Rozwiązanie umowy z Energetycznym Centrum

  • Autor wątku Autor wątku azalia65
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja również niedawno wypowiedziałem umowę z Centrum Energetycznym i otrzymałem następujące pismo:

Szanowny Panie,
z przykrością zapoznaliśmy się z treścią pisma, będącego wypowiedzeniem łączącej nas Umowy....z dnia 28.05.2012r.
Działając w imieniu na na rzecz Spółki Energetycznego Centrum..........informujemy, że Umowa ulegnie rozwiązaniu z dniem 31.03.2013r.
Zgodnie z Rozdziałem 5 pkt 3 OWU, za rozwiązanie Umowy przed upływem okresu, na jaki została zawarta, została Panu naliczona opłata jednorazowa w wysokości 727,41 zł.
Powyższą kwotę należy wpłacić na rachunek bankowy w ciągu 14 dni od daty otrzymania pisma.
Jednocześnie pragniemy poinformować, iż w przypadku gdyby zdecydował się Pan pozostać naszym klientem, naliczona opłata jednorazowa zostanie anulowana.

Czy będę im musiał zapłacić tą karę czy da się tego uniknąć?
 
oszukany7 napisał:
Czy będę im musiał zapłacić tą karę czy da się tego uniknąć?

Nikt tego nie wie, bo nikt nie wie jak wygląda twoja umowa. Przeczytaj ten wątek, to powinno wszystko się rozjaśnić.
 
Powiem jeszcze raz: przeczytaj wątek. Dodam, że jeśli umowa przewiduje karę umowną i jest ona naliczona zgodnie z umową, to nie ma podstaw do odwołania się od niej.
 
Sprawy z CE trzeba zgłaszać do rzecznika praw konsumenta, do URE, Ponieważ ich agenci rzeczywiście kłamią i oszukują. Sposób na rozwiązanie umowy jest bardzo prosty:
należy przepisać licznik na inną osobę. Nowa osoba nie musi podpisywać umowy z CE.


Dla
tych co nie chcą rezygnować: w umowie z CE jest zapis, że gwarantują najniższe ceny. Trzeba więc poszukać w necie i poprosić o ofertę i taką ofertę przedstawić w CE.
 
Czyli mogę przepisać licznik na żonę? Wtedy ona nie będzie musiała kontynuować umowy Z EC?
 
oszukany7 napisał:
Czyli mogę przepisać licznik na żonę? Wtedy ona nie będzie musiała kontynuować umowy Z EC?

Zostałeś poproszony przeze mnie o zapoznanie się z tym wątkiem. Dlaczego nie chcesz tego zrobić? Dlaczego wolisz osoby odpowiadający prosić o to, aby kolejny raz pisały to samo? :what:

W tym wątku sprawa licznika była poruszana.
 
Do "nomnes" wiem, że sprawa licznika była poruszana ale w innej kwestii, tam ktoś pisał o przepisaniu umowy na tate, który jest użytkownikiem wieczystym. U mnie jest inna sytuacja, ponieważ oboje razem z żoną jesteśmy właścicielami lokalu komunalnego. Chciałbym wiedzieć czy ktoś był w podobnej sytuacji co ja i czy próbował rozwiązać umowę z EC poprzez przepisanie licznika na małżonkę bądź małżonka i czy to się udało?
 
w warunkach umowy jest: rozdział 5 punkt 5, kiedy to przewiduje rozwiązanie umowy na nowego właściciela, tylko w przypadku utraty tytułu prawnego. Tytuł prawny prawny może być umową najmu, dzierżawy itp. w przypadku lokalu komunalnego jest problem z takim rozwiązaniem. Przy zawieraniu umowy o dostawę energii wymagane jest oświadczenie o posiadanym prawie. Przepisanie umowy na żonę może zwyczajnie nie "przejść", tzn przepisanie będzie zrobione, ale również naliczona kara.
 
witam również podpisałam umowę z energ.centrum bo skusiły mnie ceny energii.Obecnie wystosowałam pismo do ww.instytucji o zerwaniu umowy i dostałam pozytywną odpowiedź.niestety nałożono mi karę w wys 2 280zl,przy czym jesli w ciągu 14 dni wplacę 1000zl reszta zostanie anulowana.Pomocy co robić nie posiadam takiej kwoty.taki mam mies. dochód
 
przeczytałam jeszcze raz jesli do 10 dni dokonam wpłaty na konto E.C to w ramach podejścia indywidualnego do klienta, obniżą mi to do kwoty 1000zl. Problem w tym, że nie dam rady takiej kwoty przelać gdybym miała to dla świętego spokoju bym wpłaciła.Umowa moja jest na 5lat więc chyba dlatego taka wysoka kara.Jakie będzie najlepsze rozwiązanie?
 
Co przeczytałaś jeszcze raz? Czytałaś ten wątek? Czytałaś swoją umowę?
 
justyna80 napisał:
przeczytałam jeszcze raz jesli do 10 dni dokonam wpłaty na konto E.C to w ramach podejścia indywidualnego do klienta, obniżą mi to do kwoty 1000zl. Problem w tym, że nie dam rady takiej kwoty przelać gdybym miała to dla świętego spokoju bym wpłaciła.Umowa moja jest na 5lat więc chyba dlatego taka wysoka kara.Jakie będzie najlepsze rozwiązanie?



A z jakiego powodu wysłałaś to wypowiedzenie? musisz przeczytać czy w twojej umowie jest zapis o naliczeniu kary za wypowiedzenie z tego powodu, bo jeśli jest- to kaplica, a jeśli nie ma to chyba można się odwoływać od decyzji.
Nomnens ma rację, że trzeba uważnie czytać każdą umowę z osobna, bo różnią się np. brakiem jednego zdania w danym punkcie lub jakimś dodatkowym zapisem i całkowicie zmienia to już jej sens, powodując, że nie masz możliwości skorzystania z rozwiązania, które udało się komuś innemu, a EC wykorzystuje to naliczając kary. Również cenniki są różne i trzeba je sprawdzać na fakturach jakie przysyłają, a nie na stronie internetowej, bo można wysłać wypowiedzenie za wcześnie i wtedy też całkiem legalnie naliczą karę.
 
Skopiowałem tą wiadomość z innego tematu z którego zostałem przekierowany tutaj:

http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/422909-centrum-energetyczne-przedstawiciele-handlowi.html [tam zamknięty]

Witam,

Mam pytanie odnośnie ważnej i znanej już chyba każdemu kto korzysta z internetu sprawy. Pytanie dotyczy firmy Energetyczne Centrum.

Naświetlając krótko sprawę chodzi o to, że firma wchodząc na rynek zaczęła na skalę ogólnopolską wysyłać do ludzi przedstawicieli handlowych z ich ofertą. Zasadnicza polityka to tańsza energia i pakiet dla zdrowia, co było bardzo chwytliwe dla wielu konsumentów. Mimo wszystko jakiś czas później pojawiło się wiele artykułów i komentarzy o niekorzystnej ofercie, czy wprowadzeniu w błąd m.in. przez sprytne powołanie się na ówczesną firmę zarządzającą energią przez przedstawicieli handlowych. Generalnie w wielu sytuacjach mogło dojść do poważnych uchybień, ale konsekwencje tego spadały zawsze na konsumentów. Sprawa nadal jest głośna, więc można o tym poczytać.

Moje pytanie jednak dotyczy dalszego jej rozwoju, a mianowicie polityki przyjętej przez firmę, czyli niejako odcięcie się od sprawy poprzez wskazania na nieuczciwych przedstawicieli handlowych.

"Proces pozyskiwania nowych Klientów odbywał się przez zewnętrzne firmy i ich przedstawicieli handlowych, występujących w imieniu EC. Niestety w wielu przypadkach osoby te kierowane chęcią zysku posuwały się do działań nieetycznych, aby tylko doprowadzić do podpisania umowy, zamiast zadbać o pełną i rzetelną informację potencjalnych klientów."

Można o tym przeczytać pod tym linkiem: Energetyczne Centrum przeciw nieuczciwym przedstawicielom handlowym - Dziennikzachodni.pl

Mimo powołania się na błąd przedstawicieli handlowych firma nadal pobiera kary za rozwiązanie umowy, czyli bez względu na sytuacje nadal cierpi na tym konsument i to na nim spoczywa jarzmo błędów i uchybień popełnionych przez przedstawicieli (jeżeli taką wersję uznamy za jedyną słuszną). Nie słyszałem także o przypadkach umorzenia kary wynikłej z tej sytuacji (wprowadzenie w błąd, brak rzetelnej i należytej informacji itp). Wszelkie próby zerwania umowy, wyjaśnienia sprawy i jej załatwienia komentowane są w sieci jako utrudniane przez firmę (trudny kontakt, brak konkretów, długie terminy odpowiedzi, jakieś dziwne rachunki (nawet po czasie) itp.)

Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w świetle prawa. Na logikę wszystko jest z nim zgodne poprzez umiejętne wykorzystanie wszelkich jego luk, ale nadal cierpią na tym konsumenci. Czy jest to jakiś punkt zaczepienia do np. pozwu zbiorowego? Wszelkie informacje będą przydatne.

Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że przebieg rozmowy wykorzystywał podstawowe techniki rodzaju NLP, czyli dobry wstęp jest kluczem do sukcesu i podświadome utwierdzanie klienta w marce (nazwie) firmy dotychczasowego operatora, tak by z nim skojarzyć ofertę i dalsza rozmowę.

W znanym mi przypadku (a niewykluczone, że takie było właśnie szkolenie przedstawicieli w firmie Centrum Energetyczne, co też pojawia się w komentarzach w sieci) zastosowano technikę, która na starcie nakierowała na dalszy przebieg rozmowy, co w przypadku osób starszych - często z wieloma uchybieniami zdrowotnymi (w tym powiązanymi ze słabą kondycją psychiczną) - jest praktycznie nie do wykrycia.

Mianowicie przebieg przykładowej rozmowy mógł być mniej więcej taki:

- Czy jest pan klientem NAZWA FIRMY (obecny operator usług energetycznych)
- Tak
- W takim razie mamy dla pana korzystna ofertę... i tutaj zaczynało się wymienianie wszelkiej maści korzyści... umowa dla klientów NAZWA FIRMY (obecny operator), tańszy prąd itd.

Należy zaznaczyć, że w trakcie rozmowy, ani razu nie wymieniono nazwy Energetyczne Centrum oraz z kim podpisuje się umowę, a cała rozmowa w miłej atmosferze została przeprowadzona w sposób taki, że jedyna nazwa zachowana w podświadomości konsumenta (już na wstępie rozmowy i powielana w jej trakcie) to NAZWA FIRMY (obecnego operatora), a dalej wszelkie korzyści wynikające z oferty i nowej umowy (pakiet dla zdrowia, tańszy prąd etc).

Większość osób nie uświadomionych w tego rodzaju taktykach daje się na te proste sztuczki nabrać i podpisuje umowę. Należy zaznaczyć, że w tym przypadku było to wiele osób starszych, często na rencie i schorowanych (co można wywnioskować z pakietu dla zdrowia, który miał umożliwić zaoszczędzenie na lekach).

Przebieg rozmowy powinien być inny, a mianowicie:

- Jakiej firmy jest pan klientem?
- Firmy ABC
- W takim razie mamy dla pana korzystną ofertę nowej firmy...

Dopiero w tej wersji rozmowy konsument wie, że przychodzi do niego nowa firma ze swoją ofertą i unika programowania nakierowującego na dalszy przebieg rozmowy na korzyść przedstawiciela handlowego.
 
Ostatnia edycja:
Czy możesz skonkretyzować problem? Masz jakieś pytanie natury praw konsumenta w tym wypadku czy pytasz faktycznie o "politykę firmy"?
 
Pytam o to, czy wykazanie takiego zachowanie jak naliczanie kar dla konsumenta w przypadku uchybień firmy bądź jej pracowników jest dobrym punktem obrony w odstąpieniu od naliczania kary za zerwanie umowy (odstąpieniu od umowy), bądź zgłoszeniu sprawy do sądu w pozwie zbiorowym?

Przykład kilku takich uchybień, sztuczek marketingowych, luk, które były stosowane (w przypadku mojego taty na pewno, a sądząc po tym co piszą inni było tego dużo więcej) podałem powyżej.

Czy można na tak przedstawionej sprawie (konkretne przykłady itp.) w świetle obecnego prawa się bronić? Chodzi mi bardziej o jakieś ustawy kwalifikujące się pod takie zabiegi (firma za swoje uchybienia, czy wynajętych pracowników kara mało obeznanego z prawem konsumenta). Próbować można zawsze to wiem, ale szukam wszelkich punktów zaczepienia, a te od strony prawnej interesują mnie zwłaszcza, bo nie jestem prawnikiem.

Czy coś konkretnie w takiej sytuacji oferuje nam prawo konsumenta?
 
Ostatnia edycja:
seodawid napisał:
Pytam o to, czy wykazanie takiego zachowanie jak naliczanie kar dla konsumenta w przypadku uchybień firmy bądź jej pracowników jest dobrym punktem obrony w odstąpieniu od naliczania kary za zerwanie umowy (odstąpieniu od umowy), bądź zgłoszeniu sprawy do sądu w pozwie zbiorowym?

Tak, jeśli jesteś w stanie to udowodnić, co w świetle podpisanej własnoręcznie umowy będzie trochę trudne.
 
pytanie w imieniu sąsiada, któremu chciałabym pomóc - czy osoba, która podpisała umowę z CE, mieszkająca sama, z orzeczeniem o niepełnosprawności intelektualnej ma szanse na rozwiązanie tej umowy bez konieczności ponoszenia kosztów? w jaki sposób powrócić do "starego" dostawcy energii?
 
Powrót
Góra