resocjalizacja

  • Autor wątku Autor wątku LILO80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
forg napisał:
Jak widzę nie odpowiadasz na niewygodne dla Ciebie pytania, sposobu odrzucania niezdolnych do resocjalizacji nie podałeś. Ok, idźmy dalej.
Gwarantuję Tobie, że każdy więzień, który przedstawi rozsądny i realny projekt resocjalizowania jego samego lub innych więźniów zostanie wysłuchany. Nawet z uwagą. Dlaczego jednak prawie żaden z więźniów nie chce nic takiego zgłosić? A o resocjalizacji przypomina sobie najczęściej gdy zaczyna zbliżać się termin wpz??

Jakie to zmiany? Bo na razie przeczytałem, że należy segregować więźniów: na tych straconych dla społeczeństwa i na tych, którzy ewentualnie mogą być przywróceni.


Jakie niewygodne pytania ? Czy ja pisałem o odrzucaniu kogokolwiek czy wiekszej selekcji ?
Ja nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale proponuję ogólnie możliwośc zmian, a to jak dokładnie miałoby to wyglądać, powinny przedstawić "znawcy".
Wiem jedno - potrzeba zmian. ( m.in. wiekszej ilości więzień - tak nie ma pieniędzy ale np w Niemczech i Hiszpanii powstały nowe z ...pieniędzy unijnych )
 
forg napisał:
Gwarantuję Tobie, że każdy więzień, który przedstawi rozsądny i realny projekt resocjalizowania jego samego lub innych więźniów zostanie wysłuchany. Nawet z uwagą. Dlaczego jednak prawie żaden z więźniów nie chce nic takiego zgłosić? A o resocjalizacji przypomina sobie najczęściej gdy zaczyna zbliżać się termin wpz??

Więzień nic takiego nie zgłosi - gdyż zostanie wyśmiany - obydwoje dobrze o tym wiemy.
Chyba że będzie to forma ankiety anonimowej.
 
hipek15 napisał:
Jakie niewygodne pytania ? Czy ja pisałem o odrzucaniu kogokolwiek czy wiekszej selekcji ?

A to kto napisał?

I dla tego "rowerzystom" powinno się stworzyć warunki ( kursy, zainteresowania itp ) aby moc naprowadzić ich na dobrą drogę - znaleźć w nich pasje , zainteresowania, chęc do pracy - podszkolić.

Skoro rowerzystom należy stworzyć to tym z tatuażami, z wyrokami 5 lat nie. Twoje słowa.

hipek15 napisał:
Ja nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale proponuję ogólnie możliwośc zmian, a to jak dokładnie miałoby to wyglądać, powinny przedstawić "znawcy".

Jedyna Twoja propozycja to większa ilość kursów. I nie wiem czy doczytałeś, ale dla chcącego nic trudnego. flexxx napisał ile miał możliwości podjęcia kursów.

hipek15 napisał:
Wiem jedno - potrzeba zmian. ( m.in. wiekszej ilości więzień - tak nie ma pieniędzy ale np w Niemczech i Hiszpanii powstały nowe z ...pieniędzy unijnych )

A może potrzeba zmiany myślenia osób skazanych na kary nieizolacyjne?? Może trzeba zacząć szanować prawo i wykonywać np. kary zastępcze a nie olewać maksymalnie wszystko i wszystkich? Nie wspomnę o tym, że może szanowni przestępcy mogliby przystopować ze swoją działalnością??

Powiadasz budować nowe więzienia. Za pieniądze z Unii. A ja wolałbym, by chorzy ludzie, wolni i żyjący uczciwie ale ubogo nie musieli czekać do lekarza specjalisty kilka lat. Wolałbym, by zbudowano drogi. Wolałbym, by inwestowano w polepszanie warunków ludzi żyjących uczciwie.

Bo wielu z tych, którzy siedzą głęboko w pompie ma resocjalizację i jakiekolwiek zmiany w dotychczasowym swoim życiu.

Ale ok. Doceniam to, że chciałby coś zmienić. Sęk w tym, że to nie takie proste i jednoznaczne.

hipek15 napisał:
Więzień nic takiego nie zgłosi - gdyż zostanie wyśmiany - obydwoje dobrze o tym wiemy.

Cóż, ja mam inne zdanie na ten temat.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
A to kto napisał?



Skoro rowerzystom należy stworzyć to tym z tatuażami, z wyrokami 5 lat nie. Twoje słowa.

W którym miejscu napisałem iż tymi z wyrokami 5 lat nie ?

forg napisał:
A może potrzeba zmiany myślenia osób skazanych na kary nieizolacyjne?? Może trzeba zacząć szanować prawo i wykonywać np. kary zastępcze a nie olewać maksymalnie wszystko i wszystkich? Nie wspomnę o tym, że może szanowni przestępcy mogliby przystopować ze swoją działalnością??

W tym wypadku masz rację.

forg napisał:
Powiadasz budować nowe więzienia. Za pieniądze z Unii. A ja wolałbym, by chorzy ludzie, wolni i żyjący uczciwie ale ubogo nie musieli czekać do lekarza specjalisty kilka lat. Wolałbym, by zbudowano drogi. Wolałbym, by inwestowano w polepszanie warunków ludzi żyjących uczciwie.

W tym oczywiście również. Ale czy wiesz ile pieniędzy unijnych poszło w błoto ?? Ile nie byliśmy w stanie podzielić i tak na prawdę wydać ? I o tym że "dzięki" temu unia ukróciła nam dotację ? A myślę iż sporo pieniędzy znalazłoby się na większość z tych potrzeb.
Prowadzę firmę i widze ile pieniędzy przepływa nam między palcami lub zostaje w kieszeniach "państwowych".
 
Ostatnia edycja:
hipek - Byłem w 3 zakładach. We wszystkich 3 organizowano kursy. Jakie 30 % ? Wiem przynajmniej o 3 innych gdzie też były kursy. Nie wiem o żadnym gdzie kursów nie ma.

Moim zdaniem o wiele poprawiła by się sytuacja gdyby do każdego zakładu zatrudnić dodatkowego wychowawcę k.o. który odpowiadałby tylko i wyłącznie za koła zainteresowań i zajęcia. Jeden ma za dużo spraw na głowie, żeby w pełni się temu poświęcić. Chodzi mi o koła plastyczne, komputerowe, klub filmowy itd. Do nauki podstaw komputera czy chwili przy grach nie trzeba specjalisty. Farby, kredki, papier - jest koło plastyczne. Wypożyczony film na dvd, krótka dyskusja i jest klub filmowy. Naprawdę niewiele trzeba. Nie ma tylko kto się tym zająć. Są tylko odosobnione przypadki w niektórych zakładach.
 
flexxx napisał:
hipek - Byłem w 3 zakładach. We wszystkich 3 organizowano kursy. Jakie 30 % ? Wiem przynajmniej o 3 innych gdzie też były kursy. Nie wiem o żadnym gdzie kursów nie ma.

Moim zdaniem o wiele poprawiła by się sytuacja gdyby do każdego zakładu zatrudnić dodatkowego wychowawcę k.o. który odpowiadałby tylko i wyłącznie za koła zainteresowań i zajęcia. Jeden ma za dużo spraw na głowie, żeby w pełni się temu poświęcić. Chodzi mi o koła plastyczne, komputerowe, klub filmowy itd. Do nauki podstaw komputera czy chwili przy grach nie trzeba specjalisty. Farby, kredki, papier - jest koło plastyczne. Wypożyczony film na dvd, krótka dyskusja i jest klub filmowy. Naprawdę niewiele trzeba. Nie ma tylko kto się tym zająć. Są tylko odosobnione przypadki w niektórych zakładach.

Piszesz o zakładach typu zamkniętego czy półotwartego ?

Masz rację potrzeba dodatkowych osób, gdyż w tej chwili wychowawcy rozpatrując potrzeby, sprawy, pomysły więźniów itp ( również "dzięki" dużej ilości pracy - ale nie tylko ) mówią po prostu - następny ! I zamykają akta.
 
Mam wrażenie, że hasło "nie ma czegoś takiego jak reso" zakorzeniło się tak bardzo w ludzkich umysłach, że choćby nie wiadomo co się działo to zawsze będzie mało, mało, mało. Powielę to, co pisałam tu nieraz, ale:
Kiedyś zamykano skazanych w pojedynczych celach, dawano im Biblię i kazano pracować od rana do nocy w myśl zasady ora et labora, nie mieli kontaktu z nikim dopóty, dopóki nie nastąpiła w nich przemiana duchowa - reso oczywiście nie było. Teraz są cele wieloosobowe, kontakt z rodziną i społeczeństwem, dostęp do pracy, kursów czy nauczania - ale reso nadal nie ma.
Na pewno jeszcze wiele musi się zmienić, ale przecież nie od razu domy murowane stawiano. A najgorsze jest to, że ci osadzeni, którzy najgłośniej krzyczą, że w ZK reso nie ma, nigdy nie wyrazili chęci przystąpienia do systemu programowanego oddziaływania, tym samym zamykając sobie drzwi do oferty reso. Kończąc - ja zawsze będę zdania, że ten kto chce, skorzysta, a kto nie chce - nie skorzysta - proste, tak jak w społeczeństwie - zasada wyboru.

Hipek - populacja więzienna jest tak zróżnicowana, że trochę trudno rozdzielić wszystkich tak, żeby wilk był syty i owca cała, ale nie można twierdzić, że osoba skazana za zabójstwo nie powinna siedzieć z "rowerzystą" - zabójstwo zabójstwu nierówne, po to są akta, w których można znaleźć opis całego zdarzenia, żeby ocenić czy owy zabójca może dzielić celę z owym "rowerzystą". No i w ogóle wyobraź sobie co by się działo, gdyby wszystkich sprawców okrutnych morderstw trzymano w jednej celi? Jak wychowawca miałby pracować z grupą, która posiada tylko takie osoby? Czasami towarzystwo musi być wymieszane, żeby nie doszło do zachwiania bezpieczeństwa jednostki.

forg napisał:
Jak widzę nie odpowiadasz na niewygodne dla Ciebie pytania...
Odezwał się ten, który na niewygodne pytania odpowiada...
 
Hipek moim zdaniem, Twoje zdanie jest odrobine przesadzone. Praktycznie każdy zakład prowadzi politykę resocjalizacji poprzez prace osadzonych, jest masa projektów aktywizacji osadzonych, panowie mają możliwość(nie wszędzie ale w 21 ZK) podjęcia nauki (co też wspomaga przemianę na lepsze), wszelakiego rodzaju kursy, które są organizowane(jeśłi ktoś chce, to trafi na taki), wolontariat, zajęcia organizowane przez wych ds k/o... Czy to wszystko nie sprzyja resocjalizacji?
Poza tym jest jeszcze jedna kwestia, wszystko zależo od osadzonego... Jeśli kadra zwiększy się nawet o 200% to cóż to da, jeśli osadzony usiądzie i powie, teraz Wasza kolej- ja się zgadzam, a Wy mnie resocjalizujcie :rolleyes: Troszkę chęci!
 
Uczestniczyłam w pewnym kursie, którego jednym z pkt była wizyta w areszcie, ale w segmentach dla osadzonych, odbywających karę.
Wtedy już wiedziałam, że P. znajdzie się w takim miejscu i dlatego starałam się dowiedzieć możliwie najwięcej o wszelkich sposobach zajęcia czasu.
Widziałam kursy fryzjerskie (w bloku dla kobiet), w których uczestniczyło ok. 10 osób. Zaskoczona byłam, że coś takiego jest organizowane. Kierownik mi wyjaśnił, że jest więcej różnych kursów i zainteresowanie jest duże. Byłam w bibliotece, kaplicy, siłowni, świetlicy...
Widać było, że przynajmniej w tamtym areszcie coś się robi, a nie tylko gada, że by się zrobiło.
Niestety tam, gdzie jest P. nic takiego nie ma, więc nie wiem na czym tam polega ta resocjalizacja...
 
A ja mam takie pytanie do wszystkich: Co sądzicie o instytucjach prawnych służących resocjalizacji sprawców przestępstw w warunkach wolnościowych? czyli jakie są instytucje, które mogą pomóc wrocić na właściwą drogę, a także jak pomagają byłym więźniom na wolności? napiszcie swoje opinie
pozdrawiam
 
Jak to dziala na wolnosci na kuratora ma isc do pracy i nie wchodzic w kolizje z prawem
 
cuks napisał:
A ja mam takie pytanie do wszystkich: Co sądzicie o instytucjach prawnych służących resocjalizacji sprawców przestępstw w warunkach wolnościowych? czyli jakie są instytucje, które mogą pomóc wrocić na właściwą drogę, a także jak pomagają byłym więźniom na wolności? napiszcie swoje opinie
pozdrawiam

Przez jakichś czas taką naprawdę dobrą instytucją, która pomagała skazanym w zk oraz wspierała ich na wolności był PATRONAT, jednak niestety zawiesił swoją działalność. Innymi ośrodkami, które pomagają skazanym na wolności są MOPS (Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej), ośrodki wspomagające jednostki uzależnione, PUP (Powiatowe Urzędy Pracy).

JEDNAKŻE INSTYTUCJE TE NIEWIELE MOGĄ, JEŚLI SKAZANY NIE MA PO PROSTU DO KOGO WRÓCIĆ.
 
Hej ;) Chciałabym pracować w Z.K . Ale nw zabardzo jak to wygląda . Chodzi mi czy łatwo się tam dostać .I czy kobiety mogą pracować w Z.K dla męźczyzn czy tylko u kobiet ? . Dzięki za odpowiedź ;)
 
Ostatnia edycja:
Resocjalizacja nie ma jej, a jednak jest. Mój partner chciałby przystąpić do programu resocjalizacji, ma wyrok 8 miesięcy, jest to jego pierwsza odsiadka, jest zielony. Pytania się nasuwają: co to jest? czy warto? Jeżeli tak, to co trzeba zrobić by tam się dostać. Może są gdzieś odpowiedzi na moje pytania, ale wybaczcie jestem już tak zmęczona szukaniem i proszę by ktoś jeszcze raz odpowiedział. Dziękuje z góry:)
 
Sara1905 napisał:
Pytania się nasuwają: co to jest? czy warto? Jeżeli tak, to co trzeba zrobić by tam się dostać.

Co to jest? Ludzie pięć lat studiują resocjalizację, mi się nie chce tego streszczać.
Czy warto? To już sam skazany powinien wiedzieć. Czy warto mu spróbować na powrót stać się pełnowartościowym członkiem społeczeństwa. Czy warto mu się zmieniać.
Należy zgłosić chęć odbywania kary w systemie programowanego oddziaływania i taki program indywidualnego oddziaływania wspólnie z wychowawcą opracować. Ale nie pytaj na czym polega taki program. Od tego, by to tłumaczyć sa wychowawcy. Za to między innymi wszyscy im płacimy. Zatem jak partner zapyta to się dowie.
 
Przepisałam każde Twoje slowo :D Prześlę to Mu w liście. Dziękuję. W czwartek, będę w Zarębie to męczę troszkę wychowawcę :D
 
RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie

Ptasior napisał:
To skoro mówimy już o zwolnieniach z ZK to napisz wszystkim zainteresowanym na czym polega resocjalizacja poprzez wykonanie kary pozbawienia wolności?

Ależ ... sam napisz. Przecież wiesz lepiej, bo sam się resocjalizacji poddawałeś ...
Tylko skup się na znaczeniu tego słowa najpierw.
 
Powrót
Góra