Witam, mam takie pytanie bo ktoś tutaj pisał, że robił badania prywatnie u lekarza medycyny pracy. Mnie niestety w 2018 zabrano po raz drugi prawo jazdy i lekarz orzecznik w WOMP w Sosnowcu dał mi negatywne orzeczenie bezterminowo, czyli w każdej chwili mogę iść znów na badania. Mam niepełnosprawność ruchową w stopniu lekkim. Normalnie jako nastolatek zdałem prawo jazdy, nie potrzebuję usprawnień w samochodzie. Jeździłem jak każdy inny zdrowy kierowca. Za pierwszym razem badania przeszedłem bez najmniejszego problemu, dostałem orzeczenie pozytywne i odzyskałem prawo jazdy. Za drugim razem lekarz już nie był tak przychylny, na moje pytanie dlaczego, odpowiedziała, że mam problemy z z utrzymaniem równowagi stojąc na prawej nodze ( tej słabszej). Na moje pytanie, że wcześniej nie było z tym problemu, jeździłem normalnie samochodem, nigdy nie spowodowałem wypadku. Odpowiedział, że taka jest jego decyzja... Nie odwoływałem się bo wtedy nie widziałem sensu, że to coś da. Pytanie ogólnie jest takie, czy zmieniło się coś w przepisach i mógłbym te badania zrobić prywatnie, by odzyskać PJ? Drugie pytanie, czy jak zabrano mi prawo jazdy na rok w 2018r i do teraz go nie odebrałem to będę musiał zdawać od nowa egzamin, czy tak jak było w przepisach, że zabranie pj na czas do roku nie wymaga zdawania egzaminu? Będę wdzięczny za odpowiedź