Ze względu na iż nikt nie odpisał na moje pytanie ponawiam je. Bardzo proszę o jakąś poradę gdyż nie mamy pojęcia co robić??????????????????
Moja mama kupiła samochód 03.10.2009r. Ze względu że nie miała jeszcze prawa jazdy nie poszła go przerejestrować , a pani w wydziale komunikacji powiedziała że nie ma teraz obowiązku przerejestrowywania samochodu więc może się jeszcze wstrzymać. Założyła w samochodzie gaz na kwotę 2600zł. (auto jest warte ok 15000zł).
Gdy poszła w tym roku do wydziału komunikacji przerejestrować auto , pani powiedziała że nie ma takiej możliwości ponieważ w grudniu (czyli miesiąc po kupnie auta ) zajął je komornik. Więc mama zadzwoniła do niego i powiedział żeby przysłać dokumenty potwierdzające zakup. Wysłała i dołączyła pismo że prosi o zejście z samochodu który kupiła przed jego zajęciem.
Minęło kilka dni i Pan komornik przysłał pismo że decyzję o zejściu z ruchomości może wydać sąd który to nakazał. Więc mama w wolnej chwili udała się do pierwszej lepszej prawniczki wcelu pomocy przy napisaniu owego pisma. I tu jest problem......
pani prawnik powiedziała że na odwołanie się od decyzi komornika mama ma 30 dni , a było już 4 dni po terminie. Wzięła 70zł i powiedziała że pisanie owego pisma nie ma sensu gdyż sąd go nie uwzględni bo okres 30 dni już minął i komornik ma prawo zająć samochód.
............ czy jest jakieś wyjście z sytuacji................... czy Panowie komornicy mogą robić co chcą?????????????????
dodam iż kontaktowała się ze sprzedającym i powiedział że nie ma mowy o oddaniu pieniędzy gdyż z datą zakupu samochodu nie był on jeszcze zajęty.
jeśli zajmie go komornik co z nową instalacją gazową za prawie 3000zł na której (fakturze) widnieje nazwisko mamy jako osoby która takową zakłada i za nią płaci,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Bardzo proszę o pomoc. Czy może udać się do innego prawnika-- nie mam pojęcia. Kwota za auto i instalację to ok 18000zł więc nie jest to suma na którą może sobie pozwolić co miesiąc , jak nie to auto to drugie.
Bardzo dziękuje za ewentualną pomoc i przepraszam za kłopot.
Magda