Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Skwarka35 napisał:
Rozumiem, tylko że mąż już dostał połowę pensji, około 500 zł zakład zabrał dla komornika z obawy przed karą pienieżną. Nie wiem co mamy z tym zrobić, bardzo proszę o pomoc.
W takim razie radziła bym uświadomić pracodawcę w jaki sposób powinien prawidłowo dokonywać potrąceń.
 
lokata napisał:
Ad.1 Tak. W takiej sytuacji komornik wydaje stosowne postanowienie, które oczywiście musi doręczyć stronom.
Ad.2 Nie mam pojęcia. Sugeruję kontakt z komornikiem.

Zapytać wprost czy jest licytacja ?! :o
 
Mam nastepujące pytanie:

Zgłoszona do komornika egzekucja alimntów - bierzące + zaległe za 3 miesiace wiec niec ponad 1000 zł + 350 mies.
Komornik zajął wynagrodzenie oraz konto dłuznikowi i teraz dłuznik złozył dwie skargi na czynność komornika...
Sąd obie skargo oddalił - ale podstawowe pytanie jest takie:
czy z tego ze dłuznik złozył skagę rowniez na zajęcie konta - mozna wywnioskować ze na tym koncie jest wiecej niz 9500 zł ??

znaczy jesli byłoby mniej niz kwota wolna od zajęcia - to po co by składał skarge płacać za nią 100 zł ??
 
lokata napisał:
W takim razie radziła bym uświadomić pracodawcę w jaki sposób powinien prawidłowo dokonywać potrąceń.
Już się wszystko wyjaśniło pozytywnie, pieniadze zwrócone itp.
Bardzo dziękuję za udzielenie informacji.
 
Ja mam pytanie czy komornik może zająć jednocześnie: konto, pensje oraz rentę.Mój tata jest na rencie i pracuje w zakładzie pracy chronionej.
Jeśli komornik może zając to wszystko to w jakiej części
 
mkass napisał:
Ja mam pytanie czy komornik może zająć jednocześnie: konto, pensje oraz rentę.Mój tata jest na rencie i pracuje w zakładzie pracy chronionej.
Jeśli komornik może zając to wszystko to w jakiej części
Proszę Pana/Pani moja sugestia dotycząca zapoznania sie z treścią wątku "Pytania do komornika" miała na celu skłanienie Pana/Pani do przeczytania informacji tu zawartych a nie dublowania wątków przez zadawanie tego samego pytania ale w innym miejscu.
 
Witam.
Komornik wyslal pismo informujace o wszczxeciu procesu egzekucyjnego dot.alimentow.Wierzyciel wprowadzil go w blad twierdzac ze alimenty maja wplywac do 10-go kazdego m-ca<na wyroku jest do 15-go kazdego m-ca>.Alimenty byly placone ale z max.dwutygodniowym opoznieniem z winy pracodawcy.
Czy komornik moze wszczac takowe postepowanie egzekucyjne,jezeli jest dwutygodniowy poslizg,a tak czy owak i tak dostaje te pieniadze w takim terminie jak byl placone<odsetki sa bardzo male>.
Czy komornik musi sie rozliczyc z pobranych kwot?<skad mam wiedziec czy za pol roku inny komornik mi nie siadzie na pobory,i czy sa to kwoty adekwatne do tego na co i po co pobral rzekome naleznosci>
Czy komornik ma obowiazek oczekiwania na odpowiedz dot.pisma o wszczeciu postepowania egzekucyjnego zgodnie z terminem 7 dni jak to widnieje w klauzuli i wstrzymac sie do momentu zapoznania z dostarczonym materialem?
Czy odpowiedz wyslana droga elektroniczna na podany w adresie zwrotnym adres mailowy ma jaki kolwiek wplyw czy jest nic nie wartym zapiskiem<w przypadku jakby nie mial zadnego wplywu to po jaka cho...re jest podawany?>
Pozdrawiam wszystkich łącznie z instytucją komorniczą :D
 
Witajcie
Mam pytanie : mojej bliskiej osobie na emeryturze siedzi juz ejden komornik ktory zabral spora czesc emerytury. Przed tem dogadala sie z innym komornikiem (drugim) ze bedzie mu splacala po iles tam zlotych ale po zajeciu przez tego peirwszego komornika nie ma z czego. Dodatkowo jest duza szansa ze dojdzie 3 komornik , tym razem z urzedu skarbowego. Czy ktos moze mi pomoc i powiedziec co zrobia Ci komornicy? Jesli bedzie kilku komornikow to czy po prostu rozparceluja 1/3 emerytury na nich wszystkich czy zabiora cala czy tez - co gorsze przyjda i z domu zaczna zabierac rzeczy?
Dodatkowo jesli oni maja syna i on ma komputer- moga mu go zabrac?

Z gory dziekuje za odp.
 
Haha:)
nie - chodzilo mi o kompa czy moga zabrac mimo ze nalezy do syna.
Czy tez po prostu wezma 1/3 emerytury i podziela miedzy siebie? a moze cala zabiorA?
 
Trawesty napisał:
Czy tez po prostu wezma 1/3 emerytury i podziela miedzy siebie? a moze cala zabiorA?
Może być, że i całą. :(
Szczególnie teraz jak przesyłają emerytury i renty na rachunek bankowy..
 
A co z kompem ? Czy mozna sie jakos zabezpieczyc przed tym?
A jesli bedzie kilku komornikow to jak moga sobie wziasc cala emeryture - i nic nie zostawic na zycie? co to za kraj ?
 
Ostatnia edycja:
Witam!
Dostałam zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego o zapłatę należności innych niż świadczenia alimentacyjne. następujące należności
1. koszty sądowe 11 881.00
2. opłata stosunkowa 1782,15
3. koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym
egzekucja została skierowana zgodnie z wnioskiem wierzyciela do: ruchomości, rachunku bankowego i wynagrodzenia za pracę.

proszę o pomoc! czy to znaczy, że jeżeli posiadam działkę budowlaną to została ona zajęta czy jest szansa, że jeżeli komornik będzie mi ściągał systemaycznie z pensji to nie zabiorą mi działki? jestem matką samotnie wychowującą dziecko zarabiam netto 1500 zł. I jeszcze jedno pytanie: od czasu sprawy sądowej nie przyszło żadne pismo o tych kosztach tylko teraz od razu pismo od komornika czy powinno być jakieś wcześniejsze pismo?
z góry dziękuję i przepraszam za nieład
 
Trawesty napisał:
A co z kompem ? Czy mozna sie jakos zabezpieczyc przed tym?
A jesli bedzie kilku komornikow to jak moga sobie wziasc cala emeryture - i nic nie zostawic na zycie? co to za kraj ?

kraj ludzi uczciwych, w którym należy spłacać wymagalne zobowiązania;

ewentualnie ich nie zaciągać, jeśli się wie, że nie będzie się w stanie spłacić;

dlaczego na waszej niegospodarności mają tracić inni, co regularnie spłacają??
 
Witam mam kilka pytań do Was i proszę o pomoc.Dostałem z sądu pismo, w którym ZTM domaga się ode mnie spłaty należności za dwa mandaty. "...Sąd Rejonowy itp itd ... nakazuje pozwanemu (moje imię i nazwisko) żeby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłacił powodowi Miastu Stołecznemu Warszawie - Zarządowi Transportu Miejskiego w Warszawie: kwotę 305,60 (słownie...) wraz z odsetkami w wysokości ustawowej od następujących kwot:
152,80 od dnia 17.02.2009
152,80 od dnia 04.06.2009
oraz kwotę 90,00 złotych tytułem kosztów procesu albo w tym terminie wniósł do tutejszego Sądu sprzeciw.

nie zapłaciłem. jak teraz wygląda procedura. chciałbym zaznaczyć iż nie pracuję, jestem studentem studiów dziennych Politechniki Warszawskiej.
Proszę o pomoc.
1. jak wygląda cała ta procedura skoro nie mam jak tego zapłacić?
2. czy komornik może wejść do domu skoro dom i wszystko co w nim jest własnością moich rodziców?
3. kiedy mogę oczekiwać na to że komornik się zjawi?

Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc
 
Alimenty, licytacja komornicza z nieruchomości...pieniądze są, ale ani komornik, ani Sąd nie wiedzą, kto ma je wypłacać...

Witam,
Bardzo proszę o udzielenie informacji i jakichkolwiek wskazówek, co dalej można zrobić z poniższym tematem:
Mam zasądzone alimenty, które to w zasadzie od początku tj od 1999r musiały być „ściągane” przez komornika. Od grudnia 2007 roku ojciec, czyli dłużnik alimentacyjny przestał pracować, nie jest nigdzie zarejestrowany a ja przestałam dostawać alimenty na syna. W sierpniu 2008 r odbyła się licytacja komornicza nieruchomości należącej do dłużnika, zresztą nie na mój wniosek, ja jedynie dołączyłam.. Po upływie roku od licytacji w sprawie nie działo się kompletnie nic, pomimo, że nikt nie wnosił żadnych sprzeciwów itp. Po moich baaardzo wielu pismach do komornika, do sądu, telefonach, rozmowach, wizytach (pisma krążyły, wracały, sądowe konta depozytowe zostały pomylone, wniosek o zabezpieczenie złożony w październiku, dopiero teraz w lutym trafił do Wydziału Rodzinnego itd., itd., oj było tego, było) cała sprawa jakby się mogło wydawać, zakończyła się pomyślnie tzn. wszyscy dostali pieniądze wg planu podziału. No i tu zaczynają się schody...Jak nadmieniłam składałam wniosek o zabezpieczenie przyszłych roszczeń alimentacyjnych ( skoro pieniądze w końcu są, a dłużnik rozpłynął się we mgle, bo teraz nie jest również nigdzie zameldowany, to 99% prawdopodobieństwa, ze nadal nie będzie płacił alimentów), ale wniosek przeleżał od października w Wydziale Cywilnym i dopiero pod koniec grudnia okazało się, ze muszą go przekazać do Wydziału Rodzinnego, ale wcześniej poinformowano mnie, że różnica należna z planu podziału, będzie wypłacona dłużnikowi. Na to po moich prośbach zareagował komornik, wysyłając do Sądu pismo o zajęcie wierzytelności, tj całej sumy przypadającej dłużnikowi i wpłacenie jej na konto komornika ( mam to pismo również). Tak też się stało. A ja odetchnęłam z ulgą i nawet dostałam już w ten sposób zasądzoną ratę alimentacyjną teraz w marcu. Wczoraj dzwoniłam do kancelarii komorniczej, żeby przysłali mi jakieś pismo z informacją na temat tego, że dostali te pieniądze, ile dostali, w jaki sposób i przez jaki okres będę mogła je mieć wypłacane, bo na razie to wiem o tym tylko z rozmowy telefonicznej z Wydziałem Finansowym przy Sądzie. No i zrobił się wielki szum >odpowiedziano mi, ze pisma takiego nie dostanę, a po moich indagacjach, wręcz mnie okrzyczano i poinformowali mnie, ze pieniądze odsyłają z powrotem do Sądu, bo Sąd źle zinterpretował ich pismo o zajęcie wierzytelności i pieniądze te posiadają bezprawnie. Na moje pytanie, kto zatem ma mi wypłacać te alimenty, poinformowano mnie, że nie wiedzą, ale pewnie Sąd. W Sądzie poinformowano mnie i w Cywilnym i w Rodzinnym, że Sąd nie zajmuje się wypłacaniem alimentów. Ot i co z tym fantem zrobić dalej? Aż cierpnie mi skóra na myśl, że za chwilę znowu utknę w tej machinie sądowniczo-komorniczej, a alimentów jak nie dostawałam, tak nie będę dostawać nadal, pomimo, że pieniądze na to są i wystarczyłoby na kilka lat ich płacenia.
Kochani, zwykły śmiertelnik jak ja nie "ugryzie" tego tematu, więc bardzo proszę jakąś mądrą głowę o radę:)
Z góry serdecznie dziękuje za pomoc
Pozdrawiam
 
witam. Rok temu wzięłam na raty parę rzeczy spłacałam je systematycznie do pażdziernika zeszlego roku. Od września zmienilam prace i do tej pory moj pracodawca nie wyplacił mi wynagrodzenia za czas od października do lutego, wiec nie mogłam placić rat. Wiem, że moglam wpłacać nawet male kwoty, ale polak madry po szkodzie. Obecnie jestem osobą bezrobotna, o czym poinformowalam bank, jednak wymówienie pozyczki jest już w toku. Mam czas na zdobycie połowy zaległości do końca tygodnia, ale to raczej nie realne. Więc pewnie na dniach przyjdzie do mnie komornik. Jak bedzie przebiegała jego wizyta? Czy od razu weżmie te rzeczy, które zostały zakupione na raty/ czy można sie z nim umówic na wpłacanie małych tygodniowych kwot? co stanie sie w sytaucji gdy np jedna z zakupionych rzeczy nie bedzie w miejscu zameldowania? a także co stanie sie z rzeczami mojego taty, u którego mieszkam, czy komornik ma je prawo zająć, chodzi tu o takie sprzety jak tv, lodówka, pralka, kuchenka? prosze o odpowiedź i z góry dziekuje
 
rafal_26 napisał:
kraj ludzi uczciwych, w którym należy spłacać wymagalne zobowiązania;

ewentualnie ich nie zaciągać, jeśli się wie, że nie będzie się w stanie spłacić;

dlaczego na waszej niegospodarności mają tracić inni, co regularnie spłacają??

A w jakim kraju zyjesz?
Bo napewno nie w Polsce w takim razie. To kraj gdzie uczciwy czlowiek sie NIE wzbogaci ani godnie nie pozyje. Ten kraj premiuje tylko kombinatorów i przekrętasów. Wiem bo sam mam przyklad z zycia. Ja jestem uczciwy i zyje ledwo co a znam goscia co nic nie robi a ma kilka etatow i luz.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra