Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
uzna ,jak wyjdzie- ma czas do 18 roku życia. Albo jak wolicie uznać może w zk -na to przepustki nie dostanie
 
Serduszko, z uznaniem dziecka jest tak: idziesz do UM i przedstawiasz swoją sytuację, tam pani dzwoni do UM w którym przebywa Twój partner i mówi na czym problem polega. Kobieta z UM gdzie przebywa ojciec dziecka musi iść do ZK, osadzony wypełnia oświadczenie, że uznaje dziecko. Dokumenty zostają przesłane do UM w którym mieszkasz Ty i tam zostaje wyrobiony akt urodzenia dziecka.
Wiem, bo my tak załatwialiśmy. Nie pamiętam tylko czy ja dostarczam do UM jakieś dokumenty, o ile się nie mylę, to pani chciała kopie dowodu osobistego.
I faktycznie, przepustki na narodziny na pewno nie dostanie.
 
Martuusia napisał:
I faktycznie, przepustki na narodziny na pewno nie dostanie.

Przepustki nie dostaje się na narodziny dziecka tylko za wzorową, godną naśladowania postawę podczas odbywania kary pozbawienia wolności. Ta postawa musi dawać osobom decyzyjnym przekonanie, że skazanemu można zaufać na tyle, aby zezwolić mu na opuszczenie jednostki penitencjarnej.
 
Rozumiem... Ale jeśli jego postawa była by wzorowa to po 1/4 kary może się starać o przepustkę? z czego wynika że w listopadzie mógłby nas odwiedzić? I czy pierwsza przepustka to 30 godzin czy zależy?
 
serduszko2011 napisał:
Rozumiem... Ale jeśli jego postawa była by wzorowa to po 1/4 kary może się starać o przepustkę?

Przepustka to nagroda. O nagrodę należy się starać poprzez udowadnianie przełożonym, że skazanemu można zaufać... Nie inaczej.

Uprawnień do przepustek skazany nabywa po połowie okresu po którym nabędzie uprawnienia do warunkowego przedterminowego zwolnienia. Niekoniecznie musi być to po 1/4 kary. Gdybyś przeczytała ten temat szczegółowo lub użyła opcji "szukaj", nie musiałabyś zadawać pytania i czekać na odpowiedź.
 
Guest_user, pewnie masz rację, ale ja słyszałam o czymś takim jak przepustka losowa i myślałam,że może na taką okoliczność jak narodziny dziecka dyrektor zakładu czy wychowawca (nie orientuję się kto udziela przepustek) udzieliłby przepustki. Dziś już wiemy, że trzeba się bardzo starać,by uzyskać przepustkę.
 
Martuusia przepustka losowa to zupełnie coś innego niż zwykła przepustka.To czy osadzony dostanie przepustkę losową na narodziny dziecka zależy od dyrektora.Radzę wybrać się do niego na rozmowę i porozmawiać o tym czy będzie taka możliwość.Może uzna,że narodziny dziecka to wyjątkowa sytuacja i przepustki losowej udzieli.O ile się nie mylę była tu jedna czekająca,której mężczyzna dostał przepustkę losową na poród(cesarskie cięcie to chyba było).W każdym bądź razie spróbuj.Nie masz nic do stracenia.
 
Furia, ja już mam poród za sobą.
Wspomniałam o tym, bo Serduszko pytała. U nas to nie przeszło. Dyrektor nie udzielił D. przepustki na poród. Fakt faktem, nie urodziłam w terminie, a 15 dni później.
Zastanawiam się jakby było w przypadku chrzcin, ale wydaję mi się, że podobnie, bo jakby nie było, to nie jest to nic naglącego i można poczekać aż skazany odbędzie karę.
 
Dokładnie :) Chrzciny to nie obowiązek,to wybór rodziców,no i termin można dobrowolnie przełożyć.
Mój proboszcz powiedział,że nie udzieli chrztu mojemu synowi jeśli nie będzie obecny ojciec dziecka,zapytałam dyrektora o możliwość przepustki z konwojem chociaż ale była odmowa z przyczyn wyżej wymienionych.
 
no to poczekamy aż wyjdzie, bo ja naprawdę nie liczę, że udzielą mu przepustki losowej. Furia, nie wiem jak Twój partner, ale mój jeszcze w ogóle nie miał przepustki. Zachowanie ma bardzo dobre. Wcześniej miał parę kwitów, ale miał też dużo wniosków nagrodowych i od pół roku nie dostał kwita. Sam wychowawca mu powiedział, że widzi poprawę. Połowę kary już ma. Wiesz może jak jest z tymi przepustkami??:)
 
Wiem tylko tyle co jest zawarte w tym temacie,stąd mam swoją wiedzę na ten temat.W praktyce nie wiem jak to wygląda i się nie dowiem,bo mój mąż nie ma przepustek i jeszcze bardzo długo mieć nie będzie.
 
Martuusia napisał:
. Wiesz może jak jest z tymi przepustkami??:)

to pewnie zalezy tez gdzie... tam gdzie siedzial moj m ,po 1/4 kary starali sie o prace,łatwo nie jest moj M dostal jakis miesiac puzniej, i kazdy po 2 tygodniach pracy na wolnosci dostawał pierwsza przepustke 30 h jak sie sprawdzil to co tydzien byl w domu...
 
A powiedzcie mi dziewczyny czy wasi mężczyźni jak dobrze się sprawdzili po 30h przepustce to następne na ile dostawali?
 
Serduszko, mój D. jeszcze nie miał ani jednej przepustki, ale mówił mi, że słyszał, że kilka pierwszych przepustek to jest właśnie 30 godzin. Zrozumiałe jest, że najpierw muszę zobaczyć czy wróci,a jak tak, to w jakim stanie itepe. :) Dopiero potem można myśleć o dłuższych.
 
Wydaje mi się,że tu nie ma reguły,że są 3 przepustki po 30h i a czwarta na tydzień.
I to chyba nie zależy tylko od dyrektora ZK i jego humoru ale także od osadzonego tzn od jego zachowania.
 
masz rację, Furia.. Takiej przepustki za nic się nie dostaje.
Bardzo bym się cieszyła gdyby D. zaczął je dostawać. :)
 
a tam gdzie siedział moj ,najpierw byly cztery 30h i potem mozna bylo dostac dluga ale tez nie dluzsza niz 4 dni,chyba ze wigilia czy wielkanoc
 
serduszko2011 napisał:
A powiedzcie mi dziewczyny czy wasi mężczyźni jak dobrze się sprawdzili po 30h przepustce to następne na ile dostawali?

Witam
Mój na początku miał przepustkę 30h ,a w późniejszym czasie do domu jeździ na 5 dni :D
Pozdrawiam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra