Reader's Digest

  • Autor wątku Autor wątku PTq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Właśnie zamknąłem tamten temat żeby nie rozpraszać tego problemu na wiele wątków.
 
Odpowiedź do postu 42

zuzka15 napisał:
witam
...zanim doszła rezygnacja... ...pewnie nie odnotowali...

Odnotowali, czy nie to ich sprawa. Sądzę, że masz wygraną, jeśli masz dowód nadania. Albo u nich, bo poczta ma pokwitowanie daty wydania listu im, albo na poczcie, bo zbyt długo dostarczała Twój list.
A później możesz się jeszcze sądzić o straty moralne, finansowe, uszczerbek na zdrowiu, z powodu rozstroju nerwów itd.
 
Odpowiedź do postu 58.
Czytaj, proszę, co piszą forumowicze. Pani pisze, że zamówiła darmowy prezent, a otrzymała książkę, za którą ma zapłacić.
 
Janusz M. napisał:
A przeczytała Pani wcześniej ich regulamin? :)


Właśnie!!! Ludzie, czytajcie regulaminy i umowy!
To jest istotne.
 
Mój przypadek opisałem w poście nr 10 w tym wątku:
http://forumprawne.org/prawo-cywilne/101342-riders-digest-blagan-pomocy.html

Właśnie otrzymałem odpowiedź od Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Jeżeli procedura Riders Digest jest taka, jak pan opisuje, to może pan
zgłosić do UOKiK , na pewno jest to praktyka naruszająca zbiorowe
interesy konsumentów. Podtrzymuję swoje stanowisko, iż za nie zamówione towary nie musi pan płacić i nie musi pan odsyłać niezamówionych
towarów. Każde otwarcie maila od nadawcy rejestrowane jest
automatycznie jako otrzymana wiadomość i traktowana jako zamówienie,
ale nie jest to zgodne z prawem.
Zamówienie musi być potwierdzone.

Pozdrawiam
Powiatowy Rzecznik Konsumentów
(tutaj nazwisko)

Mógłbym przygotować taki wniosek. Jednakże procedury prawne i roboty papierkowe nie są moją mocną stroną. Zajęłoby mi to dużo czasu, a efekt może być różny. Czy ktoś z szanownych forumowiczów zechciałby się zająć przygotowaniem wniosku do UOKiK. Może początkujący prawnik, dla nabrania wprawy. Ja służę materiałami zebranymi dotychczas.
 
Odniosę się do wątku firmy Intrum Justitia. Przedstawiony jest on w innym temacie na forum:
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/51409-znow-readers.html

Pisałem tam, że nie znalazłem takiej firmy. Poszukałem jeszcze i znalazłem.
Jest to dość duża firma międzynarodowa.
Ale coś mi tu nie grało. Oglądałem zamieszczone wezwanie kilka razy, aż wreszcie mnie olśniło.
1. Nie ma na nim nazwiska, ani adresu dłużnika. W takim razie wezwanie mogę włożyć do koperty i wrzucić do skrzynki nielubianego sąsiada.
2. Nie ma znaku sprawy (jest to jakiś numer pisma, numer umowy z wierzycielem, czy jakakolwiek informacja o zleceniu od RD dla IJ).
3. Nie ma adresu firmy.
4. Nie ma pouczenia o możliwości odwołania się od decyzji. (Wiem ,że to bezwzględnie musi być, pod rygorem nieważności decyzji.)
5. Może ktoś znajdzie, czego jeszcze nie ma?

A żeby było śmieszniej, to na dole jest informacja o możliwości wglądu i poprawiania danych osobowych

Błądzić jest rzeczą ludzką, więc i ja nie jestem pewien swojego poglądu na temat. Liczę na to, że któryś z prawników zweryfikuje mój post.
 
Ja uważam że jeżeli nie ma zamówienia na dany materiał (nie istnieje też żadna umowa która do czegoś obliguje odbiorcę-klienta), nie ma dowodu odebrania owego materiału to nie ma podstaw do kierowania sprawy na drogę sądową.
Pisma wyglądają groźnie, więc rzeczywiście mogą nieźle nastraszyć daną osobę tylko że nie ma żadnego corpus delicti żeby wszczynać cokolwiek.
Wchodzenie w jakąkolwiek korespondencję z windykatorem spowoduje że jednak w jakiś sposób poczuwamy się do winy.
Takie jest moje osobiste zdanie, ale poczekajmy aby któryś z ekspertów się wypowiedział.
 
Moja skrzynka na listy niegdyś była zasypywana przesyłkami z Riders Digest. Wszystko wyrzucałem na śmietnik - nie odpowiadałem. Trwało to ponad 3 lata, potem były przesyłki na imię syna, na końcu żony. Oczywiście wszystko zwykłymi listami z idiotycznymi nadrukami. Wszystko od razu szło na śmietnik. I mamy spokój. :)
 
Chyba należy to traktować jako spam i tyle.
Ale oczywiście każdą sprawę trzeba rozpatrywać indywidualnie więc nie generalizuję iż za każdym razem mamy tak postępować jak piszę, bo nie chcę narazić kogoś na nie przyjemności lub szkody.
 
Dziś do mojej matki przyjechał kurier (z "Sekretami najbardziej niezwykłych miejsc na świecie"), który podzielił się z nią swoimi spostrzeżeniami na temat Reader's Digest (spostrzeżenia jakie przestawił można by uznać w innych okolicznościach za zniesławienie) :D Zastanawiamy się co zrobić. Narazić się na kilka lat zaśmiecania skrzynki czy odesłać. Publikacja wygląda interesująco.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli była to przesyłka zamówiona, to macie na zastanowienie się 10 dni, a później ewentualne odesłanie na swój koszt. Zamówić mama mogła odsyłając list do loterii, albo klikając bez czytania wszystkich regulaminów w odsyłaczach.
Jeśli, zaś nie zrobiła zamówienia, czyli nie odesłała listu do udziału w loterii, z zaznaczeniem, że chce otrzymać płatną przesyłkę, lub nie klikała gdzieś po ich loteriach, to macie od nich fajny prezent. Dane adresowe mogli mieć z książki telefonicznej, lub z Księżyca, ich problem.
Jest we wcześniejszych postach przytoczony przepis, że nie musowo płacić za niezamówioną przesyłkę.
 
Witam!
Dzisiaj dostałem sms'a od firmy windykacyjnej IJ z wiadomoscia, iz prosza o kontakt. Jestem pewien ze chodzi tutaj o ksiazke z RD ktora przypadkowo zamowilem z ich loterii. Niestety nie odeslalem jej (okres matur) poniewaz nie mialem na to czasu. Jakich konsekwencji moge sie spodziewac ze strony tej firmy windykacyjnej? Czy moge to poprostu olac? Prosze o pomoc co w tej sytuacji zrobic.
 
RE: Niechciana przesyłka

dzień dobry ja też otrzymałam na mój adres taką książke ale że mieszkam gdzie indziej to moja babcia odebrała tą paczkę i nie potrzebnie ją otworzyła i nie wiem czy taraz mogę ja im odesłać
 
RE: Niechciana przesyłka

Jak to była książka niezamówiona przez nikogo to przeczytaj jeszcze raz post Grim Reaper'a.
 
RE: Niechciana przesyłka

Grim Reaper napisał:
Przepis prawny:
Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Art. 15.
Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.
Niczego nie odsyłasz i niczego nie płacisz ... możesz wysłać list z podziękowaniem za prezent :)
Przesyłka na osobę fizyczną?

Pozdrawiam :cool:

a jak do tego art. ma sie PRZYWŁASZCZENIE ? np. przez pomyłkę wysyłam do jakiejś osoby towar którego ona nie chce później zwrócić zatrzymując ja jako prezent ?? wiec ?
 
RE: Niechciana przesyłka

polkom napisał:
a jak do tego art. ma sie PRZYWŁASZCZENIE ? np. przez pomyłkę wysyłam do jakiejś osoby towar którego ona nie chce później zwrócić zatrzymując ja jako prezent ?? wiec ?

Jak wysyłasz jako osoba fizyczna do osoby fizycznej to ten artykuł nie ma zastosowania. Tu jest mowa o relacji sprzedawca - konsument.
 
@Grim Reaper podał regulację relacji przedsiębiorca - konsument. W przypadku relacji os. fiz - o. fiz. ma zastosowanie art. 405. k.c.
 
Witam
Jestem też na liście R-D.Zamówiłam u nich sporo dobrych książek.Przychodziły również książki których nie zamawiałam(naciąganie klienta)Część odesłałam.Z płatnościami nie było nigdy problemu aż..W listopadzie dokonałam dwa razy opłatę z ten sam produkt.Kiedy się zorientowałam,zadzwoniłam,wysłałam faks,dwa razy list z prośbą żeby przeksięgowano nadpłatę na poczet innych płatności.W międzyczasie dostałam od nich pismo,że chcą mi zwrócić nadpłatę mam tylko przesłać im kopie wniesionych wpłat i podać nr konta do zwrotu.Znowu telefon na infolinię(nie muszę mówić jak trudno się do nich dodzwonić).Na wszystkie moje pisma-zero odpowiedzi,ale przyszły kolejne wezwania do zapłaty-dotyczą wpłat które chciałam przeksięgować.I oczywiście nie otrzymałam też zwrotu nadpłaty-ostatnie pismo wysłane 21.02!!!Znowu próba dodzwonienia na infolinię i tu NIESPODZIANKA!!! Telefon odbiera pani-nie konsultant-która wpisuje w kolejkę:o i mówi ,że konsultant oddzwoni!!!Paranoja jakaś.Czekam na telefon dwie godziny,dzwonię ponownie.Pani mówi,że konsultant ma czas do kilku dni oddzwonić!!!A mój kolejny telefon tylko wydłuża kolejkę!
I tym sposobem na odpowiedź czekam już ponad tydzień!!!!
Wczoraj wysłałam maila-zero odpowiedzi!:-x

Swojemu listonoszowi zapowiedziała,żeby bezpłatne paczki nie przynosił,listy lądują w koszu.Również mąż ma zakaz grać w tę cudowną loterię:D

Mam nadzieję,ze przy bierności z mojej strony w końcu przestaną zaśmiecać mi skrzynkę na listy.
 
Proszę raz jeszcze napisać pismo i wysłać listem poleconym ze ZPO na adres firmy. Faksowanie, e-mailing i telefonowanie nie ma sensu!
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra