Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No dobra ale pytanie jest takie, skoro ktoś podczas dmuchania de-facto nie prowadził auta a ma świadków że 15 minut wcześniej nic nie wskazywało aby był pijany... To przecież każdego można tak zamknąć czy pozbawić prawka.
 
Michal19911 napisał:
No dobra ale pytanie jest takie, skoro ktoś podczas dmuchania de-facto nie prowadził auta a ma świadków że 15 minut wcześniej nic nie wskazywało aby był pijany... To przecież każdego można tak zamknąć czy pozbawić prawka.

Słuchaj chłopie, jak byś wypił jak mówiłeś to by ci rosło stężenie, a nie spadało. Biegły spokojnie wyliczy ile i kiedy wypiłeś, a ty mu za to zapłacisz :) Przy takich okolicznościach to sam Papież-świadek ci nie pomoże noooo może jedynie Prezydent RP ;) Zresztą jak jesteś zaprawiony w "boju" to nic po tobie nie mogli poznać....
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Słuchaj chłopie, jak byś wypił jak mówiłeś to by ci rosło stężenie, a nie spadało. Biegły spokojnie wyliczy ile i kiedy wypiłeś, a ty mu za to zapłacisz :) Przy takich okolicznościach to sam Papież-świadek ci nie pomoże noooo może jedynie Prezydent RP ;) Zresztą jak jesteś zaprawiony w "boju" to nic po tobie nie mogli poznać....

Rozumiem w 100% ale tutaj mam jednak jeszcze jedno pytanie i uwagę, jeśli wypiłem załóżmy 150-200 ml 40% vódki to wychodzi że mam około 1,2 promila wedle mojej wagi 70kg, badanie alkomatem nastąpiła kilkanaście minut później a konkretniej jakies 20-30 minut później wcześniej badany byłem tylko tzw "świeczką" gdzie promili nie ma a jedynie stwierdzenie że piłem.
 
Zakaz prowadzenia pojazdów a motorowery

Witam.
Otrzymałem pismo z zakazem prowadzenia pojazdów,zaraz dokładnie zacytuję,interesuje mnie czy mogę się poruszać skuterem,motorowerem z pojemnością do 50cm na dowód osobisty,czy tego też tyczy się zakaz ?
Oraz czy jest jakaś możliwość,napisania do sądu pisma abym mógł się takim motorowerem poruszać,gdyż jest mi on potrzebny na dojazdy do pracy/szkoły ?

Pismo cyt. "Środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w zakresie kat. A1, A, B1, B, C1, C, D1, D, BE, C1E, DE, T, AM, A2 na okres 36 miesięcy.
Pana(i) dane umieszczono w rejestrze osób, wobec których orzeczono zakaz ubiegania się o uprawnienia do kierowania pojazdami.".
Jak to jest ?
Pozdrawiam.
 
Michal19911 napisał:
Spalanie alkoholu zaczyna się niemal natychmiast po jego spożyciu tak samo wchłanianie czy nie mam racji?

Być może tak, być może nie, nie jestem Biegłym, ale czytałem coś że na początku wzrasta stężenie przez jakiś czas, później dopiero zaczyna spadać, a nie jest na pewno tak jak ty myślisz... że po wypiciu 200ml wódki od razu ,masz ok promil i po 20 minutach spada :) Jak byś wypił i od razu im dmuchną to by na alkomacie skali zabrakło :D Powiem tak nie ugrasz nic, a tą swoja linią obrony dołożysz sobie z rok zakazu, jak będziesz szedł w zaparte.
 
RE: Zakaz prowadzenia pojazdów a motorowery

wrx napisał:
...Pismo cyt. "Środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w zakresie kat. A1, A, B1, B, C1, C, D1, D, BE, C1E, DE, T, AM, A2 na okres 36 miesięcy....

No nie przecież masz wyszczególnioną kategorię AM, z pisma też już nici trzeba było podczas procesu podnosić tak zarzut o wyłączenie z zakazu kat.AM.
 
Pierwsze Badanie miało miejsce 30 minut po zatrzymaniu a drugie 45 minut. 10 - 15 minut po zatrzymaniu piłem alkohol poza pojazdem, wynik spadający. Przy zatrzymaniu nie było dmuchania :) Proszę o opinie.
 
Moim zdaniem powinno rosnąć tak do godziny półtorej od spożycia
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Również dziękujemy i zapraszamy do Sądu z taka nie skruszoną postawą. Od razu na wstępie powiedz : "Proszę Sądu co ja tu robię, przecież nic się nie stało...." :D

Domyślam się,że są sytuacje które są tysiąc razy bardziej absurdalne od mojej.
Panie Janie,mam swój punkt widzenia,wiadomo,że przed sądem będzie to wyglądać inaczej.
Ja po prostu dbam o swoje,nie widzę w tym nic dziwnego,mam rozpocząć post i pokutę? Raczej skupiam się na jak najłagodniejszym rozwiązaniu tej sprawy i chcę zaczerpnąć jak najwięcej wiedzy prawnej,która może mi pomóc...
A może lepiej od razu wnioskować o najwyższy wymiar kary? Dobrego dnia ;]
 
leon39 napisał:
Moim zdaniem powinno rosnąć tak do godziny półtorej od spożycia

Powiem tak godzina 22:50 spożycie 100-150 ml alkoholu w postaci 40% vódki, o godzinie 23:16 zostałem przebadany i wyszło 0,57, pół godziny później tj. 23:46 spadło do 0,47, natomiast o godzinie 00:24 było już 0.36. Świadek który zadzwoniła na Policję po zdarzeniu tj. odbicia się od krawężnika co skutkowało rozwaleniem opony. Nie podeszła do mnie więc nie miała prawa czuć alkoholu. Kiedy Policja mnie zatrzymała nie byłem w aucie ani nie było odpalone.
 
Ostatnia edycja:
Michal19911 napisał:
Powiem tak godzina 22:50 spożycie 100-150 ml alkoholu w postaci 40% vódki, o godzinie 23:16 zostałem przebadany i wyszło 0,57, pół godziny później tj. 23:46 spadło do 0,47, natomiast o godzinie 00:24 było już 0.36. Świadek który zadzwoniła na Policję po zdarzeniu tj. odbicia się od krawężnika co skutkowało rozwaleniem opony. Nie podeszła do mnie więc nie miała prawa czuć alkoholu. Kiedy Policja mnie zatrzymała nie byłem w aucie ani nie było odpalone.

Ty wiesz najlepiej jak było, biegły wyliczy ci to w miarę dokładnie, co jak kiedy i ile wypiłeś. Chciałeś iść w tym kierunku mogłeś żądać badani krwi na poziom alko z której można bardzo dokładnie wyliczyć czas i ilość spożytego alkoholu.
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Ty wiesz najlepiej jak było, biegły wyliczy ci to w miarę dokładnie, co jak kiedy i ile wypiłeś. Chciałeś iść w tym kierunku mogłeś żądać badani krwi na poziom alko z której można bardzo dokładnie wyliczyć czas i ilość spożytego alkoholu.

O tym nie myślałem, policja mnie mega sterroryzowała wjechali w 6 i jeden przez drugiego przekrzykiwał, pierwszy pomiar trzeźwości był przy pomocy świeczki a jeszcze przed nim mówiono mi że mam przejebane ponadto nikt mi nie okazał dwóch diod na "świeczce", tylko coś zapikało i szarpnięciem zaprowadzono mnie do radiowozu. Gówno miałem do powiedzenia a na komendzie nawet normalnej rozmowy nie było tylko od razu "zapuszkowanie" że jestem co najmniej mordercą drogową, ponadto jeden z panów po cywilu "Ale zajebał felga w pół jebnęła" Pomijam fakt że felga jest cała i nawet prawdopodobnie się nie wygięła a drugi równie rozgarnięty "pa tutaj rand zjechany ewidentnie przypierdolił" pomijam fakt że rant mam zjechany od tamtej zimy a sam rant nie wpływa na jazdę a dziura w oponie jest w zupełnie innym miejscu - pół obwodu felgi dalej. Kolejnym faktem odpowiadającym za to że ci panowie chyba podstawówke zaliczyli ledwo, ledwo jest fakt że mam opony z rantem ochronnym i żadna obcierka nie rozwali mi rantu felgi, pierw musiałbym zjechać całą grubość rantu to bym musiał chyba z 50 metrów obcierać się o krawężnik - uszkodzenie wynikło na innym komplecie opon, bez tej pomocnej rzeczy przy wpadnieciu w poślizg na rondzie - ale to też jestem w stanie udowodnić ponieważ kilka dni wcześniej samochód wystawiłem na OLX i widać ewidentnie na zdjęciach zjechany rant na tej feldze. No właśnie czy mogę bronić się w tej sytuacji zachowaniem "policjantów"?
 
Ostatnia edycja:
Na szczęście zachowanie policjantów (jakie by nie bylo) nie wpłynie na sprawę. Chłopie Wydmuchales ponad promil i szukasz nadzieji? Powodzenia
 
tankiel napisał:
Na szczęście zachowanie policjantów (jakie by nie bylo) nie wpłynie na sprawę. Chłopie Wydmuchales ponad promil i szukasz nadzieji? Powodzenia

Panie kolego, zostałem zatrzymany POZA pojazdem oraz czynności wobec mnie rozpoczęły się przed sprawdzeniem trzeźwości. Nie zostałem zatrzymany na drodzę za pomoc "lizaka" i pan Policjant nie poprosił mnie o dmuchnięcie, nie było gorącego uczynku. Wiedziałem że nie ruszę się dalej autem bo nie było na to szans, pozostawała laweta lub powrót na feldze, ponadto świadek jechał przedemną i sam podejrzewam nie stwierdził mojego upojenia ale zaalarmował policję. Przy kontroli nie zostałem spradzony alkomatem który by pokazał jakąkolwiek wartość a zwykłym alkotestem. Podczas czynności nie snułem się ani nie wykonywałem jakiś dziwnych akcji. Samo najechanie na krawężnik dla osoby z jednym promilem w tej sytuacji zakończyło by się skasowaniem znaku a ja bez problemu opanowałem auto nie stwarzając żadnego zagrożenia dla osób jadących tą drogą, ponadto samo zatrzymanie miało miejsce poza drogą.
 
Ostatnia edycja:
Nie bardzo rozumiem po co się tu produkujesz i próbujesz wszystkich przekonać. Odpowiedz już dostałeś. A produkował będziesz się przed sędzią i prokuratorem.
 
Michal19911 napisał:
... ponadto świadek jechał przedemną i sam podejrzewam nie stwierdził mojego upojenia ale zaalarmował policję....

Może jednak podejrzewał i dlatego powiadomił Policję a twoje twierdzenie jest błędne i okaże się na sprawie że jest świadek który czuł od ciebie woń alkoholu i co wtedy powiesz że wszyscy się zmówili przeciwko tobie i Policja i świadek ??? Żałosne.
 
Michal19911 napisał:
Panie kolego, zostałem zatrzymany POZA pojazdem oraz czynności wobec mnie rozpoczęły się przed sprawdzeniem trzeźwości. Nie zostałem zatrzymany na drodzę za pomoc "lizaka" i pan Policjant nie poprosił mnie o dmuchnięcie, nie było gorącego uczynku. Wiedziałem że nie ruszę się dalej autem bo nie było na to szans, pozostawała laweta lub powrót na feldze, ponadto świadek jechał przedemną i sam podejrzewam nie stwierdził mojego upojenia ale zaalarmował policję. Przy kontroli nie zostałem spradzony alkomatem który by pokazał jakąkolwiek wartość a zwykłym alkotestem. Podczas czynności nie snułem się ani nie wykonywałem jakiś dziwnych akcji. Samo najechanie na krawężnik dla osoby z jednym promilem w tej sytuacji zakończyło by się skasowaniem znaku a ja bez problemu opanowałem auto nie stwarzając żadnego zagrożenia dla osób jadących tą drogą, ponadto samo zatrzymanie miało miejsce poza drogą.

Czytam od początku te wypociny i nie wiem sam płakać czy śmiać się - bo możesz mieć nas za idiotów, ale - niestety dla Ciebie - nie chce mi się wierzyć że jakikolwiek sędzia uwierzy w Twoją historię. Ponad 1,5 roku śledzę to forum i inne podobne wątki bo nie przez przypadek tu jestem, prawko zabrane na 3 lata przez alkohol. Wielu tutaj takich co próbują wyjść jakoś obronnie i wymyślają cuda wianki. Na początku myślałem podobnie jak pan panie kolego - chciałem się wybielać i usprawiedliwiać i szukać jakiegoś sensownego wytłumaczenia i wyjścia obronnie z tej ciężkiej sytuacji. W Twoim przypadku jest świadek który widział wcześniej że to Ty prowadziłeś, z jakiegoś powodu powiadomił policję. Może Ci się wydawać że nic nie wyczuł z woni odoru alkoholu, ale nie tylko po węchu poznać że ktoś spożywał alkohol, są inne ruchy mimika twarzy. Z pomiaru alkomatem widać wyraźnie że tendencja dosyć spadkowa, biegłego nie oszukasz. Nie chcę tutaj prawić Ci morałów bo nie od tego jest to forum, ale wg. mnie to może jedynie jakiś naprawdę dobry adwokat coś wskóra, sam z taką gadką na policji i w sądzie jaką tutaj nam zaprezentowałeś to możesz się jedynie pogrążyć. Piszesz że nie miałeś zamiaru dalej jechać - to po co lewarek i próba wymiany koła?? A jeśli byś wymienił to koło i pojechał dalej to mogło by to się skończyć dużo gorzej, nie tylko dla Ciebie ale i dla innych. Ale z ciekawością będę śledził Twój wątek. Osobiście nie wierzę w to że ominie Cię kara, no chyba wyjdą na jaw jakieś nowe, jeszcze ciekawsze dowody, być może to policjanci na siłę Ci wlali te "150 ml lub 200 ml (bo sam nie wiesz ile tego było) ;/
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra