PRAWO - Warto nie warto/żale/problemy/bolączki - tylko jeden temat.

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
nie pisałem o radcach czy adwokatach, tylko o notariuszach
A to przepraszam.....

Z tym że w Warszawie już spotykam się z sytuacjami że ludzie dzwonią po Kancelariach Notarialnych z pytaniem o cenę i wybierają tą z najniższa taksą.
Stąd podejrzewam że lepiej już nie będzie
 
Ostatnia edycja:
Studentix (czy jak wolisz Zeno) równie dobrze można twoje zdublowane konto zbanować. Jeśli nie chcesz czytać to tu nie wchodź, bo twoje nawoływania o zbanowanie kogoś są daleko bardziej niemerytoryczne i irytujące niż jakakolwiek wypowiedź na temat. Przypominam, że ten temat od tego właśnie jest. Jak ktoś ma ochotę wylewać żale i dać upust swojemu bólowi istnienia to właśnie tu może sobie poużywać. Jak ci się nie podoba to omijaj ten temat szerokim łukiem i zyj sobie w błogostanie. Tyle offtopu.
 
Ostatnia edycja:
Nie będziesz mu mówił gdzie mogę wchodzić. Ten temat jest od merytorycznej dyskusji, a nie od trollowania, które uprawia geronimo22 - bezkarnie. Będę demaskował tego trolla gdzie to tylko możliwe, żeby ktoś się nie nabrał na jego brednie.
 
marcin_r napisał:
Z tym że w Warszawie już spotykam się z sytuacjami że ludzie dzwonią po Kancelariach Notarialnych z pytaniem o cenę i wybierają tą z najniższa taksą.
Stąd podejrzewam że lepiej już nie będzie

Mówisz o tzw. drobnicy, z której duże pieniądze rzadko która kancelaria ma. Porządnie zarabia się na deweloperze, który przynosi w teczce masę klientów przy dużej inwestycji. Bez stałej klienteli, tj. deweloperki, paru pośredników czy kilku kancelarii adwokackich/radcowskich o sensownych zyskach nie sposób mówić. Testamentami czy poświadczeniami dziedziczenia kosztów się nie pokryje. Kryterium niższej ceny nie istnieje na rynku, jedne kancelarie robią wielką forsę i ciągle mają wielkie repertoria, a np. w Krakowie, jak donosiła prasa, kancelarie zaczynają padać.
 
marcin_r napisał:
A to przepraszam.....

Z tym że w Warszawie już spotykam się z sytuacjami że ludzie dzwonią po Kancelariach Notarialnych z pytaniem o cenę i wybierają tą z najniższa taksą.
Stąd podejrzewam że lepiej już nie będzie

nie miałem oczywiście na myśli darowizny spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, tylko skomplikowane umowy za wiele mln złotych... ludzie z takimi tematami nie dzwonią po kancelariach, ponieważ dla nich ważniejsza jest dobra umowa i kompetencje not, a nie cena.... niemniej cena jest z góry ustalona. Dlaczego??? skoro ciągle piszemy o wolnym rynku...
 
aplikoko napisał:
śmieszne twierdzenia podnosisz, wynika to pewnie z tego, że jakby rzekł mój patron - masz jeszcze żółto w dziobku :)

Proponuje ci darować sobie nic nie wnoszące wycieczki personalne, niestety tak bardzo charakterystyczne dla prawników, zwłaszcza tych sfrustrowanych, którzy chcą na takich forach się dowartościować.

Oczywiście ty i twój patron chcielibyście, aby w promieniu 100 km nie było żadnej innej kancelarii. Tak samo pewnie jak niejeden mechanik samochodowy by chciał by jego warsztat był jedyny w promieniu 100 km. Niestety czy tobie się to podoba czy nie, złote czasy jakie istniały przed 2005 r. już nigdy nie wrócą. Nie znaczy to jednak, iż obecnie mamy do czynienia z jakąś tragiczną sytuację na rynku.

To nad czym tutaj różnoracy, wielokrotnie zbanowani frustraci lamentują nie jest żadną zapaścią na rynku prawniczą, lecz efektem normalnej gry rynkowej i walki o klienta, gdzie zawsze są zwycięzcy i przegrani. Oczywistym jest przy tym, iż aby zwyciężyć na rynku trzeba oprócz wysokiej jakości usług mieć kontakty, mieć gadane i trochę szcześcia.

Z twojego postu wnioskuje, iż ty i twój mecenas zajmujecie się prostymi sprawami, które spokojnie ogarnąłby pierwszy lepszy mecenas w Warszawie. Dlatego też twoją kartą przetargową są głównie znajomości i dlatego z taką pogardą odnosisz się do jakości usług i wiedzy. Nie macie bowiem potrzeby konkurować wiedzą, skoro wszyscy wokół dysponują podobnym zakresem wiedzy i potrafią to samo co wy.

Wiedz jednak, iż w przypadku prywatyzacji czy też skomplikowanych restrukturyzacji nikt nie wybierze twojego mecenasa tylko dlatego, że się z nim zna od lat. Tutaj wybierani są ci, którzy mają wiedzę (nie tylko prawniczą) oraz doświadczenie w tym zakresie. Nieprzypadkowo co rok ogłaszane są rankingi najlepszych prawników i najlepszych kancelarii w poszczególnych dziedzinach prawa. Ci ludzie nie znajdują się tam dlatego, że mają znajomości tylko dlatego, że posiadają rzadką wiedzę i rzadkie umiejętności, którymi tak bardzo pogardzasz.
 
Ostatnia edycja:
Łiskacz napisał:
Oczywiście ty i twój patron chcielibyście, aby w promieniu 100 km nie było żadnej innej kancelarii.
Z twojego postu wnioskuje, iż ty i twój mecenas zajmujecie się prostymi sprawami, które spokojnie ogarnąłby pierwszy lepszy mecenas w Warszawie.

Nie słuchaj tego, co wypisuje. Nie ma żadnego patrona. Na poprzednim koncie pisał, że pracuje w sieciówce i zarabia kilkadziesiąt tysięcy. Albo jakiś student, albo aplikant bez pracy z naboru Czumy.
 
studentix napisał:
Nie słuchaj tego, co wypisuje. Nie ma żadnego patrona. Na poprzednim koncie pisał, że pracuje w sieciówce i zarabia kilkadziesiąt tysięcy. Albo jakiś student, albo aplikant bez pracy z naboru Czumy.

Tak Zenuniu, tak. Gardłuj dalej i ośmieszaj się płaczku jeśli ci to pomaga w byciu codziennym popychadłem byle mecenasiny co ceni cię na poziomie kasjera w biedronie a ty jeszcze się zachwycasz że masz "pracę" przy xerze i biurze podawczym w sądzie. Zachwycaj się więc dalej, ale z łaski swojej - nie zamęczaj przy tym reszty forumowiczów, bo zwyczajny nudziarz jesteś :) A do sieciówek szczęściem wstępu mieć nie będziesz bo z takim mentalem team wykopałby by cię za drzwi 3 dnia. No chyba że na co dzień to chodzisz jak mysz pod miotełką, popychadło, które odżywa dopiero na forum i odreagowuje upokorzenia dnia codziennego. To by się nawet zgadzało :)
 
Ostatnia edycja:
aplikoko napisał:
z takim wnioskowaniem to sporo pracy Cię czeka żeby w ogóle wykonywać ten zawód. A potem pewnie i tak nie będziesz rozumiał, dlaczego nie jest tak jak sobie umyśliłeś.

Kolejny nic nie wnoszący wpis, służący jednie ogreagowaniu przez jego autora.


aplikoko napisał:
1. skąd założenie, że kancelarie obsługujące dobrą, stałą klientelę dzięki różnym układom czy powiązaniom towarzyskim są automatycznie słabe i mało fachowe ?

Jeżeli jakaś kancelaria swoją siłę czerpie jedynie ze znajomości, a jej stosunek do wiedzy prawniczej i doświadczenia prawniczego jest taki jak twój, to logicznym, że jest fachowość takiej kancelarii przejawia się co najwyżej w wypełnianiu formularzy do KRS, a nie np: w prawie energetycznym, farmaceutycznym, czyli niszowych dziedzinach.

aplikoko napisał:
3. Zaskoczę Cię - mojemu patronowi aż tak mocno nie zależy na tym, czy będzie więcej prawników czy mniej, latami pracował na pozycję i kontakty przez co żaden szczawik mu nie zagrozi.

No tak, zapomniałem. Standardowa śpiewka Geronimo: "Nie idźcie na prawo !!! Na rynku jest tragedia !!! Dla nikogo nie ma pracy !!!! A ja ? Ja jestem świetny, ja sobie radzę, ja i mój mecenas mamy full klientów i kasy ! Ale to tylko my, bo wy szczawiki nam nie dorastacie do pięt."

aplikoko napisał:
Natomiast jeśli Ty cieszysz się z tego tzw. wolnego rynku to może Ci się szybko optyka zmienić jak zostaniesz ofiarą tej wolności, czego nie życzę.

Dziękuję za życzenia. Na rynku jestem od paru ładnych lat i jak na razie sobie radzę sobie bardzo dobrze. Tylko, że ja nie nawołuję, żeby nie iść na prawo i nikogo nie straszę upadającym rynkiem prawniczym. Po prostu twierdzę, iż wolny rynek wymusza podnoszenie kwalifikacji i specjalizacje. No chyba, że ktoś tak się ustawił, że znajomym wypełnia formularze do KRS.
 
Ostatnia edycja:
Ludzie, przestańcie prowadzić w tym wątku jakąś swoją prywatną wojenkę, bo to już żenujące się robi.
 
Niestety panowie ale zgadzam się z przedmówczynią. Zaśmiecacie ten i nie tylko ten temat wzajemnymi pyskówkami, które kompletnie niczego nie wnoszą i dla innych uzytkowników są męczące i nudne. Dodajcie się wzajemnie do listy użytkowników ignorowanych i tyle.
 
studentix, wrzuć na luz. Po pierwsze skąd wiesz, że Aplikoko to Geronimo22? Za rękę go złapałeś, czy co? Po drugie, nawet jeśli tak jest, to zgodnie z Twoim podpisem na forum nie powinieneś "karmić trolla" i wdawać się w bezsensowne dyskusje, a sam właśnie to robisz.
 
No wlasnie, dajcie sobie siana z ta wojna na tym forum. Do uprawiania polskich zwyczajow narodowych o wiele lepsze bedzie GG lub jakis pierwszy lepszy czat. Bo tu nikt nie chce tego czytac i woli zyskac rozeznanie w tym jak przetrwac po prawie i na prawie w tym polskim kraju.
 
Proszę zakończyć spory na forum. Cierpliwość moderatorów ma swe granice. Dlatego pozamykałem posty kłócących się użytkowników.
 
Ostatnia edycja:
Studentix każdy średnio inteligentny człowiek jest w stanie uzmysłowić sobie, że wrzucanie do jednego worka straceńców wszystkich ludzi po prawie jest co najmniej niedorzeczne, więc nie musisz się bać o spadek morali wśród przyszłych prawników :)
 
Ostatnia edycja:
Wiecie, zaczynam wierzyć w czarne wizje o prawie. Na prawo idzie od groma ludzi, jeśli nawet odpadnie połowa to będzie ich dużo. Prawników jest jak psów, a niedługo będzie jak mrówków. To ile zarabiał ten spawacz? :)

A zresztą - niedługo ludzie zaczną walić na politechniki i wszystko się odwróci. Już teraz jest mit, że inżynier od wapnia w danonkach to to samo co inżynier od mostów, a przecież ich sytuacja zawodowa jest diametralnie różna.

Pozostaje być najlepszym, a jeśli się nie uda, to nic. Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra