Oceanio, rozumiem Cię, zwłaszcza, że Ciebie przy tym spotkaniu nie będzie. Rozumiem Twój niepokój i obawy ale myślę też sobie, że dzieci mają stosunkowo prosty świat. Nie wiem jaki jest wiek Twoich chłopców, ale na przykładzie mojej córki mogę powiedzieć, że odkąd wie, jest spokojniejsza. Tak, jakby przyjęła to jako coś, co musi być i już. Na widzenia z tatą się cieszy, siedzi mu na kolanach, a potem nawet jej się leciutko (?) nudzi i dla atrakcji chodzi po soczek do kantyny. Myślę, że z dziećmi będzie lepiej niż możesz przypuszczać, problemem jest to, że to TY nie możesz go zobaczyć, dlatego takprzeżywasz. Ale będzie dobrze, w końcu to minie (truizm ale prawda), trzymaj się i jedz! (nie bądź śmiercią na chorągwi). :serce: :serce: :serce: