Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie cz. V

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mam pytanie: przechodził ktoś badania psychologiczne oraz psychiatryczne w WOMP Kraków lub inny womp? Jak takie badania wyglądają? Na co uważać? Jak się przygotować żeby dobrze poszło?
 
Badań psychologicznych nie musisz robić w WOMP. Może je zrobić prywatnie.
Nie musisz się do nich specjalnie przygotowywać, wystarczy iść wypoczętym.
Rozwiązujesz dwa testy:
- AUDIT albo DUDIT zależy za co zabrali ci prawo jazdy. Jeśli za alkohol to AUDIT jeśli za narkotyki to DUDIT. Oba testy mają pytania o to ile, gdzie i jak często się odurzasz.
- test na inteligencje - prosty test w którym musisz logiczne odpowiadać na proste zagadki coś takiego:
Test na inteligencję IQ

Potem masz testy na automatach:
- test na koncentracje - wciskasz przyciski na automacie w odpowiedniej kolejności
- test na refleks - masz przycisk i musisz go nacisnąć jak najszybciej jak zapali się czerwone światło, potem jak zapali się czerwone i żółte, potem pali się czerwone, żółte i zielone i na zielone nie naciskasz
- test na długotrwałą koncentrację, masz tablice i w pamięci trzeba z niej wypisywać rzędy cyfr.
Cale badanie trwa około godziny półtorej.
Kosztuje chyba teraz 200 zł.
Testów psychiatrycznych nie przechodziłem.
Ale z tego co mówili ludzie w WOMP Kraków to jest to rozmowa z psychiatrą i tu dużo zależy od tego na kogo trafisz.
Ubierz się schludnie, wyśpij i jak nie jesteś w czynnym uzależnieniu to powinno być ok.
Generalnie WOMP Kraków nie jest taki zły. Siądź z boku spokojnie czekaj na swoją kolej i nie wdawaj się w głupie dyskusje z ludźmi na korytarzu bo jakieś głupie gadanie i kozaczenie słychać w gabinetach.
 
Niestety nie miałem jeszcze zrobionych badań psychologicznych przy badaniu u orzecznika i mnie skierowała na psychologa i psychiatrę a miałem dzień później umówionego psychologa prywatnie..

Dzięki jakim za odpowiedź i pomoc, pozdrawiam i życzę zdrowia
 
Hej,

Szybkie pytanie.
21.07.2025 kończy mi się kara za jazdę pod wpływem. Jeżdżę z blokadą alkoholową.
Co muszę zrobić po zakończeniu kary?
Czy zdejmuję blokadę i jeżdżę legalnie "z automatu"? Czy wcześniej muszę wymienić blankiet prawa jazdy na nowe bez kodu 69? Czy muszę zrobić coś jeszcze?
 
Ostatnia edycja:
Cześć, podzielę się pokrótce moją historią.

Zostałem złapany na przeparkowywaniu auta i siedzeniu w nim pod wpływem. Faceci z monitoringu osiedlowego widzieli, że piję w samochodzie i wezwali policję.

Patrol przyjechał do zatrzymanego samochodu. Moją linią obrony było to, że spożyłem alkohol gdy auto stało, a nie przed tym gdy je przeparkowywałem. Udowadniałem to na setki logicznych sposobów, m.in. powołując się na literaturę i to jak szybko organizm przyswaja alkohol, wychodziło na moje - nie powinienem mieć wtedy takie wskazania. Wydmuchałem je, bo piłem bezpośrednio przed pomiarem. Wszystko skrupulatnie starałem się udowodnić, ALE...

Sprawy tego typu są mega błahe dla urzędników (dumnie nazywających się "sędziami" lub "prokuratorami"), którzy nie mają czasu ani ochoty zagłębić się w pisma i uzasadnienia które piszecie. Dla was to jest bardzo ważne, dla nich to 1 z 50 spraw które będą musieli dzisiaj klepnąć.

Każda "skarga", "zażalenie" lub "apelacja", w której skrupulatnie opisujecie uchybienia i waszą rację, nie zostanie w ogóle przeczytana, dostaniecie tylko odmowę. Uzasadnienie? "Skarżący prowadzi gołosłowną polemikę". Proste i skuteczne - mają takich spraw setki, nikt nie pochyli się akurat nad waszą, żeby dociekać czy akurat wtedy miałeś X promili, zrobiłeś to, to czy to - prowadzisz "gołosłowną polemikę". Nie muszą przy tym logicznie wskazywać, które elementy Twojego zażalenia/apelacji kłócą się materiałem dowodowym, by transparentnie Ci to wykazać. Prowadzisz gołosłowną polemikę i spieprzaj.

Ciągnąłem sprawę przez 3 lata, finalnie dostałem 4 lata zakazu i 10k na fundusz. Jakbym od razu pochylił się przed wymiarem sprawiedliwości to może bym wybłagał 3 lata zakazu.

Co do badań - nie pijcie alkoholu 3 tygodnie przed badaniami. Sprawdziłem sobie odczyty wątrobowe wcześniej i były słabe, musiałem zrezygnować z "piwka przy grillu" żeby wróciły do normy. Ten główny wskaźnik wątrobowy potrzebuje właśnie ok. 3-4 tyg. żeby wrócić do normy, także pilnujcie tego, bo was zawrócą i będą problemy (np. będą chcieli 12 mies. udokumentowanej abstynencji).

Ponowne zdanie prawka - reedukacja to 2 dni ale potraktujcie to poważnie, bo serio musicie to przesiedzieć. Jeden gość u mnie w grupie chciał wyjść 30min wcześniej i był problem, że prowadząca mu nie podpisze papieru. Weźcie urlop w pracy na te 2 dni i poczujcie się ponownie jak w liceum - odsiedźcie swoje.

Egzamin - jedź ostrożnie i pokornie. Nie miałem z tym problemu, ale na koniec egzaminator skwitował "niech szanuje pan to co stracił i na nowo otrzymał". A więc na bank widzą w bazie że podchodzicie po utracie prawka. Nie kozaczcie, pokażcie że prowadzicie auto dobrze i według przepisów.

Finalnie przeszedłem całą drogę, ale nie polecam.
Kosztowało mnie to dużo stresu, 4 lata trzymania tego z tyłu głowy, no i ponad 10,000 złotych.

Jak już wypijecie to weźcie taksówkę lub poproście kolegę o podwózkę, naprawdę będzie taniej.
 
Ostatnia edycja:
lamelaj napisał:
W 2022 roku 12 lipca zatrzymano mi prawo jazdy za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne z orzeczeniem rocznego zakazu prowadzenia pojazdów z okresem próby na 3 lata i kuratorem sądowym na okres próby.

Po roku odzyskałem prawo jazdy ale okres próby jeszcze nie dobiegł końca.

W okresie próby nie zrobiłem nic złego.

Niestety wczoraj podczas rutynowej porannej kontroli trzeźwości okazało się że byłem w stanie po spożyciu co jest wykroczeniem (0.20mg/L, kolejne badanie 0.14mg/L) a nie przestępstwem i zatrzymano mi ponownie prawo jazdy. Jakich konsekwencji mogę się spodziewać?

Wiem, że najłagodniejszym rozwiązaniem byłoby 6 miesięcy zakazu i 2500zł grzywny i jestem gotów to przyjąć, ale boję się, że może być podjęta poprzednia sprawa, mimo że okres próby kończył się w moim przypadku już całkiem niedługo. Co mogę zrobić, żeby odpowiadać wyłącznie za to wykroczenie i żeby sąd nie podjął warunkowo umorzonego postępowania?

Powiem Wam jak się zakończyła ta sprawa. Nie mam żadnych znajomości - od razu zaznaczam. Współpracowałem na każdy etapie - policja, sąd, starostwo itd. Dostałem zakaz na 6 miesięcy i 2500zl grzywny. Zakaz skończył się tydzień temu. Zrobiłem WORD, psycholog, a dzisiaj WOMP - w innym województwie niż poprzednie, konkretnie Łódź. Nic nie wiedzą o poprzedniej sprawie. Liczyły się tylko dobre wyniki krwi. Dostałem pozytywne orzeczenie a jutro odbieram PJ.
 
Panowie zabrano mi prawko na trzy lata. Termin minal i chce udac sie do wopu sosnowiec, ale czytam komenatrze na google i raczej kaza omijać ten womp. Wkleje dwa przykladowe komentarze żebyście zobaczyli o co mi chodzi.

Podzielam opinie p. Ireneusza Kopki. Przyjechałem do Sosnowca zapłaciłem 200zł zabadania lekarskie plus 250zł za okuliste. Po wizycie u pani doktor orzecznik zostałem skierowany do psychiatry. Wizyta u psychiatry 150zł i czekać trzeba półtora miesiaca. Pięć minut wizyty u psychiatry w Katowicach i człowiek wychodzi z poczuciem że wszystko jest ok. Po ok dwóch tygodniach przychodzi Orzeczenie lekarskie, i tu niespodzianka....wynik negatywny! Chcąc się dowiedzieć dlaczego to trzeba przyjechać do Sosnowca do pani orzecznik (telefonicznie ani listownie nie udzielaja takich informacji),doktor wydrukuje zalecenia psychiatry i na tym koniec wizyty. A zalecenie psychiatry to co najmniej trzy miesieczna obserwacja w poradni terapi uzależnień. Po miesiącu terapełta wystawił mi informacje że niewidzi u mnie żadnego uzależnienia (badania morfologi i wątrobowe przed i po terapi) . W Sosnowcu tego nie akceptują twierdzac że skoro ich psychiatra zalecił trzy miesiace to muszą być trzy. U pani doktor orzecznik dowiedziałem się że po tych trzech miesiacach będę musiał od nowa zapisać się na badania i jeszcze raz przejść tą samą droge gdyż przecież dostałem negatywny wynik badania. Zamykajac ten etap koszt jaki poniosłem od pierwszej wizyty do rezygnacji z dalszych badań, czyli zaczynaniu tego od nowa to 1160 zł. 600zł lekarz i psychiatra, 3× wizyta w Sosnowcu i 1 wizyta u psychiatry w Katowicach to przejazdy kosztowały mnie 560zł (jestem z za Warszawy). Jedyny plus tego ośrodka to krótkie terminy na wizyty nic poza tym. NIE POLECAM TEJ PLACÓWKI NIKOMU KTO STARA SIĘ ODZYSKAĆ PRAWO JAZDY!!!

en ośrodek to tragedia na którą nie ma słów które mogły by opisać co tam się dzieje dość że człowiek spędza tam cały dzień to jeszcze spotyka się z okrutną bezczelności ą i totalnym brakiem szacunku że strony personelu.
Przeszedłem jakoś przez ten koszmar i już myślałem że to koniec lecz nie ponieważ zostałem skierowany do następnego lekarza gdzie znów mósiałem zapłacić 150zł.
Spędziłem u niego 3 minuty zadał mi 4 pytania nie miałem żadnych badań i stwierdził że jestem notorycznym alkoholikiem i mószę iść na leczenie na 3 miesiące.
I teraz najlepsze bo ja nie piję alkoholu od 17 lat i wszystkie badania łącznie z prubami wątrobowymi miałem idealne oczywiście odwołałem się od decyzji tego kłamcy
Także kto może niech omija ten ośrodek bo im tylko o pieniądze chodzi
❤️12

Srednia ocen 1.9
Dlatego planuje wybrac inny osrodek w poblizu. Wchodzi krakow ewentualnie opole? Ktos przerabial tam badania i moze doradzoc i cos polecic?
 
Wydaje mi się, że nie masz wyjścia.
Powtórne badanie musisz odbyć u tego samego orzecznika.
Czyli w tym samym WOMP.
Trochę nie chce mi się wierzyć że z dobrymi wynikami badań wątroby zostałeś potraktowany jako osoba nadużywająca alkoholu.
 
lamelaj napisał:
Powiem Wam jak się zakończyła ta sprawa. Nie mam żadnych znajomości - od razu zaznaczam. Współpracowałem na każdy etapie - policja, sąd, starostwo itd. Dostałem zakaz na 6 miesięcy i 2500zl grzywny. Zakaz skończył się tydzień temu. Zrobiłem WORD, psycholog, a dzisiaj WOMP - w innym województwie niż poprzednie, konkretnie Łódź. Nic nie wiedzą o poprzedniej sprawie. Liczyły się tylko dobre wyniki krwi. Dostałem pozytywne orzeczenie a jutro odbieram PJ.
co to znaczy ze nic nie wiedzą o poprzedniej sprawie? mozesz przybliżyć?
 
jak wygląda procedura gdy sąd wydał zgodę na blokadę alkoholową, a zakaz prowadzenia kończy się w czerwcu 2026?

robi się wszystkie badania, egzaminy i później tylko wymienia się blankiet, że nie obowiązuje blokada? czy od nowa przy wymianie jak zakaz się skończy wszystkie badania, papierologia w WK? rozumiem, że teraz po zdaniu egzaminu i badań będzie blankiet z kodem mówiącym, że jest pozwolenie na blokadę
 
Tak teraz otrzymasz blankiet z kodem 69. Po zakończonym zakazie a jednocześnie po zakończeniu jazdy z blokadą wymieniasz tylko blankiet.
 
Mam takie szybkie pytanie, ogólnie mam już całą historię za sobą, przed ponownym egzaminem robiłem badania no i dostałem je na 5 lat, bo podobno przy badaniach po akcji z jazdą po alkoholu tyle mogą dać maksymalnie (tak czytałem w Internecie, i tak też powiedziała lekarka). Niedługo kończy mi się ważność prawa jazdy i tych 5 letnich badań, będę musiał zrobić nowe, i teraz pytanie, jeśli nie będzie przeciwwskazań zdrowotnych, to jest opcja, że dostanę je na 15 lat, czy od teraz już zawsze będą dawać na krócej (bo np. będą widzieć, że poprzednie były na 5 lat)?
 
Britive napisał:
no i dostałem je na 5 lat, bo podobno przy badaniach po akcji z jazdą po alkoholu tyle mogą dać maksymalnie
W WOMP Toruń dają bezterminowo, bez problemu.

Britive napisał:
to jest opcja, że dostanę je na 15 lat, czy od teraz już zawsze będą dawać na krócej (bo np. będą widzieć, że poprzednie były na 5 lat)?
Tak możesz dostać je na 15
 
exceptio napisał:
W WOMP Toruń dają bezterminowo, bez problemu.


Tak możesz dostać je na 15

Dzięki za odpowiedź, ja byłem w Krakowie. Z wiadomych względów nie byłem wtedy w nastroju na jakieś negocjacje, ani tez nie byłem do końca pewny jak jest w rzeczywistości, więc przyjąłem te 5 lat. Ale teraz już pójdę prywatnie więc nie powinni robić pod górkę.
 
Witam,
będę w maju kończył 3-letni zakaz i oczywiście zakaz minie ale uprawnienia są cofnięte i teraz pytanie czy już teraz można powoli kolejno zapisywać się na kurs reedukacyjny, potem w marcu np psychotesty i w kwietniu badania w WOMP? Czy czekać na maj aż skończy się zakaz?
Ile są ważne te badania i ten kurs?

Może ktoś opisać swoją drogę jak odzyskiwał uprawnienia? Bo nie wiem czy warto coś robić przed czasem, co najpierw itd, ile się czeka, bo wiem że terminy na badanie np. w WOMP to też nie tak z dnia na dzień tylko ileś się czeka.

Aaa i jeszcze jedno - rozumiem że odbyty kurs reedukacyjny w WORD online poza miejscem zamieszkania jest normalne respektowany przez Urząd Miasta/Starostwo przy odzyskiwaniu uprawień?
 
Maestro2019 napisał:
Czy czekać na maj aż skończy się zakaz?
Ile są ważne te badania i ten kurs?
Kurs reedukacyjny bezterminowy, psychotesty - zazwyczaj też. Lekarskie w WOMP mogą Ci dać na rok a mogą na kilka miesięcy a mogą Cię też skierować na roczną terapię, więc warto już dawno było robić te wszystkie badania a nie czekać na koniec zakazu prowadzenia.

Maestro2019 napisał:
rozumiem że odbyty kurs reedukacyjny w WORD online poza miejscem zamieszkania jest normalne respektowany przez Urząd Miasta/Starostwo przy odzyskiwaniu uprawień?
Tak.
 
exceptio napisał:
WOMP mogą Ci dać na rok a mogą na kilka miesięcy a mogą Cię też skierować na roczną terapię, więc warto już dawno było robić te wszystkie badania a nie czekać na koniec zakazu prowadzenia.
Ok tylko pytanie czy gdybym wcześniej robił badania w WOMP czy dzisiaj one by były ważne, wątpię, co innego kurs jako formalność, ale nie badania, wydaje mi się że lepiej aby były robione na bieżąco.
 
Maestro2019 napisał:
Ok tylko pytanie czy gdybym wcześniej robił badania w WOMP czy dzisiaj one by były ważne
Zależy na ile lekarz Ci podpisze te badania. Może Cię skierować na roczną terapię w PTU. I da Ci po prostu istnienie przeciwskazań do kierowania pojazdami i hasłem "zapraszam na badania za rok" :)



Maestro2019 napisał:
wydaje mi się że lepiej aby były robione na bieżąco.
To po co pytasz tutaj na forum? Skoro Ci się wydaje że lepiej by było, tak jak Ty uważasz.


Maestro2019 napisał:
czy dzisiaj one by były ważne, wątpię
Znam miejsca w Polsce gdzie lekarze podbijają badania bezterminowo.

Znam też przypadki że Sąd orzekał zakaz prowadzenia pojazdów na 4 lata, a skazany od razu po wyroku udał się na niezbędne badania i miał "spokój" i spokojnie oczekiwał połowy kary by złożyć wniosek o Alcolock.
 
Hej, mam pytanie bo mam zagwozdkę. 5 lat temu odzyskałem prawo jazdy, miałem wszystko robione w Krakowie i dostałem badania z terminem 5 lat (w sumie bez wyraźnego powodu). Badania te kończą się lada chwila no i dziś byłem w przychodni celem przedłużenia, wszystko niby ok., no ale pytanie dlaczego wygasły, więc powiedziałem jaką miałem przygodę parę lat temu, że dostałem badania na 5 lat i teraz one wygasają. Dostałem po tym odpowiedź, że muszę w takim razie zrobić znowu próby wątrobowe (i przy każdych kolejnych badaniach).
To prawda czy nie prawda? A jeśli nie prawda, to czy lekarz jest w stanie namierzyć za co mi odebrali uprawnienia, czy mogę po prostu powiedzieć że wygasły bo tak dostałem i koniec? Pierwotnie prawo jazdy robiłem w 2014, dostałem na 15 lat badania i wygasały chyba w 2029/2030, więc wychodziłoby jakieś 11 lat.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra