Zakład Karny w Rzeszowie

  • Autor wątku Autor wątku chlodek88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A jakieś listy mogą tam dostawać czy coś takiego??
 
elfinal moga,najlepiej wyslij priorytetem to dostanie go szybciej.ja to nawet gazety i krzyzowki mojemu bralam jak jechalam na widzenie bo w tej kantynie to nigdy nic niebylo.
 
Wielkie dzięki za odpowiedzi, a gdybym chciała aby on odpisał mi na list (o ile wogóle może?) to muszę wysyłać znaczki? I chciałabym wiedzieć czy te listy są czytane tam przez osoby trzecie? Bo tak gdzieś czytałam, iż są one sprawdzane.
Wydaje mi się że Wasi panowie trochę tam siedzieli :(
 
listy są czytane przez wyznaczonego funkcjonariusza, czy przypadkiem nie są przekazywane w nich nielegalne treści i wiadomosci lub pieniądze, bez różnicy czy to P-1 czy P-2.
 
anthony napisał:
listy są czytane przez wyznaczonego funkcjonariusza, czy przypadkiem nie są przekazywane w nich nielegalne treści i wiadomosci lub pieniądze, bez różnicy czy to P-1 czy P-2.

Bzdura . Listy otwiera jedynie wychowawca przy skazanym i sparwdza czy nie ma w nim jakiś nielegalnych rzeczy. Nikt nic nie czyta :)
 
emi_im napisał:
Nikt nic nie czyta :)

No to masz na bieżąco dowód, że z-ca dyrektora został zdymisjonowany gdyż jego pracownicy nie przeczytali o ewentualnym przemycie lekarstw :sad:
W jednostkach są wyznaczone osoby odpowiedzialne za korespondencje, może to być wychowawca a może to być ktoś z działu ochrony, w zalezności od uregulowań wewnętrznych. Ponadto korespondencja może być cenzurowana oraz osadzony przy napisaniu czegoś nielegalnego może zostać przez dyrektora ukarany.
 
emi_im napisał:
Bzdura . Listy otwiera jedynie wychowawca przy skazanym i sparwdza czy nie ma w nim jakiś nielegalnych rzeczy. Nikt nic nie czyta :)
Może zapoznaj się najpierw z odpowiednimi artykułami mówiącymi o tym tj. art. 90 i 91 KKW zanim kolejny raz udzielisz takiej odpowiedzi i to jeszcze z wykrzyknikiem "bzdura", bo pisząc tak ktoś może naprawdę pomyśleć, że mówisz prawdę. A czytać może tak jak już było napisane nie tylko wychowawca.
 
Akte napisał:
Może zapoznaj się najpierw z odpowiednimi artykułami mówiącymi o tym tj. art. 90 i 91 KKW zanim kolejny raz udzielisz takiej odpowiedzi i to jeszcze z wykrzyknikiem "bzdura", bo pisząc tak ktoś może naprawdę pomyśleć, że mówisz prawdę. A czytać może tak jak już było napisane nie tylko wychowawca.

Wiesz , wątek dotyczy Załęża .. Uwierz mi że tam się nie czyta listów .. Jak napisałam wychowaca otwiera go jedynie w obecności skazanego..
 
emi ma racje, jezeli chodzi o załęże listy są otwierane w obecnosci skazanego ale nie czytane. to oczywiscie dotyczy juz skazanych nie ważne czy R czy P
 
Zreszta tak jest we wszystkich Zk z którymi miałam styczność .
 
No właśnie tutaj piszecie, że w obecności skazanego, a gdy dana osoba czeka na wyrok? Wydaję mi się, że listy są czytane. A co do znaczków to jak to jest? Jestem dopiero pierwszy raz w takiej sytuacji i dlatego wypytuję o wszystko.
 
Gdy dana osoba czeka na wyrok i jest w AŚ to list czyta prokurator ( teoretycznie oczywiście ) :)
 
A osoba która nie dostała jeszcze wyroku ma prawo pisać listy oraz mieć widzenia?? I czy ja mam wysłać tam jakieś znaczki i kartki papieru czy oni tam to dostają?
Ogólnie chciałabym wiedzieć jakie panują warunki tam na sankcji ZK Rzeszów?
 
elfinal napisał:
A osoba która nie dostała jeszcze wyroku ma prawo pisać listy oraz mieć widzenia?? I czy ja mam wysłać tam jakieś znaczki i kartki papieru czy oni tam to dostają?

W ZK w Rzeszowie obowiązują takie same przepisy dotyczące widzeń i korespondencji jak w całej Polsce. Proszę sobie przeczytać stosowne, istniejące na tym forum tematy dotyczące tej problematyki.
 
Witaj elfinal. Z widzeniem nie powinno byc problemu:) Zalatwiasz je w prokuraturze. Tam ustalaja date i czas widzenia. Jezeli chodzi o znaczki to ja sama osobiscie wysylalam znaczki i koperty. A warunki? Jak w kazdym zk. Nie zbyt przyjemnie. Moj jest tam 6 miesiecy na sankcji a dostalam tylko 3 listy. a to wszystko przez tą cenzure.
 
emi_im napisał:
Wiesz , wątek dotyczy Załęża .. Uwierz mi że tam się nie czyta listów .. Jak napisałam wychowaca otwiera go jedynie w obecności skazanego..
Tak, tylko, że przepisy odnośnie sytuacji, w których cenzura ma miejsce dotyczą wszystkich ZK, tak więc nie można powoływać się na to, co piszesz, bo może akurat wychowawca jednak weźmie list i go przeczyta. Regułą jest to, o czym mówi KKW, a nie to, co się dzieje w danym ZK.
 
zuza4 napisał:
Witaj elfinal. Z widzeniem nie powinno byc problemu:) Zalatwiasz je w prokuraturze. Tam ustalaja date i czas widzenia. Jezeli chodzi o znaczki to ja sama osobiscie wysylalam znaczki i koperty. A warunki? Jak w kazdym zk. Nie zbyt przyjemnie. Moj jest tam 6 miesiecy na sankcji a dostalam tylko 3 listy. a to wszystko przez tą cenzure.

Dziękuję za odpowiedź. 6 miesięcy to strasznie dużo. Ja mam nadzieję, że mój posiedzi ok 3 miesiące i dostanie wyrok. Właśnie zastanawiam się czy wysłać list czy jeszcze poczekać trochę. Skoro będzie to czytała prokuratura lub wychowawca to trzeba uważać na każde słowo :rolleyes:
 
Jesli wyslesz list,to bedzie pewny ze jest ktos o nim pamieta;) Lecz niestety najlepiej pisac o "pogodzie", bo w innym przypadku mozesz mu zaszkodzic.Powodzenia
 
No właśnie wiem, trzeba na wszystko uważać, a nie chce żeby przeze mnie miał jeszcze większe problemy.Teraz wogóle nie mam z nim żadnego kontaktu :( Dobrze by było napisać, żeby wiedział, że może na mnie liczyć i że pamiętam o nim.
 
Powrót
Góra