Bartata napisał:
Przyszło Panu do głowy że dłużnik może naprawdę nie mieć nic wartościowego?
Oczywiście, na samym początku. Ale gdybym myślał tak odkąd zostałem oszukany, to musiałbym olać sprawę, tak jak kilkanaście osób które też zostały oszukane przez niego w podobny sposób (są to osoby o których wiem, a może być ich więcej). Tylko reszta nie zadała sobie trudu by iść na policję czy do sądu. Nie wierzę, że ta osoba nic nie ma, po rozmowie telefonicznej wnioskuję, że może mieć 20 kilka lat, ma rachunek w banku, prawdopodobnie gdzieś pracowała. Jeżeli nic nie ma to znaczy, że żyje na granicy ubóstwa, w domu nic nie ma, pieniędzy na jedzenie nie ma itd... Raczej bardziej prawdopodobne jest, że ukrywa "majątek".
A gdyby w Polsce wykonywano egzekucje bez wcześniejszego informowania o nich na pewno byłyby skuteczniejsze i jest to naturalna kolej rzeczy. W końcu ci wszyscy dłużnicy zostali już skazani prawomocnym wyrokiem, mieli czas na odwoływanie. Teraz np. moją sytuację można porównać (ironia) trochę do tego jakby wysyłać tydzień wcześniej dzielnicowego do osoby poszukiwanej listem gończym żeby powiedziała mu, że za tydzień zostanie podjęte próba jego zatrzymania.
Bartata napisał:
3. Nie nie obligatoryjnie. Jeżeli wskazał Pan konkretny rachunek to komornik ma obowiązek go zająć i nie poszukuje innych.
Przez złożeniem wniosku do komornika pytałem się go co mam wpisać w konkretnych rubrykach, bo praktycznie nie znałem żadnych informacji o tym oszuście. Tylko jego adres z serwisu aukcyjnego i nr konta na które wpłaciłem (ja i inne osoby) pieniądze. Powiedział żebym wpisał to co znam, resztę zostawić puste. Czyli teoretycznie dłużnik może posiadać dziesiątki tys. zł, po prostu może trzymać pieniądze na innym rachunku niż ten który zgłosiłem.
Bartata napisał:
Ponadto informacji o takich rachunkach może zasięgnąć jedynie w ZUSIE lub USie. Jeżeli dłużnik nie zgłosił rachunków do tych urzędów to one nie udzielą informacji. Może Pan wskazać komornikowi konkretne oddziały banków w których komornik ma zrobić zapytania o konto lub dokonać zajęcia.
Czyli może zapytam się dłużnika czy wysłał (lub czy może wysłać) zapytanie do ZUS i US o jakieś powiązane rachunki bankowe ?
Konkretne oddziały czyli placówki razem z adresem ? Chyba, że wskażę wszystkie oddziały w jego mieście oraz te internetowe (mBank, Inteligo) ? Co na to może powiedzieć komornik ?
Bartata napisał:
4. komornik najczęściej dokonuje niezbędnych czynności i jeżeli majątku nie ustali umarza egzekucję. Wierzyciel ma prawo ponownie złożyć wniosek.
Rozumiem, że o umorzeniu egzekucji zostanę poinformowany listownie ? Po jakim mniej więcej czasie można się spodziewać umorzenia ? Czy znowu będę musiał ponieść dodatkowe (duże) koszty powstałe podczas poszukiwania "majątku" ?
Czy po prostu takie umorzenie oznacza "ja już nic nie zrobię", ale zajęcie w US jest dalej ważne przez 10 lat ? (głównie na to liczę)
Ponowne złożenie wniosku oznacza potrzebę ponownej zapłaty na "wydatki gotówkowe" ?
Bartata napisał:
Proponuję wizytę w kancelarii, zapoznanie się z aktami postępowania, złożenie ewentualnych wniosków.
Niestety kancelaria jest oddalona ode mnie o 400 km. Gdyby dłużnik mieszkał w moim mieście i teraz wiedząc już jak wygląda nasz system sprawiedliwości, to skłaniałbym się do osobistego rozwiązania problemu.