nie nakręcać Cię, pokiwać głowami i podziękować. Przecież gdyby po kilku zdaniach powiedzieli "Nie" to musieliby się z tego wytłumaczyć, uzasadnić, omówić z Tobą inne kandydatury, przedyskutować i uzasadnić swoje preferencje, a na koniec przekonać Cię do zaakceptowania ich subiektywnych decyzji. Szkoda życia na takie akcje, lepiej pokiwać głową i pożegnać się ASAP.
 
sir_ryszard napisał:
Oczywiście, że alleluja i do przodu. Broni nie składam, próbować dalej będę. Nosiłem się z potrzebą wyżalenia i już mi lepiej. ^^
Pozdrawiam

jeśli Twoje wypowiedzi na kolejnym "przesłuchaniu" w "esbecko-komunistycznym" przybytku będą w podobnym tonie jak kilka wpisów wyżej, to spektakularnych sukcesów nie wróżę
 
sir,ale po co sie pchasz z uporem maniaka do esbecko-komunistycznej formacji ??? Jak mi cos nie pasuje, nie jestem zadowolna, nie lubie czegos, mam złą opinię o czyms lub kims , to sie tam nie pacham, ide tam gdzie lubie ,gdzie ladnie....gdzie szczesliwie i dobrze. I gdzie mi pasuje i dobrze się czuję.

"Po co zatem ,Ty się chcesz stać komunista i esbekiem???
negujesz to, więc?
"
 
Ostatnia edycja:
Iceman_873 napisał:
Witam ponownie. Ja mam pytanie co do badan lekarskich a szczegolnie do okulisty. Nosze soczewki -3D na oba oczy. Czy jest szansa na przejscie tych badan? Nie wklejajcie mi tresci ustawy ze trzeba byc zdolny fizycznie i psychicznie ble ble ble bo to wiem. Chodzi mi o praktyke jak robi to okulista. Najlepiej MSWiA Poznan, Czy ktos przeszedl na takich warunkach? Bo widze w nich 150 procent normy.

Witam.
Jestem w podobnej sytuacji. Mam wadę wzroku trochę większą niż -3D, co automatycznie kwalifikuje mnie jako niezdolną do służby. Jednak podczas wojskowej komisji lekarskiej, pomimo takiej wady wzroku, dostałam kat. A. Od ok. 8 lat wada utrzymuje mi się na tym samym poziomie, jestem pod stałą opieką okulisty (wizyty kontrolne). Stąd moje pytanie, czy ktoś z Was wie, jak komisja będzie się na taką sytuację zapatrywała? ;) Ergo: czy komisja jest naprawdę restrykcyjna? Czy mam zapomnieć o służbie i starać się jedynie na stanowisko cywilne? (Interesuje mnie praca na st. wychowawcy lub psychologa w jakiejkolwiek jednostce penitencjarnej.) Zależy mi na tym tak bardzo, iż jestem gotowa poddać się laserowej korekcji wzroku. Czy ewentualnie taki zabieg nie będzie podstawą do przyznania N? Nie mogę znaleźć w rozporządzeniu adekwatnego punktu.
Pozdrawiam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra