Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. IV

  • Autor wątku Autor wątku biezanow_123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
To możesz nic nie robić, ja bym jednak odezwał się do kuratora i przynajmniej coś napisał, że przestrzegasz porządku prawnego itd. Nic Cię to nie będzie kosztować a zostawisz po sobie dobre wrażenie.
 
Z racji, że to forum dostarczyło mi wielu cennych informacji to podzielę się swoją historią. Prawo jazdy zatrzymane w 2019 roku, wyrok 4 lata zakazu - utargowałem z 5 lat kosztem większej kasy pomimo wściekłej młodej prokurator. Z racji, że prawo jazdy nie było mi niezbędne do życia zacząłem się interesować jego odzyskaniem jakieś 3 miesiące przed końcem zakazu. Okazało się, że sąd zamiast do starostwa to przesłał informację do WKU(de facto nie mojego) i na odwrót, więc w starostwie okazało się, że nie mają w ogóle wyroku. Poszedłem do sądu i przesłali po jakimś tygodniu. Następnie otrzymałem standardowo informację o badaniu psychologicznym, kursie reedukacyjnym i WOMP. Kurs i badania psychologiczne zrobiłem dość szybko, na WOMP kolejka prawie dwa miesiące. W WOMP byłem umówiony na 8, przyszedłem o 7. Po rejestracji wysłano mnie do gabinetu pielęgniarek gdzie zmierzono mi tylko ciśnienie i zbadano wzrok. Następnie udałem się od razu do Pani doktor orzecznik, bardzo miła, młoda, kompetentna osoba. Po rozmowie na temat zdarzenia, wypełnieniu ankiety, i podstawowych badaniach koordynacji, osłuchaniu itd. dostałem tylko karteczkę żeby zejść na dół i zbadać poziom cukru z palca. Po powrocie z prawidłowym wynikiem otrzymałem orzeczenie pozytywne na 5 lat.
Przekazałem Pani doktor zaświadczenie od lekarza rodzinnego o braku chorób przewlekłych oraz badania, które zrobiłem prywatnie dwa miesiące wcześniej (ALT, AST, GGTP, BILIRUBINA, morfologia, glukoza, [hemoglobina glikowana - moim zdaniem ważniejsza niż glukoza], itd.). Całość zamknęła się w 30 minutach.

Jakie mam rady dla innych i co moim zdaniem ma wpływ na wynik orzeczenia:
- wygląd w dniu badań, jak Cię widzą tak Cię piszą;
- status społeczny;
- pozytywne podejście;
- nieoglądanie smutnego Pana w okularach z Wrocławia na You Tube;
- kategoryczne powstrzymanie się od picia alkoholu(nie piłem od momentu zdarzenia 4 lata więc byłem pewien wyników wątrobowych i robiłem sobie je co jakiś czas(co pół roku) ale pomimo tego nie zostałem wysłany na badania krwi w WOMP więc nie jest to regułą a moim zdaniem właśnie czynniki które opisałem wyżej mogą o tym decydować.

Zaniosłem dokumenty do starostwa a z racji, że to oryginały to poprosiłem o potwierdzenie przyjęcia na co Pani z WK się obraziła i poszedłem z nią na kancelarię gdzie podbito mi pieczątki. Znam polskie realia urzędów więc wolałem mieć pewność. Zakaz kończy mi się 18 sierpnia, a cała sytuacja wpłynęła pomimo tego wszystkiego pozytywnie na moje życie z wielu innych powodów.

Pani doktor powiedziała jeszcze jedną ciekawą rzecz na koniec: "pojawiają się u mnie różni ludzie, na różnych etapach swojego życia" - myślę, że to też wiele wyjaśnia w kwestii negatywnych orzeczeń.
 
Czy ktoś przechodził procedurę zdawania ponownego egzaminu w 2023? Mam kilka pytań odnośnie PKK i egzaminu:

- czy po wydaniu PKK i oczywiście końcu zakazu można wykupić jazdy doszkalające w OSK lub ODTJ?
- ktoś gdzieś pisał, że do egzaminu bez kursu można podejść tylko raz i w przypadku jego niezaliczenia(czy to teorii czy praktyki) trzeba robić cały kurs od nowa - nigdzie nie znalazłem informacji potwierdzających ten fakt?
 
czy przy dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów sąd może wyłączyć określoną kategorię prawa jazdy spod zakazu czy nie?
 
Raczej nie. Chyba że uzasadnisz to baaaaaaaaardzo dobrze.
Choć myślę że jak dostałeś dożywotnio to było na grubo. Będzie baaaaardzo trudno przekonać sąd.
 
jakim napisał:
Raczej nie. Chyba że uzasadnisz to baaaaaaaaardzo dobrze.
Choć myślę że jak dostałeś dożywotnio to było na grubo. Będzie baaaaardzo trudno przekonać sąd.
nie o mnie chodzi, ale dzięki za wyjaśnienia

no recydywa jest już dożywotnio chociaż znów jest sprawa w TK, że to za ostra kara bo to sąd ma zadecydować o karze i jej wymiarze a nie przepis, zobaczymy czy TK znowu to odrzuci, niby po 10 latach można starać się o blokadę alkoholową

ja mam przypadek w bliskich kręgach, że nie zatarło się skazanie po prostu

w 2022 kierowca dostał zakaz jazdy tylko po Niemczech bo wpadł tam za alko, zakaz mu minął w lutym 2023 no ale w Polsce znów wpadł
 
Witam. Otrzymałem postanowienie o skróceniu zakazu prowadzenia pojazdów - dzisiaj odebrane na poczcie. Czas uprawomocnienia to 7 dni. Czy ktoś może powiedzieć ile czasu może minąć zanim wydział komunikacji otrzyma prawomocny wyrok ?

Niestety przekonałem się jak działa biurokracja bo sąd wydał postanowienie 13 lipca a wysłali pocztą dopiero 8 sierpnia - takie to są dla nich niezwłoczne terminy...
 
Witam, kilka lat temu zabrano mi prawo jazdy na rok, na badaniach w WOMP dostałem orzeczenie negatywne bezterminowo. Chciałbym iść teraz znów na badanie. Czy po kilku latach od ostatniego badania muszę mieć jakieś skierowanie, jeśli tak to od kogo, czy tylko zadzwonić do WOMP i umówić się na badanie? Rozumiem że skoro pj zabrano mi na rok, to mimo upływu tych kilku lat od ostatniego badania, jeśli otrzymam pozytywne orzeczenie to idę tylko odebrać pj, nic nie muszę zdawać?
 
Zależy dlaczego dostałeś bezterminowo negatywne.
Jeżeli orzecznik kazał ci coś zrobić na przykład, kazał zgłosić się na terapię a ty tego nie zrobiłeś to nie masz co iść na kolejne badanie.
Egzamin będziesz musiał zdawać. Nie ma znaczenia na ile ci zabrali a po jakim czasie odnawiasz uprawnienia. Jeżeli minął rok a w twoim przypadku minął to musisz zrobić kurs oraz zdać egzamin od nowa.
 
jakim dzięki za odpowiedź, bezterminowo negatywne dostałem jak to pani orzecznik stwierdziła, że mój obecny stan zdrowia nie pozwala mi na prowadzenie samochodu ( ja uważam, że po prostu zrobiła tak bo to był mój drugi raz ), nie skierowała mnie nigdzie... Ale nie rozumiem, mówiono mi że jak mam zabrane uprawnienia na rok, to nie mam się czym przejmować, bo PJ będzie na mnie czekać niezależnie od tego kiedy zrobię badania. Mówiono mi, że po prostu po pozytywnym orzeczeniu z WOMP idę z kwitami po odbiór PJ, ewentualnie wymienią mi pj by było z aktualnym zdjęciem i tyle. A ty piszesz, że kurs od nowa i egzamin... To już nie wiem co jest prawdą. Czyli co mogę iść jak osoba która nigdy nie miała PJ zapisać się na kurs do jakiejś szkoły Nauki jazdy ? I tam mi też ich lekarz zrobi badania i później normalnie egzamin tak jak to robiłem kiedyś jak chciałem wyrobić prawo jazdy?? Bo naprawdę już nic nie rozumiem, będę wdzięczny za wyjaśnienie.
 
Nie.
Najpierw musisz zrobić badania medycyny pracy żeby w ogóle dopuścili cię do egzaminu.
Bo na tą chwilę masz odebrane bezterminowo uprawnienia ze względu na stan zdrowia.
Jeżeli uprawnienia są odebrane dłużej niż roku, a w twoim przypadku są ze względu na negatywną opinię orzecznika z WOMP musisz zdawać powtórnie egzamin.
Nie ma znaczenia że zakaz sądowy skończył ci się wcześniej. Nie odnowiłeś uprawnień dłużej niż rok, więc musisz zdawać egzamin.
Druga rzecz jeżeli orzecznik w WOMP wydał ci bezterminowe orzeczenie negatywne to bardzo wątpię żeby inny orzecznik je zmienił. Moim zdaniem jedyna twoja szansa to odwołać się do jednostki nadrzędnej WOMP i mając BADZO solidne papiery na to że twój stan zdrowia się bardzo polepszył i wziąłeś się za siebie mieć nadzieję że orzecznik w instytucie medycyny pracy nie podtrzyma opinii orzecznika z WOMP.
Trzecia sprawa jest taka że miałeś określony czas na odwołanie się od decyzji WOMP i nie wiem czy w tej chwili jeszcze jesteś w stanie coś zrobić.
 
Czyli najpierw badania w WOMP i ewentualnie się odwołać jak znów będą negatywne? A czy ja muszę mieć jakieś skierowanie, jeśli tak to od kogo, czy po prostu mogę zadzwonić do WOMP i umówić się na badania?
 
Tego powiem szczerze nie wiem.
Na swoich stronach WOMPY piszą że osoba zgłaszająca się na badanie powinna okazać skierowanie. Nie wiem czy na wniosek własny wykonają takie badanie.
Moim zdaniem powinieneś zadzwonić do Wydziału Komunikacji w swoim mieście powiedzieć że lekarz orzecznik wydał ci orzeczenie negatywne i nie wyznaczył terminu kolejnego badania a ty chciałbyś odzyskać prawo jazdy i czy mogliby ci wystawić kolejne skierowanie do WOMP.

Ale jeszcze raz to powiem szczerze wątpię żeby orzeczenie było pozytywne.
Naprawdę musiałbyś wziąć się za siebie, mieć udokumentowaną roczną abstynencję, wzorowe wyniki badań itd.
Orzecznik raczej nie wydał ci opinii negatywnej bo to był drugi raz tylko twój ogólny stan kliniczny wtedy był na tyle zły że stwierdził że nie powinieneś mieć prawa jazdy.
 
Szczerze, urodziłem się z dziecięcym porażeniem mózgowym w stopniu lekkim, mam prawostronny lekki niedowład. Mój stan zdrowia w tym zakresie się ani nie pogorszył ani nie polepszył. Zrobiłem normalnie oj, jeździłem samochodem bez żadnych przeróbek jak pełnosprawna osoba. Pierwsze badanie w WOMP przeszedłem bez problemu, przy drugiej wpadce i odebraniu pj już nie przeszedłem badań. Wszystkie badania w normie, jestem przekonany,że orzecznik podparł się badaniem neurologa. A przecież samochodami jeżdżą ludzie o wiele bardziej niepełnosprawni niż ja. Udowodnić roczną abstynencję, w jaki sposób? Przecież jak ktoś chce pić to i chodząc na terapię może pić. Ja nie piję więc swoich wyników się nie obawiam, pewnie mogła by być powtórka z neurologiem. Absurd w tym wszystkim jest taki, że pracuje jako operator wózka widłowego, egzamin na wózek widłowy też zdałem bez problemu.
 
Ostatnia edycja:
Udokumentowana roczna abstynencja alkoholowa to zaświadczenie od terapeuty uzależnień.
W praktyce wygląda to tak że zapisujesz się na terapię uzależnień, chodzisz co miesiąc masz badania enzymów wątrobowych (nikt kto pije nawet okazyjnie ich nie oszuka bo pewne enzymy utrzymują się we krwi nawet do pięciu tygodni od spożycia alkoholu) i na tej podstawie dostajesz takie skierowanie.
Plus tego jest taki że przy drugiej wpadce nikt na słowo nie uwierzy ci że nie masz problemów z alkoholem. Mając taki papier jesteś w stanie udowodnić że coś z tym robisz.
Minus jest taki że będziesz miał już to do końca życia w papierach.

Skierowanie na badania do WOMP wystawia odpowiedni dla twojego miasta Wydział Komunikacji albo Starostwo.
Możesz tam zadzwonić, zapytać co w sytuacji kiedy dostałeś negatywne bez terminu następnego badania.

Szczerze mówiąc wątpię żeby jakikolwiek orzecznik dał ci orzeczenie pozytywne. Dając się złapać powtórnie bez względu na towarzyszące temu okoliczności strasznie nawaliłeś sobie w papierach.
 
Dzięki za odpowiedź...mimo wszystko spróbuję... Choćby by mieć pewność że nic nie ugram
 
Jeżeli, twój urząd czy to Wydział Komunikacji czy Starostwo wystawi ci powtórnie skierowanie na badania to ja bym do WOMP poszedł.
Teraz możesz sobie wybrać WOMP może spróbuj w jakimś innym. Przygotuj się do tego, zrób podstawowe badania. Zrób cukier, zrób sobie enzymy wątrobowe, pozbieraj dokumentację medyczną od neurologia, lekarza który cię prowadzi, rehabilitanta jak chodzisz itd.
I próbuj. Jak nie wypali w WOMP zostaje ci odwołanie do Instytutu Medycyny Pracy, tylko tutaj już koszty będą o wiele większe i ja osobiście znam tylko jeden przypadek gdzie odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie.
 
Jakby kogoś interesowała kwestia zatarcia skazania to na drugi dzień po końcu okresu cichego czyli 6 miesięcy od końca wyroku skazującego w zawieszeniu sprawdziłem się w krk i czysto. Grzywna zapłacona była 3 lata temu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra