Praca w Służbie Więziennej - III

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mam podobne pytanie. Jestem po komisji lekarskiej. Podobno za 2 tygodnie będą dzwonić. Czy mogę składać podanie o pracę również w miastach sąsiedzkich tego samego inspektoratu? Czy jeśli nie wezmą mnie tam gdzie złożyłam - mogę składać je hurtowo po Polsce? (nic mnie nie trzyma w miejscu zamieszkania)

Swoją drogą jak to jest z tymi kadrami? Jesli dzwonie z zapytaniem przełączają mnie wewnątrz kilka razy a i tak nikt nic nie wie. Na miejscu nie jest lepiej - polecają kontaktować się telefonicznie..
 
Ostatnia edycja:
Witam. Mam pytanko o forumowiczów... napiszcie mi proszę, czy zwalniając sie po miesiącu ze służby z przyczyn osobistych, rodzinnych (tak tez napisałem w podaniu o zwolnienie) jak
teraz wyglądają moje szanse przyjęcia o formacji ? Badania mam ważne do maja i chciałbym starać sie do innej jednostki.Mieliście może taki przypadek , bądz Wasi znajomi ?
 
Witam. Mam pytanko o forumowiczów... napiszcie mi proszę, czy zwalniając sie po miesiącu ze służby z przyczyn osobistych, rodzinnych (tak tez napisałem w podaniu o zwolnienie) jak
teraz wyglądają moje szanse przyjęcia o formacji ? Badania mam ważne do maja i chciałbym starać sie do innej jednostki.Mieliście może taki przypadek , bądz Wasi znajomi ?
 
Nwypych napisał:
Witam wszystkich.
Próbowałem znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie na tym forum, ale niestety nie znalazłem postu z interesującą mnie kwestią.
W styczniu tego roku natrafiłem na ogłoszenie o naborze do SW w moim mieście. Był to nabór do rezerwy kadrowej: 5 osób.
Po teście sprawnościowym, bieganiu z obiegówką medyczną w końcu stanąłem na komisji i orzeczono wobec mnie zdolność do służby- kwiecień. Wraz ze mną było jeszcze 4 innych chłopaków: według ogłoszenia nie stanowiliśmy dla siebie konkurencji.
Stanowisko kadr było jasne: prawdopodobnie 5 wolnych etatów w drugiej połowie 2018 roku, bez dat bez konkretów. Mówili, że będę dzwonić- zrozumiałem to w ten sposób, żeby im nie wisieć na telefonie: będzie zapotrzebowanie to sami zadzwonią. Logiczne. Człowiek tak sobie czeka na jakieś informację (jakąkolwiek, nawet odmowną bo nikt nie gwarantował nam pracy) ale ZK średnio się z tym nie liczy. Wczoraj zadzwoniłem bo okres w wypowiedzenia wzrasta mi z 2 tyg. na msc.- nie wiedziałem czy przedłużać umowę czy szukać nowej pracy i znów być w gotowości. Zadzwoniłem z pytaniem czy coś już wiadomo, no bo 2018 się kończy: nie było od nich telefonu ani odmownego pisma . Okazało się, że nikt z naszej 5 przez ten okres nie został zatrudniony i przypuszczalna liczba wakatów z 5 zmalała do 0. ZK nie planuje zatrudnieni w najbliższym czasie, a jeśli tak to prawdopodobnie (zgodnie z wejściem w życie nowych przepisów) ogłoszony zostanie nabór na nowych zasadach. Nie wnikam czy ZK postąpił fair bo życie nie jest fair i nie ma co się spodziewać listy/ telefonu: ,,Drogi Panie N., żałujemy ale niestety..." Piszę ten post ponieważ nie wiem co robić? zmarnowałem kilka miesięcy, orzeczenie ważne mam do kwietnia 2019. Próbować w jakimś innym naborze do ZK w swojej okolicy? pomimo, że nie mam z tego ZK żadnego dokumentu który by wyjaśnił moją sytuację (odmowa przyjęcia). Może mam czekać aż moje orzeczenie straci ważność i raz jeszcze przechodzić tą gehennę (mam na myśli bieganie z obiegówką bo reszta była spoko :) ) w tym, że na nowych zasadach? Boje się, że złożę dokumenty do innego ZK i dostanę ,,bana" na rok na rekrutację (np. nie spodobam się na rozmowie rekrutacyjnej) i wtedy zablokuje sobie wszystko, łącznie z ewentualnym przyjęciem do pierwotnego ZK, w sytuacji kiedy sięgną jednak do swojej rezerwy kadrowej, nie ogłaszając tym samym nowego naboru. Czy w ogóle mogę brać udział w naborze? Z góry dzięki za odpowiedź, albo wasze przypuszczenia bo podejrzewam, że nie jest to standardowa sytuacja.

Poczekaj cierpliwie... tez miałem taka sytuacje... etaty miały być wolne od stycznia, ale zostały wstrzymane i dopiero w czerwcu je "oblokowali".
 
Witam. Przeszedłem wszystkie etapy od rozmowy do komisji lekarskiej, w wigilie dostałem telefon żeby się stawić do aresztu dzisiejszego dnia. I co się okazało miałem poraz 3 rozmowę kwalifikacyjna tym razem z kierownikiem działu ochrony. Nie słyszałem nigdy wcześniej o podobnym przebiegu rekrutacji, czy mimo to ze przeszedłem wszystko mogą mnie odrzucić ? Zdziwiła mnie ta rozmowa dzisiejsza i taki sam zestaw pytan jak na poprzednich 2 rozmowach :o W dodatku pan kierownik dawał mi odczuć ze nie jest mną zainteresowany, kazał czekać na odzew kadr, był ktoś w osobnej sytuacji ? Trochę już się nastresowalem i wydałem zbyt dużo pieniędzy i niepotrzebnie czas traciłem jeżeli teraz mieliby mnie odpalić :/
 
Dodam ze rekrutacje zacząłem od sierpnia, także już trochę czasu minęło. 6 listopada miałem komisje lekarska i dziś ta rozmowę...
 
Proszę o odpowiedz, z tego co Tutaj czytałem nikt nie miał na końcu jeszcze rozmowy z k.ochrony
 
Nikt nie wie o co może chodzić w tej ostatniej rozmowie ? :|
 
Kierownik sobie pewnie dobiera ludzi z pośród kandydatów. Przy każdym postępowaniu rekrutacyjnym na końcu masz zapis że sw nie gwarantuje zatrudnienia. Zadzwoń do kadr i się zapytaj czy coś wiadomo.
 
Po nowym roku zadzwonię... to moja 3 rekrutacja juz, przy pierwszych 2 nie dostałem nawet skierowania na testy psychologiczne, teraz niby wszystko przebiegło pomyślnie, oprócz tej rozmowy czwartkowej, myśle ze nie ma opcji... patrząc po przebiegu tej rozmowy to znowu czeka mnie rekrutacja. Kierownikowi najbardziej przeszkadzało ze mieszkam 100 km od aś i chce się przeprowadzić... nikłe szanse na etat, niestety. Ale od samego początku mówiłem o moim miejscu zamieszkania, wiec mogli odrazu mnie skreślić przynajmniej nie traciłbym czasu i pieniędzy na próżno
 
Dziwne to co piszesz. Ja przyjmowalem sie 2 miesiace temu i kadry wręcz wchodziły w tyłek żeby wszystko załatwić i byli mega pomocni. Po badaniach czekałem 1 dzień na telefon i start służby po tygodniu. Fakt ze z ponad 20 osób przeszlo 5.
 
Przy mojej rekrutacji nie wiadomo ile osób przeszło, obstawiam ze za dużo osób jest a za mała liczba wakatów. I stad ta rozmowa z kierownikiem. Zastanawiam się ile czasu będę czekać na decyzje...
 
Sandman88, a Ty przechodzisz rekrutacje na starych zasadach, czy na nowych?
 
southerm napisał:
Sandman88, a Ty przechodzisz rekrutacje na starych zasadach, czy na nowych?

Na starych, dziwi mnie to ze nikogo ze starego naboru jeszcze nis przyjęli a wysyłają już z obiegowkami z nowej rekrutacji... i do tego ta rozmowa, nie wiem czy jest sens w pnd tam dzwonic
 
Myślicie że w pnd już coś mogą wiedzieć na temat przyjęć ? Rozmowa była w czwartek
 
Sandman88 napisał:
Myślicie że w pnd już coś mogą wiedzieć na temat przyjęć ? Rozmowa była w czwartek

Zadzwoń po nowym roku. A do jakiego ZK się starasz? W jakim woj. Powiem tak nie napalaj się uda się to się uda nie to nie, popatrz nabór jakiś w twoim regionie podejdź tam do naboru już masz badania za sobą to jakiś argument. A co do tego czy już wiedzą kogo przyjmą to myślę że wiedza.
 
No chyba trzeba zadzwonić, i co będzie to będzie. Do Bydgoszczy..
 
Sandman88 napisał:
Na starych, dziwi mnie to ze nikogo ze starego naboru jeszcze nis przyjęli a wysyłają już z obiegowkami z nowej rekrutacji... i do tego ta rozmowa, nie wiem czy jest sens w pnd tam dzwonic

Jesteś w takim okresie przejściowym między starą, a nowa rekrutacją, więc nie wiadomo o co chodzi za bardzo. Najlepiej zadzwoń do kadr w poniedziałek może coś się dowiesz. Jak się nie uda, spróbuj startować w tym samym okręgu jak będzie nabór, może zaliczą Ci komisje lekarską.
 
Póki co czekam aż tu się sytuacja wyjaśni, nawet nie ma żadnych ofert w tym okręgu, wiec nic mi innego nie pozostaje. Dam znać jak coś się dowiem.
 
Dzwoniłem w sylwestra, kierowniczka kadr powiedziała, ze zostanę przyjęty w styczniu ale którego to tez nie wiadomo. Ważne ze zostanę przyjęty, ale tez słabo ze nie mówią konkretów bo nie wiadomo co w teraźniejszej pracy powiedzieć
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra