Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
endorfinalna napisał:
Ja jeszcze raz tu bo tam odpisu nie mam a jeszcze mam male pytanie , nie wie moze ktoras z was wlasnie czy przy tej kantynie moze stac ze mna czy nie ? Bo jak czytam to czasami zdaza sie w nie ktorych ZK ze moga stac wiezniowie przy kantynie a nie wiem czy w tym Włocławku jest tak czy tak ?

nie nie może z tobą stać przy kantynie jeżeli jest to przy stolikach bez krat to musi siedzieć przez cały okres widzenia na miejscu wyznaczonym przez widzeniowego mi się wydaje że nawet do ubikacji nie mogą wychodzić ale to mi się akurat tylko wydaje i nie chcę wprowadzać w błąd do kantyny tylko osoba odwiedzająca ma dostęp w czasie widzenia co do kantyn zapraszam do spiecjalnie utworzonego wątku na ten temat http://forumprawne.org/wieziennictwo/123605-kantyny-w-zk-oraz-ich-funkcjonowanie.html
 
endorfinalna napisał:
Ja jeszcze raz tu bo tam odpisu nie mam a jeszcze mam male pytanie , nie wie moze ktoras z was wlasnie czy przy tej kantynie moze stac ze mna czy nie ? Bo jak czytam to czasami zdaza sie w nie ktorych ZK ze moga stac wiezniowie przy kantynie a nie wiem czy w tym Włocławku jest tak czy tak ?

jak mój mąż był na półotwartym to normalnie razem szliśmy do kantyny robic zakupy..ale na zamku podczas widzenia musi siedziec cały czas przy stoliku. z tym ,że w niektórych zk zakupy robi się po widzeniu np. Cieszyn.. jak byłam w Strzelcach Opolskich to podczas widzenia robiłam zakupy, ale przez to tracilismy dużo czasu bo były spore kolejki do kantyny.
 
Witam!mój mąż ma w czwartek ogołszenie wyroku chciała bym się dowiedzieć po jakim czsie moge pojechać na widzenie, czy jak jade prawie 400 km to ile mi przysługuje widzenia?i czy ja moge napisać do dyrektora o złącz widzeń,czy musi to zrobić mój mąż?
Z góry uprzejmię dziękuje!
 
kinicia napisał:
Witam!mój mąż ma w czwartek ogołszenie wyroku chciała bym się dowiedzieć po jakim czsie moge pojechać na widzenie, czy jak jade prawie 400 km to ile mi przysługuje widzenia?i czy ja moge napisać do dyrektora o złącz widzeń,czy musi to zrobić mój mąż?
Z góry uprzejmię dziękuje!

jeśli jestes jego żoną to w pierwszy dzień przysługujący do widzeń możesz już jechać co do czasu widzeń to hmm każdemu przysługuje 1h ale jeżeli twój mąż napisze prośbe do dyrektora to jest szansa na wydłużenie o 30min my tak robiliśmy zawsze mieliśmy 1h30min
 
a czy jak odległość przekracza 100 km to nie dają 2h na widzenie?bo coś mi takiego obiło się o uszy,ale mogłam żle zrozumieć?
 
Kinicia odległość chyba nie gra roli. Jeżeli mieszkasz daleko najlepiej by było żeby Twój napisał prośbę o złączenie godzin albo tak jak napisała zerosix o przedłużenie widzenia o 30 min.
Prośba musi być zatwierdzona przez Dyrektora.
Co do widzeń, mój ma podgrupę P2 i przysługują nam 4 widzenia w miesiącu w tym jedno na dziecko.
 
kinicia napisał:
no dobrze mam nadzieje że jak najszybciej zadzwoni do mnie po wyroku i mu powiem aby pisał o złącz widzeń!Dziękuje:)

niech nie piszę o złącz bo skzoda widzenia niech napisze o przedłużenie 30min a tamtą godzinke sobie zostaw
 
mam pytanie. czytalam pare razy, ze jak jezdzicie na widzenia to musicie czasami czekac dlugo, a czasami udaje sie wejsc szybko. to te widzenia nie sa na wyznaczona godzine?
 
Blanca widzenia nie są na wyznaczoną godzinę.
Odbywają się np: od godziny 7.00 do godziny 15.00 z tym że do 13.00 musisz się zarejestrować w okienku:)
Przepraszam forg zagalopowałam się:)
 
blanca_uk napisał:
mam pytanie. czytalam pare razy, ze jak jezdzicie na widzenia to musicie czasami czekac dlugo, a czasami udaje sie wejsc szybko. to te widzenia nie sa na wyznaczona godzine?

widzenia sa w wyznaczone godziny np od 8 do 15 i w tych godzinach tylko najlepiej z rana jechać tak że jeżeli o 8 jest pierwsza tura to lepiej być tak 1 godz przed
 
Są też jednostki, w których w ogóle nie ma czegoś takiego jak tury, przychodzi się, w sali widzeń jest wolne miejsce to wchodzi się i już, jedyny czas oczekiwania to czas sprawdzenia odwiedzającego i odwiedzanego oraz czas dojścia jednego i drugiego do sali widzeń.
 
Tak jest w ZK Koziegłowy. I Bogu dzięki, bo jak tak czytam czasami, że dziewczyny czekają po kilka godzin, to masakra.
 
dzieki ;)
to straszne zamieszanie... do tej pory 'odwiedzilam' jedynie wiezienie w londynie i tam sa wyznaczone godziny, wszyscy wchodza na sale widzen o tej samej porze i wychodza tez razem.. minus tego taki, ze raz czekalam na mojego 20min (bo nie mogli go znalezc, no comment..) wiec widzenie trwalo tylko 40min..
 
A to dziwne blanka, odliczali czas, który czekasz aż Go doprowadzą/aż przyjdzie?
 
JusticeEIN napisał:
A to dziwne blanka, odliczali czas, który czekasz aż Go doprowadzą/aż przyjdzie?

tez mnie to dziwi ale tam moze maja inne prawo lub inny regulamin porzadku ZK
 
no.. bo wszyscy musza wejsc i wyjsc o tej samej porze. wole nie mowic jak mi bylo smutno jak wszyscy siedzieli juz ze swoimi a ja czekalam i czekalam... troche to nie fair ze przez ich brak organizacji widzenie bylo krotsze.. przeciez skoro wiedza, ze ktos ma widzenie o danej godzinie to powinni ta osobe znalezc wczesniej, zeby czekala na swoje wejscie.. tak w sumie zazwyczaj sie dzieje wiec nie wiem jaki byl problem z moim... ogolnie wiezienie mocno przepelnione to wtedy akurat byl na oddziale dla.... przestepcow seksualnych :confused::mad:
 
Nie martw się blanka, w Polsce nie odliczają tego czasu. Ale pewnie to wiesz.
 
A mnie zastanawia dlaczego w niektórych ZK trzeba siedzieć na widzeniu na przeciwko siebie?
 
wieczny_smutek dlatego ze np sa na zamku , bo moj np. jak byl tez na AŚ tez musialam siedziec na przeciwko jego i rece na stoliku ewentualne dopuszczenie to przytulenie go albo buziaki i to wszystko , a teraz gdy jest na p2 w ZK to moge siedziec kolo niego przytulac sie itd.. I nie ma z tym zadnego problemu ! Ostatnio nawet na kolanach mu siedzialam kilka minut , ale szybko sie to dobro skonczylo bo przyszedl straznik i kazal mi zejsc bo kwit bedzie no , ale i tak bylo dobrze bo moglam tak jak mowie siedziec kolo niego i sie przytulac :)
 
Wieczny smutek to raczej zależy od ZK... W jednym możesz siedzieć obok, a w innym tylko na przeciwko... Po prostu są tak dostosowane... Raz mówisz o aś a raz o p2... to jest różnica....
Endorfinalna nie masz racji w tym momencie... Bo będący w AŚ i w ZK (P1) często mają takie same widzenia... I nie mów, że jeżeli będzie skazany to będzie mógł usiąśc obok... Bo nie w kazdym ZK tak jest...
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra