W roku 2003 wzięłam kredyt w SKOK, nie spłaciłam go w terminie i po kilku ponagleniach z działu windykacji SKOK sprawa trafiła do komornika, który po jakimś czasie zaczął zajmować mi wynagrodzenie. W lutym 2008 roku wpłaciłam sama pozostałą kwotę i po rozmowie z komornikiem ustaliliśmy, że pozostałe koszty 346zł zdejmie z mojego wynagrodzenia w marcu 2008. Tak też się stało. Firma rozliczająca mojego pracodawcę przelała mi 28 marca wynagrodzenie pomniejszone o tą kwotę i poinformowała komornika, że należność wpłynie na jego konto do 10 następnego miesiąca. W dniu 7.04.2008 komornik wystawił mi POSTANOWIENIE o ustaleniu kosztów postępowania egzekucyjnego po zapłacie należności, w którym to widnieje zapis "koszty postępowania egzekucyjnego zostały wyegzekwowane od dłużnika w należnej kwocie - nie potrącać."
W marcu 2009 skontaktowała się ze mną pewna Kancelaria Prawna przysyłając wezwanie przedegzekucyjne, w którym to poinformowała mnie, że wysokość zadłużenia jaka pozostała mi do uregulowania względem Asekuracji Sp zoo w Sopocie wynikająca z tytułu wykonawczego o syg akt (tu powołują się na syg akt wyżej opisanej sprawy) wynosi 156,28zł. Jeśli nie uregulują tego sprawa zostanie niezwłocznie skierowana na drogę postępowania egzekucyjnego. Poszłam więc do Komornika prowadzącego przedtem moją sprawę z zapytaniem czy żądania są zasadne, na co Komornik stwierdził, że przecież wydał mi dokument na potwierdzenie zapłaty całej należności w tej sprawie, więc nie jestem już nikomu nic winna.
W lutym 2010 dostałam od tego samego komornika Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji
"Komornik zawiadamia, że przeciwko Ol@ jako dłużnikowi na wniosek wierzyciela: Asekuracja Sp zoo reprezentowanego przez w/w Kancelarię Prawną zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczego: Nakaz zapłaty w post. upominawczym SR z 08.2005 sygn akt(ta sama co na początku postu) zaopatrzona w klauzulę wykonalności z dnia 8.05.2008. w którym zasądzono na rzecz wierzyciela:" i tu prócz 156,28zł dodano kwoty innych kosztów w sumie prawie 500zł.
Znowu udałam się do w/opisanego komornika z zapytanie o co chodzi. Pani po przejrzeniu całej mojej dokumentacji potwierdziła swoje poprzednie słowa, czyli że wszystkie koszty już poniosłam, a wszystko wynika pewnie z bałaganu w papierach firmy SKOK/Asekuracja. Poleciła mi skontaktować się z wierzycielem, przedstawić mu dokument wystawiony przez Komornika informujący o zapłaceniu wszystkiego i wyjaśnić zaistniałą sytuację. Tak też zrobiłam. Skontaktowałam się e-mailowo z Kancelarią reprezentująca wierzyciela, przesłałam w/opisany dokument, a w odpowiedzi dostałam informację, że wierzyciel podtrzymuje swoje stanowisko. W załączeniu przesłano mi taki oto dokument z Sądu rejonowego:
"POSTANOWIENIE: dnia 8 maja 2008 Sąd Rejonowy Wydział Grodzki w składzie: Przewodniczący SSR Po rozpoznaniu w dniu 8.05.2008 na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku Asekuracjia Sp zoo przy udziale Ol@ o nadanie klauzuli wykonalności postanawia:
*nadać klauzulę wykonalności nakazowi zapłaty z 08.2005, syg akt(j/w) na rzecz nabywcy wierzytelności Asekuracja SP zoo
*zasądzić od Ol@ na rzecz wierzyciela Asekuracja Sp zoo kwotę 156,28zł tytułem kosztów postępowania.
uzasadnienie:
W sierpniu 2005 SR wydał nakaz zapłaty na skutek pozwu wniesionego przez SKOK. Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty na wniosek powoda Sąd nadał nakazowi klauzulę wykonalności. W dniu 4 kwietnia 2008 do Sadu wpłynął wniosek Asekuracja Sp zoo , o nadanie klauzuli na rzecz tej spółki, jako nabywcy wierzytelności. Do wniosku dołączono potwierdzoną notarialnie umowę przelewu wierzytelności objętej nakazem zapłaty. Oświadczono nadto, iż tytuł wydany zbywcy znajduje się w aktach komorniczych postępowania egzekucyjnego. W tym stanie rzeczy należało orzec jak sentencji, zgodnie z art 788 k.p.c.
W imieniu RP dnia 8 maja 2008 SR Wydział Grodzki stwierdza, że niniejszy tytuł uprawnia do egzekucji w całości oraz poleca wszystkim urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia tytułu niniejszego wykonały, a gdy o to prawnie będą wezwane, udzieliły pomocy. Orzeczenie podlega wykonaniu jako prawomocne. Tytuł wykonawczy wydano pełnomocnikowi wierzyciela."
Czy wedle podanych wyżej informacji rzeczywiście muszę ponieść zasądzone koszty i w jaki sposób one powstały? Jak napisałam na początku, przed spłaceniem całej należności kontaktował się ze mną tylko dział windykacji SKOK(i tylko pod ta nazwą) nigdy Asekuracja.
Czy stwierdzenie "przy udziale Ol@" w POSTANOWIENIU dotyczy mojej obecności przy jego wydaniu? Jeśli tak, to jak to możliwe skoro mnie tam nie było, nawet nie zostałam poinformowana o toczącej się sprawie.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź. Z góry dziękuję.