madisi8854 napisał:
Tak rodzinny musi wystawić papier żeby "podejść" do badań w WOMP. Na skierowaniu to powinieneś mieć napisane. Idziesz, mówisz po co. Jak sie leczysz na coś to trzeba tam odnotować żeby niespodzianki w WOMP nie było. No i oprócz psychologa, rodzinnego a potem WOMP pamiętaj tez o zaświadczeniu z kursu reedukacyjnego.
Żeby podejść do badań w WOMP nie potrzebujesz zaświadczenia od lekarza rodzinnego. Żeby zarejestrować się do lekarza orzecznika w WOMP potrzebny jest tylko dowód i informacja/skierowanie które przychodzi pocztą ze starostwa lub urzędu miasta.
Natomiast jeżeli leczymy się na cokolwiek to należy udać się do lekarza rodzinnego i poprosić go o zaświadczenie o stanie zdrowia. Lekarz rodzinny wypisuje tam wszystkie choroby przewlekłe na które się leczymy oraz wszelkie leki które zażywamy stale.
Jeżeli nie mamy takiego zaświadczenia i np. podczas badania w WOMP wyjdzie nam za wysokie ciśnienie lekarz orzecznik skieruje nas na dodatkowe konsultacje które są kosztowne i trwają.
Przy rejestracji w każdym WOMP wypełniamy ankietę o ogólnym stanie zdrowia i tam mamy obowiązek wypisać wszystkie choroby przewlekłe oraz leki które przyjmujemy. I radzę tam nie kłamać bo podczas badań to i tak wyjdzie.
Co do wartości jakie wydmuchaliśmy podczas kontroli. Lekarz nie musi znać dokładnych wskazań alkomatu. Jest w stanie wydedukować jakie to były wartości po czasie na jaki zabrano nami uprawnienia (a to pytają przy rejestracji i lekarz też o to pyta). Jeżeli jest to czas do 3 lat to wartość była poniżej 0,25 miligrama na litr a jeżeli kara jest dłuższa lub równa 3 lata to było powyżej. Więc tutaj też nie polecam kłamać bo na wstępie możecie zniechęcić do siebie lekarza orzecznika co potem może skutkować problemami.
Generalnie myślę że ilość alkoholu ma tutaj drugorzędne znaczenie bardziej liczy się czy jest to pierwszy czy kolejny raz.
W WOMP Kraków nie było potrzebne zaświadczenie o kursie reedukacyjnym i nikt o nie nie pytał. Pytano mnie jedynie od książeczkę wojskową oraz o blankiet prawa jazdy. Ja akurat oba dokumenty miałem przy sobie więc nie było problemu.
Książeczkę warto sobie sprawdzić i w razie kategorii zdrowia innej niż A przypomnieć dlaczego komisja dała inną. Komisje wojskowe stosują pewne zapisy w określaniu kategorii zdrowia i np. jeżeli ktoś ma kategorię zdrowia E ze względu na problemy psychiczne (świrował pawiana na komisji) to jest to odnotowane w książeczce w postaci odpowiedniego paragrafu w uzasadnieniu.
Jest niestety mnóstwo chorób które symulowane na komisji wojskowej mogą dyskwalifikować do posiadania prawa jazdy.