Wiesz net. Ja już i tak teraz z własnego mieszkania wyprowadzam się na stancję. Tak mi życie uprzyjemnili w święta i zaraz po nowym roku, że powiedziałem dość.
Dopiero z bezpiecznej pozycji spróbuję jakoś doszukiwać się swoich praw. Przecież po coś te kodeksy (KPA na przykład) są. W głowie się nie mieści mojej, że można ich nie przestrzegać i sobie kpić z prawa. Ale spróbuję też sprawę jakoś pociągnąć. Sam widzisz, że z tym odszkodowaniem nie tak łatwo jest. Musi być strata udowodniona. Osobiście pomysł na taką stratę mam. Spróbuję sprzedać mieszkanie przez kilka biur nieruchomości. Może potwierdzą, że ze względu na restaurację wartość mieszkania spadła.