Rozwiązanie umowy telefonicznej MNI Telecom

  • Autor wątku Autor wątku tommy72
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam,

widzę, że wątek cieszy się niebywałą popularnością... może będą Państwo w stanie mi pomóc. Moja babcia (lat 82) została oszukana tak jak wszyscy, o których tu Państwo piszecie. Panowie podający się za przedstawicieli TP SA, potem w styczniu babcia dowiaduje się, że w telekomunikacji już nie jest. Próbowałam interweniować w tej sprawie w MNI Telecom zaraz, kiedy babcia się o tym dowiedziała (nie zostawili nawet umowy/regulaminu, nic!), ale niestety bez żadnej informacji zwrotnej. Żeby oszczędzić nerwów sobie i babci uzgodniłyśmy, że na razie zostaje przy tym operatorze - mało korzysta z telefonu stacjonarnego (ma komórkę) a abonament był trochę niższy niż w TP. Sprawa ucichła, rachunki które przychodziły (wszystkie 35 zł) były płacone. Po czym w październiku babcia dostała pismo o treści:

"Informujemy, że z powodu błędów systemu bilingowego w ostatnich Państwa fakturach za usługi telefoniczne zostały naliczone jedynie opłaty abonamentowe i opłaty za połączenia specjalne, pominięte natomiast zostały opłaty za połączenia wykonane przez Państwa po przekroczeniu pakietu darmowych minut.

W związku z tym, zaległe kwoty za połączenia telefoniczne zostaną doliczone do Państwa faktur.

W celu ułatwienia uregulowania zaległej kwoty, należność tę podzieliliśmy na 2 części doliczone do bieżącej i kolejnej faktury."

Oczywiście przepraszają itd. Kwota za zaległe połączenia - prawie 200 zł.

Proszę o podpowiedź, czy mają prawo coś takiego robić? Dzisiaj zadzwoniłam do nich z żądaniem bilingu za te rzekome niedoliczone rozmowy (oczywiście nawet nie wspomnieli słowem, przez ile miesięcy system był "niesprawny"). Mam wrażenie, że to zwykłe oszustwo. I szczerze mówiąc - nie obchodzi mnie jakaś ich awaria. Pytanie, czy może nie obchodzić?
 
Cała prawda o Telcomie i jego braciszkach z siostrzyczkami

Forma pracy polega głownie na dzwonieniu do klientów telekomunikacji, podając się jako telekomunikacja polska. Pracowałem w Ogólnie w Proczek-Marketing ale przy składaniu zamówień podawałem się za pracownika Firmy Telecom Łódź, Telecom zielona góra itd w zależności od rejonu w którym klient się znajdował. Mój oddział znajdował się w łodzi tak dla precyzji. Nawet jeśli klient się zgodził to było jeszcze ryzyko że nie podpisze umowy, wtedy trzeba było napisac za takiego typka rezygnację to było chyba 14 dni nie podpisana umowa wraca wracała dopiero po 3-4 dniach lub więcej potem podpisać się jego nazwiskiem na rezygnacji. A w razie czego jakby coś poszło by nie tak to klient jest czysty a sprzedający dostaje po dupie. Taki wałków było pełno. Zarobki w umowie jest napisane że jeśli odbyłeś szkolenie to moga ci potrącić 400zł za to szkolenie jeśli zrezygnujesz po 14 dniach
Płacą od 8% do 12% od umowy jeśli wyrobisz normę” CEL” jaka jest nie pamiętam. Przykładowo abonament 60 zł na 24mc 60x24=1440 to daje ok. 115 zł minus kurier ok. 15zł zostaje 100 minus podatki. Podam przykład bardzo miłej i bystrej dziewczyny która w ciągu miesiąca gdy ja pracowałem wyciągła ok. 4500zł minus kurier ok. 2000 zł bo wróciło kilka nie podpisanych umów zostaje ok. 2500 teraz zgadnij ile pracował???Zazwyczaj od 8 do 20 i dłużej czasami. Na początek dostaniesz od 7 zł /h do 8 zł to zależy od sprzedaży. Jeśli zrezygnujesz a nie upłynie 14 dostaniesz 5 zł/h. Ostatnio zaglądałem tutaj sporo negatywnych opinii teraz są tylko pozytywne jak myślisz kto i po co to wyczyścił? Jak odchodziłem szef dał mi wypowiedzenie za porozumieniem stron bez stempla firmy itd. A jak byłem w urzędzie powiedzieli mi że tak być nie może. Dopiero gdy zadzwoniłem do warszawy jego zwierzchnika odebrała miła pani i pomogła uzupełnić luki w papierach Pochwalić mogę jedynie biuro w warszawie gdzie prostowano mi papiery. Trwało to 4 tygodnie. W tym czasie szef wprowadzał na mnie zamówienia i pewnie brał pieniądze od swojego szefa za to że pracowałem kiedy mnie tam nie było. Dla ciekawostki dodam że gdy dowiedziałem się jakie wałki są z moimi papierami zadzwoniłem do szefa w łodzi a ten gdy mnie usłyszał i tylko wspomniałem o wypowiedzeniu od razu się rozłączył dopiero za drugim razem po dłuższym czasie odebrał jakby nic się nie stało.
Narzędzia z których korzystałem w pracy no cóż nie mogę ich wyjawić ale za korzystanie z nich mógłbym dostać kilka lat. Z tych narzędzi mogła korzystać tylko telekomunikacja. Hasła dostępu loginy w dłoniach świerzaków hm…
 
Wykręcić się można o ile nie podpisało się umowy. Na chłposki rozzum można zażądać zweryfikowania podpisu na umowie wtedy po 4 literach dostanie osoba widniejąca jako sprzedawca. Gdy pracowałem tam tego wszyscy pracownicy bali się najbradziej dlatego każdy jak mógł to umowę wystaiał na kogoś innego.
 
Witam

1) umowa z mni telecom została niestety podpisana (kurier za kłamstwo niech się smaży w piekle)

2) przyszedł pierwszy rachunek - zapłacony

3) po przeczytaniu wpisów na tym forum - napisałem wypowiedzenie

4) od razu zrezygnowałem z dzwonienia z telefonu



5) przyszło pismo że "zarejestrowano rezygnację z usługi"

6) przyszła faktura


w miesiącu w którym nikt z telefonu nie korzystał (tylko odbierane rozmowy)
zostały naliczone oprócz abonamentu: "usługi obrotowe i usługi obrotowe [sztuki]"

liczba połączeń przekracza pięćdziesiąt - za które mam zapłacić (??!!)



Pytanie: co robić jeśli mni telecom naliczyła oprócz abonamentu rozmowy których nie było?
 
prawnicol napisał:
Jeżeli jesteście zainteresowani skutecznym rozwiązaniem umów telekomunikacyjnych proszę pisać na priw.
Zawodowo zajmuje się poradnictwem konsumenckim i skutecznym dochodzeniem swych roszczeń.
Nie czytasz umów, które akceptujesz???
 
Panowie, w moim wypadku nie chodzi o to co zrobić z umową
tylko o to co zrobić jak przyszła faktura do zapłaty wirtualnych połączeń
 
Witam,


mam prosbe o porade, moja mama dala sie naciagnac mini telekom. Juz mam wprawe bo 3 miesiace temu to samo bylo tylko z Dialog. Tam sie udalo, rozwiazalam umowe przed uplywem10 dni. Teraz moze byc problem bo umowe co prawda mam ale nie ma daty, co w takim przypadku zrobic? Bo jak czytam to co oni wyprawiaja to moga np. antydatowac umowe i wyjdzie ze mama podpisala ja 2 miesiace temu? Dzwonilam do mini telekom i powiedzieli ze na odstapieniu wpisac date zawarcia umowy faktycznie kiedy mialo miejsce podpisanie umowy, ale to wiadomo infolinia co maja powiedziec? Czy to sa faktycznie kurierzy czy podstawione osoby bo podejzewam ze podstawione. Czy mini telekom ma biuro Warszawie zeby osobiscie podjechac? Chodzi mi ten adres do korespondencji.
 
IMHO, jeśli chcesz rezygnować
i jak jesteś pewny że nie minęło dziesięć dni - to wysyłaj odstąpienie i tyle.
Po prostu nie trać czasu, napisz kiedy podpisano umowę i że nie minęło 10dni.

Nie masz wpływu co "kurier" wpisze ale zawsze dostaniesz jakąś odpowiedz.
(poleconym za potwierdzeniem odbioru)
 
wiem tak zrobie a 10 dni nie minelo na 100% bo dzisiaj byl ten "kurier" tylko pytanie co mozna zrobic wiecej zeby sie zabezpieczyc? Mysle ze celowo nie wpisali daty.
 
Witam forumowiczów

Ja mam ciekawy przypadek sfałszowania dokumentów, otóż:

dnia 04.09.2011 pewien pracownik firmy mni telecom
sfałszował dane mojej teściowej (powstała umowa, na której prawdziwe są tylko imię i nazwisko oraz numer telefonu) wszystkie dane jak, nr. dowodu, pesel, adres zamieszkania i podpis !!! są fałszywe.

Teściowa nic o tym nie wiedziała, ponieważ całe dnie spędza poza mieszkaniem opiekując się dzieckiem... z telefonu stacjonarnego prawie nie korzysta.

Na początku roku 2012 zaniepokojona dlaczego nie otrzymuje faktur od TP - odwiedziła ich punkt, a tam dowiedziała się, że już nie jest ich klientem. Jej nowy operator to właśnie mni telecom.
Pani z TP poinformowała ją, że pracownik TP dzwonił do niej, aby potwierdzić fakt rezygnacji z usług TP.

Może i dzwonił, ale skoro nikt nie odbierał telefonu to dlaczego nie skontaktowali się z nią drogą pocztową? tylko zamknął sprawę i TP ot tak po prostu oddała klienta innej firmie?
na jakiej podstawie?


Co dalej...
Poszperałem w sieci i znalazłem namiary na firmę mni telecom.

Zadzwoniłem do nich i w imieniu teściowej poprosiłem, aby na mojego maila przysłali skan jej umowy.
I przysłali :o

Nie wiedząc kim ja jestem, ot tak po prostu przysłali mi skan umowy prawie obcej mi osoby :-o


Jeśli dobrze pamiętam, to w lutym 2012, wszystkie zgromadzone dokumenty przekazaliśmy rzecznikowi praw konsumenta tak, aby on w naszym imieniu rozwiązał zaistniałą sytuację.

Niestety, firma mni telecom poinformowała go , że na umowie widnieje podpis klienta i oni nic nie mogą zrobić. Umowa została zawarta.
Rzecznik praw konsumenta poinformował nas , że nic już nie może zrobić i powinniśmy sprawę skierować do prokuratury.

Na początku marca 2012 wysłaliśmy pismo do mni telecom informujące o tym, że umowa została sfałszowana i zażądaliśmy zawieszenia wszelkich usług aż do momentu zakończenia postępowania karnego.

Sprawę zgłosiliśmy na policję.


W lipcu 2012 moja teściowa otrzymała pismo z prokuratury, że sprawa została umorzona i że może zobaczyć dokumenty tej sprawy :rolleyes:


Z tego co mi wiadomo, teściowa znalazła w aktach sprawy informacje o tym, że pracownik firmy mni telecom, przyznał się do podrobienia kilku umów i podpisów (nie wiem których umów, ale wiem, że z Krakowa takie oszustwo zgłosiło kilka osób).
Wiem również, że w aktach sprawy nie ma jeszcze orzeczenia grafologa. Dlaczego nie ma?
Co to znaczy że sprawę umorzono?
Nie jestem prawnikiem, nie rozumiem tych wszystkich paragrafów nad którymi ludzie studiują długie lata :rolleyes:


Co powinniśmy z mni telecom zrobić dalej, jak zakończyć sprawę?

Czy mni telecom może wytoczyć sprawę użytkownikowi danego nr telefonu (należącego do teściowej) za to iż nie reguluje rachunków (rachunki - abonament, przychodzą na sfałszowany adres, pod którym nikt nie mieszka?

Teściowa nie chce korzystać już ze stacjonarnego telefonu, ani z Orange ani z usług oszustów - firmy mni telecom.


Czy ktoś znalazł się w podobnej sytuacji?
 
Cisza.... :confused:
nikt już tu nie zagląda?

Wiem, że macie dość ciągłych pytań odnośnie mni telecom :rolleyes:
 
Witam
Mam dokładnie bardzo podobną sytuację.
A mianowicie, od marca przestałem dostawać faktury z TPSA za telefon stacjonarny.
Początkowo to zlekceważyłem, bo wiem o tym, iż firma InPost ma 'lekkie' opóźnienia w dostarczaniu faktur w niektórych miesiącach.
Po nie otrzymywaniu faktur przez 3 miesiące zainteresowałem się sprawą
Sprawa jest o tyle trudna iż właścicielką jest moja ciocia i mam utrudnioną sprawę, aby cokolwiek załatwić.
W salonie Orange mi powiedzieli, że nie jestem klientem TPSA od UWAGA, września zeszłego roku, a ja faktury za telefon z TPSA otrzymywałem do lutego br.
Po dalszych interwencjach, dowiedziałem się, że mój nr tel jest w niejakiej firmie MNI Telecom, od września zeszłego roku, umowa została podobno podisana w licpu zeszłego roku.
Mojej cioci nie przypomina się, aby podpisywała cokolwiek. Poprosiłem o wysłanie skanu umowy, czekam 2 tydzień nie potrzymałem od firmy MNI, nie otrzymuję od nich żadnych faktur i mówią mi iż mam zaległości, dlatego telefon jest zablokowany
Sprawa dotyczy telefonu w KRAKOWIE.
POMOCY, nie wiem gdzie mam się z tym kierować, aby cokolwiek się dowiedzieć.
Pozdrawiam
 
Nie otrzymujesz rachunków, ponieważ takie dane są sfałszowane (jak u mojej teściowej) i lecą nie wiadomo gdzie.

Również Kraków, wiem, że razem z moją teściową sprawę na policji zgłosiło prawie 10 osób.
Na razie cisza. Wiadomo tylko, że sprawę umorzono i jeśli dobrze zostałem poinformowany, to czekają na opinię grafologa. Dziwne to nasze prawo....
 
Tak strasznie dziwne prawo, 10 osób zgłasza taka samą sprawę z jednego miasta i nic nie można z tym zrobić? W takim razie i ja zgłoszę to na policje, tylko jaki to sens jak umarzają a ja dalej nie wiem gdzie i komu mam płacić. Okarze się później że mam zaległości u jednego i u drugiego operatora.
Moja ciocia była w MNI telecom, gdzieś na Alejach 29 Listopada, to powiedzieli, że oni zajmują się tylko internetem i nie mogą takich rzeczy sprawdzić, czy jest w ich sieci. Czy to jest normalne ?
 
Czekamy na opinię grafologa i zobaczymy co będzie.
Nie podpisywaliśmy z nikim (mni t.) żadnej umowy i nikomu nie zamierzamy płacić.
Telefon nie jest używany.
Orange mówi , że już ich klientem nie jesteśmy więc tutaj sprawa jest jasna.

Jeśli sprawa nie ruszy z miejsca po opinii grafologa to myślę, że znów złożymy jakiś pozew, ale tym razem z opinią grafologa., tak aby nie było żadnych nieścisłości....
 
Jeśli będziesz miał opinię od grafologa to proszę napisz na forumw tym wątku czy coś ruszyło. Poki co jestem z dala od Krakowa, ale jeśli zaistnieje potrzeba to będę w Krakowie. a jakiś grupowy pozew sądowy w tej samej sprawie paru osób?
Ja nie mam zbytnio pomysłów.
 
A jeszcze takie pytanie czy się orientujesz. Jeśli jest się teraz klienetem innego Operatora, to kto płaci za użytkowanie łącza sieci macierzystej?
Pytałes się czy masz jakieś zaległości płatności w sieci Orange?
 
mat218 napisał:
A jeszcze takie pytanie czy się orientujesz. Jeśli jest się teraz klienetem innego Operatora, to kto płaci za użytkowanie łącza sieci macierzystej?
Pytałes się czy masz jakieś zaległości płatności w sieci Orange?

Myślę, że pozew zbiorowy byłby OK.

Nie pytaliśmy o zaległości. Pani z Orange poinformowała nas, że już nie jesteśmy klientami firmy Orane. Dla mnie to jasne, ktoś za nas rozwiązał umowę i to koniec, ale może dla świętego spokoju warto zapytać....
 
Proponuję zapytać, mi jak raz pytałem to Pani z Orange powiedziała ze mam zaległości na kwote 250 złoty, nie wiadomo skąd, drugi raz zapytała ciocia i nic nie było. Wszystko to jest strasznie zamieszane. Jeszcze dokładnie nie wiem jak się robi ten pozew zbiorowy postaram się zorientować i będziemy się kontaktować, aby może coś w grupie zdziałać, bo ja sam jestem bezradny, jeszcze najgorsze ze na ciotke jest ten nr.
 
Powrót
Góra