Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wuymyslają jakieś głupoty zamiast zająć się poważnymi sprawami
 
niestety, prowadzenie działalności a w szczególności internetowej to jak chodzenie po polu minowym, cały czas trzeba czuwać nie nad zamówieniami, dostawami, pracownikami a nad aktami prawnymi bo tu mozemy dostać w zadek tak, że pogrzebiemy swój dorobek życiowy na zawsze. Od 1 lipca zaczną się zmiany takie, że część firm na pewno z rynku wypadnie.
 
Cała zabawa z sklepami internetowymi i jak zrobić z nich ofiarę zaczęła się od klauzury niewłaściwej w regulaminach. Problem ten niedawno rozwiązano zmniejszajac koszty do 60 zł (źródło:"REGULAMIN SKLEPU INTERNETOWEGO – KONIEC POLOWANIA NA KLAUZULE"). Skoro na tym nie da się zarobić to trzeba w Polsce okroić nas na czymś innym. Ręce opadają.
Jak tu skutecznie pracować i rozwijać się?
 
Po prostu przestrzegając prawa - nie jest to trudne.
 
rozumiem, ze jest to takie proste jak wypicie rano mleczka, nie przestrzegać prawa tylko je umieć interpretować i wiedzieć czego tak na prawdę chce ustawodawca a to już proste nie jest. Oczywiście na każdym słupie ogłoszeniowym jest co trzeba zrobić i najważniejsze jak.
Bardzo łatwo jest też nie upaść, wystarczy cały czas siedzieć.
 
A czy proste jest nie wiem - wymienić pasek rozrządu? Dla jednego tak - i wtedy to robi dla innego nie - zleca to fachowcowi. Podobnie ma się sprawa w przypadku przestrzegania i interpretacji prawa...
 
Tak trochę pół żartem - regulamin księgarni internetowej wydawnictwa sejmowego

Wydawnictwo Sejmowe

pozwać należy Skarb Państwa reprezentowany przez Kancelarię Sejmu. Ciekawe, czy któreś stowarzyszenie się odważy? A może Prezes UOKiK, tak chętnie nakładający kary na przedsiębiorców? :D
 
Wprawdzie moja wiedza na temat klauzul niedozwolonych zwiększyła się m.in. dzięki lekturze tego tematu niemniej mam wątpliwości co do kilku sformułowań. Czy ktoś może mi potwierdzić (lub tez zaprzeczyć), ze poniższe sformułowania nie stanowią zapisów niedozwolonych:
- Warunkiem koniecznym, aby sklep rozpatrzył reklamację jest dostarczenie reklamowanego towaru wraz z dowodem zakupu i opisem reklamacji
- Klient może dokonać zwrotu zakupionego towaru jeżeli w terminie 10 (dziesięć) dni od daty otrzymania zrealizowanego zamówienia złoży oświadczenie o odstąpieniu od umowy oraz zwróci odebrany towar. Konieczne jest złożenie oświadczenia zwrotu.
- Sklep zastrzega sobie prawo do dokonania na bieżąco zmian w cenach towarów znajdujących się w ofercie oraz przeprowadzania i odwoływania wszelkiego rodzaju akcji promocyjnych oraz wyprzedaży. Uprawnienie, o którym mowa w zdaniu poprzednim nie ma wpływu na zamówienia złożone przed datą wejścia w życie zmiany ceny, warunków akcji promocyjnych lub wyprzedaży i będą one realizowane na zasadach dotychczasowych.

I na koniec pytanie czysto teoretyczne: czy przeciętny Kowalski może "zabawić się" w szeryfa i samemu rozsyłać pisma do sklepów stosujących w swoich regulaminach klauzule niedozwolone, wytykając im błędy i jednocześnie proponując im ugody pozasądowe w przypadku zaniechania stosowania niezgodnych z prawem zapisów?
 
Ostatnia edycja:
- Klient może dokonać zwrotu zakupionego towaru jeżeli w terminie 10 (dziesięć) dni od daty otrzymania zrealizowanego zamówienia złoży oświadczenie o odstąpieniu od umowy oraz zwróci odebrany towar. Konieczne jest złożenie oświadczenia zwrotu.
Nie tyle klauzula abuzywna, co postanowienie bezprawne.
 
Colder napisał:
Nie tyle klauzula abuzywna, co postanowienie bezprawne.
A mógłbym prosić o wyjaśnienie co konkretnie jest postanowieniem bezprawnym?
Pytam w kontekście zapisów ze strony UOKiK-u:
Konsument ma obowiązek odesłać zakupiony towar, a przedsiębiorca powinien niezwłocznie (ale nie później niż w ciągu 14 dni od dnia odstąpienia konsumenta od umowy) zwrócić wpłacone pieniądze.
Odstąpienie od umowy nie może nastąpić w dowolny sposób. Należy złożyć w dziesięciodniowym terminie oświadczenie na piśmie.


natalie-s1959 napisał:
Po prostu przestrzegając prawa - nie jest to trudne.
Tylko czy przestrzeganie prawa jest takie proste? Przykład dotyczący handlu elektronicznego i problematyka faktury korygującej. Stawiając klientowi wymóg odesłania wraz z towarem podpisanej faktury korygującej narażamy się UOKIK-owi. Z kolei brak podpisu na takiej fakturze powoduje wyciągnięcie konsekwencji (to przerabiałem osobiście) ze strony Urzędu Skarbowego. Jak w takim razie przestrzegać prawa w opisanym powyżej przypadku by nie narazić się żadnego urzędowi czy konsumentowi?
 
Pojawiła się firma która oferuje na sprzedaż regulamin (podobno zgodny z obowiązującym prawem) do sklepu. Oferta jest zarówno na Allegro jak i na stronie sklepu tej firmy (***) Jak każda firma prowadząca sklep również i ona posiada swój regulamin. Nie sprawdzałem go pod kątem ewentualnego występowania klauzul niedozowlonych niemniej zauważyłem ciekawy "kwiatek" (albo ja czegoś całkowicie nie pojmuję i szukam problemu na siłę albo też właściciel sklepu nie do końca ma pojęcie o tym co robi): w punkcie V.1 ich własnego regulaminu widnieje zapis : "(...)W Sklepie merlin.pl Klient (...)" Czyżby właściciel firmy nie wiedział, że jego sklep nazywa się (zgodnie z pierwsza częścią jego własnego regulaminu) "swiatsklepow.com.pl" a nie "merlin.pl"....
merlin.jpg

Piszę o tym wszystkim, gdyż istnieje domniemanie, iż regulamin w/w sklepu stanowi kopię regulaminu sklepu merlin.pl (na ile są podobne każdy może sprawdzić sam) skoro zawiera wzmiankę o nim. A skoro jest takie domniemanie to radzę się każdemu zastanowić nim dokona zakupu za "jedyne" 79 zł czegoś co każdy może zrobić niemal za darmo. Poza tym oferujący regulamin ani słowem nie wspomina (czy to w swoim sklepie czy na aukcji Allegro) o tym, iż daje jakiekolwiek gwarancje, że sprzedawany regulamin nie zawiera zapisów niezgodnych z polskim prawem.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
O ile się nie mylę, to merlin sam ma w toku sprawę o klauzule. A ten gostek sprzedaje coś co ukradł merlinowi? To się chyba nazywa paserstwo? :confused:
Czy czcigodna moderacja nie powinna o czym takim zawiadomić stosownych organów?
 
Sam masz obowiązek zawiadomić stosowne organy jeśli powziąłeś wiedzę o popełnieniu przestępstwa...
 
Dlatego mimo wszystko unikałbym gotowców i dostosowania tak regulaminu, aby był zgodny z profilem działalności danego przedsiębiorcy.
 
Witam,
niniejszym dołączyłam do zaszczytnego grona osób pozostających w kręgu zainteresowania stowarzyszenia CLARITY. W sumie trochę się dziwię, bo czytałam Was na bieżąco i wydaje mi się że nie mam żadnych niedozwolonych klauzul, ale jak widać się mylę.
Co ciekawe, przez 2 tygodnie bezpośrednio poprzedzające mail od Clarity, jakaś firma no i producent mojego sklepu spamowali mi skrzynkę z ofertą sprzedaży regulaminu, którą mówiąc kolokwialnie -olałam. Ciekawe, czy to ma ze sobą związek ?
Proszę o pomoc, co mogę odpisać ? Poniżej wklejam mail - jeśli o mnie chodzi, napisany trochę "nie po polskiemu", co nie budzi wiarygodności. Nie wiem, czy ktoś (czytaj: producent mojego sklepu który mnie wcześniej spamował) się nie podszył. Proszę o info, z jakiego adresu mailowego przychodziły do Was wezwania ?

Witam,

W związku z notorycznym i lekceważeniem naszej wcześniejszej informacji dotyczącej poprawnego regulaminu jak i plików cookie nie zostały wykonane.
Pozwoliłem sobie kliknąć w stopkę Państwa sklepu gdzie zostałem przeniesiony na stronę producenta sklepu. Nawet producent świadczy tego typu usługi tworząc regulaminy jak i pliki cookies które są prawnie obowiązkowe.
Świadczy to w sposób jednoznaczny, że Państwo nie mają najmniejszego zamiaru na stworzenie wymaganych przez prawo w/w rzeczy.
W związku z powyższym zmuszeni jesteśmy do złożenia pozwu sądowego przeciwko firmie XXX.

Sprawdzałam w sieci - większość osób dostaje najpierw zawiadomienie, że mają poprawić regulamin, ten mail, mimo, że treść wskazuje inaczej, jest pierwszym. Ponadto został wysłany z komercyjnej skrzynki vp.pl
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Biorąc pod uwagę zacytowaną treść bardziej mi to wygląda na spam lub działanie hakerskie służące wyłudzeniu. W dzisiejszych czasach wysłanie np. 1000 e-maili do różnych sklepów nic nie kosztuje. Wystarczy że tylko 1% zacznie korespondencję mająca na celu ustalenie ugody (i docelowo zapłaty na wskazane konto) a już haker zarobi bezstresowo parę groszy.

Czy po adresie IP nadawcy możesz odczytać jakieś informacje?

Jeśli chodzi o propozycje zakupu regulaminu o którym pisałem w moim poście z 18.04 to wysyłane one (przynajmniej te które trafiały do moich skrzynek) były z adresów przypisanych do konkretnych domen powiązanych z klauzulami co tylko może potwierdzać, że te maile z vp.pl są mocno podejrzane.
Możesz spróbować odpisać na taki e-mail, zgłosić chęć zakupu takiego regulaminu z jednoczesną prośbą o wystawienie faktury pro-forma. Wtedy pewnie tego typu wiadomości przestaną przychodzić. W najgorszym (?) wypadku jakaś konkretna firma poda swoje dane na fakturze i będzie można po pierwsze ją sprawdzić, po drugie zastanowić się czy jej działania nie są próbą wyłudzenia (zwłaszcza, że jak piszesz w regulaminie swojego sklepu nie masz klauzul niedozwolonych) a na to już jest konkretny paragraf.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra